Dodaj do ulubionych

Nieasertywność

04.01.09, 22:21
Dziś miałem ten dzień, w którym stwierdzam, że ludzie są od jasnej cholery.
Czasami stwierdzam to w myślach, czasami głośno.
W Tesco rozmaite towary tuż przed strefą kasową poutykane na półkach z innymi
towarami, bo ktoś się rozmyślił. W autobusie 126 baba stawia dzieciaka
brudnymi butami na siedzeniu, niech sobie powygląda, na śniegu slady opon,
samochód pojechał przez trawnik i kwietnik - na skróty...
I takie pytanie sobie zadałem, czy ja jestem malkontentem, czy otacza nas co
raz większa grupa imbecyli?
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Nieasertywność 04.01.09, 22:47
      W miarę przybywania lat, maleje odporność na cudzą bezmyślność i bezczelność.
      Starzejesz się wink
      • skiela1 Re: Nieasertywność 04.01.09, 22:52
        no nie wiem...

        zauwazylam,ze czesciej ludzka glupizne zaczelam olewac.

        w przeciwienstwie do mojego meza,ktory to z kazda glupota by walczyl.
        • jan-w Re: Nieasertywność 04.01.09, 23:01
          Może to zależy od płci?
          • zwierze_futerkowe Re: Nieasertywność 06.01.09, 23:19
            Nie zależy. Ja też się wku*wiam coraz bardziej. Głupota i chamstwo, niestety,
            powoli przejmują władzę nad naszą rzeczywistością. Za cichym przyzwoleniem tych
            niegłupich i niechamskich, którzy nie reagują ze strachu albo dla świętego spokoju.
    • projek Re: Nieasertywność 04.01.09, 23:21
      sibeliuss napisał:

      > Dziś miałem ten dzień, w którym stwierdzam, że ludzie są od jasnej cholery.
      > Czasami stwierdzam to w myślach, czasami głośno.
      > W Tesco rozmaite towary tuż przed strefą kasową poutykane na półkach z innymi
      > towarami, bo ktoś się rozmyślił.

      Ja dzisiaj kiedy już wyłożyłem wszystkie towary na taśmę zauważyłem że cukier
      się sypie. Człowiek który wykładał cukier na półki wręczył mi dziurawe
      opakowanie. Zwinąłem wszystkie produkty do koszyka i poszedłem po nowy cukier.
      Opisana przez Ciebie sytuacja jakoś mnie nie denerwuje wielce ale faktem jest że
      ludzie mogli by rozsądniej podchodzić do zakupów.

      W autobusie 126 baba stawia dzieciaka
      > brudnymi butami na siedzeniu, niech sobie powygląda, na śniegu slady opon,
      > samochód pojechał przez trawnik i kwietnik - na skróty...
      > I takie pytanie sobie zadałem, czy ja jestem malkontentem, czy otacza nas co
      > raz większa grupa imbecyli?

      To powyżej faktycznie świadczy o indolencji umysłowej ludzi. Niestety nie Ty
      jeden masz takie spostrzeżenia. Ludzie stają się coraz bardziej wygodni również
      jeśli chodzi o myślenie. Ludzie nie czytają książek tylko wolą zaspokoić się
      telewizją lub niewyszukanym kinowym repertuarem. To zwalnia z myślenia
      (niestety). Recepty na poprawę nie znam. Nie wiem czy da się dorosłe osoby
      jeszcze wychować.
    • piano_barti Re: Nieasertywność 04.01.09, 23:56

      A to Polska właśnie...smile
      • skiela1 Re: Nieasertywność 05.01.09, 00:41
        piano_barti napisał:

        >
        > A to Polska właśnie...smile

        eetam wszedzie jest jednakowo,tylko ta trawa jakby bardziej zielensza u sasiadawink
        • piano_barti Re: Nieasertywność 06.01.09, 23:28
          skiela1 napisała:

          > piano_barti napisał:
          >
          > >
          > > A to Polska właśnie...smile
          >
          > eetam wszedzie jest jednakowo,tylko ta trawa jakby bardziej zielensza u sasiada
          > wink


          Zapraszam na Litwę, Słowację, do Niemiec,Usa które sama znasz, Rosji lub na
          Białoruś gdzie przekonałem się ostatnio, że takiego chamstwa, brudu, tumiwisizmu
          i bylejakości w połączeniu z "co to nie my" nie ma ani na zachód ani na wschód
          od Wisły.
          • sibeliuss Re: Nieasertywność 06.01.09, 23:44
            To potwierdza moje zdanie o Białorusi, my płaczemy, że im źle z Łukaszenką, nam
            - oni nie narzekają.
    • flauros25 Re: Nieasertywność 05.01.09, 10:00
      sibeliuss napisał:

      > Dziś miałem ten dzień, w którym stwierdzam, że ludzie są od jasnej
      cholery.
      > Czasami stwierdzam to w myślach, czasami głośno.
      > W Tesco rozmaite towary tuż przed strefą kasową poutykane na
      półkach z innymi
      > towarami, bo ktoś się rozmyślił. W autobusie 126 baba stawia
      dzieciaka
      > brudnymi butami na siedzeniu, niech sobie powygląda, na śniegu
      slady opon,
      > samochód pojechał przez trawnik i kwietnik - na skróty...
      > I takie pytanie sobie zadałem, czy ja jestem malkontentem, czy
      otacza nas co
      > raz większa grupa imbecyli?

      A co to wszystko ma wspólnego z "nieasertywnością" ?
      • sibeliuss Re: Nieasertywność 06.01.09, 23:45
        A jak myślisz?
        • flauros25 Re: Nieasertywność 07.01.09, 08:54
          sibeliuss napisał:

          > A jak myślisz?

          Nie myślę. Pytam i żądam odpowiedzi big_grinDD
          • sibeliuss Re: Nieasertywność 07.01.09, 09:38
            Zbyt wielu rzeczy nie umiem i nie chcę zaakceptować.
            • flauros25 Re: Nieasertywność 07.01.09, 10:30
              sibeliuss napisał:

              > Zbyt wielu rzeczy nie umiem i nie chcę zaakceptować.

              Jak zwykle odchodzisz od tematu i uchylasz się od odpowiedzi big_grinDD
              To się akurat od ostatniego roku nie zmieniło. Proponuję wrzucić do
              noworocznych postanowień... gdzieś na przykład na miejscu
              stopięćdziesiątymszóstym big_grinDD
              • sibeliuss Re: Nieasertywność 07.01.09, 10:34
                Jak pojmujesz asertywność? (nie pytam o hasło z Wiki)
                • flauros25 Re: Nieasertywność 07.01.09, 10:38
                  sibeliuss napisał:

                  > Jak pojmujesz asertywność? (nie pytam o hasło z Wiki)

                  Jako umiejętność mówienia "nie" i odmawiania czegoś komuś "bez
                  urażania innych". Oczywiście taka "definicja" sprawia wiele
                  kłopotów, bo według jednych coś powiedziane nie uraża, a według
                  innych jak najbardziej, ale w takich przypadkach jeśli występuje
                  obiektywna argumantacja (a nie "nie, bo nie"), możnaby się chyba
                  pokusić o "rozstrzyganie z czystym sumieniem", czy coś obiektywnie
                  nie powinno było kogoś urazić, czy powinno było.
                  • sibeliuss Re: Nieasertywność 07.01.09, 11:49
                    U mnie jest to także nieakceptowanie bez próby zrozumienia. Tak to
                    pojmuję.
                    • flauros25 Re: Nieasertywność 08.01.09, 11:25
                      sibeliuss napisał:

                      > U mnie jest to także nieakceptowanie bez próby zrozumienia. Tak to
                      > pojmuję.

                      A to ja sobie teraz pomyślę...
                      • sibeliuss Re: Nieasertywność 15.01.09, 18:05
                        I...
    • twardycukierek Re: Nieasertywność 07.01.09, 08:11
      "W autobusie 126 baba stawia dzieciaka
      brudnymi butami na siedzeniu,"

      I nie zwociles jej uwagi? Skoro nie potrafi wychowac dziecka, powinienes byl
      zareagowac.
      • sibeliuss Re: Nieasertywność 07.01.09, 09:39
        Z końca autobusu musiałbym wydać głośny ryk ponad głowami innych.
        • twardycukierek Re: Nieasertywność 07.01.09, 09:50
          To juz by bylo bardzo niekulturalne, fakt. Jednak az prosi sie o komentarz w
          stylu 'w domu tez pani tak robi?' big_grin Niezbyt oryginalne ale za to logiczne.
          • sibeliuss Re: Nieasertywność 07.01.09, 10:15
            Ja mam mordę od ucha do ucha, ale muszą być po temu warunki. Kiedys
            ktoś mi da w papaję za to pyskowanie.
            • tjbazuka Re: Nieasertywność 07.01.09, 11:36
              wsiadam do autobusu i od razu czuje zapach budaprenu. Ide na tylne
              siedzenie i tam dwie dziewczyny wciagaja klej z torebki plastikowej.
              Ich zachowanie i aparycja przekonaly mnie zebym dal sobie siana bo
              wygladaly jak by wyszly ze smietnika ale wkurwilo mnie milczenie i
              udawanie ze nic sie nie dzieje innych pasazerow .Zwrocilem panienkom
              uwage ze ten smrod mi przeszkadza i moze pierdykna sie z tym
              wachaniem gdzies na zewnatrz.
              Oczywiscie ryknely na mnie z niezlym tekstem. Mialy szczescie ze to
              byly kobiety bo w innym przypadku jak to byli by faceci to bym im
              chyba skopal dupe.
              Poszedlem do kierowcy poskarzyc sie ale on jakos nie mial pomyslu co
              z tymi pasazerkami zrobic.
              hehe ale cykora maja co nie ktorzy.
              Hej Sibbi piatka za trzymanie porzadku w komunikacji miejskiej .
              smile
            • twardycukierek Re: Nieasertywność 07.01.09, 11:54
              Nie ryzykuj uzebienia dla byle jakiej sprawy.
              • sibeliuss Re: Nieasertywność 07.01.09, 11:58
                twardycukierek napisała:

                > Nie ryzykuj uzebienia dla byle jakiej sprawy.
                --
                Czasami to nie takie proste.
                • twardycukierek Re: Nieasertywność 07.01.09, 12:04
                  Co: ryzykowanie czy wycofanie sie?
                  • tjbazuka Re: Nieasertywność 07.01.09, 12:24
                    > Nie ryzykuj uzebienia dla byle jakiej sprawy

                    to moze niech oni nie ryzykuja uzebienia. Napierdalalem sie nie z
                    takimi smieciami.
                    • twardycukierek Re: Nieasertywność 07.01.09, 12:41
                      To wyzej bylo do Sibeliusa smile
                      Klejowe panienki w autobusie, to w Warszawie bylo?
                  • sibeliuss Re: Nieasertywność 07.01.09, 13:13
                    twardycukierek napisała:

                    > Co: ryzykowanie czy wycofanie sie?

                    To pierwsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka