phial87
23.05.06, 18:17
Pewnie słyszeliście o tym sposobie robienia notatek- główna myśl na środku
kartki i linie wychodzące na boki, na każdej jedno słowo. Plus rysunki,
oczywiście.
Co sądzicie o tym sposobie? Wypróbowaliście go? Uważacie, że jest skuteczny?
Pan Buzan bardzo go zachwala, ale mnie trochę ogranicza forma- trudno jest mi
ująć wszystko, co potrzebne, jeśli mam ograniczyć się do jednego słowa na
linii. Więc odpada to jako sposób stricte na uczenie się, a szkoda, bo skoro
robię notatkę z rozdziału, to po to, aby móc się z niej uczyć. Jak wobec tego
opanować jakiś materiał, posługując się mapami myśli?
W ogóle czy sądzicie, ze warto się męczyć nad wypracowaniem tego sposobu?
Może bardziej opłacalne jest pozostanie przy starej, sprawdzonej, bezpiecznej
metodzie pod tytułem wypisywanie wszystkiego w punktach jedno pod drugim?
A może znajdzie się ktoś, kto już opanował metodę do perfekcji? Jeśli tak,
niech napisze, ile mu to zajęło czasu:)
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i wskazówki. Wszelkie opisy doświadczeń
własnych mile widziane:)