sibeliuss
04.01.09, 22:21
Dziś miałem ten dzień, w którym stwierdzam, że ludzie są od jasnej cholery.
Czasami stwierdzam to w myślach, czasami głośno.
W Tesco rozmaite towary tuż przed strefą kasową poutykane na półkach z innymi
towarami, bo ktoś się rozmyślił. W autobusie 126 baba stawia dzieciaka
brudnymi butami na siedzeniu, niech sobie powygląda, na śniegu slady opon,
samochód pojechał przez trawnik i kwietnik - na skróty...
I takie pytanie sobie zadałem, czy ja jestem malkontentem, czy otacza nas co
raz większa grupa imbecyli?