marysia130
02.06.10, 13:32
Czytałam stenogramy, słucham wypowiedzi ekspertów ale cały czas w
tym wszystkim odnosze takie nieodparte wrażenie, że w tej kabinie
było jak na Centralnym, tłoczno, głośno i wchodził i wychodził kto
chciał. Niezidentyfikowane głosy, wypowiedzi, po prostu hulaj dusza.
Generał Błasik w końcówce lądowania oprowadza wycieczkę po kabinie,
robi za przewodnika i tłumaczy co do czego służy, czyta komuś kartę,
abstrakcja. Piszcie co chcecie, ten lot to była abstrakcja pod
każdym względem.