Dodaj do ulubionych

jak chudłyście rekordzistki?:-)

09.11.10, 09:56
dziewczyny dajcie nam historie ku pokrzepieniu serc, opowiedzcie o swoich wzlotach, upadkach, kryzysach...dajcie nam wiarę..../chyba przegiełąm:-):)) , że się da:-)))
Obserwuj wątek
    • mess8385 Re: jak chudłyście rekordzistki?:-) 09.11.10, 10:30
      to może ja Ci wrzucę kilka słów:) Zaczynałam z mężem, żeby było mu łatwiej, ponad 20 kg powinien zrzucić. Ja już popuściłam, bo nie mam takiej potzreby-na szczęście, ale M. się trzyma i aż sama jestem w szoku!!!! Tym bardziej że łatwo nie jest bo im dalej tym częściej są "wagowe pssikusy". 26 czerwca był start, zaraz 5 miechów stuknie, I faza 7 dni i -5kg!!:) no ale sama możesz po suwaczku zobaczyć, że już jak kolorowo nie jest. Kolejne 4 miechy ponad to ogólnie wyszłoby jakieś 400 gr tygodniowo!!!:( bo na początku po kg na tydzień spadała, ale potem to 1kg w górę, to 1,5 w górę, to znów 1 w dół i tak w kółko, 13 kg w 5 miesięcy to i tak super, więc trzeba spoglądać bardzo ogólnie na to wszystko i nie załamywać się zastojami- CZĘSTYMI- lub skokami wagi w górę, w końcu nasze organizmy też się bronić chcą:) Najważniejsze to naprawdę nie grzeszyć i być cierpliwym, a z każdego skoku wagi i tak wyciągnać coś pozytywnego, że np. jesteś wytrwała no i że i sobie i wszystkim udowodnisz, że takie bzdurne małe niepowodzenia nie robią na Tobie wrażenia:) Kiczny się finisz:) Naprawdę trzeba czekać, zasad przestrzegać a będzie dobrze. Koniec dr wyliczył na czerwiec przyszłego roku:)!! więc luz, te 7kg w pół roku napewno okiełznamy:) Jedz dozwolonych ile wlezie, tzn do sytości nie do przejedzenia a będzie dobrze:) no i urozmaicaj dietę, gdybym mężowi nie robiła co rusz nowości pysznych, dukanowych rzecz jasna, to z monotonii pewnie by już dawno wymiękł:) powodzenia
      • rozmalinka Re: jak chudłyście rekordzistki?:-) 09.11.10, 10:39
        Mess8385, jaką Ty wspaniałą żoną jesteś....
        • mess8385 Re: jak chudłyście rekordzistki?:-) 11.11.10, 13:31
          aj przestań:) w moim mniemaniu całkiem normalną:):)
    • nesska85 moja historia :P 09.11.10, 11:51
      To ja się do takich rekordzistek chyba zaliczam...

      Na ciągłych dietach jestem od 15 roku życia. Do tego ciągła walka z niepohamowanym apetytem (2 tabliczki czekolady, albo 2 zestawy z mcdonadl's to było dla mnie pikuś; w pracy potrafiłam zjeść 4 batoniki pawełki i różne inne między czasie w ciągu dnia)... Mam nadzieję, że takie napady są już za mną.

      Mój wcześniejszy rekord to zejście z wagi 96 kg w październiku 2004 roku do 67 kg w marcu 2005 roku i "utrzymanie" tej wagi w okolicach 73-75 kg. Stosowałam dietę Montignac. Ale to było na studiach i wszystko było łatwe. Powoli zanikały moje montignacowe nawyki żywieniowe. W 2007 roku zaczęłam pracę biurową i tutaj zonk. Stres, podjadanie i waga się zwiększała aż do 115 kg w czerwcu 2010 r. Udawałam sama przed sobą, że wszytko jest OK. Ale tak naprawdę nie było. Ubrania opięte jak na wiązanej szynce itp.

      W maju tego roku znalazłam przypadkiem wzmiankę o diecie Dukana. Zaczęłam gromadzić info z internetu, kupiłam książki o tej diecie. Czytałam i nastrajałam się. Rozważałam za i przeciw. W końcu 15 czerwca wystartowałam. Rezultaty widać na paseczku poniżej. Dzisiaj rano waga wskazała 85,9 kg. Jeszcze ok. 15 kg przede mną.

      Uważam, że ta dieta jest jak na miarę dla mnie. Nie mam żadnych kłopotów ze zdrowiem, czuję się super. Co najważniejsze zero ochoty na słodkie. Oczywiście zdarzały się po drodze drobne odstępstwa (wczasy, grille. zdarzał się też alkohol, itd.) ale starałam się jeść jak najbardziej dukanowo :)

      Oczywiście nie obyło się bez zastojów w spadku wagi, ale najważniejsze że w tym czasie ubrania robiły się dużo za duże :)
      • gusia210 Re: moja historia :P 09.11.10, 12:32
        nesska-wielkie gratulacje.Robisz dobrą robotę.Ja może też się tutaj wypowiem.Zaczęłam dietę 5 stycznia i do końca maja udało mi się zrzucić 27 kg.Z wagi 101 na 74.Dokładnie tyle co kazał wujek Dukan.:)Niestety na III fazie popłynęłam i przytyłam 6 kg i teraz wróciłam znów na II fazę stąd mój nowy suwaczek.Zdecydowanie lato nie było najlepszą porą na moje dietowanie,za duzo pokus.Za to teraz mam nadzieję że uda się już poprowadzić to do końca.Nowy cel:70 kg i mam nadzieje że do gwiazdki się uda.:)Powodzenia wszystkim dukającym.:)
        • mama23lipca Re: moja historia :P 09.11.10, 12:38
          Gusiu a mialas jakies zastoje, doły etc?;-)
          • gusia210 Re: moja historia :P 09.11.10, 13:51
            miałam jakieś male zastoje ale nie za długo trwały.Jak się chce dużo schudnąć to na początku idzie super a potem już zdecydowanie wolniej,niestety.
            • mia44 Re: moja historia :P 09.11.10, 21:44
              Ja mam ostatnie dwa tygodnie do końca II i idzie koszmarnie- spada zaledwie 0,4 kg na tydzień o ile w ogóle. Początek był super prosty i bez prygód. Teraz jest zdecydowanie gorzej.
    • madzioreck Re: jak chudłyście rekordzistki?:-) 09.11.10, 23:54
      Cóż, upadków jakichś to nie było, ale były dwa przestoje, 2 i 3 tygodnie, no i jeden we wrześniu, po alkoholizowaniu się ;P Ale to już z pełną świadomością, wiedziałam co będzie, wypiłam za zdrowie ostatnich 5 kg ;)

      Był też moment, kiedy chciałam to pieprznąć w cholerę, i przejść na MM. Dopiero teraz się przyznaję ;) I to wcale nie w czasie zastoju... jakiś dołek złapałam, nie wiem, czy związany z dietą. Na szczęście poczytałam o Montim, milion zasad do zapamiętania, i mi przeszło, bo ja jednak leniwa jestem ;P A szalę przeważyło stwierdzenie MM, że jajko to posiłek... tłuszczowy. Nie dogadaliśmy się :D

      Dukan od 06-04-2010
      [url=http://straznik.dieta.pl/][img]https://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=74634bbb6f9684460.png[/img][/url]
    • kwrzosek1 Re: jak chudłyście rekordzistki?:-) 10.11.10, 00:08
      22 kg:)
      odchudzałam się od marca do czerwca,ostatnio pofolgowałam sobie i wróciło mi 3 kg,ale już się za nie wzięłam:)
    • nomya Re: jak chudłyście rekordzistki?:-) 10.11.10, 07:09
      Myślę, że mogę się tutaj też spokojnie dopisać ;) Były i wzloty i upadki, zastoje oczywiście też- chyba akurat mam właśnie kolejny, bo za długo waga oscyluje wokół 74 kg, pomijając zastoje waga po tak długim czasie diety spada dosłownie jak krew z nosa, kiedyś zrzucałam 5-7 kg miesięcznie, teraz jak jest -2 kg/mc to wielki sukces, ale co tam. Zrozumiałam, że inaczej być nie może i staram się to zaakceptować ;) Przetłumaczyłam sobie, że i tak teraz zbliża się zima, to nie muszę na gwałt schudnąć ;) Do lata będzie spoko :)
      • asfo Re: jak chudłyście rekordzistki?:-) 10.11.10, 12:05
        Schudłam 27 kg, zaczynając od wagi 110 kg w październiku 2009.

        Na początku szło dobrze, ale w okolicach maja-czerwca zaczęły się wielotygodniowe zastoje. Jesienią tempo odchudzania spadło w okolice 1kg/mc, ponadto stwierdziłam, że organizm sprawia wrażenie osłabionego i postanowiłam przejść na III fazę, żeby uspokoić metabolizm i uzupełnić witaminy. Po nowym roku planuję zrobić drugie podejście do II fazy - przydałoby się stracić jeszcze z 10 kg.

        Nawet jeśli się to nie uda, to i tak będę zadowolona - z kategorii "poważna otyłość - poważne ryzyko dla zdrowia" przeniosłam się do "nadwaga - można by jeszcze trochę schudnąć", co uważam za duży sukces.
    • mamalideczki Re: jak chudłyście rekordzistki?:-) 11.11.10, 19:39
      Schudłam od 27 maja do końca września około 20kg, na początku III jeszcze dwa zleciały, teraz waga oscyluje wokół 78-79kg. Przez ten czas nie było miesiąca bez zastoju, w pierwszym zrzuciłam około 9kg, potem już duużo wolniej, ale i tak super, obiektywnie patrząc. Marzę o wadze 75kg, ale jeszcze nie czuję się na siłach wrócić na II, tym bardziej, że zimą metabolizm zwalnia - nie wiem jak bym zniosła zastoje, czy bym się za bardzo nie zniechęciła. Najlepiej odchudzało mi się wiosną - miałam więcej ruchu i mnóstwo nowalijek w każdym sklepie, tak więc postanowiłam wrócić na drugą najwcześniej w marcu a zimą zregeneruję trochę organizm.
      Pozdrawiam i wytrwałości życzę!
      • agusiaer2008 Re: jak chudłyście rekordzistki?:-) 11.11.10, 20:11

        Ten wątek to jak miód na moje serce.
        Aż chce się odchudzac:)
        Nastawiłam sie na jakieś poł roku ostrej walki na 2 fazie.Tak też wyliczył mi kalkulator.
        dziś upiekłąm chlebek i kurcze nie wiedziałam,że może być tak pyszny:)

        Czyli wychodzi tak optymalnie kg na tydzień?
        • mamalideczki Re: jak chudłyście rekordzistki?:-) 12.11.10, 10:03
          agusiaer2008 napisała:

          > Czyli wychodzi tak optymalnie kg na tydzień?

          U mnie taka średnia wychodzi - troszkę ponad kg/tydz. jednak każdego miesiąca chudłam trochę mniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka