bling.bling
28.04.10, 13:10
Lesson (not) learned czyli Lotnictwo WP najniebezpieczniejsza linia lotnicza na swiecie.
Zapewne jest za wczesnie by wyciagac pochopne wnioski w zaledniw dwa tygodnie od tej katastrofy, nie posiadajac wystarczajacej ilosci obiektywnych danych. Pomimo tego mozna (i trzeba) laczyc zdazenia w logiczny ciag zdarzen.
Podczas oceniania i badania wszelkiego rodzaju wypadkow w ktorych zagrozone jest zycie ludzkie lub majatek twaly wbudowany na trwale jest element tzw lesson learned. To jest najwazniejszy element procesu sledztwa ktorego obiekt dotyczy bezpieczenstwa. To rekomendacja ktora oparta na analizie wypadku (zdarzenia) ma za cel wyeliminowanie podobnych zagrozen w przyszlosci. Czy to w postaci nowych czy zrewidowanych procedur.
Kolejna katastrofa w ktorej uczestniczy maszyna WP jest dowodem na to ze najwazniejszy element bezpieczenstwa nie dziala.
Zauwazyc nalezy ze z tylko trzech duzych katastrofach w ktorych zaangazowane byly statki WP czyli Wypadek smiglowca Millera, Rozbita CASA i ten ostatni w Smolensku dotyczy najwyzszych osob w panstwie (Premier, generalicja WP i wrescie prezydent. Trudno dzis mowic i wskazac jeden element ktory by laczyl te trzy (czy nawet wiecej) zdarzenia. Jednak mozna stawiac niemal pewna teze ze struktura na ktorej zbudowane jest bezpieczenstwo lotow w Armi jest niesprawna (nieistniejaca?)
Racje ma Edmund Klich mowiacy ze pilot jest tylko tym ostatnim elementem ukladanki ktora nazywa sie bezpieczenstwem w ruchu lotniczym.
Dzis nie radzilbym nikomu wsiadac do samolotu z bialo-czerwona szachownica.