olivia101
24.08.02, 16:15
Kiedys otarlam sie o anoreksje. Nie bylo to bardzo chorobliwe jej stadium,
ale trwalo okolo 4 lat. Pozniej z roku na rok zaczelam wracac do 'normalnego'
zywienia i teraz moge powiedzie, ze jestem juz na prostej drodze... Problem w
tym, ze od tego momentu mimo racjonalnego, popartego wieloma ksiazkami
zdrowego odzywania ciagle tyje. I nie chodzi tu o obzarstwo czy brak ruchu.
Cwicze codziennie, nie jem kolacji, pilnuje wartosci kalorycznych, ale mimo
tego cos jest nie tak. Boje sie, ze bedzie to postepowac..., a wtedy nie
zostanie mi nic innego jak wrocic do tego co bylo kiedys, bo (pewnie moze sie
to wydac dziwne) wtedy czulam sie lepiej. Mam 170 cm i waze obecnie 57 kg.
Jaki jest optymalny dzienny bilans energetyczny i co moglbym zrobic zeby to
zmienic?
Pozdrawiam