Dodaj do ulubionych

Alkohol i nasi rodacy

13.08.09, 16:19
Czy zastanawialiście się jak istotny jest alkohol dla przeciętnego Polaka?
Pytam, bo byłem na wiejskim weselu gdzie nikt się nie schlał, ale obok Domu
Ludowego był sklep pod którym panowie obalali po kilka piw lub pili wódę z
literatki, po czym jakby nic siadali za kierownicę i odjeżdżali... Ciekawe.
Obserwuj wątek
    • loczek62 Re: Alkohol i nasi rodacy 13.08.09, 16:39
      "Alkohol spożywany z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach";P
      • sibeliuss Re: Alkohol i nasi rodacy 13.08.09, 16:58
        - Wszędzie w domu jest ciasto, herbata i nie ukrywajmy kieliszek czegoś
        mocniejszego też gospodarz znalazł - relacjonował Tusk wizytę u jednej z
        poszkodowanych rodzin.
        wiadomosci.onet.pl/2025283,11,item.html
        • marguyu Re: Alkohol i nasi rodacy 13.08.09, 17:44
          "Zastaw sie i postaw sie" czy jak to tam szlo?
          W trudnej sytuacji nie kupowalabym alkoholu.
          Kwestia priorytetow.
          • ewa9717 Re: Alkohol i nasi rodacy 13.08.09, 17:57
            To, że znajdzie się kieliszek czegoś mocniejszego w niedzielę do
            kawy i ciasta, nie jest jeszcze tragedią. Gorzej, że mnóstwo
            młodzieży nie wyobraża sobie jakiejkolwiek imprezy,zabawy bez
            wzmacniacza. Ostatnio miałam mnóstwo okazji do obserwacji wczasowo-
            wakacyjno-koncertowych.
            • mniemanologia Re: Alkohol i nasi rodacy 14.08.09, 12:15
              To straszne - ale ja sobie nie wyobrażam dobrej zabawy (w sensie -
              imprezy, party) bez wzmacniacza. Wesele, koncert, festiwal, kino -
              tak, jasne, ale całonocne wyjście gdzies poskakać i pogadać - już
              nie. Owszem, bywałam, ale przyznam szczerze, że nie były to
              wtedy "lepsze" imprezy, raczej gorsze lub przeciętne.
    • skiela1 Re: Alkohol i nasi rodacy 13.08.09, 20:16
      U mnie zawsze jest alkohol.
      Ale to nie znaczy ,ze mam wszystko od razu wypic.

      Przecietny Polak pije duzo za duzo.
    • ave.duce Re: Alkohol i nasi rodacy 13.08.09, 20:47
      sibeliuss napisał:

      > Czy zastanawialiście się jak istotny jest alkohol dla przeciętnego Polaka?
      > Pytam, bo byłem na wiejskim weselu gdzie nikt się nie schlał, ale obok Domu
      > Ludowego był sklep pod którym panowie obalali po kilka piw lub pili wódę z
      > literatki, po czym jakby nic siadali za kierownicę i odjeżdżali... Ciekawe.

      Ciekawe? Horror!

      Ale co się dziwić:

      ... - Jeżeli ktoś jeździłby pod wpływem alkoholu, to straciłby stanowisko, ale
      ponieważ on jechał wypiwszy jedno piwo rowerem, to wobec prawa jest to sprawa
      drobna - bronił wojewody Jarosław Kaczyński.

      Jedno piwo? Były wojewoda miał ponad 1,6 promila we krwi! Jest wyrok sądu. Choć
      warunkowo postępowanie umorzono, Wojciech Dąbrowski został dodatkowo ukarany
      obowiązkiem wpłacenia czterech tysięcy złotych na rzecz Centrum Zdrowia Dziecka
      i zakazem prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez dwa lata ...


      interwencja.interia.pl/news?inf=927528
      :p
    • projek Re: Alkohol i nasi rodacy 13.08.09, 23:03
      Zazwyczaj coś w domu jest, ale jeżeli się zdarzy i nie ma żadnego etanolu to
      sensacji z tego nie robię. Priorytetem jest dla mnie kawa (i ser żółty). Na
      wiejskich weselach ludzie potrafią wypić, choć bywałem na takich co pić
      potrafili i nikt sie nie zataczał po kątach. Generalnie jest to dosyć ważna
      używka dla Polaków.
    • dede43 Re: Alkohol i nasi rodacy 14.08.09, 15:43
      Ja tam się bawię doskonale nie pijąc, ale..... Te swoje hektolitry odpiłam we
      właściwym czasie, a i zabawy moje są teraz inne niż młodszej młodzieży. Cóż lata
      poleciały. Teraz jak idę do sklepu po alkohol przed jakimiś uroczystościami to
      się głęboko zastanawiam nad ilością: ci nie pija z zasady, tu chora wątroba, tu
      chore serce, tu przyjadą na pewno samochodem bo daleko, a ci... itd. Ograniczam
      się więc do 1 flaszki na całą imprezę (+obowiązkowo szampan - bo lubię), choć
      dawno temu to była flaszka "na twarz", potem flaszka "na parę". Och, to se ne
      vrati pane Havranek.
      • blondteaser Re: Alkohol i nasi rodacy 15.08.09, 09:04
        '"U mnie zawsze jest alkohol.
        Ale to nie znaczy ,ze mam wszystko od razu wypic."'

        U mnie podobnie. Przewaznie mam bourbon i piwo, moj facet dostaje w
        pracy za dobre sprawowanie. On sam pije malo i zadko, ja troche
        wiecej ale wole czerwone wino wiec sobie kupie dobra butelke na
        weekend.
      • ewa9717 Re: Alkohol i nasi rodacy 15.08.09, 10:34
        dede43 napisała:

        > Ja tam się bawię doskonale nie pijąc, ale..... Te swoje hektolitry
        odpiłam we
        > właściwym czasie, a i zabawy moje są teraz inne niż młodszej
        młodzieży. Cóż lat
        > a
        > poleciały. Teraz jak idę do sklepu po alkohol przed jakimiś
        uroczystościami to
        > się głęboko zastanawiam nad ilością: ci nie pija z zasady, tu
        chora wątroba, tu
        > chore serce, tu przyjadą na pewno samochodem bo daleko, a ci...
        itd. Ograniczam
        > się więc do 1 flaszki na całą imprezę (+obowiązkowo szampan - bo
        lubię), choć
        > dawno temu to była flaszka "na twarz", potem flaszka "na parę".
        Och, to se ne
        > vrati pane Havranek.
        Dede, zaczynam mieć podobnie. Wciąz pędzę jakieś naleweczki (bo
        bardzo lubię to robić!), ale coraz rzadziej z rówieśniakami je
        pijam wink
        • pia.ed Re: Alkohol i nasi rodacy 17.08.09, 13:24
          miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,6926888,Kulisy_nocnego_zycia_Bialegostoku.html


          Nie wiem, kto byl napastnikiem, czy ochroniarz czy nie,
          chodzi mi wylacznie o fakt, ze ochroniarze PILI ALKOHOL,
          mimo ze byli NA SLUZBIE sad






          " ... umawianie się prywatnie z klientami było zakazane.
          Dlatego każdy taki przypadek miał być zgłaszany ochronie agencji.
          Tak też stało się w tej sytuacji.
          Czterech ochroniarzy od razu ruszyło na Łotyszy.
          Jako, że też byli pijani,
          nikt nie próbował nawet rozmawiać.
          W ruch poszły pięści i kopniaki.
          Jeden z napastników chwycił butelkę szampana i uderzył nią w głowę
          młodszego z gości. Ten zmarł z powodu odniesionych obrażeń."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka