sibeliuss
09.11.08, 03:36
Była wychowana w rodzinie ateistów i długo dochodziła do własnych przemyśleń
na temat Boga. Sformułowała je przed kilku laty. Odpowiadając na pytanie
jednego z miesięczników: Czym jest dla mnie Bóg, odpowiedziała: "Niepojętym i
Nieodzownym, Podstawowym Punktem Odniesienia w moim życiu, z nikim nie
rozmawiam tak często jak właśnie z Nim, a jednocześnie bardzo często wątpię w
Jego istnienie. Pragnę, aby Był, ale nie jestem osobą religijną. Próbowałam,
ale nie potrafię oprawić w ramy czegoś, co nie ma długości i szerokości. Nie
mówiąc już o głębokości. Mam przeczucie, że ktoś mi założył bezpośrednie
połączenie. Dzwonię rzadko, by nie zawracać Głowy i nie zajmować Linii. Zawsze
jest sygnał, ale czasami Nikt nie podnosi słuchawki. Wtedy ogarnia mnie czarna
rozpacz."
www.magdaumer.pl/zamiast_biografii.htm