absurdello
25.06.10, 22:08
Oni chyba jednak na siłę szukali ziemi :(((
Z wykresów, to mi wychodzi, że oni się wpiep... w ten jar, bo
nurkowali pod chmury i lecieli wg RW, przez co niejako śledzili
zarys zbocza. W miejscu gdzie im się wydawało, że wyrównali (100m),
tak na prawdę dalej opadali w głąb jaru (na szczycie opadającego
zbocza jeszcze byli bardzo blisko poprawnej ścieżki, więc dyspozytor
mógł tego jeszcze nie widzieć na ekranie, że zaczynają z niej
schodzić). Dziwnie duże prędkości schodzenia są po prostu złożeniem
prędkości opadadania i podnoszenia się oraz opadania terenu (raz
dodawało 4.8 m/s a raz odejmowało prawie 6.8 m/s).
Przy zrobieniu wykresu wysokości względem poziomu lotniska),wychodzi
że robili skok pod chmury, bo nad NDB1100 wyszli by na poziomie 20m
nad lotniskiem lub 35m nad radiolatarnią (uwzględniając kształt
podłoża), zamiast 70m i numer by się udał gdyby używali
wysokościomierza ciśnieniowego, bo użycie radiowysokokościomierza
ukradło im 15m, a do tego zapomnieli, że tam mogą być drzewa ... jak
je zobaczyli, a raczej poczuli, to już tylko "k..mać" pozostało ...
... planowali wyjść o połowę niżej niż powinni (35 zamiast 70 m
nad ziemią) a przez błąd nawigatora czytającego z nie tego
wysokościomierza, wyszli na 20m ...
Można by to nazwać 15 m do śmierci :(
Rysunek poglądowy zrobiony wg tego co jest w zapisie rozmów ...
Przebieg lotu wedle moich rozmyślań ...
Linia zielona, to prawidłowa ścieżka schodzenia: przechodzi 300m nad
dalszą NDB, 70m nad bliższą NDB, 4.2m nad progiem pasa (ma
nachylenie 2.7 stopnia czyli 2 stopnie i 42 minuty, wedle norm
dawnego ZSRR)
Linia czerwona z kropkami to interpretacja wysokości lotu wg
wysokościomierza barycznego mierzącego wysokość od poziomu lotniska.
Linia czarna bez kropek, to przebieg lotu wg radiowysokościomierza i
umieszczeniu "zawieszenia na 100m" nad opadającym zboczem jaru,
które zaczyna się akurat 2200m (mniej więcej wtedy dyspozytor mówi,
że są 2km i, wtedy jeszcze na ścieżce) przed progiem pasa startowego
(dno jaru jest 1700m od progu).
Prędkość postępową przyjąłem jako 280 km/h, wygląda, że taka była,
bo 20m wypadło nad stacją NDB 1100. Nierównomierności rozłożenia
punktów mogły wyniknąć z opóźnień czy przyspieszeń samych wypowiedzi
nawigatora czytającego wysokości (w końcu to nie automat).
Przebieg wysokości gruntu wziąłem z Google Earth, mierząc co 100m
wysokości na linii łączącej początek pasa z dalszą NDB, która
znajduje się ok. 6300 m od początku pasa (powinna być na 6100 ale
nie gra to roli w tej sprawie, gdyby oczywiście lecieli wg ścieżki
normatywnej).
Google Earth podaje wysokość pasa jako 253m a nie 262 jak podaje
karta, jednocześnie podaje głębokość jaru jako 202m n.p.m co wygląda
na poprawne. Nie wiem, być może na karcie podano z jakimś zapasem,
względnie Google Earth coś skłamało.
Niestety wygląda, że załoga miała za nic przepisy, bezpieczeństwo
osób na pokładzie ... nawet jeżeli nie planowali lądować a tylko
zrobić rekonesans przez chmury ....