skiela1
14.05.09, 23:52
Od kilku lat rok szkolny kończy się wyjątkowo wcześnie. Naukę skracają liczne
wycieczki, długie weekendy i egzaminy, a zaległości rosną
Magda uczy się w III klasie gimnazjum, parę tygodni temu pisała egzamin
kończący szkołę. Testy były rozłożone na trzy dni, ale lekcji jej klasa nie
miała przez tydzień. - Przed egzaminem nie zdążyliśmy omówić "Dywizjonu 303" i
"Folwarku zwierzęcego", całe szczęście, że nic na ten temat nie było na
teście, bo bym poległa - mówi gimnazjalistka.
Teoretycznie po sprawdzianie jest jeszcze czas na zrealizowanie dalszej części
programu, ale w praktyce naukę w maju i czerwcu odpuszczają zarówno
nauczyciele, jak i uczniowie. I to we wszystkich typach szkół.
Bo maj to w liceach okres matur, a w podstawówkach - wycieczek i zielonych
szkół. Zaś czerwiec to czas wystawiania ocen. O zrealizowaniu programu
szkolnego nie ma więc mowy, co przyznają sami nauczyciele. Wściekli są także
rodzice
www.emetro.pl/emetro/1,88815,6608896,Wyjatkowo_wczesne_wakacje.html