Dodaj do ulubionych

załamałam się...

18.02.11, 21:59
niestety :( przeszłam na dietę w styczniu , szło mi dobrze, schudłam 5 kg. potem miałam długi zastój, trzymałam się dzielnie. waga zjechała jeszcze kilogram, i stoi. a ja przestaję się powoli kontrolować i pilnować. straciłam motywację. wszystkie koleżanki chudna jak szalone na dukanie, ja nie chciałam, bo mi sie ta dieta nie podoba. ale one mają efekty, a ja nie :( dzisiaj miałam 1 kg na plusie - ważę się raz w tygodniu.

co mam ze soba zrobić? jak znaleźć motywację?
Obserwuj wątek
    • Gość: miu Re: załamałam się... IP: *.acn.waw.pl 19.02.11, 13:29
      Jesli uczciwie trzymalas diete, a nie chudlas, idz do endokrynologa, bo bardzo prawdopodobne, ze masz jakies schorzenie (tarczyca, prolaktyna, itp.), ktore blokuje chudniece nawet na diecie. Przeszlam przez to :(((( Prawie glodzienie i minimalne efekty, a jak jadlam 1400 kcal na dobe to juz tylam.
      • solaris31 Re: załamałam się... 19.02.11, 22:22
        tarczycę mam w porządku, robiłam badania. prolaktyna przez jakis czas szalała, teraz tez spokój. nie sądze, że to wina hormonów.

        ale jestem po kuracji hormonalnej, i to po niej prawie 2 lata temu przytyłam aż 15 kg. wszyscy mi mówią, że po hormonach chudnie się trudno. sama nie wiem....

        to jest strasznie frustrujące, a do tego to namawianie na dukana :/ ech :(

        wypiłam dzisiaj piwo. z niemocy i z frustracji, która mnie ogarnia powoli :/
    • emilia.gnybek-ciosek Re: załamałam się... 24.02.11, 15:48
      Moment zastoju efektów jest całkowicie normalną rzeczą. Praktycznie każda odchudzająca się osoba musi przez to przejść. Nie jest to etap łatwy i wymaga samozaparcia, jednak wytrwałość jest nagradzana dalszym spadkiem masy ciała. W momencie próby sił należy dalej starać się trzymać diety i wprowadzać ruch, zwłaszcza w spokojnym tempie.

      Zachęcam również, aby podejść do kuracji z nieco większym luzem i postarać się traktować ją jako coś zupełnie normalnego, jako okazje do zmiany nawyków na trwałe. Obecnie gdy jest ona dla Pani raczej utrapieniem, trudno Pani w niej trwać i łatwo o chwile załamania. Każdego dnia musi Pani spożywać posiłki, dlaczego by więc nie miały służyć Pani zdrowiu i sylwetce? Takie podejście do żywienia na pewno ułatwi Pani cały proces :). Niżej kilka artykułów dotyczących motywacji.

      Gdy brak motywacji...
      6 dni skutecznej motywacji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka