Dodaj do ulubionych

Firmowe "wigilje"

06.12.07, 09:19
Te szczere życzenia, wszystkich lubimy i łamiemy się z nimi
opłatkiem. Powinniśmy z wszystkimi, bo opłatek to symbol pojednania.
Czy to znaczy, że od takiej wigilii wszystkich w pracy lubimy?
Obserwuj wątek
    • lelu Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:21
      Wybaczamy sobie prawdziwe i wyimaginowane błędy i przykrości.
      • sibeliuss Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:23
        lelu napisał:

        > Wybaczamy sobie prawdziwe i wyimaginowane błędy i przykrości.

        I tak całujesz wszystkich jak Gierek Breżniewa?
        • lelu Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:31
          Oni to robili z miłości. Ja w geście przebaczenia, prosząc o
          przebaczenie- jak biskupi polscy, niemieckich. Z podobnym skutkiem,
          bo za rok wszystko powtarzam.
          • sibeliuss Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:35
            I wybaczasz tak hurtowo?
            (oj coś mi się wydaje, że mimo wszystko myślisz wtedy coś innego).
            • lelu Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:52
              Na początku jestem szczery, ale potem mi to przechodzi, stąd ta
              powtórka za rok. Próbować jednak trzeba.
              • sibeliuss Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 10:09
                To można tak "próbować" do końca świata. Dla mnie to jednak brak
                szczerych intencji.
                • kris01 Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 17:51
                  Czy ty nie przestajesz biadolić???
                  Po prostu powinieneś wziąć urlop i jak zająć sie krytykom wszystkiego poza sobą tongue_out
                  • parachute Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 19:18
                    wyjąłeś mi to z...ustsmile
    • ginger43 Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:22
      Nie próbowałam takiej metody lubienia - może warto sprawdzić,
      czasami w szaleństwie jest metoda smile

      _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

      "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
      • sibeliuss Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:24
        Pocałunek Judasza też może być zbawienny?
        • ginger43 Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:25
          Chyba nie dlatego z Judaszami się nie całuję na wszelki wypadek, a
          może coś przez to tracę, kto wie tongue_outPP

          _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

          "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
          • sibeliuss Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:29
            Niestety ja jestem zbyt oczywistym człowiekiem i nawet przy tak
            uroczej okazji nie będę udawał, że mam też wrogów. Gdyby się
            okazało, że wszyscy są moimi przyjaciółmi - zacząłbym się bać.
            • ginger43 Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:35
              Z powodu właśnie takiego zachowania patrzono czasami na mnie jak na
              dziwadło. Tak samo nie lubię przyjmować życzeń od osób, które wiem,
              że za mną nie przepadają, bo wątpię w ich szczerość.
              "Przyjaciel wszystkich, nie jest niczyim przyjacielem" Arystoteles
              i to jest święta prawda.
              -_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

              "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
              • sibeliuss Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:52
                To są już dwa dziwadła smile
            • asiouek Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:38
              Czy tylko przyjaciołom składamy życzenia???
              • ginger43 Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:42
                Zależy jak w tym kontekście rozumieć słowo przyjaciel? Składam
                życzenia przyjaciołom, znajomym, czasami obcym ludziom, unikam
                jedynie osób, których wyraźnie "nie trawię", bo to nie byłoby
                szczere, więc po co, lepiej czasami pominąć pewne sprawy milczeniem.

                _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
                • asiouek Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:54
                  Chodzi o to, co napisał Sib, podzielił ludzi na albo wrogów, albo przyjaciół, a
                  jest jeszcze masa ludzi na na wpół obojętnych czy nijakich... takim też składamy
                  zdawkowe życzenia...
                  • ginger43 Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 10:01
                    No tak, ale to oczywiste, że to jest skrót myślowy i wiadomo o co
                    chodzi.
                    _-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

                    "Sensem istnienia jest... istnienie sensu"
              • sibeliuss Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:59
                asiouek napisała:

                > Czy tylko przyjaciołom składamy życzenia???

                Wrogom też, ale mniej serdecznie. Nie pytaj dlaczego tak mam.
                • asiouek Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 10:01
                  No widzisz, a wrogom powino się składać tym szczersze życzenia - w końcu moc
                  życzeń świątecznych wielką jest, nieprawdaż? - co by im się w główkach
                  poprzestawiało!
                  • sibeliuss Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 10:07
                    Potwórzę, mam inaczej.
                    Jestem w tych sprawach mało elastyczny (bo ja nie mam uprzedzeń bez
                    jasnych powodów i każdy "wróg" wie o co mam "wąty")
            • orin Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:43
              Sibeliuss, a jak mijasz rano takiego firmowego wroga to pokazujesz mu środkowy
              palec czy też, o zgrozo, życzysz mu miłego dnia mówiąc "dzień dobry"?
              • menk.a Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 10:00
                Nie, Sib nie chwali dnia przed zachodem słońca mówiąc 'dzień dobry'.
                Sib mówi do takiego: 'pier... się!' i to dopiero jt miłe i
                przyjemnewink)
              • sibeliuss Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 10:03
                Dobre wychowanie nakazuje przywitać się, ale ręki nie muszę podać i
                nie podaję.
                • orin Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 10:49
                  Więc zasady dobrego wychowania pomogą też w takiej firmowej wigilii. A jest
                  okazja, żeby choć przez chwilę inaczej spojrzeć na "wroga".
                  Ale ja też nie lubię takich firmowych śledzi czy jajeczek.
                  • sibeliuss Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 11:42
                    Idę, bo wypada.
        • menk.a Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:53
          sibeliuss napisał:

          > Pocałunek Judasza też może być zbawienny?

          Oj, Judasza wybrał sam Najwyższy, by spełnił proroctwo. wink
    • asiouek Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:25
      Jak dotąd ani w pracy, ani na studiach (bo tam też mieliśmy spotkania opłatkowe
      studenci-wykładowcy) nie miałam oporów przed składaniem komuś życzeń...
      Może dlatego, że wszędzie prcuję nie dłużej niż półtora roku, nie zdąży się
      wteyd kogoś znielubić...
    • menk.a Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 09:52
      Nie. Nie wszystkich lubimy. Choć wszystkim dobrze życzę. Tym,
      których wolę unikać, składam życzenia krótkie, bez wylewności,
      enigmatycznie.
      Innym, których bardziej lubię, lepiej znam.. tutaj mogę sobie
      pozwolić na więcej.
      Generalnie jednak unikam takich spędów. Tych śledzików i jajeczek.
      Nie wiem jak będzie w tym roku. Pewnie też mi się upiecze, bo od 20
      nie będzie mnie w pracy.wink
    • projek Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 10:40
      Z zespole jestem na to gotowy - bo atmosferę mamy dobrą. Zastanawiam
      się czy aby w niektórych przypadkach - zbiorcza firmowa wigilia nie
      złożyć naprawdę szczerych życzeń - nie robiąc z siebie hipokryty.
      Myślę że niektórym osobom należało by się tak od serca pożyczyć.
    • agulaszek Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 10:50
      Kochamy sie jak cholera, dobrze, że najczęsciej mam wtedy dyżur smile))
    • mamakrzysia4 Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 18:14
      eeeeeeeee
      nie znoszę tych imprezek wszyscy niby takcy mili a to wszystko na
      pokaz i takie nieszczere
      • czarna9610 Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 18:28
        na szczęście nie łamiemy sie w firmie opłatkiem i rzucamy takie ogólne Wesołych
        Swiąt, tak jak to rzucam w przelocie pani na poczcie, sąsiadce czy
        listonoszowi ,
    • debest3 Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 18:31
      nie cierpię tych imprez...takie dęte,najgorzej mnie wkurzało zawsze ,że zamiast
      komuś składać życzenie to miałem ochotę go ździelić bez łeb..dotyczyło to
      szefów,cały rok Ciebie okradali,traktowali jak śmiecia a na te zakładową wigilię
      udawali dobrych wujków..bleee,zawsze szukałam pretekstu żeby sie od tej szopki
      wykręcić,a te prawdziwe życzenia składalismy sobie w swoim gronie osobno bez
      tych bufonów
    • chaladia Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 19:52
      Generalnie lubię w moim Dziale wszystkich. Oczywiście jest to
      ograniczone do stosunków służbowych i takich prywatnych, jakie się
      przy okazji muszą do służbowych dołączyć. Tak, wiem że paru kolegów
      jest za PiSem, a jeden za LPRem i że jego syn jest w Młodzieży
      Wszechpolskiej. Ale to nie przeszkadza nam w dobrym wykonywaniu
      pracy i szanowaniu wiedzy i umiejętności każdego. Bo przecież każdy
      ma jakieś talenty, tylko trzeba je umieć odnaleźć i pozwolić mu je
      doskonalić... I na takich zasadach porzełamię się ze wszystkimi
      opłatkiem z życzeniami, żeby nam się dobrze współpracowało w
      przyszłym roku, żeby w domu każdy miał to, czego sobie zyczy i żeby
      dopisywało mu zdrowie. Politycznych życzeń się nie składa.
    • czarnaandzia Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 19:54
      Od niedawna nauczyłam się nie całować z osobami,których nie lubię.
      • asiouek Re: Firmowe "wigilje" 06.12.07, 20:29
        Rety, ja największy problem mam z całowaniem. Jedni przyzwyczajeni do trzech
        całusów w policzek, inni do cmoknięcia jednego w powietrze koło ucha, jeszcze
        inni tylko mocny uścisk... Kilka razy przez to cmokałam kogoś niechcący w ucho
        albo w ogóle nie trafiałam... Skomplikowane to kurcze jest, mogliby ujednolicić!
    • margala a firmie jednoosobowej? 08.12.07, 23:54
      Czy w swojej jednoosobowej firmie powinienem sobie zrobić wigilię?

      PozdrawiaM.
    • luba91 Re: Firmowe "wigilje" 09.12.07, 18:05
      Musimy byc poprawni i nie ma znaczenia czy sie lubimy czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka