Dodaj do ulubionych

Wyjmuję browarka z lodówki...

31.10.03, 20:08
Weekend się zaczął...
A że jest to weekend niezbyt przeznaczony do siedzenia w lokalach, barach i
innych przybytkach wesołości, wyciągnęłam browarka z lodówki (ostatnio tylko
takie artykuły spożywcze się znajdują razem z kiełbaską suszoną), wygodnie
siadłam w Salonie i zaczynam prowadzić monitoring tego, co się działo przez
ubiegły tydzień... bo dosyć zajęta byłam...
Czekam na kolejnych gości, z którymi mogę porozmawiać...
Czy ktoś na browarka reflektuje? (w ramach zachęty: dobrze schłodzony!)
Obserwuj wątek
    • balkan Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:11
      Ja już jednego skończyłam, ale chętnie się i na drugi skuszę...
    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:13
      Ja poproszę!!!! smile)
    • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:14
      uu...po SYTEJ obiadokolacji żadnych płynów a tym bardziej jedzewnia nie
      przyjmuję,ale chętnie potowarzyszę (o ile nie zasnę,bo bardzo spac się chcewink
      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:17
        Eeee, no co Tyyyyy!! Nareszcie piątek. Po długim pracowitym tygodniu!
        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:20
          ja mam weekend już właściwie od dwóch dni,a pracowity tydzień to dopiero będzie
          następnyuncertain
          ale kto by się tym przejmowałsmileteraz czas relaksu,nie?
          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:24
            Ładny relaks mnie czeka jutro - sprint po 2 cmentarzach z plecakiem ze
            zniczami.
            • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:40
              heh..za to mnie czeka niebywała przyjemność podóżowania na, po i z największego
              łódzkiego cmentarza (do tego fatalnie skomunikowanego z miastem)..ale co tam..

              mało tego-mieszkam między dwoma cmentarzamismileprzez 2 dni nic,tylko patrzeć na
              pielgrzymki idące od jednego,do drugiego cmentarza (no i tramwaju).

              Niestety mieszkam na parterze i nie mogę popatrzeć nocą na ten piękny
              widok..niestety.
              • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:49
                Widze, ze Geograf ma jakis sentyment do cmentarzy...
                Nie wiem,czy to wskazane...
                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:52
                  No właśnie - Geografie - Altu słusznie zauważyła - skąd ten pociąg do cmentarzy?
                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:04
                    Nie, chwilunia.
                    Specjalista od pociagow to Gacek2.
                    On tylko pociagi, tramwaje i takie tam widzi...

                    Geograf - cmentarze kolekcjonuje.

                    Sloggi - komunikacja miejska sie zajmuje...

                    Ladne zboczenia... a ja? chyba nic takiego nie mam. Oczywiscie oprocz
                    samochodow, motocykli, motolotni, motorowek i szybowcow. Wszystko co ma "moto"
                    to ja to musze chociaz raz zobaczyc, dotknac, obejrzec, przejechac
                    sie /przeleciec sie...
                    • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:13
                      chwila,chwila...komunikacją miejską nie tylko Sloggi się zajmuje. Tyle,że on
                      warszawską, a ja łódzkąwink

                      pociag do cmentarzy?
                      hmmmmm..nie wiem...po prostu lubię się nimi przechadzać gdy spokojnie,cicho,albo
                      gdy trochę ludzi....po prostu dla mnie Cmentarz Stary,bądź Żydowski ma ogromny
                      nastrój i charakter..nic tylko spacerować, podziwiać piękno pomników, myśleć:
                      "ubi sunt", ale i wspominać potęgę i podziwiać przyrodę..zwłąszcza,że te 2
                      cmentarze są nieźle zarośnięte co dodaje im charakteru i w ogóle...trzeba to po
                      rpostu widzieć!
                      zapraszam na wiosne do Łodzi to oprowadze z radościąsmile

                      w między czasie-jutro wieczorem wybieram się na spacer..Ktoś z Was też?w taki
                      wieczór jak jutro grzechem jest nie spacerować w świetle znicza (ale to brzmi..)
                      • balkan Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:19
                        ja mam całkiem niedaleko cmentarz i zawsze w Święto Znarłych wieczorem idę tam
                        na spacer, a w zaduszki obowiązkowo Powązki... zersztą nie tylko w zaduszki...
                        Moja Mama (Łodzianka) na cmentarzu uczyła się do egzaminów na studia - tam
                        miała święty (smile)) spokój...smile)
                      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:20
                        Jest niesamowity cmentarz w Szczecinie. Wchodzisz i myślisz, że jesteś w parku.
                        Alejki eleganckie, ławeczki przydrożne, dopiero pomiędzy drzewami w głębi widać
                        pomniki. A sam cmentarz przeogromny!
                        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:37
                          to pewnie ten sławny, 160-hektarowy o którym ktoś kiedyś napisał na Starym
                          Saloniewink

                          w Łodzi taki jest cmentarz Żydowski...krzaki,krzaki,macewy,.krzaki -oto obraz
                          poza głównymi alejkami.
                          I to własnie w nim lubią (oczywiście to odnosi sie do tradycji Żydowskiej,bo z
                          tego pwodu taki jego stan)
                      • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:25

                        Uwielbiam spacer w wieczor Wszystkich Swietych. Luna nad cmentarzem, te
                        zapalone znicze i lampiony. Wszyscy tacy skupieni...

                        Kiedys mialam taki okres w swoim zyciu ze bardzo czesto na cmentarz
                        jechalam/szlam dopiero kolo 22. Wtedy tam byl spokoj, brak ludzi. Odpowiednia
                        pora na zadume i modlitwe. Teraz to juz nie... boje sie chyba. tyle zla na
                        ulicach...

                        Z pewnoscia skorzystam z zaproszenia. Jak mozliwe bedzie, to do poduszkowca
                        zapakuje jeszcze 2-3 osoby i przyjedziemy. Oprowadzisz... Lodz pokazesz...
                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:28
                          O!!! To jest rewelacyjny pomysł! ALTU JESTEŚ WIELKA!
                          • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:37
                            No prosze, jakie zainteresowanie...
                            To moze, przy korzystnych warunkach (atmosferycznych i innych) uda sie nieco
                            wczesniej zwiedzac Lodz z panem Geo jako przewodnikiem?
                            Powoli, powoli, a skompletuje sie cala ekipa...
                            • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:40
                              sęk w tym, że Łódź-jak większość miast-w zimie jest szara i brzydka!wink
                              Ale jeżeli przyjedziecie-nie ma problemu..
                              Postaram się stanąć na wysokości zadania i pokazać co w niej najpiękniejsze...
                              (przypominam o wizycie w Sphinxie i Tuszynietongue_out)...

                              może do tej listy dopiszcie Sloggiego..pewnie się zgodzismile

                              przyjeżdzajcie. piszę seriosmile
                              (nareszcie konkrety..bo rozmów o przyjeździe do Łodzi było zdaje się tylko
                              trochę mniej niż o zimie i lecie...)
                            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:40
                              Sądzę że szybciej niż myślisz. Podróż w miłym towarzystwie i kompetentny
                              przewodnik - to jest to! Ja sie piszę jeśli można na taką wyprawę. Oczywiście
                              przy sprzyjających wszelakich warunkach.
                              • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:51
                                Ja i poduszkowiec jestesmy do dyspozycji. Nawet w srodku tygodnia.
                                Jezeli chodzi o weekendy, to szybciej soboty, bo w niedziele (przewaznie
                                wszystkie), jak na zlosc musze prowadzic zajecia... ale sama tak wybralam, to i
                                nie narzekam...
                                Moze byc nawet ta w dluugim weekendzie...
                                • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:53
                                  oł jesssssmile
                                  długi weekend może być.
                                  sobota powiadasz?niestety Żydowski cmentarz odpada (z racji ich Szabatu)
                                  ale jest jeszcze dużo miejsc...
                                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:59
                                  Sobota w długim weekendzie, powiadasz - sobota jest OK, ale hmmm - w
                                  poniedziałek MUSZĘ iść do pracy, prowadzę szkolenie.
                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:04
                                    nie masz wolnego między dniami wolnymi?
                                    spokojnie.wrócisz,a nawet się wyśpisz do poniedziałku.
                                    ile osób możesz,Altu, zabrać jeszcze?
                                    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:07
                                      Ano nie mam. Tak wypadło.
                                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:07
                                    oki
                                    jest ustalona wstepnie sobota jako dzien na wycieczki krajoznawcze...
                                    moze OZ sie wybierze z nami? zapytamy w poniedzialek...
                                    I moze jeszcze ktos sie skusi?

                                    a na cmentarz Zydowski przyjedziemy wiosna... albo Geo przyjedzie do Wawy. tez
                                    taki jest...
                                    • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:12
                                      Mam nadzieję, że OZ będzie mógł...pogadam z nimsmile
                                      z tego co pamiętam Jeremy jeszcze kiedyś się pisał na
                                      wycieczkę..spokojnie-znajdą się.

                                      Cmentarz Żydowski w Warszawie-owszem,widziałem,Sloggi bramę pokazywał i obiecał
                                      kiedyś zabrać.
                                      Zapewne wybiorę sięsmileOprowadzicie mnie?
                                      • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:18
                                        Poduszkowiec bierze max. /legalnie oczywiscie/ 5 osob, czyli oprocz mnie
                                        jeszcze 4, oprocz V_F jeszcze 3, oprocz OZ jeszcze 2.

                                        Na Cmentarzu Zydowskim w Warszawie jeszcze nie bylam /jak jechalam do OZ to tez
                                        mi "telefonicznie" brame i mur pokazywal/. Najwyzej pokazemy jak wyglada, ale
                                        teorie bedziemy musieli uzupelnic w innych zrodlach...
                                        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:21
                                          co do poduszkowca to trzeba będzie zapytać.

                                          co do teorii-spokojnie...damy radę, może Sloggi nas oprowadzi?on ma o Warszawie
                                          gadane....
                                          (a ja jeszcze w Wilanowie nie byłem, więc będziemy mieli gdzie ew. wybrać się na
                                          zwiedzanie...)
                                          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:24
                                            Nóż w serce! Tyle razy w Wawie i ani razu w Wilanowie!
                                            Teraz przepadłeś - następnym razem nawet w trzaskający mróz musowo wycieczka do
                                            WIlanowa!
                                            • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:26
                                              właśnie wiem...nigdy w Wilanowie nie byłem,a chciałbym zobaczyć pałac przed
                                              ewentualnym remontem (cobym porównałwink...
                                              No i Łazienki...Boszzz...tyle razy byłem w Wawie sotatnio,ale tam nie
                                              zapuszczałem się w ogóle...
                                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:22
                                          No nie mów,że Gwiazda znowu będzie jechał na kolanach - policja na drogach!!
                                          • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:23
                                            to aż tyle osób się zabierze?
                                            mam inny sposób:
                                            Gwiazda musi się jakoś ułozyć na kolanach z tyłu i trzeba go zakryć jakimś
                                            kocem,czy inną narzutą w chwiuli mijania panów policjantów...może nie zauwaza?
                                            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:26
                                              On z ostatniej impr. tak wracał - tylko bez koca smile)))
                                              • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:27
                                                hehe,dobre!
                                                ale może na trasie to go chociaż pasami przypniecie?wink
                                                BTW. Jak ma Gwiazda na imię?
                                                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:33
                                                  A niby jak te pasy założyć i do czego przypiąć?
                                                  A Gwiazda20 to Krzysiek.
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:37
                                                    szczerze? nie wiem..to była luźna propozycja,chociaż i tak Altu juz powiedziała
                                                    ile maksymalnie osób może pojechać,a więc problemów z Gwiazdą na kolanach nie
                                                    będzie...

                                                    ciekawe czy wycieczka dojdzie do skutku...oby.
                                                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:45
                                                    jezeli o mnie chodzi, to moge nawet umyc i wysprzatac poduszkowca...
                                                    jade... w Lodzi juz sto lat nie bylam... a teraz taka pora, ze mozna sie
                                                    potulac po swiecie...
                                                    za innych nie recze...
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:48
                                                    będzie miło kogokolwiek poznać, z kim tak miło się pisze,nawet w liczbie sztuk
                                                    jedensmile
                                                    Jeżeli tak dawno nie byłąś, to mam nadzieję, ze miasto Łódź zaskoczy Cię
                                                    pozytywnie, a nie na odwrótsmile
                                                    w ciągu tygodnia roboczego zapewne temat doszlifujemy.
                                                    Zeszliśmy z meritum wątku całkowicie i w ten piątkowy wieczór doszliśmy do jakże
                                                    przyjemnych tematów...smile
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:54
                                                    Ja Łódź widziałam tylko z okna pociągu - czyli tyle co kot napłakał.
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:57
                                                    i to dosłownie zapłakał...
                                                    z okien pociągu Łódź jest brzydka,bo tereny okoliczne do torów są bardszo obskurneuncertain
                                                    zapewne jechałaś z południa na północ (albo odwrotnie), przez Dworzec Kaliski?
                                                    gdzie wtedy jechałaś?
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:03
                                                    Tego to ja już nie pamiętam. Do Wrocka? Ale przez Łódź? Coś mi nie pasuje, albo
                                                    hen , na północ... skleroza.
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:05
                                                    tak, jest jeden pospieszny pociąg do Wrocka z Warszawy przez Łódź.
                                                    i właśnie rpzez stacje-koszmarek Łódź-Kaliską...

                                                    (na poczatku lat 90-tych wyburzono/wysadzono stary,stylowy drewniany dworzec,bo
                                                    chciano wybudować nowoczesny dworzec godny milionowej aglomeracji...skutkiem
                                                    tego jest tylko wspomnienia po starym i narzekanie na nowy,wiecznie poprawiany i
                                                    sypiący się budynek dworca:/)

                                                    nadrobimy te straty.
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:09
                                                    Mówisz, że tamto wrażenie zostanie wykasowane z mojej pamięci - delete? smile))
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:15
                                                    alez nie..pamiętaj...
                                                    mam nadzieję,że pomimo jesieni zdołam pokazać ładną Łódźsmile
                                                    poza tym-takie jest własnie to miasto..miasto kontrastówsmile

                                                    P.S. OZ przesyła pozdrowienia. Był zaskoczony tym jak Salon ożył wieczoremsmile
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:19
                                                    Wiedziałam, że będzie smile))
                                                    Poinformowałeś Go o naszych planach?
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:30
                                                    drogi OZ wpierw odpowiedział lakonicznie,że pomyśli, po czym-po czasie- zapytał
                                                    czy zająłem mu miejscesmile
                                                    A więc-trzy osoby już są!
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:34
                                                    No to bomba!
                                                    Przed chwilką nawet stałka mi wysiadła z przeciążenia biedactwo...
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:42
                                                    właśnie właśnie...myślałem o Tobie w czasie dyskusji nad porwaniem doskonałym...
                                                    Altu juz obmyśliła plan na Mulderawink
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:49
                                                    Hmm to dobrze, moja stałka chyba też o Mulderze pomyślała bo padła na chwilę z
                                                    wrażenia wink)
                                                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:18
                                                    nadrabiaj szybko zaleglosci, czytaj, czytaj...
                                                    ja przegladajac fragmenty pt. porwanie, umieram ze smiechu...
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:58


                                                    > właśnie właśnie...myślałem o Tobie w czasie dyskusji nad porwaniem

                                                    ????????????
                                                    A konkretniej jeśli można...??
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:02
                                                    ponieważ Altu obmyślała plan jak pozbyć się Scully,a więc Ciebie mi
                                                    brakowało...przecież sama nie zagarnie Muldera...
                                                    póxniej zeszliśmy na tematy bosssskiego Keanu-a Ty milczysz...
                                                    myślałem,że coś dziwnego się stało,że zniknęłaśsmile

                                                    trzeba przyznac-dzisiaj wieczorem dyskusja nam przednia wyszłasmile
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:08
                                                    Spoko, spoko co do Muldera i Keanu, to jak mi net nie siada, to mam coś do
                                                    powiedzenia!
                                                    Mam nadzieję, że dyskusja przemieni się w konkrety
                                                    Ale dawno nie było w SSO tak gorąco o tej porze.
                                            • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:27
                                              Gwiazda jechal na kolanach, i to na szostego... dobrze ze tylko pare kilometrow
                                              i tylko oplotkami...
                                              tutaj jest za duza trasa do pokonania, niestety wiecej na poklad nie wezme niz
                                              ustawa przewiduje... nawet, dla poprawienia komfortu, preferowalabym 3
                                              pasazerow... ale to jeszcze do ustalenia....

                                              Fakt, Wilanow jest piekny o tej porze roku...
                                              • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:28
                                                Altu locuta, causa finita.
                                                o!
                                                • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:37
                                                  że niby co?
                                                  ne rozumiem...
                                                  jezyki obce sa mi obce...
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:38
                                                    (z przeróbki zamiast Rzymu)
                                                    Altu orzekła, sprawa skończona.
                                      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:20
                                        Jasne - tylko przyjeżdżaj kiedy my nie pracujemy. Bo inaczej klops, jak wczoraj.
                                        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:22
                                          spokojnie.
                                          wczoraj to była sytuacja nadzwyczajna,normalnie nie zapuszczę się na drugi
                                          koniec linii kolejowej poza weekendem...
                                        • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:40
                                          ooo... Geo w Wawie? i ja nic nie slyszalam o tym?
                                          jechalam w strone Lodzi, moglam podrzucic...
                                          • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:43
                                            osz kurcze...
                                            tak,wczoraj byłem w Wawie (od 12,do 20) z powodu ...hmm..nagłego.
                                            no cóż,tak bywawink
                                            Gdzie jechałaś?
                                            • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:48
                                              z Wawy do Czewy
                                              wylot byl o 19,30
                                              przez Lodz moglam jechac...smile
                                              • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:49
                                                ech...
                                                no szkoda,tak bywa.
                                                Trudno-może kiedyś kiedyś jeszcze się uda wykorzystaćwink
                                                podróż pociagiem nie była taka zła..gorzej,że sam powrót do domu w Łodzi był w
                                                bieguwink
                                                • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:58
                                                  nastepnym razem... wiesz co robic, chociaz profilaktycznie...
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:06
                                                    szkoda,że nie byłaś w środe wieczorem na Forum,bo pisałem o tym,ale zdaje się,że
                                                    tez w zaledwie jednym poście.
                                                    Dziękuję,będe pamiętać,jak cos to zapytam,choć wątpię abym teraz miał okazję...
                                      • jeremy27 Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 03.11.03, 10:46
                                        bardzo chętnie, ael w weekend mam zajęcia i kolokwia niestety i byc muszę;-
                                        (((...Altu rzeczywiście jesteś boska!!!!
                                        • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 03.11.03, 11:01
                                          wyczuwam tu podstęp...
                                          cos sie przymilasz J. ....
                                          czemu myslisz, ze jestem boska...

                                          szkoda, ze sie nie zabierzesz...
                                          szykuje sie dzien wesoly...
                                          • jeremy27 Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 03.11.03, 11:07
                                            to w sensie że organizujesz wycieczki krajoznawcze forumowiczom...ja podstępny,
                                            no wiesz...nic nie potrzebuję póki cowink))
          • vika411 Czyyyyy mniee jeeszczeeee paaaaamieetasz..??? 31.10.03, 20:26
            ...czy jak inne dziewczeeeeeeeeeeetaaaaaaaaaaaaa zapomniaaaaaaalaaaaas mnie
            juuuz?!
            Altu!Wydzwaniam do Ciebie osd wczoraj! i nic! myslalam, ze juz trzeba bedzie na
            znajomej mogile swieczke stawiac! A ONA?! Piwko! Psia mac chleje......I dobrze!
            Ze mna gorzej bo j wodke z rozpaczy!!!
            Gdzie masz "duszo piwnie bladzaca" komore?!smile
            A poza tym to brrrr(owarn)ywiecorek Wszystkimsmile
            • balkan Re: Czyyyyy mniee jeeszczeeee paaaaamieetasz..??? 31.10.03, 20:31
              No cześć Vika!!!! Rzuć te wódkę, i wogóle, co to za rozpacz??
            • very_famous Re: Czyyyyy mniee jeeszczeeee paaaaamieetasz..??? 31.10.03, 20:32
              VVVVVVIIIIIIIKKKKKKKAAAAAAA?????
              Nareszcie! Już myślałam że Ty te zupy z muchomorów pomyliłaś, Cię nie było!
              Podejrzana sprawa!!
            • altu Re: Czyyyyy mniee jeeszczeeee paaaaamieetasz..??? 31.10.03, 21:00
              vika411 napisała:

              > ...czy jak inne dziewczeeeeeeeeeeetaaaaaaaaaaaaa zapomniaaaaaaalaaaaas mnie
              > juuuz?!
              > Altu!Wydzwaniam do Ciebie osd wczoraj!


              Kochana!
              Ja jestem sierota, i to najwiekszego kalibru, komorke zostawilam na obczyznie.
              szczegoly:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10740&w=8602040&a=8808870
    • impostor Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 20:31
      piwa, piwa, piiiiiiiwaaaaaaa dajcie!!
      smile
      • vika411 Luuuuuuuuuuudzieeeeeeeeeee!!! 31.10.03, 20:52
        impostor napisał:

        > piwa, piwa, piiiiiiiwaaaaaaa dajcie!!
        > smile

        JA CHCEM CHLAC A NI MA S KIM ! i co tysz ni ma!!!
        No to jak?! Bo ja mam . kurwa, same klopoty!!!
        Durne mowia Autrioki, ze mi w srode neta podlacza a ja tymczasem spie w
        wynajetym pokoju i chce na zadupie!!!
        • very_famous Re: Luuuuuuuuuuudzieeeeeeeeeee!!! 31.10.03, 20:56
          Na zadupiu masz net. Rozumiem ból.Faktycznie durne A. sad
          • altu Re: Luuuuuuuuuuudzieeeeeeeeeee!!! 31.10.03, 21:48
            Biedactwo!
            Na zadupiu nie ma netu. Nawet ogrzewania w tej chalupie nie ma...
            Na zime musiala sie przeniesc do Viedenkowa. A tam awarie w serwerach i nie
            chca zadnych substytutow podlaczac...
            Sama jak palec bez netu, Salonu i porad Ciotki Viki...
            Teskni sie jej... i to bardzo. Z tesknoty nawet Potop czyta...
            • very_famous Re: Luuuuuuuuuuudzieeeeeeeeeee!!! 31.10.03, 21:54
              To jak Vika pisała gdy była na zadupiu?
              Bożesz jak Ona Potop z żalu czyta to naprawdę musi być źle!
              • altu Re: Luuuuuuuuuuudzieeeeeeeeeee!!! 31.10.03, 22:13
                Z zadupia pisala... to nie tak... pisala z biura w V. bo w biurze musi byc
                codziennie. ale na zadupiu mieszkala. czyli po pracy - myk, na zadupie, a w
                pracy dnia nastepnego opisywala, co tam sie /na zadupiu/ wyprawia...

                a teraz... serwery prawie w calym V. nie dzialaja... jak wchodzi na Salon to
                tylko na chwil pare, bo jest u jakiegos znajomego, co ma lacze radiowe, czy cos
                takiego, az takich szczegolow nie znam. i ten znajomy po paru minutach ja
                wygania. moze wiekszy maniak netowy?
                ona musiala sie z zadupia wyniesc, bo tam nie ma centralnego, i jest w trakcie
                tego nieszczesnego remontu, ktory m.in. przygotowuje takze do otwarcia
                internetowej kafejki...

                a Potop czyta bo nie ma nic innego... wczoraj jej wyslalam ksiazke. nie wiem,
                czy sie jej spodoba, bo to nie jest klasyka, tylko jakies opowiadania /nawet
                dokladnie nie wiem, co wzielam z polki/, ale przynajmniej bedzie miala rozrywke
                miedzy Kmicicem a x.Robakiem...

                Moje grafomanskie listy tez wyslalam... moze bedzie miala jakas rozrywke...
    • balkan Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:29
      To ja wznoszę toast za miły wieczór i się wyłączam.
      Pozdrówka i słonecznego weekendu życzę
      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:32
        Baaardzo fajnie,że dzisiaj S@lon Wieczorny ożył!
        Za to wydarzenie warto wznieść toast!
        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:40
          wznosze i ja, bo wieczór był dzisiaj bardzo miły.
          !
        • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:43
          Nio... prawie 100 postow w ciagu godziny...
          Ruch jak w srodku dnia... malo roboczego...
          Wypic trzeba...
          Otwieram drugie piffko...
          Na zdrowko!
          Niech sie Salonowi wiedzie!
          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:50
            Bo się doborowe towarzystwo zebrało - takie zapracowane w tygodniu.
            Na zdrowie!
            • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 21:54
              chlup.
              i oby więcej takich wieczorów bywało..
              • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:23
                ze swojej strony nie obiecuje...
                neta doma nie mam... tylko w pracy...

                teraz jest wyjatkowy weekend, wieczor i w ogole, bo jestem na wyjazdach
                goscinnych u Rodzicow, a Brat sobie neo zalozyl i caly czas okupuje kompa.
                a ze w pseudo-kinie graja Matrix-Reanimacja /czy cos kolo tego/ - pokazy
                przedpremierowe, to go wygnalo z domu, i komp+net okupuje ja...
                • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:25
                  u Was jest już przedpremierowo Reanimacja?!
                  Patrzcie państwo..napisz na Forum-jakbyś mogła i pamiętała-co powiedział po
                  powrociewink
                  oki?
                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:31
                    oki
                    tylko recenzja od mojego Brata wyglada nastepujaco /wybierz odpowiedni wariant/:
                    1/ super /czytaj= rewelka, w skali gwiazdkowej 6 gwiazdek na 4 mozliwe/
                    2/ moze byc /znaczy ze moze byc/
                    3/ chała /z tonem pogardliwym/
                    4/ szkoda kasy /kompletna klapa/
                    ale postaram sie wydusic cos wiecej...
                    ale jak ci powiem, to co? pojdziesz?
                    • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 22:34
                      zbieram głosy i zecyduję..
                      w sumie na Rewolucję miałem iść do kina i skończyło się na obejrzeniu filmu w
                      domowym zaciszu.
                      Wszystko i tak od funduszy będzie zależało,ale dobry film (a raczej:zakończenie
                      trylogii), będzie tylko zachęcało do zdobycia środkówsmile
          • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:03
            no to ladnie. odrobilismy norme z ostatnich paru dni...
            he he
            wyjmuje kolejnego browarka...
            kto reflektuje? zimniutki...
            • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:08
              no dobrze,jako uczczcenie owocnych rozmów,skusze się na łyków kilka,coby dobrze
              się śniłosmile
              • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:18
                oj, tak...
                ja juz taka lekka sennosc odczuwam po tych dwoch piffkach...
                ale dla zdrowotnosci wypije trzecie i ide spac...
                jutro caly dzien na powietrzu, spacerki odrobie z poprzedniego miesiaca...
                Rodzine pospotykam... ciezki dzien sie szykuje...
                i te hasla: jak tam w Warszawie? za mąż kiedy wychodzisz? oo, ale panna z
                ciebie wyrosla...?!
                przyjade znoodzona... tymi gadkami, ktorych sie nie da uniknac...
                • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:31
                  Pamiętaj:
                  Trza być twardkim, a nie mientkim!

                  ja tez spadam spac...spokojnego spacerowania po cmentarzach życzę i do przeczytania!
                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 31.10.03, 23:53
                    te kilka lykow tak cie uspilo...?
                    hmmm...
                    dobrej nocki zycze w takim razie...
                    • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:01
                      jeszcze nie śpie...
                      czytam Was i nie wiem gdzie się dopisac..
                      i tak zaszalałem-wszedzie mnie pełno..aż głupio jeszcze się dopisywacsmile
                      • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:22
                        nie polozyles sie? ze smiechu?
                        fakt, dzisiejsze dyskusje byly przednie... oj, sie dzialo...
                        ciekawa jestem reakcji OZ... w ciagu paru godzin wyskrobalismy tak, jak dawno
                        na Salonie nie bylo...
                        az milo sie patrzy ii czyta...

                        lodowka z piffem juz zamknieta. na klodke...
                        ide spac.
                        dobranoc...
                        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:24
                          OZ coś przebąkiwał,że może jutro wpadnie na Salony..ja też-jak wróce z
                          wieczornego Salonusmile
                          czyli jutro ,a właściwie dzisiaj, obgadamy sprawy niedokończonewink
                          dobranoc.
                      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 00:26
                        Jutro jak inni zajrzą tam wszędzie będzie Altu, V_F i Geo. Otwierają lodówkę a
                        tam tez Altu V_F i Geo smile))))))))))))))))
                        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 17:28
                          i dobrze! najważniejsze to zapaść w świadomości ludzi...
                          smile
                          dzisiaj pewnie nie uda nam sie powtórzyć wieczoru..choć jak OZowi udałoby się
                          wskoczyć do kawiarenki to byśmy ustalili wyjazd do końca...
                          • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 19:32
                            Oj, ich świadomosci moga nie wytrzymac ze smiechu...
                            Ale ja juz jestem...
                            Wrocilam, wrzucam cos na ruszta i moze za jakis czas sie na spacer wybiore. Na
                            cmentarz, by w swietle zniczy ogladac twarze zadumane ...
                            Znajomych, ktorzy od nas odeszli odwiedze, bo u Rodziny juz bylam...
                            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 01.11.03, 19:44
                              > Oj, ich świadomosci moga nie wytrzymac ze smiechu...

                              Ale przynajmniej nie będą narzekać, że na Forum jest nudno i pusto wink
                              • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 01.11.03, 19:57
                                Browarek pierwszy z jedenastu, znajdujących się w lodówce?? smile))
                                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 01.11.03, 20:02
                                  Pogratulować intuicji wink)
                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 01.11.03, 20:04
                                    Ja się dziś uwalę, uwalę jak nic. Zaczęłam tym szampanem urodzinowym, teraz
                                    żłopię wódkę z colą. Idę zrobić kolejnego drinka. A intuicja taaaak, dzisiaj
                                    wyostrzona i z każdym łykiem coraz lepsza smile
                                  • vika411 Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 02.11.03, 12:18
                                    very_famous napisała:

                                    > Pogratulować intuicji wink)
                                    Ciekawe, czy intuicyjnie zgadliscie jak sie schlalam w piatek!WODKA sie
                                    schlalam z sokiemsmile i dlatego nie moglam pisac do Was porzadnie bo widzialam
                                    klawiature podwojnie.ja przez ta Austrie w alkoholizm wpadne!!!Kaca mam do
                                    terazsmile)))
                                    W SRODE MAJA PODLACZYC PROWIZORYCZNY NET W BIURZE.Na razie mamy prowizorke na
                                    telefonie i to tylko na jednym kompie.A trzy serwery stoja i szesckompow-
                                    inwalidow wykastrowanych.I to ma byc zachodnia industrializacja!
                                    Dranie, kanalie, swinskie podciepy, lachudry i sieroty po gestapowcach w zabek
                                    czesane!!!!Ja ich nienawidze!!!>sad
                                    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 02.11.03, 14:11
                                      W środę przyjedzie zaimportowany np. od Ruskich informatyk? Wśród swoich nie
                                      znaleźli ŻADNEGO który by się z tym uporał???? Jełopy!!!!
                                      Czekamy na środę!!!
                                    • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki...1/11 02.11.03, 23:06
                                      no tak, dobrze ze od srody bedziesz stale na laczach...
                                      w lodowce czeka na ciebie browarek i wodeczka... i soczki na kaca sa...
                                      mam nadzieje, ze bedziesz czasami zagladac...
    • czarna33 Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:05
      Mogę sie przylączyć?Mam trzy w lodówcesmile
      • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:06
        No, to wkupne już jest smile
        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:08
          Tak, wpisowe najważniejsze!
          F. odpalamy telewizornię i oglądamy B.P.w Wichrach ?
          • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:12
            Rany, ja nie wiem czy to najlepszy czas na melodramaty. To ja będę jednym
            okiem zerkać, a Ty krzycz kiedy będzie jakiś fajny momnet, nie wiem, np goły
            BP?? smile))
            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:15
              Właśnie jedzie B.P. na koniu. Zaraz będzie romantica wink)
              • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:16
                Zerkam jednym okiem, chociaż raczej należałoby powiedzieć, że rzucam okiem, bo
                mam telewizor w drugim pokoju smile
                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:21
                  Kolacja. Jedna kobitka i 4 facetów. Qrna to tylko na filmach się zdarza.
                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:24
                    Widziałam...rany, żeby mnie tak ktoś nadskakiwał...smile)) I wszyscy trzej się
                    nią interesują...ale to chyba kwestia tego odludzia, przecież nie będa
                    molestowali trzynastolatki...
                    • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:26
                      Obcować smile))))) mam nadzieję, że będę dzisiaj obcowała smile
                      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:30
                        smile)))
                        Się usmiałam z tej ich gadki. Ale podejście.
                        Oj, całują się!
                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:32
                          Eeee, już myślałam...
                          Zawsze ktoś się wciśnie między wódkę a zakąskę sad
                          • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:33
                            No coś Ty, to by była zdrada!! Dobrze, że im przerwał. Ale BP dobrze w
                            niebieskim...
                            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:36
                              No i narzeczony zginie, ten co im przeszkodził chyba wróci w niepełnym
                              składzie, a BP - hmmm co z nim? Nie pamiętam.
                              • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:43
                                BP na koniec filmu, chyba po śmierci 13-latki, odjedzie w siną. albo mi się
                                pochrzanilo.
                                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:45
                                  Ja też nie pamiętam.
                                  O zaraz będzie dedmen.
                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:47
                                    No cóż, święto zmarłych ['] ['] [']
                                    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:50
                                      Serce jej przywieźli - na co jej serce?
                                      • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:53
                                        No nie widziałam, jego serce??? Może ona lubi podroby...no, ale przynajmniej
                                        BP może teraz bez wyrzutów ją rżnąć, przepraszam, obcować smile
                                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:55
                                          Najpierw do niej startuje inny braciszek ale ona go nie chce. BP jej się
                                          podoba.....
                                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:01
                                          Marniutki ten sex był...
                                          A ten przyłazi z pytaniem: kiedy ślub, kochasz ją
                                          Zemdliło mnie sad
                                          • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:34
                                            ale takie pytania zawsze mdlą...
                                            są takie noodne... jak kluchy...
                                            jak mozna zadawac takie glupie pytania?
                                        • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:32
                                          czy serce zalicza sie do gatunku "podroby"?
                                          i co do tego sie pije? wino, wodke, czy moze byc piwo?
                                          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:28
                                            Chyba nie ma znaczenia co się pod to pije smile
                                            • impostor Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 23:15
                                              very, a Ty jeszcze ta sygnaturke meczysz?smile
                    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:27
                      Ta 13 z czasem dorośnie, o ile nie pochrzaniły mi się filmy.
                      • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:34
                        Dorośnie, dorośnie, nie pochrzaniły smile
                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:37
                          I będzie startować do BP.
                          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:39
                            No nie mogę! Nie tak sobie wyobrażał wojnę!!!
                            Frajer. Chłopiny się zabijają.
                            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:42
                              A teraz żałuje że się z nią nie bzykał, ups! pardon - obcował! wink))
                              • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:47
                                jaka scena, proszę państwa, w roli głównej...drut kolczasty....!!!
                                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:48
                                  Się BP ubrudził na tej wojnie.
                                  O! Przeklina. No tak.
                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:56
                                    BP wraca no to teraz będzie wielkie ... obcowanie? wink)))))
                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:56
                                    Full romantic...na koniu...aż paznokcie obgryza smile
                                    • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:58
                                      Mogłby ściąć te kłaki. Nie lubię długich włosów u facetów.
                                      O! panna przyszła, no to teraz musowo bigkiss
                                      • balkan Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:00
                                        Zaintrygowana włączyłam TV, a tu momenty....smile)
                                      • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:00
                                        A ja uwielbiam, mój G miał do niedawna po pas, ale mu drastycznie obcięłam,
                                        przeżywał te 20 cm dwa dni smile
                                        • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:03
                                          Co ma powtórzyć, co ma powtórzyć, a przestaną być braćmi, bo nie
                                          dosłyszałam?????
                                          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:04
                                            Eeee pierdoły gada bo jemu się nie dostało to i żal mu dupę ścisnął.
                                            • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:05
                                              Aaaa smile To ten seks był z brzydszym bratem, nie Pitem? smile
                                              • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:08
                                                Z Pitem, było pitu pitu wink)
                                                No napisałam że marniutki sex był, BP przechwalał sie na początku
                                        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:03
                                          Ja nie lubię, nie podoba mi się. Któtkie włosy, fajnie obcięte, ew. jeż.
                                          Łysi też mi nie pasują. Taki gust.
                                          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:06
                                            BP zapuścił brode i zastrzelił krowe. A laska jest w ciąży.
                                            • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:09
                                              Ale krowa jest w ciąży, czy ona? I mam nadzieję, że jak krowa, to nie z
                                              nim...jestem pijana smile))
                                              • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:11
                                                Krowa nie żyje bo BP ją uszkodził a później zastrzelił. Panna jest w ciąży.
                                              • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:15
                                                A ten sobie żegluje.
                                                A panna w ciąży nie jest. Co mi się...
                                          • balkan Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:07
                                            Eeee... no mniej ładny to ten zarost, włosy mogłyby zostać ewentualnie...smile)
                                            • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:09
                                              Pod brzytwe włosy i broda
                                              • balkan Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:11
                                                A'propos brzytwy to mój mąż ogolony wydostał się właśnie z łazienki, więc Was
                                                opuszczam... miłego dalszego oglądania życzę...smile)
                                                • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:12
                                                  Papa
                                                  A BP wyjeżdża. Przeleciał i poleciał.
                                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:15
                                                    I tyle go widzieli. Ale stary indianin mówi, że wroci. Starzy indianie się nie
                                                    mylą.
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:17
                                                    Patrz, po żeglowaniu został myśliwym i do Afryki pojechał kumać się z
                                                    Murzynami.
                                                    A teraz pisze jej że zostawia ją w cholerę - tzn bardziej dyplomatycznie
                                                    napisał.
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:18
                                                    O drugi braciszek się pojawił.
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:20
                                                    Cos z tego będzie?
                                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:22
                                                    Nie wiem, to zależy. Może ona ma już dość czekania, a on jest kongresmenem,
                                                    nie byle jaka szycha...Ale zawsze jest adwokat diabła w postaci tatusia, nie
                                                    wiem, nie wiem, ale się dzieje!!!
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:24
                                                    Wrócił BP
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:22
                                                    Awantura rodzinna. Dadzą sobie po ryju czy poprzestaną na wyklinaniu?
                                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:26
                                                    Wooow, Hopkins się o 30 lat postarzał, a BP ciągle młody i jędrny...
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:27
                                                    Wszyscy szczęśliwi póki co.
                                                    Odłączam się. Dosyć na dziś.
                                                    Do jutra.
                                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:32
                                                    Papa smile Ale niezła jest, trzech braci po kolei zaliczyła, ech..smile
                                                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:39
                                                    dobrze, ze ich w domu wiecej nie bylo smile
                                                    a ktorego wybrala?

                                                    teraz dopiero przyszlam, i sobie "ogladnelam" ten filmik was czytajac...
                                                    mniej wiecej wiem, o co chodzi...
                                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:47
                                                    Wybrała każdego po kolei smile
                                                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:52
                                                    nie, przetestowala kazdego po kolei...
                                                    a jakiegos wybrala na stale...?
                                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:00
                                                    Hmm...z każdym chciała na dłużej, ale z jedym nie miała szansy bo zginął na
                                                    wojnie, drugi ją zostawił, a za trzeciego wyszła, ale widać jej się nie
                                                    podobał po strzeliła sobie samobója. Ciężko to nazwać testowaniem, ale na
                                                    stałe to też ciężko powiedzieć, że któregoś wybrała.
                                                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:06
                                                    biedna dziewczyna...
                                                    inne sie uzalaja, ze nie mialy szczescia w milosci, bo je faceci zostawiali...
                                                    a ta? qrde... ona to dopiero miala pecha...
                                                    niedobrze,...
                                                    a nie mogla sobie jakiegos innego, spoza tej felernej rodziny wykombinowac...
                                                    pewnie mialaby o wiele lepiej...
                                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:09
                                                    Na tej głuchej wsi? Tam był deficyt facetów. Hmm, niezłe zakończenie,
                                                    zjedzenie przez niedźwiedzia to dobra śmierć...Idę do waniennej, zaraz G.
                                                    wraca. Dobrej nocy, papa
                                                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:18
                                                    no to faktycznie dziewczyna miala problem...
                                                    a nie mogla wyjechac na jakies studia, do szkoly czy gdzies?
                                                    gosci by poznala, moze troche swiata by lyknela...
                                                    no coz... jej wybor...

                                                    pozdrowionka dla G.
                                                    milego wieczoru... i obcowania...
                                                  • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:35
                                                    Jakie tam studia! Chciała złapać faceta - to go zastrzelili na wojnie, podobał
                                                    jej się BP, bzyknął ją i zostawił to wyszła za trzeciego. A jak BP wrócił to
                                                    ożenił się z 20latką i zrobił jej dwójkę dzieci. Tamta natomiast nie mogła
                                                    wytrzymać i strzeliła sobie w łeb. Marność nad marnościami...
                                                • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:36
                                                  to tu dopiero bedzie obcowanie...
                                                  nowa moda... golic sie na noc...
                                                  fakt, drapac nie mozna...
                                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:38
                                                    Miłe jest czasem takie podrapanie smile
                                                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:43
                                                    no fakt, ale zeby nie za czesto, bo wtedy skora sie podraznia... i trzeba
                                                    wiecej kremu nakladac...
                                                  • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:48
                                                    To fakt...dlatego dbając o delikatne ciało mojego chłopa zaraz idę golić
                                                    nogi smile))
                                                  • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:46
                                                    zapytam otwarcie:
                                                    skoro Ty dbasz tak o jego ciało, to czy on też goli nogi i-inne-miejsca coby
                                                    Twego ciała nie uszkodzić?tongue_out
    • czarna33 Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:55
      Cholera telefon mialam..Troszke mi zeszlosmile
      • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 20:57
        Troszkę...smile))
        • czarna33 Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 21:01
          No tak ze dwie godzinkismile
      • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:19
        sięgam po browarka...
        tak, na sen... bo jakos jestem tak zmeczona, ze nawet spac nie moge...
        poczytam jeszcze troche rewelacji z Salonu...
        i moze tez znikne...
        • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 22:39
          Nie znikaj, przynajmniej nie tak od razu.
          • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 23:33
            ja.. jak zwykle. pojawiam sie i znikam.
            czasami zdaze sie poozegnac, a czasami nie...
            zalezy...
    • geograf żeście zaszaleli... 01.11.03, 22:41
      wracam wieczorem do domu a tutaj tak licznik tewgo wątku podskoczył nieźlesmile
      ja za piwo dzisiaj dziękuję serdecznie-jedno już realnie spożyłem i małe 0,5
      Pałuckiego zabujało mi w głowie...rzecz niesłychana...
      to pewnie rpzez ten wielki boiad co zjadłemwink
      • very_famous Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 22:48
        nie zaszaleli - tylko zaszalały - same dziewczyny były.
        A jakie streszczenie filmu machnęłyśmy!! Na bieżąco! Na gorąco! Wprost z
        telewizorni.
        • geograf Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 22:51
          czytałem z zapartym tchem
          ale filmu jakoś nie żałuję..ta relacja w zupełności mi wystarczasmile
          jaki film teraz na tapecie?a może idziemy spac..hmm..można o tym pomyśleć,ale OZ
          mówił, że MOŻE wpadnie,więc czekam...tongue_out


          zwracam honor forumowym kobietom-wszak to Wasza zasługawink
          • very_famous Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 22:54
            Dzisiaj - nasza.
            A w telewizorni jakiś marny thiller. Nie lubię, bo później śnią mi się w nocy
            koszmary. Tydzień temu "wymęczyłam" taką miernotę, ale tylko dla Christophera
            Lamberta.
            • geograf Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:01
              dzisiaj i tak spokojnie..iście sobotniosmile
              nikogo nie ma.
              Czyżbyśmy znowu tylko my zostali na posterunku?ew. Gacek gdzieś przyczajony..
              na którym ten thriller??
              o czym?
              • very_famous Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:03
                Na "1".O czym nie pamiętam. Przeczytałam recenzję i zapomniałam. A co chcesz
                się pothillerować marnym thillerem?
                • geograf Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:08
                  nie wiem co wybrać..
                  włączyłem Jedynkę,obejrze chwilę i za chwilę chyba wrócę do Bilansu na TVN24wink

                  hmmm..chociaż może...
                  (Boszz...własnie się przestraszyłem,mimo,że jeszcze nic się nie zaczęło...no no...)
                  • very_famous Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:11
                    To jak straszą już na samiutkim początku, to na pewno nie dla mnie.
                    • geograf OZa nie będzie. 01.11.03, 23:14
                      OZa jednak nie będzie,więc niedługo czas zmywać się...
                      thriller straszy i to równo-chyba nie dla mnie..znowu powrócą lęki przed
                      ciemnością...brrrr...
                      jednak jeszcze trochę polukamwink
                      i tak nic innego nie ma...
                    • geograf golizna... 01.11.03, 23:15
                      uu...nawet golizne serwują w takich filmach...
                      tylko ten tatuaż taki nijaki...
                      • altu Re: golizna... 01.11.03, 23:29
                        coz... golizna jest chyba najlepszym chwytem marketingowym...
                        chociaz... czasami jak jest jej za duzo, to potem nie ma tego efektu, bo i tak
                        sie wie, co jest pod spodem... a wlasciwie, nie ma zadnej niespodzianki, ew.
                        pojawi sie pytanie: co teraz zrobi lub w co sie ubierze...
                        a tatuaz... jak perfumy... takze moze stanowic ubranie. pod warunkiem, ze jest
                        calkiem niezly...
              • altu Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:06
                przyczajona jestem ja...
                chodze z piffkiem po Salonie i zwiedzam...
                fotografie ogladam...
                troche sie posmialam...
                • very_famous Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:08
                  A właśnie - Altu - wywołałaś już ten film z impr. u Doti?
                  • altu Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:16
                    nie, jeszcze nie...
                    to byl poczatek filmu/kliszy...
                    w tym tygodniu mam zaplanowana sesje w Wilanowie, Łazienkach i na Starym
                    Miescie, to ja wykoncze i zrobie odbitki...
                    • very_famous Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:26
                      Jak będą fatalne to nie rozsyłaj ich po sieci smile
                      • altu Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:31
                        ze niby jak?
                        na pewno ja tego nie zrobie, bo skanera nie posiadam...
                        obiecalam odbitki... wiec ktos z posiadaczy odbitek moze to zrobic...
                        ja nie recze...
                • geograf Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:09
                  a cóż takiegho śmiesznego Ci się wydaje?
                  bo chyba nie thriller..
                  hm..zaczął mnie wciągam..wieczór strachów dzisiajsmile
                  co to za fotografie?
                  (uprzedzam-ja zawsze tragicznie wychodze na zdjęciach...tra-gi-cznie...
                  • very_famous Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:18
                    Kiedy wszyscy sobie popili Altu strzelała znienacka aparatem fotograficznym.
                    A jak dojedziemy do Łodzi - to uprzedzam aparat jedzie ze mną.
                    • geograf Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:20
                      uu...no to będą dowody zbrodni..współczuję..biedacy...

                      aparat-super...przywoź.popstrykamy trochę zdjęć,choć sceneria pewnie najlepsza
                      nie będzie.ale za to My będziemysmile
                      • altu Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:24
                        sceneria bedzie idealna...
                        zapomnialam wczoraj powiedziec, zebys te blyskawice zalatwil...
                        bedzie sie ladnie komponowalo z kobietami w plaszczach czarnych przy czerwonym
                        poduszkowcu, z brylantyna na wlosach...
                        i takie zlowrozebne grzmoty zeby byly...
                        to moze lepiej zalatwic kamerke cyfrowa... beda lepsze efekty specjalne
                        uwiecznione ? i potem co ogladac beda mieli potomkowie?
                  • altu Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:19
                    nie szkodzi, przyjedziemy, zrobimy swoje (zdjecia)
                    wywolamy, odbitki beda, to obiektywnym okiem ocenimy...

                    tak zle chyba nie jest...
                    moj komp jeszcze dziala po odczytaniu twojego zdjecia... he he
                    • geograf Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:22
                      Boże..moje zdjęcia wyjada poza granice tego miasta?
                      a może Wy będziecie robiły zdjęcia tym 'towarom' do eksportu?
                      to byłoby logiczne...

                      źle oczywiście,że nie jest..ale swoich zdjęć nie lubię,bo przekłamująwink
                      • altu Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:26
                        twoje zdjecie /przynajmniej jedno/ jest u mnie w kompie /poza granicami Lodzi/,
                        a niedlugo bedzie w wersji papierowej, bo sobie wymyslilam zrobienie odbitek z
                        tych zdjec, ktore mi Salonowcy przeslali...
                        postanowilam sobie album Salonowy zalozyc... jeszcze mam tych fotek malo, wiec
                        trzeba bedzie troche nad nimi popracowac...
                        • very_famous Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:34
                          No nie mów, że będziesz te zdjęcia rozpowszechniać????????????
                          • altu Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:39
                            nie, tylko do mojego uzytku...
                            lubie miec takie zdjecia, ktorych prawie nikt nie ma...
                            zaloze sobie swoj wlasny, prywatny albumik i bede wklejala tam zdjecia ze
                            spotkan z Salonowiczami, o ile takie beda...

                            mam juz album /co prawda jest w trakcie tworzenia, bo nie mam na to czasu/
                            ktory ma tytul "Warszawa nocą" - fajniejsze miejsca, zabytki, samoloty i rozne
                            takie w nocy, z cudownym oswietleniem i takimi pierdolami, ktorych za dnia nie
                            zobaczy sie...

                            fotografowanie to takie moje stare hobby, ktore postanowilam zreanimowac...
                            • very_famous Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:43
                              To tak jak ja - gdzie nie pojadę tam musowo muszą być zdjęcia! Oczywiście ze
                              mną w tle wink)))
                              • altu Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:45
                                no to bedziemy sobie wzajemnie fiolka pilnowac...
                                na dwa aparaty...
                                • very_famous Re: żeście zaszalały... 01.11.03, 23:50
                                  Naturalnie, że tak!
    • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 23:42
      Z okazji przekroczenia magicznej liczby 200 postow na tym watku w ciagu ponad
      jednej doby piffa pic nie będę...
      Idę za to spać zostawiając lodówkę pełną browaru...
      Dzis dorzuciłam też martini, obok są cytryny i sok grejpfrutowy...
      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 23:45
        Ponad 200 postów w ciągu 2 dni - w poniedziałek wszyscy padną z wrażenia (mam
        nadzieję - nieskromnie mówiąc) smile)))
        • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 23:47
          i o to powinno chodzic...
          niech biora przyklad...

          i zeby na naszych laurach Salon nie spoczął...
          • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 01.11.03, 23:49
            100% poparcie!
    • altu post 17000 uczczony 02.11.03, 23:23
      szybciutko napilam sie rumu z herbata...
      herbata juz byla. dolalam rumu
      na okolicznosc ustrzelenia 17 tysiecznego postu...
      hurra....
      • very_famous Re: post 17000 uczczony 03.11.03, 10:51
        Gratulacje! 16000 należało do mnie!
        • altu Re: post 17000 uczczony 03.11.03, 11:08
          Wiem, gratulowalam...
          Fajnie, ze ciągu 4 dni dorobilismy Salonowi kolejny tysiączek...
          he he
          • very_famous Re: post 17000 uczczony 03.11.03, 11:10
            Oby tak dalej!
      • koszysta Re: post 17000 uczczony 03.11.03, 10:51
        "Książ" bez okazji.
    • kolczatka Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 03.11.03, 11:39
      Tydzień się zaczyna, trzeba to jakoś uczcić. Sięgam więc po piwo, o jest nawet
      mój ulubiony Zlaty Hrad (czarny oczywiście).
      • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:03
        Środek tygodnia....
        Hmmm... wczoraj troche popiłam... Piwo wchodziło jak herbata...
        Nawet nie wiem, ile tego poszło. ZObaczyłam rano w koszu... oooopss... 8
        puszek... niedobrze...

        Dzisiaj sięgam po herbatę mrożoną... i wyjmuję grzybki marynowane z lodówki...
        Nie będę piła... ciekawe jak długo?
        • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:32
          Może jakieś limity piwne wprowadź?
          • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:35
            Nie da rady... Czasami tyle, ile jest w lodówce potrafię wypić...
            Ale to już musze mieć dzień...
            Wczoraj zrobiłam ucztę baltazara. Extra zapiekanki miałam na kolacje... i tak,
            przy przygotowaniach, przy kolacji, po kolacji...
            Ale za to ograniczyłam papierosy...
            • kolczatka Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:39
              Też tak czasem mam, jak zassę to do dna. W razie czego zadzwoń, będziemy chlały
              telefonicznie zamiast promilowo wink
              • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:41
                To chyba nie da rady...
                Przecież już staram sie pić mało...
                to nie to, co kiedyś...
                Samochód mnie ogranicza... przynajmniej tak sobie to tłumaczę... gdybym zaczęła
                jeździć komunikacją publiczną, to pewnie bym dzień w dzień chodziła na
                chmielu... taki mały doładowywacz... nawet teraz mam ochote wypic male (!)
                piwko, ale potem trzeba jeszcze prowadzic, to nie...
                • kolczatka Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:45
                  Chyba nie ma pojęcia "pić mało czy pić dużo". Ja z tych nieekonomicznych, więc
                  mogę nieprzyzwoite ilości spożyć, spytaj Doti, ale staram się nie pić zbyt
                  często i nie myśleć o tym, nie kupować za często żeby nie kusiło.
                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:48
                    dawniej, jak nie bylo w lodowce flaszki lodowej, paaru piw i w barku nie bylo
                    martini, to chodzilam jak chora, jakby mnie cos potargalo...
                    a teraz znosze juz pomieszczenia /lodowka czy barek/ bez zadnego alkoholu.
                    potrafie tez na imprezkach nie pic ani kropelki alkoholu, chociaz mam wielka
                    ochote czasami...
                    to jest kwestia postanowienia i silnej woli...
                    mialam wczoraj ochote, to wypilam... moze tylko stracilam kontrole nad
                    iloscia... ale bylo tak milo...
                    • kolczatka Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:51
                      To taki rodzaj przyzwyczajenia, butelka piwa, drinki te sprawy odruchowo
                      sięgasz po nie żeby Ci było dobrze, ja mam to samo. Na jakiś czas zwalczyłam
                      ten odruch, nie wiem na jak długo.
                      • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:55
                        Może nie do końca tak, zeby mi było dobrze...
                        Nieważne jest, czy mam doła, czy wielką radość w sobie...
                        Po prostu, lubię /może lepszy byłby czas przeszły?/ alkohol, jego smak, i to,
                        co sie potem dzieje... większy luz i mocniejsze skupienie...
                        • kolczatka Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:58
                          Inny sposób odbioru rzeczywistości, inna intensywność wrażeń i dystans do tego
                          co się dzieje wokół, prawda?
            • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:40
              No tak, coś za coś. a do lodówki można mniej kupić..no chyba, że masz chęć co
              wieczór pić 8 smile
              • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:43
                Nie, no jasne...
                Akurat tyle było, ba, nawet jeszcze w lodówce zostały...
                Po prostu, był taki dzień...
                Dawno już tak nie mialam...
                Przez ostatnie pare tygodni, to nawet pol puszki nie bylo...

                Ale teraz mam chytry plan... Kupie mnostwo jogurtow i kiedy bede chciala
                browarka, to jogurcik... i nie bedzie picia...
                • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:48
                  Trzymam kciuki smile
                  • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:49
                    Dzieki!
                    Przyda sie...
                    Jak się wie, że ktoś jest za tobą, a nie przeciw tobie, to zawsze jest
                    łatwiej...
                    Fajnie, że jesteś, F., i potrafisz podtrzymać na duchu...
                    • frunze Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 13:56
                      Teraz podtrzymuję, ale przyjdzie moment, że potrząsnę smile))
    • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 05.11.03, 20:45
      pssssssssst.....
      no to wieczorne:
      na zdrowie!
      i chlup w ten głupi dzióbsmile
    • owca O to ja poproszę o jedno piffffko :-) 05.11.03, 21:05

      chciałam się przywitać smile
      jestem tu nowa
      czy mogę się z Wami od czasu do czasu napić pifffka, albo zjeść odrobinke
      zielonej, soczystej trafffki?
      wink)

      pozdrawiam
      owca

      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
      • candycandy Re: Jaka nowa?:-) 05.11.03, 21:10
        Cześć stare kłębiaste futro!smile Ja tu też dopiero od niedawna straszę. A trawy
        jeszcze nie posiali, musi Ci wystarczyć głęboka zieleń otoman, kanap, sof,
        leżanek, narożników, szezlongów...
        • owca Witaj :-) 05.11.03, 21:15

          rozejrzę się tu najpierw trochę,
          a jak już będę bardziej oswojona, to i zabeeeczę czasem wink

          pozdrawiam
          owca

          _,,,٢ة إ ة٦,,,_
          • geograf Re: Witaj :-) 05.11.03, 21:33
            zapraszamy do częstego pisania (eskuze mła: beczeniawink

            jak mija wieczór?
            P.S. Jak zrobiłaś taką sygnaturkę??smile
            • owca Re: Witaj :-) 05.11.03, 21:36

              wieczór przy białym winie sączy się powoli smile

              a sygnaturka... hmmm
              w wordzie "namalowałam" obrazek znakami, podpiełam link no i jest smile

              pozdrawiam
              owca

              _,,,٢ة إ ة٦,,,_
    • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 14.11.03, 15:06
      Wstawione...
      Piwko w lodowce juz jest.
      Mam nadzieje, ze wiecie co z nim robić w jesienne weekendowe wieczory?
      Ja za 20 minut otwieram pierwsze ... sssyk... uwielbiam ten dźwięk...
      Zdrowie Wasze, Salonowcy!
      • very_famous Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 14.11.03, 18:12
        Pij też za moje! Przyda się.
        • geograf Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 14.11.03, 21:03
          psssssssssst...kto się dołączy?
          • beba3 Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 15.11.03, 01:11
            Juz za pozno...ale jutro jadna mala puszeczka Hoegaardena. Chlodzi sie i
            chlodzi... To grzech tak tak traktowac dobre piwko!
    • lekia Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 19.11.03, 16:31
      Wprowadzam na salony koniaczek a i browarek będzie dzisiaj lał się strumieniami.
      • lekia Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 19.11.03, 18:22
        W takich stanach upojenia bardzo dobrze sie przyjmuje "kandydat na ziecia"
        Można mieć nieźly ubaw. smile)))))))
        ps.carymfiucie można tanio nabyć złocisty napój Van Pur,może ktoś z Was zna
        jego smak?
    • altu Re: Wyjmuję browarka z lodówki... 06.12.03, 19:13
      O rrrany, tak bardzo bym chciała chociaż jedno maleńkie piffko wypić...
      A tu nic z tego. Poduszkowca dzisiaj prowadze, a po tych snieżycach nie
      wiadomo, co może mnie czekać na ulicy...

      Goście się w mojej lodówce (kazdego alkoholu tu jest dostatek...) i pijcie za
      moje zdrowie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka