skiela1
13.05.08, 04:50
Człowiek wiosenny tak ładnie otwiera się na piękno. Każdy przejaw świeżości
cieszy oczy, znudzone szarością; ulecza nosy, stęsknione woni dziewiczych i
zwiewnych.
Świergot ptaków mile uszy nastraja. Jeszcze nie narzekamy na beznadziejne
okulary przeciwsłoneczne, spoconych ludzi w tramwaju.
Jeszcze nie chcemy rozglądać się za procą, którą niejeden, od połowy lipca,
odstrzeliłby drozda, szczygła czy innego wróbla, za próby bycia budzikiem o
4.30 rano.
/WP/
tez zauwazylam,ze ludzie jakby mniej narzekali.