joa66
30.05.11, 21:19
Do mojego syna dotarło właśnie , że kończy gimnazjum, swoją szkołę. "Boże, to już za 3 tygodnie?" powiedział z niedowierzaniem i chodzi od weekendu zdołowany. Jego kolega też. Liceum nagle przestało być problemem czy marzeniem-to symbol końca pewnej epoki w jego życiu (9 lat!) .
Pamiętam jak w poprzednich latach, patrząc na płaczących trzecioklasitów konczących gimnazjum , czułam (to wstrętne) dziwna satysfakcję-potwierdzenie, że to naprawde fajna szkoła. Teraz tej satysfakcji czuc nie będę, tylko żal, że to już...
Pamiętam kiedy mój siedmioletni syn poszedł pierwszy raz do szkoły. Byłam lekko zła, bo..nie ma monitoringu, teren szkoły nie jest zamykany, dzieci mogą swobodnie wyjść. Wtedy jeszcze nie rozumiałam słów dyrekcji "MOICH dzieci nie będę trzymac pod kluczem, one muszą sie nauczyc przestrzgac zasad". Dzienników elektronicznych też nie ma z zasady. Z czasem nie tylko zrozumiałam, ale i doceniłam. Pamiętam jak mój dysgraficzny syn z dwiema lewymi rękoma w ciągu miesiąca nauczył się grać OBIEMA rękami, wszystkim palcami. Na początku nieśmiały -szybko zaczął smiało wypowiadac się w klasie i bronić swojego zdania, a także występowac publicznie.
A później mój przeciętnie utalentowany matematycznie syn miał uczciwą 5 u baaardzo wynagajcego nauczyciela, bo nauczyciel tłumaczył (grupowo i indywidualnie) dowolny temat nawet milion razy.
Jestem też wdzięczna za Shakespera, Moliera, Musseta i wszystkie teatry. Za Hitchcocka, Marjane Satrapi też. I za nadprogramową literaturę upychaną gdzie się da.
Za wychowanie seksualane na poziomie też :).
Za humor.
Za religie, na której nie tylko nikt nie pyta co rodzina robi w niedziele, ale można się przyznac , ze nie wierzy się w Boga.
Za to, ze zebrania rodziców były atrakcją wpisaną w kalendarz.
Za to, że syn działal w samorządzie, bo lubił swoją szkołę (to ja go uświadomiłam zimą, że może jakieś punkty mozeza to dostać)
Za to, że to była NORMALNA szkola, bez zadęcia.
Wybaczam ;) : zgubienie próbnego egzaminu gimnazjalnego, wycieczkę tramwajem do teatru na spektakl, który mieli dopiero zacząć grać w następnym miesiącu :D , zbyt...hmmm..ogólną wiedzę na tematy organizacyjne np rekrutacji....
Mogłabym jeszcze godzinami, ale pewnie już teraz Was zamęczyłam...