Dodaj do ulubionych

Brak Słońca...

19.11.03, 13:38
Właśnie przeczytałam krótką informację:

W najdalej wysuniętym na północ amerykańskim miasteczku słońce zaszło na dwa
miesiące – zapadła noc polarna - poinformowała internetowa strona jednej z
amerykańskich stacji telewizyjnych.
4400 mieszkańców miasteczka Barrow (Alaska) nie zobaczy słońca aż do 23
stycznia. Za to po 10 maja słońce nie zajdzie przez 82 dni.
Miasteczko Barrow jest położone ponad 500 km na północ od koła podbiegunowego.


O rrrany !
Nie potrafiłabym chyba tak żyć... w dwumiesięcznym półmroku...
Chociaż, z drugiej strony perspektywa niezachodzącego słońca w lecie też
jakoś nie wygląda dobrze (kiedy imprezka jak nie ma wieczoru?)...

A co wy myślicie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • dorota.28 Re: Brak Słońca... 19.11.03, 13:42
      chyba mogłabym się przyzwyczaić
      nie wiem tylko jak ze spaniem gdy cały czas świeci???
      i co robić jak nie świeci??
      ale gdybym tam mieszkała od urodzenia to raczej nie miałabym z tym problemu
    • jeremy27 Re: Brak Słońca... 19.11.03, 13:44
      mnie się wydaje, że po takich anomaliach pogodowych Ci ludzie muszą byc
      wykręceni w kosmos...podziwiam jak mozna funkcjonowac w takim mroku.
      • dorota.28 Re: Brak Słońca... 19.11.03, 13:53
        mi się wydaje, że nadmiar słońca to pół biedy
        brak - to poważny problem, chyba bym miała depresję
      • candycandy Re: Brak Słońca... 19.11.03, 14:06
        (sprawdzone na sobie w Skandynawii)
        Do dni polarnych można się jeszcze przyzwyczaić. W zasadzie jest całkiem
        fajnie; masz wydłużony dzień do ok.22, wtedy zaczyna się lekko zmierzchać i
        taki delikatny ćwierćmrok utrzymuje się przez noc, a od ranka znowu słońce w
        pełni. Początkowo są trudności z zasypianiem (latarnie świecą na ulicach jak
        gdyby nigdy nicsmile, ale jest na to sposób - zaciągasz w oknach kotary, zasłony,
        żaluzje i ... da się wytrzymać. Gorzej musi być w nocki polarne - tu przyznam
        się; wyobraźnia mnie zawodzisad Wiem, że w firmach poinstalowane są lampy
        emitujące światło a'la słoneczne, ale to jednak nie to samo. Depresja słoneczna
        i alkoholizm się szerzy - naprawdę!sad
    • sferka Re: Brak Słońca... 19.11.03, 14:07
      Przypomniał mi się jeden z odcinków "Przystanku Alaska", kiedy to dotknięci tą
      przypadłością bohaterowie, biegali z takimi lampkami na głowach... smile
      A tak na serio-popadłabym w czarną rozpacz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka