skiela1
18.01.08, 15:36
Jak to jest, że jedni z nas uwielbiają mięso i nie wyobrażają sobie posiłku,
który mógłby go nie zawierać, a inni nieustannie wcinają warzywa?
W każdej zwykłej sytuacji powiedzieliśmy „kwestia gustu", bo przecież nie
wszystkim wszystko musi smakować. To prawda, każdy ma swoje upodobania, smaki
czy zachcianki.
Jednak czy ktoś kiedykolwiek się zastanawiał skąd się bierze gust?
To samo pytanie zadali sobie naukowcy z Londynu. Szukając odpowiedzi na to
pytanie posłużyli się eksperymentem. Poznali upodobania kulinarne trzech
tysięcy par bliźniaków, po czym podzielili ich na grupy i porównali ich kody
DNA. Okazało się, że u ponad 40 proc. badanych, za kulinarne preferencje
odpowiadają geny. Najsilniej związek ten był widoczny w przypadku uzależnienia
od kawy.
Bardziej zaskakujący jest fakt, że prócz niej, związek między gustem, a DNA
widoczny jest u ludzi, którzy lubią doprawiać potrawy...czosnkiem.
W tym miejscu rodzi się pytanie - na ile kulinarne upodobania wynikają z
genów, a na ile są kwestią przyzwyczajenia. Może to pochodna obu tych
czynników? A może lubimy to, czego właśnie nasz organizm się domaga, bo
brakuje mu np. wapna, żelaza czy określonych witamin?
/nawidelcu.pl/