Dodaj do ulubionych

Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa)

03.01.04, 21:27
Gdy wchodze do czyjegos domu to zawsze rzuca mi sie w nozdrza jego zapach.
Kazdy dom ma zawsze ten sam niepowtarzalny zapach. Czasem w tym zapachu
mozna wyczuc konkretne faktory - nikotyne, kosmetyki, czasem zas to co ten
zapach wydziela pozostaje dla mnie tajemnica, dojsc nie moge co to jest.
Kazdy dom ma zapach, kazdy dom pachnie inaczej, jeszcze nie zdarzylo mi sie
poczuc tego samego zapachu w dwoch roznych domach. Jedynie moje wlasne
mieszkanie nie ma zapachu (przynajmniej dla mnie wink))

Ponadto stiwerdzam, ze Proust mial 100% racji, ze nagle smak "ciasteczka"
moze tajemnym sposobem przeniesc nasze emocje w atmosfere dziecinstwa i
niespodziewanie wszystko sie przypomina, odzywa, budza sie wspomnienia.
Smaki dziecinstwa spotykam bardzo rzadko, ale zawsze mnie oszalamiaja.

Czy ktos jeszcze tez tak ma?
Obserwuj wątek
    • adhamah Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 21:31
      Tak,to herbata z cytryną i pieczony kurczka, które robiła moja Babcia. Nigdy
      tych smaków nie zapomnę...
    • sloggi Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 21:33
      Mam tak, choć nie zawsze. Czasami wpada mi do nozdrzy zapach i od razu mam
      skojarzenia z dzieciństwa. np. zapach cukru waniliowego to sklep w Łomiankach.
      • ewelina10 Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 21:46
        Może to głupie, ale dla mnie zapachem kojarzącym się z czystością z okresu
        dzieciństwa jest....pasta do podłogi smile Kiedyś była to przedostatnia czynność
        porządków domowych. Ostatnią było froterowania za pomocą miękkiej szmatki.crying
        Może za śmiało postępuję wink ale mam nadzieję, że przyjmiecie ode mnie te
        skromne życzenia noworoczne.
        • sloggi Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 21:49
          Pasta do podłogi to nie wiem czemu porządki przed Wielką Nocą.
          • thomasch Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 22:35
            Zawsze woda w kranie w Warszawie śmierdziała, ale teraz śmierdzi tak, że nie da
            się tego wytrzymać. Czy u kogoś z Was też tak jest? GS coś o tym pisała, ale
            woda się nie poprawia.
            • sloggi Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 22:50
              Z dzieciństwa nie pamietam zapachu wod z kranu, tlko że po kąpieli miałem
              pomarszczone opuszki palców.
              • thomasch Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 22:51
                Ale teraz (od 3 dni)woda w kranie śmierdzi jeszcze bardziej. Podobno skażenie
                Wisły.
                • sloggi Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 22:52
                  Zacisze ma wodę z Wodociągu Północnego.
                  • thomasch Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 22:53
                    Ja mam z Centralnego.
                    • sloggi Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 22:55
                      I pachnie Centralnym - ale dworcem.
                      • thomasch Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 23:03
                        Śmierdzi potworną ilością chloru. To syf, a nie woda. Ale do kąpieli nie sposób
                        nosić wody, a po tej swędzi skóra.
                        • sloggi Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 03.01.04, 23:06
                          Szczypta soli stołowej łagodzi chlor.
                • sferka Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 05.01.04, 12:01
                  Może przeterminowaną Wam puszczają..? wink
                  • thomasch Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 05.01.04, 12:17
                    sferka napisała:

                    > Może przeterminowaną Wam puszczają..? wink

                    To nikt z Was nie mieszka poza mną w byłej gminie Centrum? Wszystkie gazety
                    trąbią o tej śmierdzącej wodzie, a Wy tu sobie żartujecie.
              • snow.white pomarszczone opuszki...:) 04.01.04, 01:17
                sloggi napisał:

                > Z dzieciństwa nie pamietam zapachu wod z kranu, tlko że po kąpieli miałem
                > pomarszczone opuszki palców.
                ja tez!!!smile) jak robily sie pomarszczone,wiedzialam,ze wychodze z wanny wink))
                pamietam,ze mowilam,ze palce mi sie w kapieli zestarzalywink))
                • sloggi Re: pomarszczone opuszki...:) 04.01.04, 18:38
                  Czasami martwiłem sie, ze być może one nigdy juz nie będą normalne.
                  • snow.white och!!!:) 04.01.04, 23:21
                    sloggi napisał:

                    > Czasami martwiłem sie, ze być może one nigdy juz nie będą normalne.

                    ja tez!!smile) jednak dzieci maja podobne pomysly bardzosmile)
                    • sloggi Re: och!!!:) 05.01.04, 10:23
                      Te pomysły sprawiają, że w dzieciństwie wszystko jest znacznie ciekawsze.
                      • snow.white Re: och!!!:) 05.01.04, 11:08
                        sloggi napisał:

                        > Te pomysły sprawiają, że w dzieciństwie wszystko jest znacznie ciekawsze.
                        prawdasmile dlatego chodzi o to,zeby tak do konca nigdy sie takich pomyslow nie
                        wyzbywac...smile
                        nawet,jak jest sie juz bardzo statecznym panem czy pania.
    • snow.white Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 04.01.04, 01:28
      Z dziecinstwem kojarzy mi sie zapach takiej wody toaletowj,Masumi-moja mama
      jej uzywala wtedy i pamietam,jak kiedys wyszla gdzies wieczorem z tata,mnie i
      brata pilnowala babcia chyba,a ja biegalam do lazienki wachac mamy
      szlafrok,pachnacy masumismile bo tesknilam bardzo i wtedy czulam,jakby byla obok.

      zapach mandarynek kojarzy mi sie ze Swietami-nie wiem czemu,przeciez nie jem
      ich tylko w Boze Narodzeniesmile

      a najpiekniejszym i najbardziej kojacym zapachem ostatnio jest dla mnie
      migdalowy... smile kupuje wszystko,co mi migdalowego wpadnie w recesmile



      • jackussi Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 04.01.04, 08:17
        z dzieciństwem kojarzy mi się niezwykły zapach i czar krochmalonej
        pościeli.Dzisij prawie nikt tego nie robi poza moją teściową
        jk
        • wedrowiec2 Re: Smaki, zapachy. ( rowniez te z dziecinstwa) 04.01.04, 10:58
          Nie tylko Twoja teściowasmile. Ja też, ku rozpaczy rodziny, krochmalę pościel. Nie
          potrafię spać w innej. A zapachy - cóż, powtórzę po moich poprzednikach, że
          zapach pasty do podłogi jest mi bliski. Gdy otrzymałam piersze własne
          mieszkanie (do samodzielnego wykończenia), to na podłogi położyłam deski
          sosnowe. Starannie mamaściłam je woskiem szkutniczym, a potem pastowałam,
          pastowałam.... Zostały tak zaimtregnowane, że kropla wody nie wsiąkała, i cały
          czas unosił się lekki zapach "czystości". Inny miły mi zapach, to zapach wody z
          lekka nutką rozkładających się wodorostów i smarów okrętowychsmile
    • iffko kiedy przeczytalam temat watku... 04.01.04, 17:54
      ...to pierwszym skojarzeniem z zapachem byl zapach swiezej papryki...
      uwielbiam ten zapach

      w dziecinstwie rowniez rozpoznawalam zapachy czyichs domow, zawsze
      czulam je bardzo intensywnie... zapach swojego domu czulam wylacznie
      po dluzszej nieobecnosci - powrocie z wakacji... dziwne, ze teraz tego nie
      zauwazam, choc wydaje mi sie, ze wech mam bardzo wyczulony...

      co do smakow z dziecinstwa, to chyba najmilsze wspomnienia budza
      najprostsze smaki - np. kanapek z jajkiem w przedszkolu albo bulki z
      roztapiajacym sie maslem i zoltym serem jedzonej na plazy w sloncu wink...
    • candycandy Re: Moje dzieciństwo ma zapach / smak 05.01.04, 17:28
      Świeżo wykrochmalonej pościeli, w którą kładam się "z nabożeństwem" (by jej
      sztywność pozostała jak najdłużejsmile i z błogością na twarzy,
      Kogla-mogla, najsłodszego lekarstwa na dziecięce smuteczki,
      Zupy pomidorowej, którą mogłam jeść codziennie i która do dziś mi się nie
      znudziła,
      Chleba z masłem u moich Dziadków, który smakował (chleb nie dziadkowiesmile tak
      zwyczajnie i tak najsmaczniej na świecie jednocześnie,
      Różowej koniczynki na osiedlowej górce, która pachniała tak słodko, że aż
      chciało ją się zjeść,
      Wody kolońskiej Yardley i perfum Sour de Paris,
      Książek pachnących "nowością",
      Prawdziwego deszczu (a nie czegoś co przypomina bardziej opad radioaktywnysad
      I vibovitu pożeranego garściami prosto z torebki (aż dziw, że mi żołądka nie
      zamuliłosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka