Dodaj do ulubionych

Sex, drugs & PRL

16.03.09, 22:12
Mocno, głośno, na krawędzi. Kiedy Markowski, Maleńczuk, Borysewicz,
Jaryczewski i Kodym grali swoje pierwsze przeboje, nie wiedzieli jeszcze, że
być muzykiem nawet w PRL oznacza: mieć wszystkie możliwe dragi w zasięgu ręki.
zyciegwiazd.onet.pl/1547644,1,sex_drugs_prl,artykul.html
Obserwuj wątek
    • mabiwy Re: Sex, drugs & PRL 16.03.09, 23:11
      sukces, niektórym miesza w łepetynie, do tego uwielbienie tłumów,
      łatwość sięgnięcia po to, co do tej pory niedostępne, no i szpan
      artysty i rockandrollowca. Ludzie jak ludzie, jedni mocniejsi drudzy
      słabsi, ale muza lat osiemdziesiątych lepsza niż mastercard.
      • tjbazuka Re: Sex, drugs & PRL 18.03.09, 07:44
        >ale muza lat osiemdziesiątych lepsza niż mastercard.

        Dokladnie.
        to byli bohaterowie PeReLowskiego rock&rolla a dla nas ich muzyka
        byla odskocznia od szarej codziennosci. I chwala im za to. Wodka
        lala sie to fakt a narki pewnie tez byly ale nam(publika) to wisialo
        ze muzycy byli zawiani czy nacpani. Kapele dawaly ostry czad na
        scenie i to nas tylko interesowalo. Dodam tylko ze na poczatku lat
        osiemdziesiatych procz znanych firm jak Perfect,Lady Pank itp byl
        niezly wysyp kapel punk rockowych .Ich koncerty w osiedlowych domach
        kultury byly rewelacyjne.
        smile
        • sibeliuss Re: Sex, drugs & PRL 18.03.09, 08:35
          A potem były płacze, że się ktoś zaćpał lub zachlał.
          • tjbazuka Re: Sex, drugs & PRL 18.03.09, 08:55
            a teraz to co? herbatka z miodem?

            amfetamina,kwasy,lsd,hera,acid i tak dalej.
            Teraz jest placz!
            ja nie przypominam sobie zeby kogos wyniesli z koncertu do przodu
            nogami w tamtych czasach co teraz czestym jest smutnym rytualem .
            • sibeliuss Re: Sex, drugs & PRL 18.03.09, 08:59
              Bazuka, który Ty jesteś rocznik?
              (chłopa chyba można zapytać publicznie o wiek)
              • tjbazuka Re: Sex, drugs & PRL 18.03.09, 09:08
                1964 smile
                • sibeliuss Re: Sex, drugs & PRL 18.03.09, 09:35
                  smile
                  No to jesteś wiarygodny smile
                  Mój brat był '58, był bardzo na topie, ale on trochę za bardzo.
                  • tjbazuka Re: Sex, drugs & PRL 18.03.09, 10:00
                    Brat nie zyje?

                    • sibeliuss Re: Sex, drugs & PRL 18.03.09, 17:19
                      Od września 1992, a równy był z niego herbatnik.
                      Wszystkich ćpunów znałem.
    • skiela1 Re: Sex, drugs & PRL 18.03.09, 17:09
      O dragach w PRLu nie slyszalam...
      za tymi panami artystami tez nie przepadalam..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka