Dodaj do ulubionych

Agent zapyta

17.09.10, 14:14
Smoleńsk: Tusk - "będzie okazja jak wrócę do kraju"


"Premier: żądam wyjaśnień, czy w Smoleńsku był BOR"
można umrzeć ze śmiechu, czyż nie ?
5 miesięcy po katastrofie, a premier żąda wyjaśnień od swoich ludzi.

„Premier Donald Tusk zapowiedział, że po powrocie z Brukseli poprosi szefa BOR gen. Mariana Janickiego o wyjaśnienie sprzeczności, dotyczących tego, czy 10 kwietnia na lotnisku w Smoleńsku byli oficerowie polskiej ochrony, czy też ich nie było”.
Wyobrażałem sobie, że premier Tusk niemal natychmiast po katastrofie znalazł na biurku raporty wszystkich podległych sobie służb i urzędów.
Jak widać byłem w błędzie.
„"Wiadomości" TVP1 dotarły do zeznań …. Wynika z nich, że na lotnisku w Smoleńsku nie było oficerów polskiej ochrony. Przebywali w położonym kilkanaście kilometrów dalej lesie katyńskim.
Wcześniej szef BOR gen. Marian Janicki zapewniał, że polska ochrona była na lotnisku w Smoleńsku”
Wyobrażałem sobie, że premier dysponował nie zapewnieniami, ale raportem – w którym uszczegółowionoby - ile osób ochraniało prezydenta, jak byli rozlokowani, jakie zadania im przydzielono.
„Według "Wiadomości" na obecność BOR na lotnisku mieli się nie zgodzić Rosjanie”.
Jeżeli to było prawdą, to ta informacja powinna była znaleźć się w raporcie wśród kilku podstawowych, powinno być zbadane, jakie prawo pozwala na taką sytuację – polskie i rosyjskie, czy w ostatniej chwili Rosjanie nie zgodzili się na obecność BOR-u na lotnisku, czy wcześniej.
Czy BOR tuż przed lądowaniem samolotu nie sprawdzał "zabezpieczeń" na lotnisku - zabezpieczen przed majacą nastapić wizytą Prezydenta w Katyniu.

„Nie rozmawiałem z generałem Janickim na ten temat, ale będzie okazja (na rozmowę) jak wrócę do kraju” – słowa premiera Tuska
A na jaki temat rozmawiał premier polskiego rządu po katastrofie, w której zginął prezydent, prezydentowa, dowódcy wojskowi, marszałkowie sejmu, posłowie z szefem Biura Ochrony Rządu, które odpowiadało za bezpieczeństwa prezydenta?
Jak wróci to porozmawia? A czy współpracownik premiera nie mógł telefonicznie uzyskać informacji – byli – nie byli?
„Jak dodał, będzie chciał, żeby gen. Janicki wyjaśnił, na czym polegają kontrowersje w tej sprawie”.
To są kontrowersje? Ten kolejny skandal jest kontrowersją?
„Szef BOR udzieli w tej sprawie stosownych wyjaśnień panu premierowi”
Pięć miesięcy po wydarzeniach? A czy inne służby nie poinformowały premiera jak wyglądała sytuacja?
Czy kolejny raz chce zrzucić własne zaniedbania na innych?

„Tusk podkreślił jednocześnie, że śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej prowadzi prokuratura. - Dla dobra sprawy nie powinienem się w to angażować „- ocenił.

W śledztwo może się nie angażować, jeżeli uważa, że tak będzie dobrze dla polskiej racji stanu – historia go rozliczy, ale w to jak funkcjonowało państwo, jak wypełniały swoje obowiązki podległemu służby, jak działały, to jest jego obowiązkiem zaangażować się.
Powinien na biurku mieć dokładny raport podległych sobie instytucji z uwzględnieniem zaniedbań służb . Zdaje się, że służby specjalne bezpośrednio mu podlegają.
Obserwuj wątek
    • igor_uk Re: Agent zapyta 17.09.10, 14:43
      4cat ,kicius,zakladajac ten watek,ty wyprzedziles mnie.W tej sprawie mam identyczne do twoich zastrzezenia i ,delikatnie mowiac,niezrozumienia do tego balaganu,ktory dzieje sie w polskim Rzadzie. Dla mnie bylo oczewistym,ze teren ladownia byl zabezpieczony przez polski BOR,nie wyobrazm sobie sytuacji,zeby Prezydent USA czy Rosji ladowal na lotnisku,krore nie bylo sprawdzono i zabezpieczono przez sluzby specjalne. I tak mysle,ze w Smolensku nie bylo inaczej,poniewaz w pierwszych relacjach byli informacji o tym,ze oficerowie BOR ,ktory CZEKALI NA LOTNISKU na przylot Prezydenta zabezpieczali dokumenty ,ktore mogli byc tajne.
      • absurdello Jak znam nasze umiłowanie porządku i akcyjność 17.09.10, 16:00
        to się jeszcze okaże, że na miejscu nie było też transportu z lotniska, a miano go załatwiać po wylądowaniu (wzywając taksówki) :|
      • qwakacz Re: Agent zapyta 17.09.10, 16:22
        A ja bym się nie zdziwił gdyby tam nie było BORu . W normalnym kraju normalny prezydent w takiej sytuacji siedziałby w domu . Ale nasz prezydent nie był normalny - bo normalny człowiek bałby się - ze zdaniem BORu chyba się nie liczył. Zdaje się że na granicy Rosyjsko Gruzińskiej też olał zdanie BORu .
        • igor_uk Re: Agent zapyta 17.09.10, 16:45
          qwakacz,tu nie chodzi o to,czy oni tam byli ,czy nie byli.A chodzi o to ,co slusznie zauwazyl kicius,ze Szef Rzadu ,po pieciu miesiecach,o tym nie wie. I dopiero teraz pyta o tym.Tu jest ewidentna kompromitacja wladz polskich,chociaz by z racji tego ,ze BOR -to skrot od Biuro Ochrony Rzadu, jak Rzad nie wie,co robia ich ochroniarze,to w pewnym momencie ich wszystkich ktos moze porwac i zarzadac okupu(he,he).
          • polazrski Re: Agent zapyta 17.09.10, 17:27
            Ale jedyne prawdziwe media w owym czasie pisaly:
            Oficerowie Biura Ochrony Rządu, którzy czekali 10 kwietnia na płycie lotniska w Smoleńsku i byli jako jedni z pierwszych na miejscu katastrofy, nie chcieli wydać Rosjanom ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego - twierdzi "Nasz Dziennik"

            www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/oficerowie-bor-bronili-ciala-prezydenta,58382,1
            Wiec jak? Nie bylo ich tam,czy byli,ale zapomnieli,ze byli?
          • qwakacz Re: Agent zapyta 17.09.10, 19:30
            Tu sie z tobą Igor nie zgodzę .
            Normą jest że tam gdzie jedzie prezydent czy premier ma być ochrona z BOR i to jest norma . Załóżmy że ochrony nie było ale szef BORu ukrył ten fakt , a bardzo poczytny dziennik opisywał jak to ciało prezydenta otoczył szczelny kordon oficerów BORu - to skąd premier miał znać prawdę ? MIał zostawić obowiązki szefa rządu i prowadzić śłedztwo ?
            • igor_uk Re: Agent zapyta 17.09.10, 20:12
              qwakacz,problemem nie jest to,czy szef Rzadu powinien prowadzic sledztwo,czy nie,a problem polega na tym,ze szef Rzadu,jak okazalo sie,dopiero po 5 miesiacach dowiaduje sie o czyms,co powinien byl wiedziec w dniu nastepnym po wypadku.Napewno szef BORowikow powinien byl zlozyc raport szefu Rzadu o przebiegu dzialan zabezpieczajacych i z tego co my wiemy, Tusk byl o tym poinformowany.Ale,jak wynika z jego slow,do konca on tego nie wie,poniewaz zarzada dodatkowych informacji .A jego watpliwosci wzieli sie stad,ze jedna ze stacji TV (powszechnie znana jako PiSowska,chociaz ma byc publiczna) podala,ze dotarla do jakichs zeznan.Jak takie zeznania byli,do Tusk byl powinien o nich wiedziec wczesniej od tej stacji TV.
              qwakacz,ja wlasnie to mam za zle Tusku,ze o zeznaniach(o ile to prawda) on dowiaduje sie od dziennikarze,a jest szefem Rzadu i powinien byc informowany na biezaco o wszystkim,co dotyczy podlegajacej mu formacji,a jak to nie jest prawda,to on powinien byl odpowiedziec- to pisowska gownoprawda, a nie tlumaczyc sie.
              • kzet69 Re: Agent zapyta 20.09.10, 07:16
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8397317,BOR___Wiadomosci__TVP_manipuluja_informacja.html
                I to by było na tyle jeśli chodzi o wiarygodność TVP i ich "śledczych" newsów....
                • 4cat Re: Agent zapyta 21.09.10, 07:25
                  to gdzie był ten BOR ?
    • maccard Re: Agent zapyta 17.09.10, 19:16
      Premier nie jest od czytania każdego raportu, każdego funkcjonariusza. Od tego ma szefów służb, którzy składają mu sprawozdanie. Z informacji wynika, że szef BOR w swoim sprawozdaniu zapewniał, że ochrona na lotnisku była. Jeśli się okaże, że nie - szef BOR pożegna się ze stanowiskiem i dostanie karne zarzuty poświadczenia nieprawdy.
      • wujaszek_joe Re: Agent zapyta 17.09.10, 22:23
        Myslę że to bzdura.
        Poza tym to są szczegóły techniczne. Nie mające znaczenia dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Czy premier ma znać harmonogram wymiany rolek papieru w kiblach w swojej kancelarii? Powinien, przecież jest szefem!
        Odebrał pewnie raport BORu w sprawie zabezpieczenia tego lotu, ale to było pięć miesięcy temu!
      • szerszen0 Re: Agent zapyta 18.09.10, 01:35
        > Premier nie jest od czytania każdego raportu, każdego funkcjonariusza<

        nie jest od czytania każdego raportu, ale ODPOWIADA za funkcjonowanie podległych mu departamentów, tak sobie dobiera ludzi, żeby wszystko zadziałało.
        Jest kilka możliwości:
        1. szef BORu podał, że ochrona była na lotnisku, a miał na myśli Borowców w samolocie
        2.szef Boru przekazał (zgodnie z prawdą), że ochrona była tam gdzie miała być msza,
        ale rząd liczył,że to nie wypłynie...

        od dawna wiadomo, że ten wyjazd był źle przygotowany...
        • polazrski Re: Agent zapyta 18.09.10, 04:37
          Byl zle przygotowany, bo przygotowywala go KancPrez. Dopiero teraz przeczytakem krotka historie awansow M.Janickiego:

          Marian Janicki (ur. 24 stycznia 1961 roku w Krakowie), generał brygady (od 12 czerwca 2005 roku), od 26 listopada 2007 roku Szef Biura Ochrony Rządu.

          Jest absolwentem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. W Biurze Ochrony Rządu od 1988 roku. Był kierowcą w kolumnie transportowej; w 1990 roku woził między innymi ówczesnego kandydata na prezydenta - Lecha Wałęsę[1]. W późniejszym okresie kilkukrotnie awansował: w latach 1993-1997 był Szefem Wydziału w Oddziale Transportu, następnie Szefem tego Oddziału. 29 marca 2001 roku został powołany na stanowisko Zastępcy Szefa BOR, a 26 listopada 2007 roku - na stanowisko Szefa BOR.

          12 czerwca 2005 roku nominowany na stopień generała brygady.

          Jest żonaty, ma dwoje dzieci: córkę i syna.
          wapedia.mobi/pl/Marian_Janicki_(genera%C5%82_BOR)
          Kolejny szeregowiec z buławą w plecaku.;)
          • you-know-who BOR byl na miejscu katastrofy 18.09.10, 07:32
            ale nie na lotnisku, tylko kilkaset metrow przed nim, dokladnie tak jak pozostali
            :-{
            • zuzkazuzka111 Re: BOR byl na miejscu katastrofy 18.09.10, 07:53
              Owszem. Był i to najprawdopodobniej właśnie na lotnisku.
              I o dziwo może to potwierdzać tajemniczy film 1.24...
              Gdzie początek wymiany zdań po polsku może brzmieć:
              "uspokój się"... patrz mi (nie mu...) w oczy"... "uspokój się"... a może oznaczać uspokajanie się tych 2 oficerów, którzy stanęli przed bardzo trudną sytuacją.... Może jeden spanikował, a drugi go uspokaja...
              Potem, tak jak mówili, odganiali ruskich gapiów, czy kogoś innego, strzelając w powietrze.
              Ich słowa może potwierdzać informacja, że zostali zawieszeni za nieautoryzowane użycie broni.
              Oczywiście było to dementowane, ale co jest prawdą kto wie... :)

              Problemem jest oczywiście w tym momencie to, że polska prokuratura wojskowa, w którą wiele osób wierzy... może mijać sie z prawdą. I pytanie dlaczego.

              A zachowanie Tuska jest wyjątkowo dziwne.
              Jeżeli po rosyjskiej stronie śledztwu patronuje Putin, to w Polsce tym bardziej właśnie Premier Rządu powinien być co najmniej zainteresowany przebiegiem śledztwa i wszystko o nim wiedzieć, a nie odstawiać cyrki przed kamerą typu "zagubiony chłopczyk". Powinien stać na czele tego śledztwa.
              Nawet w komunie, po katastrofie IŁa 62 premier rządu stał na czele komisji.
              Tłumaczenie, że PiS uważa, że on maczał w tym palce i dlatego nie będzie się angażował jest głupie i właśnie może świadczyć o tym, że jednak wie coś więcej.
              • kzet69 Re: BOR byl na miejscu katastrofy 20.09.10, 07:18
                zuzkazuzka111 napisała:

                Powinien stać na czele tego śledztwa.
                > Nawet w komunie, po katastrofie IŁa 62 premier rządu stał na czele komisji.

                Jakbyś nie zauważyła komuna się skończyła, a państwo demokratyczne kieruje się zasadą trójpodziału władzy, nie jest rolą premiera prowadzenie śledztw.
                • zuzkazuzka111 Re: BOR byl na miejscu katastrofy 20.09.10, 07:27
                  Premier RP, po takiej katastrofie powinien stać na czele komisji. Tyle.

                  Możesz się pienić ile wlezie, nic na to nie poradzisz.

                  A Pan Premier Donald Tusk zachowuje się jak nastolatek obrażony na świat.

                  (ślepa miłość przesłania ci obraz świata)
                  • kzet69 Re: BOR byl na miejscu katastrofy 20.09.10, 17:27
                    Nie powinien, bo przewodnictwo premiera byłoby czysto fasadowe, po prostu premier nie ma czasu by czytać tysiace stron dokumentów, nawet przewodniczenie Millera to dla mnie nieporozumienie (wynika chyba ze zwyczajów Rosjan i konieczności wyznaczenia na przewodniczącego komisji kogoś zblizonego w protokole dyplomatycznym do icniego przewodniczącego). Na czele komisji powinien stać fachowiec od katastrof a nie polityk.
                    • zuzkazuzka111 Re: BOR byl na miejscu katastrofy 20.09.10, 17:40
                      Ty nie masz racji, a Tusk ma kiepskich doradców.
                      • 4cat Re: BOR byl na miejscu katastrofy 23.09.10, 07:04
                        madonna lewicy powiedziała " D.Tusk jest jak szczur ..." .

                        Przypadkiem się zgadzam.
              • you-know-who ladowali czy nie 23.09.10, 08:56
                w twoich postach jest mnostwo zwrotow "moze byc", "moze oznaczac", "moze mijac sie z prawda", "moze....:"

                a _moze_ tak ty i ludzie z twojej opcji by tak dali spokoj nieistotnych szczegolom takim jak zachowanie premiera, kto stoi na czele sledztwa, albo czy szczatki samolotu przykryto brezentem, tylko odpowiedziala mi na pytanie:

                czy piloci ladowali lamiac mda (ladowali = swiadomie zeszli w dol ponizej mda - minimum descent altitude, 100m), czy tez nie (np. samolot doznal awarii powyzej mda, ale wredni rosjanie ukrywaja to )?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka