Dodaj do ulubionych

Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem?

07.05.10, 09:02
Fajne pytanie dyrektora protokołu dyplomatycznego do zalogi
samolotu, ktory wszedl jakims cudem do kokpitu: 'Czy trzeba sie
liczyc ze spoznieniem?'. Dziwicie sie jeszcze dlaczego samolot sie
rozbil?

'Według informacji "Gazety" piąty głos - osoby spoza załogi, która
przed lądowaniem weszła do kabiny - najprawdopodobniej należy do
dyrektora protokołu dyplomatycznego Mariusza Kazany z MSZ. -
Urzędnik pyta załogę: czy wszystko przebiega zgodnie z planem i czy
trzeba się liczyć ze spóźnieniem? - relacjonuje nasze źródło w
MSWiA.'


Więcej...
wyborcza.pl/1,75248,7851954,Piaty_glos_w_kokpicie__dyrektor_Kazana_.html#ixzz0nDyv0dwU
Obserwuj wątek
    • moreandmore Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 09:05
      To był ten kobiecy głos?

      To najlepszy przykład na to, z jakim dystansem trzeba traktować sieczkę
      przekazywaną przez media.
      • jot-es49 Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 09:35
        No przecież to Kazana! TA Kazana - baba to i głos taki! Ta Marysia Rokita też
        taki miała! Nie pamiętasz?
        • michotek Przypominam, że Marysia Rokita 07.05.10, 10:02
          walczyła za ojczyznę, bo Niemiec pluł jej w twarz i dzieci jej
          hiszpanił.
      • imponeross Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 12.05.10, 01:32
        moreandmore napisała:

        > To był ten kobiecy głos?
        >
        > To najlepszy przykład na to, z jakim dystansem trzeba traktować
        sieczkę
        > przekazywaną przez media.

        Moze kobiecy glos tez byl...
    • mia-zga Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 10:12
      pytanie jak pytanie. NIgdy nie pytałeś na pokładzie samolotu o której
      będzie lądował? Czy się nie spóźni?

      A czy wiadomo o której godzinie padło to pytanie?

      • vobo7 Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 10:16
        mia-zga napisała:

        > Nigdy nie pytałeś na pokładzie samolotu o której będzie lądował? Czy się nie spóźni?

        Ja zawsze o to pytam. Skąd w końcu miałbym wiedzieć, o której będzie lądował? Co chwilę chodzę do kokpitu i różne zadaję pytania. I wiele jest takich osób, wobec czego, przed kokpitem robi się zwykle kolejka.
        • mia-zga Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 10:23
          A ja czasem pytam. I nawet otrzymuję odpowiedź. Bez kolejki.
          • robitussin Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 10:37
            > A ja czasem pytam. I nawet otrzymuję odpowiedź. Bez kolejki.

            Taaa, i pewnie ci jeszcze dają wolantem pokręcić ;-)
            • mia-zga Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 10:38
              Ale po co ta ironia?
              • robitussin Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 10:46
                A co, nie dają pokręcić? ;-)

                BTW ;-) <
                • mia-zga Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 10:59
                  I to jest własnie ten moment, o którym piszę w innym wątku.
                  Błazenada.
                  • robitussin Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 11:47
                    > I to jest własnie ten moment, o którym piszę w innym wątku.
                    > Błazenada.

                    Poluzuj trochę wentylek, bo zaraz pękniesz :)
                    Swoją drogą jeśli piszesz głupoty, to nie dziw się, że i głupoty
                    dostajesz w odpowiedzi.
                    • mia-zga Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 12:01
                      Czytając to forum niczemu się nie dziwię. Nawet temu gdy prostactwo
                      uważa, że ma coś ważnego do powiedzenia. A potem to wygłasza.
              • igor_uk Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 16:35
                mia-zga napisała:

                > Ale po co ta ironia? <. Bo po twoich odpowiedziach,ciebie mozno lub obrazic
                ,lub odpisac w sposob iriniczny. Ty naprawda wchodzisz do kabiny pilotow i
                dostajesz odpowiedz? A moze tylko pytasz stewardesse.
                • joanna_on-line Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 16:41
                  igor_uk napisał:

                  Ty naprawda wchodzisz do kabiny pilotow i
                  > dostajesz odpowiedz? A moze tylko pytasz stewardesse.


                  oj Igor, nic nie rozumiesz - mia_zga lata własnym odrzutowcem, piloci są od niej
                  zależni, to sobie wchodzi do ich kabiny kiedy chce, przyzwyczaili się ;)
                  • mia-zga Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 18:52
                    Wyobraźnia w życiu czasem się przydaje.
                    Igoro_uk-zależni jej nie posiadają. :-)
                • mia-zga Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 18:50
                  Niestety wielką jest prostota twoich wypowiedzi.
                  • igor_uk Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 19:05
                    mia-zga,a wiesz,ze prostota rowna sie elegancji? twoi wypowiedzi sa na tyle
                    zawile,ze chyba sama ich nie rozumiesz.

                    Mikołaj Gogol — Prawdziwa wielkość ubrana jest w prostotę.
                    • mia-zga Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 19:07
                      Ty jak widzę też nie rozumiesz, ale to nie dziwi.
                      Ja Cie nie nazwę internetową mendą, a powinnam.
                      • igor_uk Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 19:14
                        mia-zga,nawet nie probuje cie zrozumiec,gdziez mnie do takich wysot
                        intelektualnych?
                        • igor_uk do miazgi. 07.05.10, 19:20
                          ten twoj post mowi wszystko-kim jestes,co myslisz,co jesz,z kim spisz.
                          Autor: mia-zga 07.05.10, 12:36
                          ...A ciała pilotów (te, których nie dało się przez kilka dni
                          zidentyfikować) były według Nikołaja Łosiewa w kabinie pilotów
                          przypięte pasami...

                          Niestety z tego "śledztwa" dowiemy się wyłącznie tego, co będzie dla
                          Rosji wygodne
        • mia-zga Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 10:24
          Aha, a o której padło to pytanie wiadomo?
          • moreandmore Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 10:28
            mia-zga napisała:

            > Aha, a o której padło to pytanie wiadomo?

            Na pewno się dowiemy, ale napięcie musi być dawkowane stopniowo.
          • vobo7 Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 11:41
            mia-zga napisała:

            > Aha, a o której padło to pytanie wiadomo?

            Nie wiadomo oczywiście. Rejestrator obejmuje ostatnie 30 minut.
            Przed chwilą była konferencja Seremeta i padło pytanie o to, czy głos należał do
            dyr. Kazany. Seremet "nie mógł potwierdzić ani zaprzeczyć".

            Mnie dziwi (może niesłusznie), że akurat dyrektor protokołu wchodzi i pyta.
            Musiał przejść przez oba saloniki. Niemniej, może to właśnie oni (MSZ) się
            wszystkim zajmowali od strony organizacji na miejscu - w końcu na lotnisku
            czekał amb. Bahr i jeszcze ktoś z protokołu.
            • mia-zga Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 11:55
              > Mnie dziwi (może niesłusznie), że akurat dyrektor protokołu wchodzi
              i pyta.
              > Musiał przejść przez oba saloniki. Niemniej, może to właśnie oni
              (MSZ) się
              > wszystkim zajmowali od strony organizacji na miejscu - w końcu na
              lotnisku
              > czekał amb. Bahr i jeszcze ktoś z protokołu.

              Mnie dziwi, że co chwilę pojawia się jakaś kompletnie niesprawdzone
              informacja od anonimowego informatora.
              Jutro okaże się że to jednak była stewardessa tylko miała lekką
              chrypkę. A może to był oficer BOR, albo to brzmiało jak głos, a to
              był szum. (medialny)
              Ciekawe kto rozpoznał głos Kazana w Moskwie? Rosyjski prokurator?
              Polski prokurator? Kto w końcu słucha tych taśm? Skąd wiadomo czyj to
              głos?

              A to już hit nad hitami:

              "Ta piąta osoba prawdopodobnie została w kabinie już do końca.
              Potwierdza to Nikołaj Łosiew, emerytowany pilot wojskowy, właściciel
              pobliskiej działki, który był na miejscu w 20 minut po katastrofie.
              Jak powiedział Polskiemu Radiu, w rozbitej kabinie widział oprócz
              członków załogi przypiętych pasami do foteli ciało jeszcze jednej
              osoby."

              To tam była jakaś kabina pilotów??? i całe ciała? i jedno ciało
              extra...
    • madameblanka Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 10:38
      'Czy trzeba sie
      > liczyc ze spoznieniem?'.


      hehe, wystartowali spóźnieni, a tu pytanie czy sie spóźnimy....acha, chyba że
      pilot już wcześniej dokonywał jakichś cudów.
      • fleur23-0 Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 11:07
        chyba że
        > pilot już wcześniej dokonywał jakichś cudów.
        chyba że
        > pilot już wcześniej dokonywał jakichś cudów.


        właśnie chyba dokonywali i tu jest pies pogrzebany
        • aleksandra.kozel Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 11:36
          Pewna postać ( celowo nie podam jej nazwy) ze Shreka, tez ciągle pytała, kiedy
          dojedziemy...Są takie niecierpliwe osoby na tym świecie...
          • fox1984 Re: Czy trzeba sie liczyc ze spoznieniem? 07.05.10, 12:02
            Dopowiem że mówił głosem Stuhra
            Dlaczego wysłanie przedstawiciela MSZ nie oznaczać iż głos należy do pana
            Mariusza Kazany.
            Ciało pana Kazany przyleciało do Polski jako jedno z pierwszych.
            Jeśli faktycznie miał pozostać w kokpicie to po pierwsze byłoby niemożliwa tak
            szyba identyfikacja bo w tym czasie ciała znajdowały się pod kadłubem samolotu.
            Po drugie cała załoga była rozpoznawana dzięki badaniom DNA a pan Kazana o ile
            mnie pamięć nie myli był rozpoznawany osobiście przez narzeczonego córki ( o
            dobrze pamiętam rozmawiał on z reporterem Faktów).
    • imponeross samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 12:31
      imponeross napisał:

      > Fajne pytanie dyrektora protokołu dyplomatycznego do zalogi
      > samolotu, ktory wszedl jakims cudem do kokpitu: 'Czy trzeba sie
      > liczyc ze spoznieniem?'. Dziwicie sie jeszcze dlaczego samolot sie
      > rozbil?
      >
      > 'Według informacji "Gazety" piąty głos - osoby spoza załogi, która
      > przed lądowaniem weszła do kabiny - najprawdopodobniej należy do
      > dyrektora protokołu dyplomatycznego Mariusza Kazany z MSZ. -
      > Urzędnik pyta załogę: czy wszystko przebiega zgodnie z planem i
      czy
      > trzeba się liczyć ze spóźnieniem? - relacjonuje nasze źródło w
      > MSWiA.'
      >
      >
      > Więcej...
      > wyborcza.pl/1,75248,7851954,Piaty_glos_w_kokpicie__dyrektor_Kazana_.html#ixzz0nDyv0dwU

      - Załoga prezydenckiego samolotu nie zgłaszała usterek technicznych,
      paliwo było zgodne z wymogami, a piloci bez problemów porozumiewali
      się po rosyjsku - powiedział prokurator generalny Andrzej Seremet po
      powrocie z Moskwy, gdzie rozmawiał z rosyjskimi prokuratorami o
      postępach śledztwa ws. katastrofy pod Smoleńskiem.
      • mia-zga Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 12:36
        ...A ciała pilotów (te, których nie dało się przez kilka dni
        zidentyfikować) były według Nikołaja Łosiewa w kabinie pilotów
        przypięte pasami...

        Niestety z tego "śledztwa" dowiemy się wyłącznie tego, co będzie dla
        Rosji wygodne.
        • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 12:42
          Ale czy jedno drugiemu przeczy?
          Mogły mieć tak zmasakrowane twarze że nie dało się ich rozpoznać lub oderwane
          głowy czy cokolwiek innego co uniemożliwiło identyfikację bez badań DNA.
          Popadamy powoli w świat absurdu.

          • mia-zga Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 12:53
            Wszystko sobie przeczy.
            Jeżeli można było zobaczyć fotele z przypiętymi ciałami, to
            znaczy, że kabina pilotów nie uległa aż takiemu zniszczeniu. Ba, można
            było w tej kabinie zobaczyć jeszcze jedno ciało i wysnuć wniosek, że
            lądowało ono na ziemię w kabinie pilotów.
            Ilustracją do rewelacji Gazety o piątym głosie jest tył samolotu.
            To nie my popadamy w świat absurdu.
            To informacje, które do nas docierają są absurdalne.
            • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 12:58
              Dlatego po rewelacjach o piątym głosie, które przeczyły temu co prędzej
              powiedziano o nagraniach z kabiny stwierdziłam, że w kwestii czarnych skrzynek
              poczekam na oświadczenie prokuratury.
              • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:01
                A tu jest zdjęcie kadłuba
                www.samoloty.pl/images/stories/Kwiecien2010/zdjcia_katastrofa_9.jpg
                • mia-zga Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:09
                  Niestety nie jest to kabina. To jest to samo zdjęcie, które przed
                  chwilą było na pierwszej stronie Gazety.
                  • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:11
                    Skąd macie te informacje o ciałach pilotów przypiętych pasami, są prawdziwe?
                    • mia-zga Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:14
                      Nie mam pojęcia czy są prawdziwe.
                      Tu informacja:

                      wyborcza.pl/1,75248,7851954,Piaty_glos_w_kokpicie__dyrektor_Kazana_.html

                      Ale gdyby były całe ciała i kabina pilotów, to filmik nabiera sensu.
                      • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:17
                        W jakim sposób niby ma nabierać sensu?
                        Gdzieś już był na forum wątek o przeciążeniach i o tym co dzieje się w takim
                        przypadku.
                        To że część ciała była cała nie znaczy, że w środku nie było miazgi.
                      • terp_uko Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 15:56
                        Jakim cudem widział kabinę pilotów i ciała skoro o kapitanie Protasiuku jego matka mówiła:

                        "Ciała Arkadiusza jeszcze nie znaleziono. Syn Krzysztof przysłał sms-a z Moskwy, że mają podnosić kadłub samolotu. W sercu pani Lucyny ciągle jest promyk nadziei, że jej syn jakimś cudem przeżył."

                        przeglad.olkuski.pl/index.php/tragedia-w-smolesku/1799-to-by-jego-ostatni-lot-w-chmurach
                    • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:15
                      wyborcza.pl/1,75248,7851954,Piaty_glos_w_kokpicie__dyrektor_Kazana_.html
                      Czy są prawdziwe wiedzą jedynie osoby które wydobywały ciała i osoba która się
                      wypowiadała
                      Ale to przecież jest część dziobowa samolotu a nie jego "ogon", spójrz dokładnie.
                      • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:24
                        ale jeśli są prawdziwe, to zmienia bardzo dużo np. wiadomość o identyfikacji
                        zwłok, z tym przeciążeniem to nie jest taka prosta sprawa jeśli było by tak jak
                        mówicie to nigdy nikt by nie wyszedł cało z katastrofy a takie wypadki się zdażają
                        • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:29
                          Fizyce nie da się niestety zaprzeczyć. Z reguły przeżywają osoby, które
                          uczestniczyły w katastrofie "małych samolotów".
                          Przypadki osób które ocalały z katastrofy lotniczej są nieliczne.
                          • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:33
                            nie wiem czy liczne ale są więc jeśli z kabiną to prawda nie możemy to nie
                            możemy zaprzeczyć że komuś się udało
                            • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:43
                              Widziałeś zdjęcia satelitarne? Jeśli nie to uprzejmie służę
                              wyborcza.pl/duzy_kadr/1,97904,7766798,Zdjecie_satelitarne_miejsca_katastrofy.html
                              To że zobaczono ciała pilotów, nie znaczy że:
                              a) kabina była świetnie zachowana, wręcz odwrotnie świadczy to o tym że kabina
                              była bardzo zniszczona skoro było widać fotele
                              b) ciała były w całości
                              c) ciała nie mogły być np przyciśnięte elementami kabiny, skoro samolot
                              wylądował na plecach.
                              Proponuję sprawdzić ile osób przeżywa katastrofy takich "krów" jak TU 154 a
                              potem dywagować na temat możliwości przeżycia przez pilotów.
                              • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:49
                                ja nie mówię że ktoś przeżył tylko że jest taka ewentualność, (ewentualności
                                będzie bardzo dużo skoro miesiąc po tragedii wychodzą takie rzeczy jak z tą
                                kabiną pilotów) nie zgadzam się z a)jak to że ciała były całe i przy fotelach
                                może świadczyć o tym że kabina była bardzo zniszczona, kabina się rozpadła a
                                ciało całe? (dobrze mi się z tobą forumuje)
                                • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:55
                                  Z tego co pamiętam kabina jest dobrze zabezpieczona, tak że w żaden sposób nie
                                  można zobaczyć pilota (popraw mnie jeśli się mylę)
                                  Rosjanin którego wypowiedź została przytoczona mówi o ciałach, a jest to pojęcie
                                  względne - mógł widzieć po prostu same korpusy bez głów np.
                                  Wtedy też określimy to mianem ciała, prawda?
                                  (a dziękuję, staram się :))
                                  • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:02
                                    ale ten świadek musiał widzieć dokładny zarys kabiny skoro powiedział w kabinie
                                    było 5 ciał,
                          • kar_ol85 Re: 07.05.10, 13:39
                            lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/13175-ludzie_ktorzy_przezyli_katastrofe_lotnicza.html
                            • fox1984 Re: 07.05.10, 13:46
                              Nie interesują nas lądowania awaryjne czy wodowania samolotu tylko roztrzaskanie
                              się samolotu o ziemię z niewyjaśnionych przyczyn
                      • mia-zga Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:25
                        To jest ogonowa część kadłuba leżąca "do góry nogami" z urwanym
                        pionowym statecznikiem. Obok osłona silnika.
                        To co sie wydaje oknem jest dziurą po wyrwanej obudowie.
                        • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:29
                          Jeśli informacja o ciałach pilotów (że były przypięte i całe bo musiały być w
                          miarę całe skoro policzono je) jest prawdziwa to jak odniosą się do tego Ci
                          którzy wczoraj tłumaczyli mi że samolot rozpadł się na takie małe kawałeczki to
                          taka ogromna siła, to ja się pytam dlaczego kabina z pilotami się nie rozpadła?
                          • mia-zga Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:38
                            Niestety nie wiem które informacje są choćby prawdopodobne a co
                            dopiero prawdziwe.
                            Po miesiącu już prawie śledztwa, dotyczącego katastrofy lotniczej, w
                            której zginął Prezydent Państwa Polskiego nic nie jest wiadome.

                            I niezależnie od oceny Prezydenta, jego dokonań, czy braku dokonać,
                            bardzo niepokojące jest, że osoba, która powinna być najbardziej
                            chronioną osobą w kraju ginie wraz z całym dowództwem Wojska
                            Polskiego, a ze śledztwa nic nie wynika.
                        • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:37
                          Racja teraz dopiero to zauważyłam, zmyliła mnie ta dziura.
                • kzet69 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 16:21
                  fox1984 napisała:

                  > A tu jest zdjęcie kadłuba
                  >
                  rel="nofollow">www.samoloty.pl/images/stories/Kwiecien2010/zdjcia_kat
                  astrofa_9.jpg

                  to jest końcówka ogona samolotu leżąca "do góry nogami" z dziurą po
                  wyrwanym stateczniku pionowym i z widocznym otworem dyszy środkowego
                  silnika (końcówka ogona stanowi jednocześnie obudowę silnika)
                  pzdr
                • suk-kub Re: samolot jednak bez usterek technicznych 08.05.10, 15:12
                  jakaś postać stoi przy tej kabinie, czy to nie przypadkiem
                  tajemniczy zamachowiec dobijający ofiary? skąd w ogóle takie zdjęcie
                  się wzięło?
            • ideefiks Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:35
              mia-zga napisała:

              > Wszystko sobie przeczy.
              > Jeżeli można było zobaczyć fotele z przypiętymi ciałami, to
              > znaczy, że kabina pilotów nie uległa aż takiemu zniszczeniu.

              Widzę, że mamy kolejnego miszcza logiki...
              Popuść wodza fantazji i wyobraź sobie, że w resztkach kabiny da się
              zauważyć leżące bezwładnie, oderwane od podłogi resztki foteli z
              przypiętymi do nich resztkami pilotów. Następnie zastanów się, czy
              twój wniosek o stanie zniszczeń kabiny był zasadny (podobnie jak
              wniosek mówiący o tym, że skoro piloci byli przypięci pasami to
              dziwne, że tak długo ich identyfikowano).
              • kar_ol85 Gdzie to widziałeś? 07.05.10, 13:40
                • madameblanka Re: Gdzie to widziałeś? 07.05.10, 13:44
                  przeczytaj pierwsze zdanie jakie ci napisał, nie to o twoim miszczostwie tylko
                  to o uruchomieniu wyobraźni....
                  • esther-leah Re: Gdzie to widziałeś? 07.05.10, 13:55
                    Tak, ale Towarzysz Losiew, kim by nie byl, nie mowi o "resztkach kabiny" tylko o
                    rozbitej kabinie oraz twierdzi (ale moze wredny klamie), iz widział "oprócz
                    członków załogi przypiętych pasami do foteli ciało jeszcze jednej
                    osoby." nie zas "resztki cial" pozbawionych glow itd.
                    Nie jestem przekonana, ze tego typu uruchamianie wodza fantazji sluzy
                    mistrzowstwie logiki, i nie dziwie sie, ze powstaje pytanie o stan kabiny i
                    identyfikacje cial zalogi.
                    • robitussin Re: Gdzie to widziałeś? 07.05.10, 14:03
                      > Towarzysz Losiew

                      A kim jest towarzysz Nikolaj Losiew? Może po prostu odpowiednikiem
                      naszego rzekomego pilota i specjalisty od aerodynamiki niejakiego
                      Ryszarda Drozdowicza z nieistniejącej Politechniki Szczecińskiej?
                      Dla niewtajemniczonych - Drozdowicz człowiek-widmo, wymyślony na
                      potrzeby niektórych teorii spiskowych ;-)
                      • moreandmore Re: Gdzie to widziałeś? 07.05.10, 14:06
                        No, a ja gdzieś czytałam, że widział ich i mieli urwane głowy, więc nie wiem na
                        ile wiarygodna jest ta informacja.
                      • kzet69 Re: Gdzie to widziałeś? 07.05.10, 16:44
                        Towarzysz Łosiew jest... działkowiczem i emerytem. Jak nasi
                        dziennikarze będą tam dalej łazili i szukali sensacji to w kolejnych
                        tygodniach i miesiącach spotkają dziesiątki takich "świadków"
                        opowiadających coraz bardziej niestworzone historie.
                        ps. OT raz w życiu byłem na miejscu masowej katastrofy (akcja
                        ratownicza po zawaleniu MTK w Katowicach) i pamiętam po pierwsze
                        chaos informacyjny na miejscu zdarzenia, nawet wśród służb
                        ratunkowych a potem niesamowite krążące opowieści a faktach, które w
                        rzeczywistości nie miały miejsca, taka to ludzka natura.
                        A wracając do tematu wynurzenia tow. Łosiewa zaliczam do legend
                        miejskich
                        pzdr
                      • absurdello Wbrew pozorom dr Ryszard Drozdowicz istnieje 08.05.10, 13:08
                        i nawet pracuje tam gdzie podano, tyle, że przekręcono nazwę uczelni.
                        Inna sprawa, że nie udało mi się znaleźć nigdzie informacji czy on
                        jest rzeczywiście pilotem i jakie ma doświadczenie. Na pewno
                        zajmował się tunelami aerodynamicznymi ale zdaje się głównie do
                        celów badania odporności budowli na wiatr (tyle mi się udało znaleźć)
                        • joanna_on-line Re: Wbrew pozorom dr Ryszard Drozdowicz istnieje 08.05.10, 14:01
                          absurdello napisał:

                          > i nawet pracuje tam gdzie podano, tyle, że przekręcono nazwę uczelni.
                          > Inna sprawa, że nie udało mi się znaleźć nigdzie informacji czy on
                          > jest rzeczywiście pilotem i jakie ma doświadczenie. Na pewno
                          > zajmował się tunelami aerodynamicznymi ale zdaje się głównie do
                          > celów badania odporności budowli na wiatr (tyle mi się udało znaleźć)


                          ja czytałam jego strone domową - niestety nie zapisałam linka i teraz w zaden sposób nie moge jej znaleźć - potwierdzam - zajmował sie tylko i wyłacznie budownictwem - gdyby miał coś wspólnego z samolotami to na swojej stronie bez watpienia by to napisał.

                          poza tym, co do jego pracy na wydziale architektury i budownictwa - niedługo po ukazaniu sie tej jego opinii jako specjalisty, faktycznie figurował na liście pracowników - ale juz nie figuruje - zniknął ;), przez moment ND podawał sprostowanie brzmiace mniej wiecej tak, ze pan Drozdowicz jest wykładowcą w ZUT, ale nie etatowym, tylko na umowę o dzieło i jego wypowiedź nie ma nic wspólnego z uczelnią - widocznie uczelnia tego sobie zażyczyła - no ale to także znikło...

                          jednym słowem według mnie facet sobie nieźle nagrabił ;)))

                          forum.gazeta.pl/forum/w,1157,110849124,110855747,Re_Czy_jednak_awaria_samolotu_.html
                    • fox1984 Re: Gdzie to widziałeś? 07.05.10, 14:11
                      Dla laika ciało, to ciało to raz.
                      Dwa już mieliśmy różne cuda wianki z zakresu tłumaczenia rosyjsko-polskiego :)
              • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:51
                Jeśli były resztki to skąd wiadomo że ciał było 5?
                • robitussin Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:04
                  Pewnie policzył wszystkie kończyny i podzielił przez cztery.
                • sape5 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:12
                  Może z DNA.
              • moreandmore Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:52
                Informację o tym, że dziennikarz widział pilotów przypiętych do foteli trzeba
                traktować bardzo ostrożnie, była już o tym mowa. Było tam wielu ludzi w
                mundurach, więc o pomyłkę łatwo. To, w jakim stanie ktoś przetrwał, zależało od
                tego, gdzie siedział. Jeśli ktoś spadł blisko palącego się paliwa, na przykład
                koło skrzydeł, gdzie były zbiorniki, to się spalił. Jeśli dziób walnął o ziemię
                i się rozpadł, to ciała załogi bardzo ucierpiały. Ale prezydent siedział dalej,
                trochę bardziej do środka, ale nie "na skrzydłach", dlatego jego ciało nie było
                zmasakrowane. Były też fragmenty ciał wryte głęboko w ziemię.
                Szanse na przeżycie były naprawdę minimalne. Piszę "minimalne", bo podczas kilku
                katastrof udało się komuś cudem ocaleć.

                Fox, to nie jest kabina. Przyjrzyj się. Przy kabinie nie ma żadnych
                stateczników, które są widoczne na twoim zdjęciu.
                s58.photobucket.com/albums/g257/acekarol/Katowice/14-01-09/Tu154Ma.jpg
                Moim zdaniem, przód samolotu się rozpadł w drobny mak.
                • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 13:57
                  Przyznałam się już do błędu :)
                  zmyliła mnie dziura :)
                • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:04
                  jeśli tak by było z tym makiem to tą informację można uznać za fałsz (tylko po
                  co by ją tyle mediów podawała 1 radiowa, wyborcza tvs)
                  • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:16
                    A fakt że ciało prezydenta było wmiarę całe a pani prezydentowej już nie musieli
                    je rozpoznawać po obrączce? Jak to możliwe ?
                    • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:20
                      Bo może odniosła cięższe obrażenia niż prezydent.
                      Z wypowiedzi pani Kopacz wynikało, że ciało było w całości (m.in wzięto pod
                      uwagę rysy, obok obrączki, dłoni i pewnego szczegółu którego nie chciała ujawnić)
                      • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:21
                        no odniosło tylko dlaczego skoro siedzieli obok siebie
                        • moreandmore Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:25
                          kar_ol85 napisała:

                          > no odniosło tylko dlaczego skoro siedzieli obok siebie
                          Z tego samego dlaczego w wypadku samochodowym jedna osoba ginie, jedna jest
                          ciężko ranna, a dwie są tylko potłuczone. Też siedzą blisko siebie.
                          • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:27
                            samochód to nie to samo co samolot, samochód uderza w drzewo bokiem przodem albo
                            jeszcze inaczej
                            • moreandmore Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:29
                              kar_ol85 napisała:

                              > samochód to nie to samo co samolot, samochód uderza w drzewo bokiem przodem alb
                              > o
                              > jeszcze inaczej

                              Samolot też.
                              • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:30
                                ale ni jak nie można go przyrównać do samolotu no wybacz
                                • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:38
                                  Można. Jedno i drugie jest wypadkiem komunikacyjnym :) różni je skala, środek
                                  transportu i parę innych rzeczy.
                                  • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:46
                                    Sądząc po tym całym forum o katastrofie wydaje mi się że zostało chyba nie wielu
                                    w 100% wierzących w wypadek. Wkurzają mnie media TVN 24 oglądam na okrągło
                                    prawie ale zaczynają mnie wkurzać tym usuwaniem artykułów, GW zawsze czytam
                                    pierwszą ale też mnie dziwi że tak mało się zajmują tą katastrofą nic nie drążą
                                    a powinni w końcu są dziennikarzami, a ta sytuacja z tym filmikiem dlaczego po
                                    prostu nie powiedzą że tam nic nie ma że to co słyszymy to tylko głosy świadków
                                    a trzaski to na pewno nie są strzały bardzo bym to chciała usłyszeć,
                                    • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:58
                                      Bardzo się mylisz.
                                      Pan Klich wyeliminował dziś dwie możliwości - zamach terrorystyczny
                                      (przyjmowanie możliwości o tym, że zamach miał inne podłoże jest absurdalne)
                                      oraz awarię. Pozostaje zatem wpływ osób trzecich, błędy wynikające z różnych
                                      przyczyn.
                                      TVN 24 usuwa jakieś artykuły? GW nie drąży?
                                      Ja wręcz żygam od ciągłego donoszenia wyrwanych z kontekstu urywków informacji.
                                      Po jest komisja i prokuratura aby się w/w materii wypowiadała a nie robienie
                                      dochodzeń dziennikarskich.
                                      Na filmiku słychać strzały. Obecnie już wiadomo iż są to strzały oddawane przez
                                      Rosjan jako strzały ostrzegawcze i nic więcej tu nie ma.
                                      • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 15:06
                                        TVN 24 art. o zwęglonych ciałach , zniknął, A GW nie drąży nie ma do nikogo
                                        pretensji że nie znamy godziny katastrofy ani o to że nie wiemy prawie nic
                                        dziennikarze to tak jakby "opozycja do polityki tego co ona mówi" a GW tylko
                                        klepie to samo i powtarza zresztą jak inni , a to co powiedział klich to jest
                                        mało ważne
                                        • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 15:14
                                          O zgrozo jest bardzo istotne bo powiedział to AKREDYTOWANY PRZEDSTAWICIEL POLSKI.
                                          No chociaż ktoś zamyka ten dziób i czeka na ustalenia.
                                          Czy naprawdę naród polski nie jest w stanie zrozumieć, że ustalenie wszystkiego
                                          wymaga CZASU!
                                          Wiesz ile czasu trwa śledztwo przy wypadku komunikacyjnym w którym ktoś zginął?
                                          To jest to jeszcze bardziej skomplikowane.
                                          • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 15:18
                                            Wiem że długo ale nie podoba mi się że tak mało podają do wiadomości publicznej
                                            i że rosjanie zwlekają z tymi skrzynkami i wogóle im nie wierzę
                                            bo jaki mieli by powód żeby teraz zrobić wszystko tak jak trzeba dla naszzego
                                            dobra? żaden my dla nich nic nie znaczymu
                                            • kzet69 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 16:32
                                              > Wiem że długo ale nie podoba mi się że tak mało podają do
                                              wiadomości publicznej
                                              > i że rosjanie zwlekają z tymi skrzynkami i wogóle im nie wierzę

                                              tup tup tup i do piaskownicy buźka
                                            • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 19:16
                                              Czy pojęcie dobro śledztwa jest znane? Jeśli nie to chętnie ale po raz ostatni
                                              wytłumaczę, że dopóki śledztwo trwa nie należy ujawniać jego przebiegu osobom
                                              postronnym. Masz świetny przykład wycieku informacji do prasy, które niczego
                                              dobrego nie czynią a jedynie zamęt.
                                              W głęboko pojęty dobry interesie strony rosyjskiej leży aby śledztwo zostało
                                              przeprowadzone jak najdokładniej i z należytą starannością przede wszystkim
                                              dlatego że katastrofa miała miejsce gdzie miała.
                        • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:26
                          Mogli siedzieć po przeciwnych stronach salonki, mogła w coś uderzyć, etc. To raz
                          Dwa nie wiemy dokładnie jak wyglądało ciało prezydenta i po czym zostało
                          rozpoznane. To że zostało rozpoznane przez jego brata od razu nie znaczy, że nie
                          było poranione czy że również został rozpoznany po jakimś szczególnym znaku.
                          • kar_ol85 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:28
                            to jest fakt mógł mieć jakieś znamię czy cuś, ale z tego co pokazują na
                            rozmieszczeniu miejsc siedzieli obok siebie ramie w ramie
                            • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:44
                              Rysunki pokazują jedynie, że siedzieli w jednej salonce. Nie wiemy jakie
                              dokładnie zajęli miejsca.
                              Mogli siedzieć ramię w ramię ale jedno po prawej stronie a drugie po lewej, albo
                              po jednej stronie, albo na przeciwko siebie po jednej stronie albo na przeciwko
                              siebie ale jedno z prawej strony salonki a drugie z lewej, itd.
                              • kzet69 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 16:35
                                równie dobrze p. Kaczyńskiej mogło nie być w saloniku, to nie
                                samolot rejsowy miejsc numerowanych nie było, więc rownie dobrze
                                mogłabyć w części pasażerskiej, na przykład z kimś rozmawiając
                                • fox1984 Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 19:13
                                  Kzet69 teoretycznie przynajmniej zakładam, że powinien w momencie podchodzenia
                                  do lądowania siedzieć z tyłkiem na swoim miejscu (bo obsługa po wejściu na
                                  pokład usadza gości na od vipów zaczynając)przypięty pasami.
                                  Ale oczywiście mógł też znajdować się w zupełnie innej części samolotu.
                    • ingeborga.dapkunaite Re: samolot jednak bez usterek technicznych 07.05.10, 14:34
                      A dlaczego nie? Wrak wyglada jak kupa pogniecionej i rozerwanej
                      blachy i nie sadze, by ktos mial wybor, co sie z nim wewnatrz
                      stanie - czy go ta rozrywajaca sie blacha potnie, pomiazdzy, czy co
                      tam jeszcze mu zrobi. Dlatego jednych mozna bylo rozpoznac, a innych
                      nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka