Dodaj do ulubionych

tolerancja

29.09.03, 13:28
tolerujecie inne poglądy, rasy i orientacje...
czy zdarza się miec Wam "jedynie słuszna odpowiedz"...
właśnie kolezanka w pracy powiedziała "że rasa czarna ma ponoć w genach
lenistwo"...zagotowało się we mnie - jak mozna byc tak ograniczonym?...
Obserwuj wątek
    • dorota.28 Re: tolerancja 29.09.03, 13:36
      niestety nie jestem tolerancyjna
      jedyne co toleruję to homoseksualizm
      mój szew powiedział, że zrobiłabym zawrotną karierę u Goebelsa
      jest mi z tego powodu źle, ale nic na to nie poradzę, taka już jestem i się nie
      zmienię
      ze stwierdzeniem koleżanki jak najbardziej się zgadzam
      • sharlotka Re: tolerancja 29.09.03, 13:44
        chyba nie jestem tolerancyjna...
        bo nie toleruje chamstwa, glupoty, pozerstwa....

        a co do rasizmu, homoseksualizmu etc, w sumie mi to nie przeszkadza....
        byle sie z tym nie obnoszono... na pokaz

        ale co do "przypadlosci" niektorych ras...
        to nie toleruje u niektorych ras ich specyficznego zapachu
        i nic na to nie poradze.....
        • jeremy27 Re: tolerancja 29.09.03, 13:51
          sprecyzuj stwierdznie "byle się nie obnoszono"..troche mnie to intryguje...
          • sharlotka Re: tolerancja 29.09.03, 14:00
            np. irytuje mnie jak ktos bardzo, wrecz na sile podkresla swoja innosc (kolor skory, wyznanie, preferencje)
            tak aby zwrocic na siebie uwage, ze ma inne preferencje, kolor skory, etc.
            np. nie podoba mi jak Walesa nosil w klapie Matke Boska, bo to byla jakas manifestacja, ktora mogla ranic tych co wierza w kogos innego lub w nic nie
            wierza...
            albo jak swego czasu Madonna emanowala (na sile, pokaz) seksem.... moze to i fajne, ale JAK DLA MNIE, to za duzo, za bardzo i nudnie.....

            nie wiem czy dobrze to wyjasnilam, bo cos mi glowa dzis szwankuje.... (za duzo prochow)
            • anahella Re: tolerancja 29.09.03, 17:41
              sharlotka napisała:

              > np. irytuje mnie jak ktos bardzo, wrecz na sile podkresla swoja innosc (kolor s
              > kory, wyznanie, preferencje)
              > tak aby zwrocic na siebie uwage, ze ma inne preferencje, kolor skory, etc.

              Ale przeciez maja do tego prawo. Ja czesto podkreslam ze
              nie jem miesa, albo ze nie ogladam telenowel. Moj kumpel -
              gej ciagle podkresla swoje preferencje seksualne i mysle
              ze zmusza go do tego sytuacja - kobiety za nim szaleja i
              kazda marzy zeby zaciagnac go na male tete-a-tete.
            • geograf Re: tolerancja 29.09.03, 19:02
              rozumiem, że Ty sama chodzisz w habicie, albo worku na kartofle (chociaż to tez
              byłoby jakieś afiszowanie się...). Żadnej ekstrawagancji, niecodzienności np. w
              ubiorze nie tolerujesz?

              ale co zalecasz czarnoskórym, osobom o żółtym odcieniu skóry??
              nie wychodzić z domu?
              • sharlotka Re: tolerancja 30.09.03, 09:10
                geograf napisa?:

