czarna33 02.11.03, 08:27 Pokopana ta niedzielaWszyscy albo spia albo pojechali na cmentarz.A wstralam jak ta glupia z rana i najnormalniek w swiecie mi sie nudzi: (Wszelkie atrakcje juz odbylamTzn wypilam kawe i bylam na pieknym spacerku ze psem Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
geograf Re: Nudzi mi sie 02.11.03, 08:45 cięzka sprawa,ja mam podobnie. Szybko przeglądnę Forum i chyba wezmę się za dokończenie ksiązki i prasówkę...może Ty też spróbuj? wstałaś wcześnie z powodu psa,czy innych niezależnych? Odpowiedz Link
czarna33 Re: Nudzi mi sie 02.11.03, 09:06 > > wstałaś wcześnie z powodu psa,czy innych niezależnych? > Zupełnie z innych powodówAle pies się ucieszył. Odpowiedz Link
geograf Re: Nudzi mi sie 02.11.03, 09:13 pies się ucieszył,że musi na deszcz wyjść?(no dobra,deszcz nie jest mocny,ale zawsze ja tez już odbyłem spacer poranny. jakie plany na dziś? Odpowiedz Link
czarna33 Re: Nudzi mi sie 02.11.03, 09:18 Deszczu nie ma!!Jest bardzo sympatycznie w mojej okolicyPies teraz spiMa chłopak zdrowie do spania.Az mu zazdroszczę. Odpowiedz Link
jackussi Re: Nudzi mi sie 02.11.03, 11:17 Szkoda,że nic nie powiedziałaś ,że idziesz z psem-poszedłbym z Tobą + mój pies pozdr jk Odpowiedz Link
vika411 Re: Nudzi mi sie 02.11.03, 12:03 jackussi napisał: > Szkoda,że nic nie powiedziałaś ,że idziesz z psem-poszedłbym z Tobą + mój pies > pozdr jk No toscie mnie zalatwili! Moja psica umarla poltora roku temu i od tamtej pory nie moge sie zdobyc na psa.Ona byla niezastapiona... Moge Wam napisac o niej epopeje...Oj, smutno... Odpowiedz Link
very_famous Re: Nudzi mi sie 02.11.03, 12:13 To pisz,pisz! Ja kilka tygodni temu 4 tygodniową koteczkę musiałam uśpić.Strasznie ciężko. Odpowiedz Link
vika411 Re: Nudzi mi sie 02.11.03, 12:20 very_famous napisała: > To pisz,pisz! > Ja kilka tygodni temu 4 tygodniową koteczkę musiałam uśpić.Strasznie ciężko. Wiem o tym.Pamietam a o mojej psicy napisze zaraz.Dlugie bedzie to poczekaj. Odpowiedz Link
brookie Re: Nudzi mi sie 02.11.03, 12:39 A ja niedlugo musze oddac kocieta do adopcji. To tak jakbym je tracila na zawsze i to prawda. Bede sie zastanawiac, czy sa szczesliwe w nowej rodzinie. Bede myslec czy nie sa glodne i zziebniete. Ostatni raz. Odpowiedz Link
vika411 Psidel i psica. 02.11.03, 12:49 Przywiozlam je z Polski do Austrii 8 lat temu.Psidel mial juz wowczas 7 lat, byl stary, zly i bardzo czujny.Poza tym potrafil dokladnie powiedziec o co mu chodzi.Poprostu inaczej sczekal jak mu sie chcialo wyjsc, inaczej jak jesc, inaczej na przyjaciol a jeszcze inaczej na nieznajomych.Mial cala inteligentna game szczekniec.pan doktor w dokumentach przewozowych napisal tak: Michail Siergiejewicz Gorbaczow -gorbi. Pies Rasa- wielokrotnie uszlachetniana (mieszaniec megarasowy) Maly, czarno- bialy, tlusty, zly. Zdrowy.nie wymaga kwarantanny nawet jesli ugryzie(uwaga- nie lubi sie dzielic swoja koscia). O psicy napisal krocej i powazniej: Fortuna. Suka. Rasaoiter srebrzysty, marmurkowy. Zdrowa. Gorbi przezyl jeszcze trzy lata ale wpadl pod ciezarowke.wylam jak glupia ale na szczescie zostala mi Fortuna.Byla bardzo wierna i kochana.podczas ostatniego normalnego z nia spaceru, okolo trzeciej nad ranem, na malo ruchliwej i ciemnej ulicy, sprawila mi niespodzianke.Biegala sobie jak zwykle. Odbiegla ode mnie jakies sto metrow i nagle...z tej odleglosci popedzila w moim kierunku z rykiem straszliwym i obnazonymi zebami, cala najezona i wsciekla.Wystraszylam sie bo w ostatniej chwili wykonala skok w kierunku...mojego gardla.Trwalo to sekundy.zdazylam tylko pomyslec, ze sie wsciekla i mnie zabije?!zaskoczenie bylo totalne.Tymczasem w tym skoku, otarla sie bokiem o moi policzek, i ucapila za przedramie jakiegos lachudre, ktory juz chwytal mnie od tylu.Powalila go na chodnik i wytarmosila porzadnie.Mialam klopot z odciagnieciem psicy bo wyraznie bylaby tego lumpa zagryzla.Lump , jak sie okazalo mial przy sobie brzytwe.krotko mowiac psica uratowala mi zycie. Dwa dni pozniej dostala poteznego wzdecia i obrzeku sutkow.Sciagnieto jej z brzucha 4 litry plynow drenami.Lekarze z kliniki dla zwierzat przy uniwersytecie wiedenskim zrobili jej USG.Zdecydowali, ze w brzuchu ma poteznego guza.Postanowilismy ja ratowac za wszelka cene.Zrobiono jej kosztowna operacje.Wycieto guz o wadze 5 kg.Niestety po badaniu patologicznym okazalo sie, ze ona miala rodzaj nowotworu, z ktorym zarowno czlowiek jak i zwierze moze zyc bardzo dlugo o tym nawet nie wiedzac.Jesli sie to swinstwo jednak uaktywni smierc zabiera pacjeta w ciagu kilku dni.Na kroplowkach i lekach Fortuna przezyla jeszcze trzy dni.Lekarz ja w domu odwiedzal cztery razy na dobe.Nie pomoglo.Odeszla... Odpowiedz Link
very_famous Re: Psidel i psica. 02.11.03, 14:19 Oł dżizas.... Kochana wierna przyjaciółka (( Odpowiedz Link
altu Re: Psidel i psica. 02.11.03, 23:15 o rany, Vika, to smutne... szkoda... ale jak sie trafi jakies nowe psie, to chyba przygarniesz? ps. pracowalam pol dnia nad Hotelem. Tylko tak, z upierdliwosci przypominam, ze mozesz to o Psach wlaczyc do kolejnej opowiesci... Odpowiedz Link