tinywee
29.05.12, 23:33
Zerknęłam na liczby kandydatów z pierwszej preferencji i parę zdziwień i nie-zdziwień mam:
- najpopularniejszy znowu Kochanowski – ponad 500. Ciekawe, co ta szkoła w sobie ma?
- Czacki, Poniatowski i Hoffmanowa, czyli szkoły najlepsze ogólnie / w swoich specjalizacjach – ponad 400
- w tymże gronie (powyżej 400) także dąbrowski (???) i słowacki – czyli szkoły zdaje się nie z tej samej ligi wynikowo-rankingowej, co powyższe, ale też bardzo popularne – mają ‘to coś’?
- z kolei szkoły z tradycją i tradycyjnie solidnymi wynikami nie przyciągnęły takiego tabunu kandydatów: Władysław IV (161), Batory (272), Witkiewicz (145) i Jeziorański (63) – dlaczego?
- sporo chętnych (ogółem) do IB w Koperniku i Batorym – czyżby brak zaufania do nadchodzącej reformy?