                > rozumiem, z˙e Ty sama chodzisz w habicie, albo worku na kartofle (chociaz˙ to tez
                > by?oby jakies´ afiszowanie sie˛...). Z˙adnej ekstrawagancji, niecodziennos´ci np. w
                > ubiorze nie tolerujesz?
                >
                > ale co zalecasz czarnoskórym, osobom o z˙ó?tym odcieniu skóry??
                > nie wychodzic´ z domu?
                >

                zle mnie zrozumiales geografie..
                nie chodze w habicie, worku na kartofle (chociaz u mnie w pracy pewnie jakbym to zalozyla to i tak nie zwrocono by na to uwagi)
                chodze ubrana najzwyczajniej w swiecie..... pewnie jestem w tym nudna....ale nie lubie zwracac na siebie uwagi
                i nie mam nic do osobnikow o odminennym kolorze skory niz ja....
                po prostu czasem razi mnie to, ze ktos sie obnosi z czyms co tak na dobra sprawe nie jest do obnoszenia...
                ekstrawagancja czasem mnie smieszy, szczegolnie w komunikacji miejskiej, zatloczonej najczesciej....
                a poza tym czasem ta ekstrawagancja to oszpecanie siebie...
                nie manifestuje tego, ze jestem inna.... ze nie jem tego czy tamtego.... ze sypiam z tym czy z tamtym.... ze wierze w to lub nie wierze....
                po prostu czasem nie toleruje pewnych zachowan... np. ostatnio bylam swiadkiem jak jeden pan wkladal chlopakowi, wielki, osliniony ozor do ucha....
                zemdlilo mnie....
                generalnie nie przeszkadza mi wiele... byle nie smierdzialo od innych.......
                • geograf Re: tolerancja 01.10.03, 20:26
                  rozumiem.
                  Ja tez uważam za oszpecanie się pewne codzienne zachowania się, najczesciej
                  kobiet-zwłaszcza te kilogramy tapety, dzięki której one czują się takie piękne...

                  moje zdanie jest takie:
                  wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego.
                  Skoro ona sobie szkodzi-jje prawo, skoro niektórzy tak, a nie inaczej robią-ich
                  prawo, byle innych nie krzywdzili.
                  A jak widzę parę hetero badającą sobie migdałkiw autobusie..mdli mnie i
                  odwracam głowę..i tyle.
                  i chyba tak najlepiej jes robić.
                  ich rpawo.

                  wszak świat opiera się na odmienności...
                  tak myślę.
        • geograf Re: tolerancja 29.09.03, 18:46
          sharlotka napisała:

          > a co do rasizmu, homoseksualizmu etc, w sumie mi to nie przeszkadza....
          > byle sie z tym nie obnoszono... na pokaz

          rasizm to już przykłąd nietolerancji. w takim razie tolerujesz rasizm, czy nie?
          homoseksualizm-byle się nie obnoszono-a nie przeszkadza Tobie obnoszenie się
          heteroseksualizmem (np. poprzez chodzenie za rękę, badanie migdałków w
          autobusach etc.)???

          Pytam oczekując dyskusji, a nie atakując.
          • sharlotka Re: tolerancja 30.09.03, 09:14
            rasizm to juz˙ przyk?a˛d nietolerancji. w takim razie tolerujesz rasizm, czy nie?
            > homoseksualizm-byle sie˛ nie obnoszono-a nie przeszkadza Tobie obnoszenie sie˛
            > heteroseksualizmem (np. poprzez chodzenie za re˛ke˛, badanie migda?ków w
            > autobusach etc.)???
            >
            nie przeszkadzaja mi ludzie o odmiennym kolorze skory, nie mam nic do nich...
            nie toleruje rasizmu,
            bo ja sama wygladam jakbym przynalezala do jakiejs rasy.... a mnie nie tolerowano....

            nie toleruje jak ktos (obojetnie czy gej czy heteryk) obrzydliwie cos komus wklada w miejscach publicznych....
            to tyle....
      • geograf Re: tolerancja 29.09.03, 18:42
        dorota.28 napisała:

        > ze stwierdzeniem koleżanki jak najbardziej się zgadzam

        czym to uargumentujesz?
        konkrety, konkrety.
    • frunze Re: tolerancja 29.09.03, 13:58
      Jeżeli chodzi o rasy, orientacje, itd to jestem bardzo tolerancyjna.
      Odkrycia "kolejnego Żyda w rządzie polskim" doprowadzają mnie do pasji.
      Natomiast nie rozumiem dlaczego tak sie poirytowałeś na koleżankę. Tak jak
      Japończycy mają pracę we krwi, tak może murzyni lenistwo? Może to jest wynik
      jakichś ostatnich badań? W Polsce też mamy takie poglądy, np poznaniacy to
      centusie...nie denerwowałabym się tak wink
      • jeremy27 Re: tolerancja 29.09.03, 14:14
        irytują mnie takie uogólnienia...Polak ma w krwi złodziejstwo...Murzyn to
        prosto z buszu...dla mnie to świadczy cos o człowieku który takie zdania
        wyrzuca z siebie...
        A nieobnoszenia się z rasa (z homoseksualizmem rozumiem tez czasem mnie drażnią
        zniewieściali do granic panowie) - przepraszam - ale sobie nie wyobrażam...ale
        to moje zdaniewink))...ja w kazdym razie - chcąc czy nie chcąc - się jakos nią
        obnoszęwink)))
        i nie denerwuje sie aż tak bardzo...czasami chcę tylko coś podkreślić.
        I tez tolerancyjny nie jestemwink..w pewnych kwestiach
        • frunze Re: tolerancja 29.09.03, 14:20
          Mówienie o kimś, ze jest prosto z buszu jest po prostu obraźliwe, natomiast
          nie możemy popadać w przesadę i nadmiernie chronić tych ludzi, bez względu na
          to jacy są, bo do tego sprowadza się nadmierna tolerancja. Lepiej chyba
          oceniać ludzi po jednostkach, a nie rasach czy narodach. Nie przeszkadzają mi
          homoseksualiści obnoszący się ze swoją orientacją, raczej ciekawią, a co
          poniektórzy bawią wink
          • jeremy27 Re: tolerancja 29.09.03, 14:24
            JASNE...chronic nie możemy...każdy sobie pracuje na to kim jest...ale z
            farmazonami mozna polemizować - nawet trzeba czasem...
            mnie też poniektórzy śmiesząwink))...
            • frunze Re: tolerancja 29.09.03, 14:30
              Ze mnie wychodzi plotkarska bestia, jak sam miałeś okazję się przekonać wink))
              • jeremy27 Re: tolerancja 29.09.03, 14:41
                taaaaak przekonałem sie...mój język latał, latał jak łopata równieżwink))...
                trzeba bedzie to powtórzyc w innym miejscuwink))))
                • frunze Re: tolerancja 29.09.03, 14:42
                  Z przyjemnością wink))
          • dorota.28 Re: tolerancja 29.09.03, 14:28
            murzyn to murzyn a nie afroamerykanin, tak jak ja jestem gruba a nie szczupła
            inaczej
            niektórzy popadają ze skrajności w skrajność, najpierw rasizm a teraz
            tolerancja i uważanie, by nikogo nie obrazić
            uważam, że murzyni są dobrzy w wielu rzeczach: śpiew, taniec, sport ale są
            murzynami i już, nic tego nie zmieni
            • jeremy27 Re: tolerancja 29.09.03, 14:35
              ja nie uważam że słowo murzyn jest obrazliwe...sami murzyni mówią między soba
              do siebie "nigga" i nikogo to nie obraża...uwazam, że tez nie mozna przesadzać
              (co w Ameryce niestety sie zdarza - te wszystkie molestowania seksualne, inne
              dziwne sprawy w sądach...przesada)...
              zresztą juz sam się w tym troche pogubiłem...
              i nie miałem na celu zmiany nicziych pogladówwink))...to tylko takie moje
              opinie...
            • frunze Re: tolerancja 29.09.03, 14:39
              I myślę nawet, że jakby się zmieniło, to byłoby źle, świat jest bardziej
              kolorowy i ciekawszy jak ludzie są różni wink A co do reszty to się zgadzam wink
            • geograf Re: tolerancja 29.09.03, 19:25
              prosze, nie myl pojęcia "tolerancja", a "poprawność polityczna".
              To drugie powoli staje się chorobą-co widac po USA.

              > uważam, że murzyni są dobrzy w wielu rzeczach: śpiew, taniec, sport ale są
              > murzynami i już, nic tego nie zmieni

              czyli co?
              inaczej kochają? inaczej myślą? inaczej czują? inaczej robią?
              a to wszystko li tylko rpzez kolor skóry?
              a właśnie-a co z rasą żółta?
      • anahella Re: tolerancja 29.09.03, 17:43
        frunze napisała:

        > Tak jak
        > Japończycy mają pracę we krwi, tak może murzyni lenistwo?

        Mysle, ze to nie jest kwestia genow tylko rozwoju
        cywilizacji i obyczajow w poszczegolnych czesciach swiata.
        Za 500 lat moze to sie wszystko odwrocic: czarni beda
        zasuwac jak male samochodziki a zoltym opadnie morale.
        Biali... hmm... beda wtedy biali?
        • frunze Re: tolerancja 29.09.03, 17:49
          Czy genów, czy rozwoju, wsio rawno jak dla mnie. Grunt żeby się nie oburzać i
          na siłę nie uszczęśliwiać murzynów, gejów, azjatów, wegetarian, czy kogo tam
          jeszcze bronieniem ich w każdej sytuacji. Dla mnie nie jest obraźliwe słowo
          murzyn, nie uważam osoby homoseksualnej za gorszą ode mnie, heteroseksualnej.
          Nie generalizuję, że naród to lub tamto, najważniejszy jest czlowiek.
    • jasmintea Re: tolerancja 29.09.03, 14:00
      Jestem tolerancyjna.
      Prosze bardzo. Byle mojej przestrzeni zyciowej nie naruszano - to hulaj dusza.
      A tak powaznie- byle innym krzywdy nie robic - kazdy ma prawo do wlasnego zycia
      w taki sposob jaki wydaje mu sie sluszny.

      A inne nacje? Sa. Lubie/nielubie poszczegolne jednostki. Nie generalizuje.
      Stereotypowe podchodzenie do ludzi moze i jest wygodne bo nie wymaga glebszego
      namyslu a tak jest latwiej, ale staram sie nie stosowac.

      To wszystko. Dziekuje za uwage.
    • babik Re: tolerancja 29.09.03, 14:01
      Tolerancja , jak najbardziej.
      Najłatwiej się jej nauczyć poznając inne kultury , a jak to uczynić najlepiej ?
      Poznając obce kuchnie , jestem miłośnikiem wszystkiego co dobre do jedzenia i
      nie mam żadnych uprzedzeń z tym związanych. W związku z tym obcych lubię , bo
      zawsze coś dobrego i nowego można się nauczyć gotować.
      To jeżeli chodzi o rasy , z poglądami to już bywa różnie niestety. Często mam
      rację i tylko ja mam rację smile))) Przeważnie kiedy dyskutuję z żoną.
    • zo_h Re: tolerancja 29.09.03, 14:45
      jeremy27 napisał:

      > tolerujecie inne poglądy, rasy i orientacje...
      > czy zdarza się miec Wam "jedynie słuszna odpowiedz"...
      > właśnie kolezanka w pracy powiedziała "że rasa czarna ma ponoć w genach
      > lenistwo"...zagotowało się we mnie - jak mozna byc tak ograniczonym?...


      Idąc tym tropem rozumowania trzeba sobie jasno zdać sprawę "kobiety rasy
      białej mają podobno w genach zapisaną głupotę i niewyparzony język". Na
      szczęście tylko niektóre ... big_grin.
    • geograf Re: tolerancja 29.09.03, 18:39
      z reguły jestem otwarty na dyskusję, jednak w pewnych tematach (np. aborcja,
      homoseksualizmwink mam stałe zdanie i raczej nie zmienię-co najwyżej zbieram
      argumenty i kontrargumenty.

      moją definicją tolerancji jest:
      tolerancja to nie znaczy potępiać, negować, popierać, czy nawet akceptować. to
      znaczy przyjąć do świadomości, ze coś takiego/ktoś taki jest, i już.
      po prostu.

      i takiej wersji się trzymam.

      a Twojje koleżanki zapytałbym czy kiedykolwiek chociażby widziała murzyna i na
      czym-tak naprawdę-opiera swoje sądy.
      ot co.
      wbrew pzorom można nieźle się zabawić z jej ograniczenia.
      bo fakt-głupie rzeczy prawi
      • jeremy27 Re: tolerancja 30.09.03, 11:43
        mysle ze widziała murzyna, w koncu kobieta dociera jakos do pracy i
        przemieszcza sie po Warszawie, wiec nie sposob nie spotkac murzyna
        (afroamerykanina jak ktoś woli)...
        a swoje zdanie opiera na zasłyszanych gdzies farmazonach...więc takie
        uogólnienia czasem doprowadzają mnie do szału...wydaje się, ze pracujesz z
        otwartymi ludźmi - a co do czego okazuje się, ze jednak mają jakies zasciankowe
        poglądy (i nie chodzi tu tylko o ten konkretny przykład)...nie oszukujmy sie
        tolerancji nie ma...
        może wydawac sie, ze jest - ale jak przychodzi co do czego....
        • geograf Re: tolerancja 30.09.03, 23:58
          coraz liczniejsze badania wskazują (chociażby neidawna Polityka), że nie mówimy
          zawsze szczerze w towarzystwie na pewne tematy...
          zapytałeś ją o uargumentowanie?
          ja lubię takie dyskusje-dopóki nie podnosi się ton i nie ma osobistych wytyków.
          poza tym lubię innym udowadniać głupotę
          (ale ja jestem skromny...ale żeby nie było-ja również jestem człowiekiem, ułomnym)
          • jeremy27 Re: tolerancja 01.10.03, 13:48
            szczerze nie mam ochoty na takie dyskusje w pracy - powiedziałem tylko, ze
            sposób myslenia który prezentuje mnie przeraża...dyskutowanie na takie tematy
            niepotrzebnie wzbudza we mnie zdenerwowanie(bo itak za cholerę nie zmienisz
            poglądów co niektórych soób).więc po co nadaremnie podnosic sobie
            cisnienie...niech sobie żyje w swoim siwecie...ja żyje w swoimwink))
            • geograf Re: tolerancja 01.10.03, 20:16
              masz rację. w pracy nie ma na wiele rzeczy czasu i sensu.
              ale na Forum-holaj dusza! wszak po to ono jest...

              jeszcze coś-może i nie zmienisz zdania niektórych, ale może wygrasz z nim w
              dyskusji? a na pewno zdobędziesz kolejny stopień wtajemniczenia w dyskusjiwink
              • jeremy27 Re: tolerancja 02.10.03, 09:53
                tylko czy taka wygrana w dyskusji ma jakis sens? I czy czułbym sie wygrany
                mimo, ze nic a nic ona nie zmieniła zdania osoby, z którą bym sie w nią
                wdał...wydaje mi się że wygrana sama w sobie to za mało...
                • sloggi Re: tolerancja 02.10.03, 09:57
                  Mam tematy, na które nie dyskutuję.
                  Czasami tak prościej, choć nie zawsze.
                • geograf Re: tolerancja 03.10.03, 20:17
                  a satysfakcja?
                  chociaż może i to nie wystarczy,.nie znam ukłądów, konwenansów z Twojej
                  pracy,więc już nie mądruję sięwink
    • balkan Re: tolerancja 30.09.03, 11:56
      Staram się nie oceniać ludzi po wyglądzie, orientacji, czy wyznaniu. Jeżeli
      kogoś nie lubię to nie dlatego, że jest "inny".... nie przepadam za Arabami,
      ale niczym w zasadzie się to nie objawia... no może jestem bardziej ostrożna...
      A takie uogólnienia, jak Twojej koleżanki doprowadzają mnie do szału...
    • sloggi Re: tolerancja 30.09.03, 12:01
      Niestety, nie jestem.
      • kaligar Re: tolerancja 30.09.03, 14:26
        sloggi napisał:

        > Niestety, nie jestem.
        A dla kogo (czego) nie jesteś tolerancyjny??? smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka