kinmalek
20.03.10, 00:57
Ja się chyba poddaję i przechodzę na fazę III.Mam dość.Z 57.5 chciałam
schudnąć do 50(dukan zaleca mi 50.5)Do 52.5 szło nawet,nawet,spadki
niewielkie,ale raczej regularne.I w pewnym momencie klapa,waga wraca do tego
samego punktu.Po pięciu dniach protein spadło mi tylko pół kilo,51.9 potem
niiiiiiiiiic,ruszyło na 51.7 znowu niiiiiic,ruszyło na 51.5,znowu niiiiiic,po
czym kolejne ważenie pokazuje mi znowu 51.9 i tak w kółko!!!Jestem na diecie
półtora miesiąca,nie jadłam nic z rzeczy dopuszczalnych,nie grzeszyłam...aż do
dziś,załamka mnie wzięła,zrobiłam z córcią wypasione muffiny z czekoladą,dla
męża oczywiście i zjadłam w ciągu dnia ehh,nawet się nie przyznam ile bo mi
wstyd,aż się boję jutro na wagę stanąć.Czy jest to możliwe że mój organizm juz
się jakoś uodpornił?i po prostu nie chudnie?poczekać jeszcze chwilę,czy dać
sobie spokój i zaczęć stabilizację??Pewnie niektórym z was moja waga wyda się
niska,ale ja pomimo tego że schudłam parę kilo,nadal jestem jakaś taka
baryłkowata,te dwa kilo w dół jeszcze by się przydało.poradźcie coś...