altu 17.09.03, 12:32 Pora na małe co nieco w pracy... Co wcinacie? W pracy czy macie wychodne? Ja przekąszam kurczaczka... ale w pracy... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vika411 Re: Lunch time 17.09.03, 12:41 Ja przed kompem chleje herbatke i zagryzam szynka suszona-to taki tyrolski wynalazek.Twarde jak licho i wlazi w zeby ale niezle.Bula lezy odlogiem bo szynka leprza...Wychodne a raczej wyjezdne bede miec o piatej...to mamy czas pogadac Odpowiedz Link
balkan Re: Lunch time 17.09.03, 12:50 No ja własnie wróciłam z obiadku... dziś był barsz z uszkami... całkiem niezły... Odpowiedz Link
vika411 Re: Lunch time 17.09.03, 12:52 balkan napisała: > No ja własnie wróciłam z obiadku... dziś był barsz z uszkami... całkiem > niezły... No tos mi narobila apetytu a tu...ni maaaaaa Przy okazji dziekuje za obrazki.Straaasznie fajne))))))) Odpowiedz Link
zo_h Re: Lunch time 17.09.03, 13:07 Swojskie pierożki - właśnie skwierczą na patelni .... . ................. www.zoh1w2.prv.pl Odpowiedz Link
thomasch Re: Lunch time 17.09.03, 13:13 frunze napisała: > Zupka chińska Oj, ja bym tego nie zjadł za dopłatą. Odpowiedz Link
frunze Re: Lunch time 17.09.03, 13:14 Nie była zła. A w domu czeka na mnie papryczka faszerowana, mniam, mniam. Odpowiedz Link
altu Re: Lunch time 17.09.03, 13:16 Ej.. nie pisz, co masz w domu, bo tu co niektórzy głodem przymierają, albo mają jakieś plastikowe jedzonka... A ja coś mexykańskiego bym zjadła... Odpowiedz Link
balkan Re: Lunch time 17.09.03, 13:18 Już dziś po raz kolejny słyszę o papryce faszerowanej... chyba będę musiała zrobić... na razie kończę gar duszonych grzybów... Odpowiedz Link
gwiazda20 Re: Lunch time 17.09.03, 13:19 O rany, chyba zaraz zaślinię klawiaturę, albo tutaj skonam. Odpowiedz Link
gwiazda20 Re: Lunch time 17.09.03, 13:13 A ja nic nie mam do jedzenia. Mam ochotę na KEBABA (na rogu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej), ale teraz tam są takie kolejki, że chyba do wieczora bym czekał Odpowiedz Link
gwiazda20 Re: Lunch time 17.09.03, 13:17 Ale warto było, prawda. Takich smaczności nigdzie nie ma. Testowałem już różne kebabodajnie i ta jest super Odpowiedz Link
altu Re: Lunch time 17.09.03, 13:21 Podobnej jakości jest w Częstochowie, al. NMP 17, w "Alamo" Pychotka Odpowiedz Link
altu Re: Lunch time 17.09.03, 13:23 Co ja napisałam? Nie podobnej jakości, ale o wiele, wiele lepsze są w Alamo... Odpowiedz Link
frunze Re: Lunch time 17.09.03, 13:28 Nienajgorsza, ale żołądek mi się z głodu na drugą stronę wywrócił jak czekałam Odpowiedz Link
gwiazda20 Re: Lunch time 17.09.03, 13:32 Z tego wszystkiego musiałem zapalić, bo tak mnie ssało, że o mało klawiatury nie zacząłem gryźć Odpowiedz Link
impostor Re: Lunch time 26.09.03, 14:36 gwiazda20 napisał: > Takich smaczności nigdzie nie ma. pieprze takie smacznosci. nie zapomne zadymy jaka wybuchla w pewnym miasteczku rfn-owskim, w ktorym siedze, kiedy to szwabski sanepid znalazl w sobie do kebabow 8 (sic!) roznych ludzkich dna. nie musze chyba wyjasniac skad sie wziely ))) od tego czasu nie wierze turasom. pozdrawiam i smacznego Odpowiedz Link
jeremy27 Re: Lunch time 17.09.03, 13:31 ja jem w pracy...bulke z ziarnami z wedlina indycza i serem radamerem..plus ogorek kiszony i pomidor...do picia herbata Dilmah czarna pozeczka...niezly misz- masz... Odpowiedz Link
altu Re: Lunch time 17.09.03, 13:49 Przynajmniej pełnowartosciowy posiłek... Kto Ci przygotowuje sniadanka do pracy? Odpowiedz Link
jeremy27 samodzielny chłopak ze mnie;-))) 17.09.03, 16:18 jakze inaczej - ja sam...musze byc samodzielny w tej kwestii póki co)) Odpowiedz Link
altu Re: samodzielny chłopak ze mnie;-))) 18.09.03, 09:06 Hm... a obiadki też sobie sam robisz? a jaka jest specjalność Jeremy'ego? Odpowiedz Link
ceper_pepper Re: Lunch time 17.09.03, 13:36 Najpierw zielona herbata, na pobudzenie, kilkanaście minut później jakaś kanapa, a na deser earl grey Odpowiedz Link
ceper_pepper Re: Lunch time 17.09.03, 13:43 I właśnie przypomiało mi się, że jeszcze nie jadłem nic od śniadania Odpowiedz Link
gwiazda20 Re: Lunch time 17.09.03, 13:53 To możemy sobie podać rękę, tyle że ja nawet śniadania zapomniałem zjeść Odpowiedz Link
ceper_pepper Re: Lunch time 17.09.03, 13:55 O śniadaniu zazwyczaj nie zapominam. A to chyba z tej prostej przyczyny, ze umierałbym z głody zaraz po przyjściu do pracy Niestety, mój organizm przyzwyczaił się do tego, że rano trzeba porządnie najeść się. Odpowiedz Link
gwiazda20 Re: Lunch time 17.09.03, 14:02 Ja bardzo lubię rano spać i z tej prostej przyczyny nie wyrabiam się czasowo na jedzenie Odpowiedz Link
zo_h Re: Lunch time 17.09.03, 16:46 A ja śniadanie zawsze - obowiązkowo - inaczej zaraz umieram. Jakoś przyzwyczaiłem się ze to mój największy posiłek w ciągu dnia. I choćbym miał wstać pół godziny wcześniej to muszę je zjeść, bo inaczej to będzie ze mnie dętka. Odpowiedz Link
anahella Re: Lunch time 17.09.03, 17:51 Moge wyjsc. Mam w okolicy 3 miejsca gdzie mozna zjesc cos na cieplo. W 1 drogo i niesmacznie, w 2 tanio, smacznie ale o wegetarian malo dbaja. Odpowiedz Link
zo_h Re: Lunch time 17.09.03, 17:59 anahella napisała: > Moge wyjsc. Mam w okolicy 3 miejsca gdzie mozna zjesc cos na cieplo. W 1 drogo i niesmacznie, w 2 tanio, smacznie ale o wegetarian malo dbaja. Cieżka dola Tadka mięska niejadka ? Odpowiedz Link
anahella Re: Lunch time 17.09.03, 18:02 zo_h napisał: > Cieżka dola Tadka mięska niejadka ? I tak jest lepiej niz kiedys. Pare lat temu jak prosilo sie cos bez miesa to w roznych knajpach (tych drozszych i elegantszych tez) kelner robil wielkie oczy, a rodzina na przyjeciach myslala ze lekarz mi zabronil. Dzis jest jakby lepiej. W typowo lunchowych barach zazwyczaj jest 1 danie bez miesa na 5 z miesem. Moze kiedys dojdziemy do tego, ze bedzie wiekszy wybor. Podobno mieso-niejadkow przybywa. Odpowiedz Link
zo_h Re: Lunch time 17.09.03, 18:16 Ja w sumie nie jestem wegetarianinem (od czasu do czasu pożeram rybę) ale faktycznie zgadzam sie z Tobą, że poprawia się nieco sytuacja jeżeli chodzi o dania bezmięsne. A najbardziej cieszy mnie ludzka wyrozumiałość ... w końcu odbywa sie to wszystko bez zadawania tysięcy zbędnych pytań. ................. www.zoh1w2.prv.pl Odpowiedz Link
anahella Re: Lunch time 17.09.03, 22:48 zo_h napisał: > w końcu > odbywa sie to wszystko bez zadawania tysięcy zbędnych pytań. Trafiles w sedno Te pytania sa najgorsze! Odpowiedz Link
altu Re: Lunch time 26.09.03, 13:52 w ramach kuracji zajadam sie tabletkami gripexu, popjam falvitem i wapnem do tego konsumpcja wolnych kultur bakterii o smaku jagodowym i podgrzewam to wszystko gorączką... khe khe Odpowiedz Link
kolczatka Re: Lunch time 26.09.03, 13:56 Ja się rozgrzewam gorącym fervexem, poprawiam syropkiem pini. Na jedzenie nie mogę patrzeć. Nie wiem z nerwów, czy z choroby. Aj, na jedno wychodzi. Odpowiedz Link
kreskator Re: Lunch time 26.09.03, 13:57 a ja nic dziś nie jadłem....łeeeeeeeeeeeeeeeeeeee Odpowiedz Link
altu Re: Lunch time 26.09.03, 14:01 jesc tez nie moge.... jakos mi sie blokuje przed otworzeniem paszczy... a chorobka.... hmmm. robi coraz lepsze postępy. coraz gorzej sie czuje, ale humor coraz lepszy... chyba sie bede niedlugo ewakuowala do domu... Odpowiedz Link
kolczatka Re: Lunch time 26.09.03, 14:03 Trzymaj się ciepło i nie daj się choróbsku. Ja też dzielnie walczę z chorobą, ale chyba kondycja psychiczna mi nie pomaga. Będzie co ma być. Odpowiedz Link
altu Re: Lunch time 26.09.03, 14:07 Wzajemnie... Lece do domu. Bede sie kurowala, zeby do poniedzialku sie wygrzebac. W poniedzialek chce sie pojawic w pelnej gotowosci do zycia... i do forumowania... pozdrawiam cieplutko trzymajcie sie całuski papa Odpowiedz Link
sharlotka Re: Lunch time 26.09.03, 14:18 Altu, trzymaj sie... wygrzej sie w lozku... cieple skarpety... i do poniedzialku. Masz wracac cala i zdrowa! Odpowiedz Link
kolczatka Re: Lunch time 26.09.03, 15:01 Ja też już szykuję się do wymarszu w kierunku domu. Weekend zapowiada się "upojnie", pewnie cały czas spędzę w łóżku nadrabiając zaległości w lekturze i farmakologii domowej. Pozdrowienia dla wszystkich i życzenia miłego weekendu.k Odpowiedz Link
sharlotka Re: Lunch time 26.09.03, 15:03 Kuruj sie..... I zycze zeby choroba zostala w lozku a Ty pelna zdrowia wrocila do nas! pozdrawiam sharlotka Odpowiedz Link
impostor Re: Lunch time 26.09.03, 14:43 altu napisała: > Ja przekąszam kurczaczka... ale w pracy... > ojjjjj altu przemila... ja po miesiacu pracy zarobkowej w kuchni, gdzie all sie opieralo na kurczaku z rozna, wiem, ze tego paskudztwa do ust juz nie wezme ) no, ale czego oczy nie widza... pozdrawiam Odpowiedz Link
dorota.28 Re: Lunch time 26.09.03, 14:45 zaraz idę coś zjeść kebab przy bajce jest nieosiągalny, 30 minut czekania ((( może chińskie??? Odpowiedz Link
jasmintea Re: Lunch time 26.09.03, 15:51 No wiecie?? Taki mi smak na tego kebaba zrobiliscie, ze chyba pobiegne kupic na Freta)) Z ostrym sosem.. mniaaaaaaaam))) A dzis wyjatkowo bylo sniadanie - wiec nie jestem glodna - tylko lakomstwo mnie pcha))) Pozdrawiam serdecznie) Odpowiedz Link
altu Re: Lunch time 29.10.03, 13:31 Mala chwila przyjemnosci: wcinam kurczaka... z rozna.. z ryzem i salatkami... niebo w paszczy... smacznego! Odpowiedz Link
dorota.28 Re: Lunch time 29.10.03, 15:06 chętnie bym się zlanczowała, głodnawa jestem kebabik za mną przemawia Odpowiedz Link
altu Re: Lunch time 29.10.03, 15:10 ja też na kebabika mam ochotę. wlasciwie to glodna jestem. ten kurczak tylko rozbudzil moje zmysly... jesc!!! Odpowiedz Link
dorota.28 Re: Lunch time 29.10.03, 15:20 pod pracą tyle kebabowni... Sloggi ostanio polecił mi jedno miejsce gdzie kebaby są dobre oj, koniec tematu bo ślinka cieknie Odpowiedz Link