very_famous
19.11.03, 10:39
Od dawien dawna uważano, że najwyższym szczęściem kobiety jest dobrze wyjść
za mąż i mieć gromadkę zdrowych dzieci. Do dziś w niektórych kręgach
społecznych panuje pogląd, iż małżeństwo i macierzyństwo to jedyne, co
uszczęśliwia kobietę. W okresie staropolskim twierdzenie to było niemal
powszechne a każdą niewiastę, która wybierała inną aniżeli małżeńską drogę
życia, uważano co najmniej za dziwaczkę. Co prawda za wiele tych dróg
życiowych nasze praprababki do wyboru nie miały: jeśli nie małżeństwo to albo
staropanieństwo albo klasztorna cela.
---
Było chyba jeszcze jedno wyjście: wyskoczyć w wysokiej wieży.