igor_uk
23.11.10, 19:50
Na samym poczatku chce powiedziec,ze nie mam zamiaru usprawiedliwiac dzialan MAK i ogolnie Rosji,poniewaz moja wiedza,jak i kazdego z nas,na temat prowadzonego tam sledztwa,jest mala,powiem ze zadna.Dla tego nie moge pisac o tym co robia Rosjanie-bo nie wiem.
Rowniez nie bede nic pisac o tym ,co robi strona Polska,z tegoz samego powodu. Ale bede pisac co nie robi strona polska i czego nie mowia jej wysoki przedstawicieli.
Otoz ,jak dobrze pamjetamy, odrazu po katastrofie,zapowiadajac ,ze ze wzgledu na waznosc wydarzenia, Polace beda informowane o przebiegu sledztwa na biezaco.A co mamy naprawde? Zero informacji,pomimo,ze nie wszystko jest tajne i nie wszystko zalezy od Rosjan.Czy ktos,chociazby,cos slyszal na temat badan nad tak zwana"polska"skrzynka? Jak Rzad cos mowi,to tylko reagowanie na zbyt dokuczliwe oskarzenia .Czemu? Czy przypadkiem rozwoj sledztwa nie zaczal obciazac Rzad,a konkretnie poszczegolne jego resorty,chociaz by MON?
Przez wiele miesiecy walkowal sie temat "rdzawiacego" wraka TU-154M,ktory zli Ruski niechca zabezpieczyc,w domysle niszcza dowody. Czy Miller,lub Klich nie wiedzieli o tym,ze to czym Polakow strasza,pokazujac dzien w dzien skorupe alumieniowa pod chmurka i opowiadajac,jak to korrozja zżera polska wlasnosc,podjudzajac Polakow przeciw Rosjanam i nie mogli powiedziec ,ze :
Po pierwsze,tej skorupie nic nie stanie,poniewaz zbudowana z takich materialow,ze powinna wytrzymac wieloletnia ekspluatacju w o wiele gorszych warunkach,niz te co panuja na plycie w Smolensku.
A po drugie,ze wszystkie "wnetrzniosci " samolota sa posegregowane i sa w bezpiecznym miejscu (w trzech hangarach).Dopiero archeolog,ktory tam pojechal i widzial wszystko na wlasne oczy i na szczescie okazal sie apolitycznym,poinformowal o tym Polakow,z tym ze ta prawda nie znalazla zbyt szyrokiego echa w Polsce-jakos nie zabardzo byla naglosniona.
I nareszcie najbardzie nurtujacy watek polskiego sledztwa,to dokumenty dotyczace lotniska i jakie procedury tam mogli obowjazywac. To juz zakrawa na kpiny.A czy przypadkiem strona polska,wysylajac tam samoloty,raz z premierem,a za drugim razem Prezydenta z polowa dowodztwa WP,nie powinna byla o tym wszystkim wiedziec za dlugo przed tym,jak kola samolotu dotkna plyty lotniska. Czy o to powinna byla zadbac Kancelaria Prezydenta?Czy jednak sluzbu rzadowe.I czy to Jaroslaw Kaczynski powinien byl dowiedziec sie,jakie tam procedury obowjazuja?
Zakladajac ten watek,chcialem pokazac,ze w czyms PiSorki maja racje - PO i Rzad cos kreca,cos probuja ukryc.Ale rowniez chce powiedziec,ze i PiS,wraz z J.Kaczynskim ,rowniez sa zainteresowani,zeby sledztwo rosyjskie bylo skompromitowano jeszcze przed tym,jak wyniki tego sledztwa okaza sie swiatu,poniewaz nacisk,pomimo zaprzeczen,tam byl,moze nie bezposredni przez Lecha Kaczynskiego,ale z jego polecenia ,przez Generala,a i rozmowa braci chronologicznie pasuje do teorii,ze Jaroslaw cos poradzil bratu.
W tym PO i PiS jest POPiSem i w tym maja jeden cel----> MAK.