Dodaj do ulubionych

Zakazane święta

02.12.07, 21:03
..coraz częściej czytając prasę i oglądając TW zastanawiam się o co chodzi
rządom co niektórych krajów Unii z tymi świętami jak np.Boże Narodzenie...w
imię "poprawności politycznej"zaczynają wprowadzać do szkół zakazy śpiewania
kolęd..czy też ubierania choinki a nawet co dziwne rysowania choinek przez
dzieci na lekcjach..dla mnie mimo ze nie jestem katolikiem wydaje sie to
sprawą niezrozumiałą,przecież Europa jest z gruntu chrześcijańska i zaczyna
przypominać to paranoję, taka nadgorliwość spowodowana obawą urażenia innych
wyznań,ja jestem zdania..że jeżeli zdecydowali sie oni tu przybyć i zamieszkać
to powinni szanować panujące tu obyczaje a nie drzeć sie w niebogłosy na każdy
objaw tradycyjnej chrześcijańskiej kultury tylko dlatego ze wiedzą że władze
trzesą tyłkami przed muzułmanami czy hindusami...nie podoba mi sie to..mam
nadzieję ze w Polsce nie doczekam czasów kiedy to dziecko bedzie karane tylko
dlatego że narysowało choinkę na lekcji..
Obserwuj wątek
    • crysstiano Re: Zakazane święta 02.12.07, 21:41
      mysle ze w polsce nigdy do tego nie dojdzie...
      przegiecie w zadna strone nie jest dobre. mnie osobiscie wkurwia że w polsce tzw
      uczucia religijne staja sie orężem walki. np proces nieznalskiej- paranoja do
      kwadratu. dziewczyna zostala skazana nie pamientam, ale chyba na prace
      spoleczne. jednoczesnie nie ma komu osadzac bandziorow. polska jest chora oaza
      fanatykow religijnych
      • orin Re: Zakazane święta 03.12.07, 08:40
        Oczywiście, że przegięcia są niezdrowe, tylko czy na pewno porównujesz podobne
        zjawiska?
        Proces Nieznalskiej nie jest przegięciem w drugą stronę lecz zupełnie innym
        zjawiskiem. Można to bardziej porównać do oskarżeń i afer związanych z
        wykorzystywaniem zakazanej symboliki nazistowskiej. Czy ujmiesz się tak samo za
        chłopcami z Młodzieży Wszechpolskiej pozdrawiających się w odbierany negatywnie
        przez większość sposób?
    • p_k_79 Re: Zakazane święta 02.12.07, 21:43
      Jest też druga strona medalu - Dzieci, które nie rysują i nie
      śpiewają, a są przypadkami jednostkowymi, od razu są na
      widelcu "odmieniec"..
      • debest3 Re: Zakazane święta 02.12.07, 22:15
        ale Ty mówisz o Polsce..gdzie niekatolików traktuje się często niezbyt
        wyrozumiale..mnie chodziło raczej o to że choinka i Mikołaj stały się częścią
        nie tylko katolickiej kultury...mnie nie przeszkadza np.ubieranie
        choinki,dawanie prezentów,śpiewanie kolend,ponieważ uważam że te święta stają
        sie raczej tradycją zapisaną w kalendarzu coraz większej rzeszy ludzi którzy nie
        są katolikami,ale uważają tak jak ja że to jest zapisane w naszej kulturze i nie
        należy z tym walczyć..ale jeżeli ktoś nie chce w ten sposób obchodzić tych świąt
        to jego sprawa i nie powinno narzucać się komuś czegoś odgórnie...jakoś nie
        słyszałem żeby w krajach starej Unii zabronili muzułmanom obchodzić Ramadan,
        • p_k_79 Re: Zakazane święta 02.12.07, 22:20
          Mi też nie - mówimy w tym przypadku o świecie Dorosłych.. Dzieci
          bywają okrutne dla "odmieńców"..
        • asiouek Re: Zakazane święta 02.12.07, 22:53
          mysle, ze to smutne, jesli faktycznie tak zakazuja... moja corka chodzi teraz do
          przedszkola w Niemczech, gdzie sa i muzulmanie i prawoslawni, no a gros to
          ewangelicy. wspolnie pieka pierniczki, zapalaja co tydzien swiece na wiencu
          adwentowym, fajne to jest... mysle, ze gdyby los mnie rzucil w zupelnie inna
          kulture, to chcialabym, zeby moje dziecko uczestniczylo wlasnie w tych innych
          swietach, obrzedach. wazne jest nie to, ze musi byc jakas konkretna forma
          obchodzenia swiat, ale ze przezywamy i robimy to razem...
          • vuurvliegje Re: Zakazane święta 03.12.07, 07:11

      • orin Re: Zakazane święta 03.12.07, 08:47
        To nie jest druga strona medalu, to zupełnie inna sytuacja. Coraz
        powszechniejsze, oficjalne zakazy symboliki Świąt Bożego Narodzenia (choćby
        wystawianie choinki na niektórych uczelniach amerykańskich) można porównać do
        ograniczeń wolności słowa związanych z zakazami propagowania "kłamstwa
        oświęcimskiego" czy używania symboliki faszystowskiej.

        Ty piszesz o zupełnie czymś innym, o tym, o silnej potrzebie wśród dzieci i
        młodzieży identyfikacji grupy. To zjawisko uniwersalne i dotyczące wszelkich
        społeczności, można tylko mówić na jakich poziomach się odbywa. Jak traktowana
        jest studentka, gdy okaże się że jest dziewicą? Jak traktowani są młodzi
        odrzucający wszelkie odżywki i alkohol?
        Zjawisko "odmieńca" jest powszechne, powierzchowne i przeceniane.
    • buka007 Re: Zakazane święta 03.12.07, 07:37
      a w ktorych krajach zakazuja? rzuc jakims linkiem..
      W Berlinie sa szkoly, w ktorych 90 % dzieci jest wyznania
      muzulmanskiego i nie slyszalam, zeby w imie poprawnosci czegokolwiek
      tam zabraniano.. uncertain/
    • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 13:31
      Wszyscy albo nikt. Wszystkie religie czy inaczej: wyznania albo
      żadne, skoro jt rozdział państwa od kościoła przynajmniej formalny.
      Jednakowoż większość powinna respektować prawa mniejszości. wink
      • szwagier_z_niemodlina Bo moherowy beret w niejdena trabe dmucha 03.12.07, 13:43
        Bo jest i ta odmiana postepowa. To tyaki typ mentalnosci: zabronimy bo cos
        "obraza" i ze rzeczywistosc nie jest jest "za". Mieszcza sie w tym i te
        kalifornijskie pomysly zeby slow "mama" i "tata" zabronic bo obrazaja, tych co
        np. maja dwie mamy. Jakby kazdy czlowiek byl taka sztywna kula, ktora nijak sie
        dopasowac nie moze i albo peknie albo zlamie to na co na nia napiera. Widac ze
        to wymyslaja ci co nigdy komunikacja miejska nie jezdzilismile)

        Natomiast, Orinie, twoja analogia z klamstwem oswiecimskimi czy faszystowska
        symbolika jest chybiona. Tu nie idzie o urazanie niczyich uczuc religijnych,
        tylko o brak szans na propagowanie dzis ideologii i symboliki zbrodniczego
        panstwa. Ze jednoczesnie moden sa koszulki z Che Guevera a moze beda i ze
        Stalinem? To tylko niedoskonalosci swiata dowodzi.
        • orin Re: Bo moherowy beret w niejdena trabe dmucha 03.12.07, 14:13
          Tak, trochę nie trafiłem z porównaniami.
          Bardziej chodziło mi o poruszoną sprawę Nieznalskiej. Swobodę wypowiedzi można
          ograniczać zarówno od strony np "kłamstwa oświęcimskiego" jak i urażania
          istotnych odczuć religijnych.

          • szwagier_z_niemodlina Re: Bo moherowy beret w niejdena trabe dmucha 03.12.07, 14:42
            Nieznalska to jest inna sprawa niz przepis, ktory reguluje cos w szkole. Ten
            drugi przypadek, to zalozenie ze cos uznajemy za z gory zle i szkodliwe, a
            przeciwienstwo tego za pozadane. Tak jak regulujemy przepisem obecnosc gasnic i
            ich zastosowanie do pozarow tych a nie innych rzeczy. Czysta technika.

            Nieznalska to problem sztuki, sila rzeczy nie tak latwo regulowalny przez
            przepisy. Tu sie prosi o pewna elastycznosc, w moim odczuciu. Gdyby ona byla to
            nawet sensu by nie mialo robienie takich prowokacji. Bo jak isc ta droga to
            karykatur w "Jylland Post", tych Mahometa tez trza by bylo zabronic.
      • orin Re: Zakazane święta 03.12.07, 14:21
        Nie rozumiem. Co ma wspólnego rozdział kościoła od państwa z rysowaniem na
        lekcji choinek czy możliwością ustawienia w holu uniwersytetu choinki?

        Jedyny taki restrykcyjny rozdział, tzw negatywny rozdział kościoła od państwa,
        polegający na całkowitym zepchnięciu kwestii religijnych w sferę prywatną jest
        praktykowany we Francji.
        Co ciekawe, nie przeszkadza to rządowi finansować budowy meczetów.
        • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 15:05
          A wspólnego ma tyle, iż instytucje państwowe powinny zachować
          bezstronność, pluralizm,... Albo ustawiać choinki, krzyże, do tego
          jakieś żydowskie symbole, islamskie, jakieś hinduskie,
          buddyjskie,.... Albo żadne. Fakt, Polska z gruntu jt katolicka, od
          wieków chrześcijańska. Więc może z tego powodu katolicyzm jt niejako
          faworyzowany.
          Ja tu nie chcę wszczynać niepotrzebnych dyskusji. Chciałabym, aby
          każda religia czy wyznanie było traktowane jak wszystkie pozostałe.wink

          Francja.. ale tak samo u nas. Formalnie jt rozdział jednego od
          drugiego usankcjonowany konkordatem, co nie wadzi pakować
          publicznych pieniędzy w Świątynię Opatrzności.
          wink
          • szwagier_z_niemodlina Re: Zakazane święta 03.12.07, 16:20
            menk.a napisała:

            > buddyjskie,.... Albo żadne. Fakt, Polska z gruntu jt katolicka, od
            > wieków chrześcijańska. Więc może z tego powodu katolicyzm jt niejako
            > faworyzowany.
            > Ja tu nie chcę wszczynać niepotrzebnych dyskusji. Chciałabym, aby
            > każda religia czy wyznanie było traktowane jak wszystkie pozostałe.wink

            A tradycja co czescia naszej tozsamosci, ze jako adwokat diabla wtrace? W
            koncusmy bardziej chrzescijanscy jak buddyjscy.

            Toc przecie w sprawach daleko mnie powaznych swojej tradycji przestrzegamy
            schabowe podajac w stolowkach, gdy tymczasem mongolska gotowana barania glowa z
            oczami jako przysmakie rzadko w pracowniczych bufetach gosci, choc pewnie
            niejednemu Mongolowi byloby milo.

            Czemu mamy tak fuandamentalnie podchodzic i zero-jedynkowo. Ze albo
            katolickie/chrzescijanskie i tylko i tylko w ogole, albo wszystkie po rowno z
            druidyzmem i jezydamismile

            • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 16:39
              Advocatus diaboli niech raczy pamiętać, iż niewielu rodaków naszych
              chciałoby spróbować byczych jąder w galarecie tudzież gotowanego
              jaja kurzęciego z zalęgniętym w środku kurczakiem znaczy czymś co
              dopiero miało stać się kurczaczkiem. A w wielu krajach uchodzi to za
              rarytas. Jakoś nie czuję potrzeby zajadania się tym.wink
              Kultura, tradycja, itd.
              Polska nie jt krajem wyznaniowym. Na szczęście.
              Zero-jedynkowo? Wszyscy albo nikt? Dlaczego nie? Chciałabym poznać
              inny punkt widzenia. Może Twoje argumenty mnie przekonają. Na razie
              się waham, aczkolwiek cały czas trzymam się jednak tego, co
              napisałam wcześniej.
              Oddaję Ci głos. Czas startwink)
              • szwagier_z_niemodlina Re: Zakazane święta 03.12.07, 16:57
                A ja wiem... Nie mam wyrobionych pogladow na te sprawe, najwyzej pare
                obserwacji. Zawsze mi sie zda ze lepiej jak sie ludzie spokojnie sami czegos
                dopracuja. Tam gdzie wspolistnialy np. dwa wyznania chrzescijanskie ongi, np.
                prawoslawni z katolikami, dochodzilo do malzenstw miedzy nimi, bo krew nie woda
                a afekt to afekt ekumeniczny jest, nie wybiera. I byly dzieci z tego. Jak teraz?
                Tak sie porobilo, nikt chyba prawa z tego nie zrobil, pewnie hierarchowie kleli
                a miejscowi proboszcze mieli hierarchow w nosie - dziewczynki szly po wierze
                matki, chlopcy po ojca.
                Jakos sie uksztaltowalo - niedoskonale, niesprawiedliwe, umowne - ale praktyczne
                i pare pokolen za tym stalo.

                Bielsko-Biala przed wojna - swieto panstwowe, 11 listopada, szedl pochod
                mieszkancow. Od kosciola przez zbor, do synagogi. Wszedzie sie zatrzymywal. Samo
                wyszlo. Pewnie z CK tradycji.

                I tak mysle, lepiej ze tak, samo z siebie niz jak jakas natchniona madrala
                wymysli cos doskonale sprawiedliwego i doskonale niepraktycznego. I zrobi z tego
                przepis.
                Niech to robi przedszkolanka czy nauczycielka I-III zeby wytlumaczyc ze ktos
                czegos nie je, albo swietuje kiedy indziej. I jak na choinke ksiadz przyjdzie to
                niech go poinformuje ze tu mamy np. Hindusa, ktoremu sie podoba ale paciorka nie
                odmawia.
                W tym klimacie bym to widzial, zeby zwykla kulture osobista i empatie stosowac.
                Bardzo wielka czesc tego, IMHO znow, co mamy za tolerancje jest tak naprawde
                przejawem kultury osobistej. Nie dlatego nie obrzucam na ulicy czarnego
                czlowieka obelga zem tolerancyjny i kazdego dnia przy myciu zebow przepowiadam
                sobie liste win bialej cywilizacji wobec Afryki. Tylko dlatego ze generalnie
                nikogo nie obrzucam obelgami, bo mi sie nie spodobal.
                Poza wszystkim trzeba zyc ze soba bo siwat jest coraz mniejszy.

                Przepraszam zem sie tak nieoryginalnie rozpisal.
                • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:12
                  Bardzo ładne. I zgoda, na wszytsko zgoda. Ale to tylko... myślenie
                  życzeniowe. Albo gdybologia. 'Gdyby wszyscy mieli serce na
                  dłoni... ' Niestety nie mają, stąd konieczność sankcjonowania.
                  Tak czy inaczej ładny obrazek.wink
                  • szwagier_z_niemodlina Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:35
                    Hmm.. ALe skad to sie bierze? Moze powinnismy zlozyc pewne sprawy w rece pan od
                    klas I_III, ktore lubia dzieci niz politykow czy intelektualistow ktorzy nie
                    lubia nikogo (oprocz siebie). To raz. Dwa ze Europejczy mielismy wlasne tradycje
                    wspolistnienia, ktoresmy rozwalili wlasnymi czolgami. I teraz usilujemy na nowo
                    budowac "nowe swieckie tradycje". A cos co istnialo 300 lat zawsze bedzie lepsze
                    od tego co sie teraz wprowadza. Nawet ludzie od marketingu to wiedza, a oni na
                    ogol wiedza nie za duzo smile
                    • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:40
                      Zagalopowałeś się. Europa nigdy w przeszłości nie była oazą spokoju.
                      Ogniem i mieczem walczono o i za wiarę. Nie zapominajmy o tym.
                      Nie zapominajmy o czasie teraźniejszym. Vide kraje byłej Jugosławi.
                      Serbowie i Albańczycy . Wycinają się od małego muzułmanie z
                      prawosławnymi. Zatem aż tak słodko nie było i nie jt. wink
                      Pamiętam jak na egzaminie wstępnym z polskiego do ogólniaka ('97)
                      pisałam, iż jedna z przyczyn wojny na Bałkanach była nietolerancja
                      wyznaniowa.wink
                      • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:41
                        Upss popełniłam bykawink
                      • szwagier_z_niemodlina Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:48
                        Pewnie, pewnie. Ale w okresie miedzy pogromami czegos sie dopracowalasmile
                        A pisalem ze to moje luzne przemyslenia, budowlaniec jeste...
                        • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:53
                          No. W okresie lizania ran. Kiedy do 'obcych' mówiło się 'dobry
                          piesek' jednocześnie szukając odpowiednio dużego, sękatego kija.
                          No już żartuję sobie.wink)
                      • orin Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:48
                        Szwagier pisał o Polsce.

                        > Pamiętam jak na egzaminie wstępnym z polskiego do ogólniaka ('97)
                        > pisałam, iż jedna z przyczyn wojny na Bałkanach była nietolerancja
                        > wyznaniowa.

                        Mało istotna przyczyna. Było wiele znacznie ważniejszych.

                        PS. Co to za obsesja z tymi błędami? Menka, spokojnie, to nie matura wink
                        • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:51
                          PL to też nie jt kraina tolerancją płynącawink
                          Byki rażą mnie po oczach. A po uszach wszelakie 'włańczanie'
                          i 'dwajścia'. Przesadzam??wink
                          • szwagier_z_niemodlina Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:57
                            Nie nie przesadzasz! smile) Ale nic tak na mnie nie dziala jak belkot marketingowy.
                            • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 18:02
                              Ja bełkoczę? Bo nie wiem czy to do mnie, o mnie, czy tak ogólnie.wink
                              • szwagier_z_niemodlina A gdziezbym smial 04.12.07, 09:51
                                menk.a napisała:

                                > Ja bełkoczę? Bo nie wiem czy to do mnie, o mnie, czy tak ogólnie.wink

                                Drugi raz w tym watku masz watpliwosc czy ja aby dosc obcesowo cie nie obrazam smile)
                                A zasby, by mi to do glowy nie przyszlosmile

                                Po prostu, belkot marketingowy uwazam za jedna z najobrzydliwszych metod
                                deformacji polszczyzny.
                                Masz tu przykladzik:
                                www.internetstandard.pl/news/132911.html
                                • menk.a Re: A gdziezbym smial 04.12.07, 11:33
                                  Bo gdybyś zaczął mnie obrażać czy ktokolwiek inny to ja od razu
                                  znikam i maglarstwa nie urządzam. Nie da się mnie sprowokować.
                                  Przynajmniej do tej pory nikomu się to nie udałowink
                                  A co do marketingu... nie uciekniemy przed nim.wink
                                  • szwagier_z_niemodlina Re: A gdziezbym smial 04.12.07, 11:45
                                    menk.a napisała:

                                    > Bo gdybyś zaczął mnie obrażać czy ktokolwiek inny to ja od razu
                                    > znikam i maglarstwa nie urządzam. Nie da się mnie sprowokować.
                                    > Przynajmniej do tej pory nikomu się to nie udałowink

                                    Ani mam w tym wzgledzie ambicje, ani umiejetnosci. Jezeli jakos poczulas sie
                                    szturchnieta sad(, to moj kompleks nosorozca rosnie znowu.
                                    Nie bylo zamierzone, slowo honoru.

                                    Kompleks nosorozca: jakbys sie nie obrocil, zawsze cos zadem przewrocisz.
                                    • orin Re: A gdziezbym smial 04.12.07, 12:30
                                      Szwagier, ten nosorożec to nie tylko line extention, komplementarny koncept czy
                                      inwertyka produktowa ale rewelacyjny brand niepodlegający substytucji w
                                      portfolio targetowanym na aktywnego konsumenta interaktywnego czyli Prosumenta
                                      tudzież identyfikujący progresywną dominantę image'ingową ...

                                      Ufff, mam nadzieję, że zrozumiałeś.
                                      • szwagier_z_niemodlina Re: A gdziezbym smial 04.12.07, 12:45
                                        > Ufff, mam nadzieję, że zrozumiałeś.

                                        Ze nosorozo jest wporzo, to miales na mysli, you know, man?

                                        PS. Podziwiam, podziwiam smile
                                    • menk.a Re: A gdziezbym smial 04.12.07, 12:54
                                      Już się nie tłumaczwink Ja tylko zapytałam czy to było do mnie, o
                                      mnie.wink
                                      • szwagier_z_niemodlina Re: A gdziezbym smial 04.12.07, 13:54
                                        smile
                                        Sama zaczelasbig_grin
                • orin Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:14
                  A żeś to Waćpan gładko wykoncypował! Hetmańska głowa!
                  • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:26
                    orin napisał:

                    > A żeś to Waćpan gładko wykoncypował! Hetmańska głowa!

                    Szwagier zapewne śladem Zagłoby pija 'oleum' i miód pitny wink))))))
                    • szwagier_z_niemodlina Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:36
                      Yhyhysmile Ja po prostu nie znosze organicznie stanow napuszenia.
                      • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:42
                        Kto się puszy???? Polska papugą narodów?wink
                        • szwagier_z_niemodlina Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:45
                          Takie rozne naprawiacze swiata przepisami...
                          • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:55
                            Hmmm juz starożytni Egipcjanie trochę zmieniali koryto Nilu, by
                            wylewał tam, gdzie były pola uprawne. Dlatego naprawiacze
                            sankcjonują pewne sprawy przepisami , by było klarowniej. Skutki...
                            jak widać.wink
                            • szwagier_z_niemodlina Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:58
                              To ja sobie teraz w ramach naprawy swiata opuszcze te niegoscinna budowe i
                              uwolnie troche internet od siebie smile
                              Poki co smile
                              • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 18:02
                                No to jeszcze powiedz jak Arni: I'll be back, baby! ;DD))))
    • skiela1 Re: Zakazane święta 03.12.07, 16:52
      To jest tworzenie takiej sztucznej tolerancji na sile.
      Zapytaj sie muzulmanina czy mu przeszkadzaja koledy albo choinka to sie usmieje.
      • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:28
        skiela1 napisała:

        > To jest tworzenie takiej sztucznej tolerancji na sile.
        > Zapytaj sie muzulmanina czy mu przeszkadzaja koledy albo choinka
        to sie usmieje
        > .
        >
        >
        Pewnie, jeśli choinki nie będzie musiał oglądać i kolęd słuchać.;D
        Hmm nie znam żadnego muzułmanina. A przynajmniej nikt mi się nie
        przeznał do innego wyznania. No chyba że do agnostycyzmu lub
        ateizmu. wink
        • skiela1 Re: Zakazane święta 03.12.07, 17:48
          menk.a napisała:


          > Pewnie, jeśli choinki nie będzie musiał oglądać i kolęd słuchać.;D

          Jesli decyduje sie zamieszkac w kraju wielokulturowym,wtedy nie ma innego wyjscia.
          • menk.a Re: Zakazane święta 03.12.07, 18:01
            I tu ja sie zastanawiam.
            Skoro kilometry arabów przejechały do Francji, na Wyspy (wystarcza
            te 2 przykłady) w poszukiwaniu wolności, spokoju, pracy, szans to
            czemu mordują , palą, niszczą,.... Przedmieścia Paryża znów mogą
            stanąć w ogniu..
            Europa najpierw pozwoliła przyjechać obcym licząc na tanią siłę
            roboczą. Z kolei ci obcy odgradzają się od reszty społeczeństwa (de
            facto to społeczeństwo ramion do nich nie wyciąga). Narasta gniew i
            frustracja. Oni nie czują się wdzięczni (okropne uczucie
            wdzięczność, sama go nie lubię, nie wiadomo co z nim zrobić). A na
            efekty nie trzeba długo czekać. Bomba do ręki i do metra...
    • sibeliuss Re: Zakazane święta 04.12.07, 22:37
      Nie mam zdania, nie chcę go mieć.
      • orin Re: Zakazane święta 04.12.07, 23:05
        > Nie mam zdania, nie chcę go mieć.

        Ale chcesz nam o tym oznajmic. Jesteśmy pod wrażeniem. Diękujemy!
        <Aplauz>!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka