Dodaj do ulubionych

Przeproście Protasiuka !.

21.01.11, 18:53
Ze strony tvn 24. 'Zgodnie z obowiązującymi przepisami piloci Tu-154M o numerze bocznym 101, który rozbił się pod Smoleńskiem, mieli prawo podejść do próby lądowania - twierdzi Wiesław Jedynak z polskiej komisji badającej katastrofę smoleńską. Członek komisji odnosi się też do fragmentów stenogramów z kokpitu, na których słychać, że załoga konsultuje kwestię wyboru lotniska zapasowego. Jego zdaniem nie można z tego czynić zarzutu, bo to normalna procedura, gdy na pokładzie jest głowa państwa.
- Każdy, kto mówi, że oni nie mieli prawa podejść do próby lądowania, popełnia błąd. Bo oni formalnie mieli takie prawo. W lotnictwie wojskowym, zgodnie z regulaminem, bez względu na warunki atmosferyczne panujące w miejscu lądowania, dowódca statku powietrznego ma prawo podejść do próby lądowania, do swoich minimalnych warunków - mówi Jedynak. "
Obserwuj wątek
    • polazrski Re: Przeproście Protasiuka !. 21.01.11, 18:57
      Podejsc do ladowania to tyle, co zatrzymac sie na 120m. Potem, w tych warunkach pogodowych, to juz wlasne ryzyko, bo zgody na ladowanie nie mieli. No, ale debesciaki i na futrynie (o drzwiach nie wspominajac).
      • psiogon Re: Przeproście Protasiuka !. 21.01.11, 19:02
        polazrski napisał:

        > Podejsc do ladowania to tyle, co zatrzymac sie na 120m. Potem, w tych warunkach
        > pogodowych, to juz wlasne ryzyko, bo zgody na ladowanie nie mieli. No, ale deb
        > esciaki i na futrynie (o drzwiach nie wspominajac).
        >
        na wysokości 100m jest zapisana w rejestratorze komenda "odchodzimy" - zapomniałeś ?.
        • polazrski Re: Przeproście Protasiuka !. 21.01.11, 19:17
          psiogon napisał:

          > polazrski napisał:
          >
          > > Podejsc do ladowania to tyle, co zatrzymac sie na 120m. Potem, w tych war
          > unkach
          > > pogodowych, to juz wlasne ryzyko, bo zgody na ladowanie nie mieli. No, a
          > le deb
          > > esciaki i na futrynie (o drzwiach nie wspominajac).
          > >
          > na wysokości 100m jest zapisana w rejestratorze komenda "odchodzimy" - zapomni
          > ałeś ?.

          Ale Protasiuk nie mial certyfikatu na 100m tylko na 120. Poza tym, z braku ILSa na lotnisku, nie mial schodzic na autopilocie. Tak twierdza biegli w pismie.
        • kzet69 Re: Przeproście Protasiuka !. 21.01.11, 22:35
          psiogon napisał:
          > na wysokości 100m jest zapisana w rejestratorze komenda "odchodzimy" - zapomni
          > ałeś ?.

          Samolot Tu-154M nie reaguje na ustne polecenia, zapomniałeś?
        • snajper55 Re: Przeproście Protasiuka !. 22.01.11, 01:11
          psiogon napisał:

          > na wysokości 100m jest zapisana w rejestratorze komenda "odchodzimy" - zapomni
          > ałeś ?.

          No tak, tylko wtedy wpadli na tę 120 metrową brzozę. Dorodne brzozy w tym roku urosły pod Smoleńskiem.

          S.
        • ideefiks Re: Przeproście Protasiuka !. 23.01.11, 22:43
          psiogon napisał:
          > na wysokości 100m jest zapisana w rejestratorze komenda "odchodzimy" - zapomni
          > ałeś ?.

          A jakie minimum wiadzialności poziomej obowiązywało Protasiuka - zapomniałeś?
    • prynsztarn A innych morderców też? 21.01.11, 19:00
      Nawet jeśli udałoby mu się wylądować, groziłyby mu sankcje dyscyplinarne, a nawet prokuratorskie za narażenie na niebezpieczeństwo wielu osób - czytamy w gazecie.


      36-letni kpt. Arkadiusz Protasiuk był pilotem klasy mistrzowskiej, dowódcą załogi prezydenckiego samolotu. Jednak, jak ustaliła gazeta, mógł lądować tylko w pięciu ściśle określonych warunkach:

      - z wykorzystaniem ILS (system naprowadzania satelitarnego): podstawa chmur 60 m, widzialność -8211; 800 m (ILS był w Tu-154, nie było go na lotnisku Siewiernyj)

      - z systemem PAR (radar precyzyjnego podejścia) i podwójnym NDB (system naprowadzania przez radiolatarnie): podstawa chmur 100 m i widzialność 1200 m

      - przy użyciu PAR: chmury 120 m, widzialność 1500 m

      - podwójny NDB: chmury 120 m, widzialność 1800 m

      - jeden NDB: 8211; chmury 250 m, widzialność 4000 m.

      10 kwietnia widzialność na lotnisku Siewiernyj wynosiła ok. 350 m


      Za co chcesz go przepraszać? Że za mało ludzi zamordował?
      • psiogon Re: Ustalenia gazety (:) ) 21.01.11, 19:10
        opierają się na założeniu, że pilot LĄDOWAŁ . Z zapisu rejestratora wynika co innego. Obecność komendy "odchodzimy" świadczy, że było to podejście do próby lądowania. Takie uprawnienia dawał mu regulamin wojskowy, o czym tak chętnie zapomina płk. Klich.
        • prynsztarn Re: Ustalenia gazety (:) ) 21.01.11, 19:14
          1. Nie miał prawa byc metra niżej niż 120 metrów, zszedł do 20.
          2. Podwozie wysunął w jakim celu? Żeby się przewietrzyło?
          • jadwiha Re: Ustalenia gazety (:) ) 21.01.11, 19:17
            3. a stewardesa meldowała, ze pokład gotowy do lądowania
            • felinecaline Re: Ustalenia gazety (:) ) 21.01.11, 23:50
              Przeciez NIE byl gotowy do ladowania, skoro jeden (czy nawet dwoch pasazerow 5Blasiak i "nierozpoznany") byli w kabinie pilotow.
              Zatem, jesli przyjac, ze wszyscy pasazerowie byli na swoich miejscach to w jakim charakterze podrozowal a ta dwojka???????????????????????????????????????????????????????????????????
            • 1normalnycz.lowiek Ty,jak ten wyżej,zielona w procedurach a pySzczysz 22.01.11, 01:02
              jadwiha napisała: a stewardesa meldowała, ze pokład gotowy do lądowania

              ---> Czas liczony od momentu znalezienia się samolotu w punkcie decyzji do ewentualnego wylądowania jest tak krótki, że pasażerowie MUSZĄ być już wcześniej przygotowani, zanim dowódca samolotu lub kontroler na wieży podejmie decyzję o lądowaniu lub odejściu na drugi krąg!
              Proste? Czy bardziej łopatologicznie potrzebujesz?
          • 1normalnycz.lowiek Zamknij się,skoro nie znasz się na procedurach! 22.01.11, 00:53
            prynsztarn napisał: Podwozie wysunął w jakim celu? Żeby się przewietrzyło?
        • conveyor Re: Ustalenia gazety (:) ) 22.01.11, 13:35
          A co to za procedura, "podejscie do proby podejscia do ladowania"?
    • strikemaster Już przepraszam 21.01.11, 19:05
      Panie Protasiuk, serdecznie przepraszam pana za oskarżenia. Nie jest prawdą, ze nie wolno było panu lądować przy widoczności 800m (wg. niektórych źródeł, bo wg. innych, tych z wieży znacznie mniej) i pułapie minus 15 m. To, że pana licencja dopuszczała w takich warunkach lądowanie przy widoczności 1200m poziomej i 150 pionowej (tutaj nie jestem pewny, nie wykluczam, że pionowe minimum to 120m) o niczym przecież nie świadczy. Podobnie nie jest pana winą, że nie poprosił pan o pozwolenie na lądowanie. Prawdziwe debeściaki pozwolen przecież nie potrzebują. No i gratuluję udanego lądowania.
      • prynsztarn To ja się dołączę: 21.01.11, 19:10
        Przepraszam za to że razem z Dziadkiem Tuska i Stalinem posadziliśmy brzozę która urosła ponad 120 metrów w górę, co doprowadziło do kolizji z prawidłowo lecącym samolotem.
        • ka_p_pa Re: To ja się dołączę: 21.01.11, 19:17
          A ja przepraszam, że Ruscy złośliwie wybudowali pas o kilometr za daleko
          • lackzadek Re: To ja się dołączę: 21.01.11, 23:43
            ka_p_pa napisał:

            > A ja przepraszam, że Ruscy złośliwie wybudowali pas o kilometr za daleko

            A ja przepraszam, że w porę nie podałem Jarkowi proszków.
            • ideefiks Re: To ja się dołączę: 24.01.11, 16:20
              Jar. Jeszcze ktoś powinien przeprosić za celowo wykopany jar, w który wleciał tupolew.
    • 1normalnycz.lowiek Tusk/Komorowski stracili zdolność honorową 21.01.11, 19:10
      psiogon napisał: Przeproście Protasiuka !.

      ---> bezpowrotnie, więc dla nich już jest za późno. Choćby chcieli, to przeprosić nie mogą ...
    • krystian10 No i podeszli. 21.01.11, 19:13

      • psiogon I nie odeszli ... 21.01.11, 19:15
        dlaczego ? . "Karteczka się podwinęła ?"
    • jadwiha Re: Przeproście Protasiuka !. 21.01.11, 19:22
      to ja, korzystając z odpowiedniego wątku, przeproszę jeszcze Gosia, za to, że nie podobała mi się jego słynna interpelacja. Jak widać, był bardzo konsekwentny i dopiął swego: pilot przestał być tchórzliwy i nie odmówił zmiany kierunku lotu.
      Przepraszam bardzo.
      • prynsztarn 10/10! Pozdrawiam :-) n/t 21.01.11, 19:28

    • lew-35 Re: Przeproście Protasiuka !. 21.01.11, 19:23
      Jak masz odrobinę kultury osobistej i szanujesz innych to zostaw Go w spokoju "znawco i ekspercie awiacji "jakim jesteś zasr..y "psiogonie "..Weź i walnij się w ten pusty łeb co wypisujesz a za tobą piszą podobni "eksperci"jak ty.
      • psiogon Re: Przeproście Protasiuka !. 22.01.11, 01:06
        lew-35 napisał:

        > Jak masz odrobinę kultury osobistej i szanujesz innych to zostaw Go w s
        > pokoju "znawco i ekspercie awiacji "jakim jesteś zasr..y "psiogonie "..Weź
        > i walnij się w ten pusty łeb co wypisujesz a za tobą piszą podob
        > ni "eksperci"jak ty. Jak zapewne zauważyłeś powołałem się jedynie na stronę TVN24, gdzie pan W Jedynak (ekspert chyba co ?) wypowiedział dość jasno opinię na temat tego czy pilot mógł wykonać próbę podejścia do lądowania. Rozumiem, że to prawda niewygodna jednak polemikę ekspercką proszę kierować pod adresem pana Jedynaka.
    • nie-z-wsi GW nie przeprasza 21.01.11, 19:24
      nie wiesz o tym?
    • wariant_b Re: Przeproście Protasiuka !. 21.01.11, 19:24
      A dlaczego?

      Czy przestaliśmy go uważać za dobrego pilota?
      Czy obrażaliśmy go lub zamierzamy obrażać?
      Czy jeśli zostanie uznany winnym katastrofy, to nasz stosunek do niego się zmieni?
      Wiece będziemy robić i krzyże ze zdjęciami ofiar pod domem wdowie stawiać?
      Sierp i młot mu na grobie namalujemy?

      Weź se na uspokojenie.
      • psiogon Re: Przeproście Protasiuka !. 22.01.11, 01:11
        wariant_b napisał:

        > A dlaczego?
        >
        > Czy przestaliśmy go uważać za dobrego pilota?
        > Czy obrażaliśmy go lub zamierzamy obrażać?
        > Czy jeśli zostanie uznany winnym katastrofy, to nasz stosunek do niego się zmie
        > ni?
        > Wiece będziemy robić i krzyże ze zdjęciami ofiar pod domem wdowie stawiać?
        > Sierp i młot mu na grobie namalujemy?
        >
        > Weź se na uspokojenie.
        Nie robię nic innego jak stosuję się do słów premiera, który apelował o niewypowiadanie sądów przed ostatecznymi ustaleniami. Pod adresem Protasiuka padło wiele fałszywych oskarżeń, których część w świetle dowodów (wypowiedzi członków komisji chyba są wiarygodne) wydaje mi się fałszywa. Nie zmienia to faktu, że mógł pilot być w jakiś ponosić winę za to co się stało.
    • don.kichote Re: Przeproście Protasiuka !. 21.01.11, 22:41
      psiogon napisał:

      > W lotnictwie wojskowym, zgodnie z reg
      > ulaminem, bez względu na warunki atmosferyczne panujące w miejscu lądowania, do
      > wódca statku powietrznego ma prawo podejść do próby lądowania, do swoich minima
      > lnych warunków - mówi Jedynak. "

      Raport MAK-u mówi dokładnie to samo!
      • psiogon Re: Przeproście Protasiuka !. 22.01.11, 01:15
        don.kichote napisał:

        > psiogon napisał:
        >
        > > W lotnictwie wojskowym, zgodnie z reg
        > > ulaminem, bez względu na warunki atmosferyczne panujące w miejscu lądowan
        > ia, do
        > > wódca statku powietrznego ma prawo podejść do próby lądowania, do swoich
        > minima
        > > lnych warunków - mówi Jedynak. "
        >
        > Raport MAK-u mówi dokładnie to samo!
        To czemu płk Klich twierdzi, ( powiedział tak w "kropce nad i ") że pilot nie miał prawa podchodzić do lądowania w takich warunkach ?.
        • snajper55 Re: Przeproście Protasiuka !. 22.01.11, 01:19
          psiogon napisał:

          > To czemu płk Klich twierdzi, ( powiedział tak w "kropce nad i ") że pilot nie m
          > iał prawa podchodzić do lądowania w takich warunkach ?.

          Nie miał prawa schodzić poniżej wysokości decyzji, a pilot Tutki zszedł.

          S.
          • 1normalnycz.lowiek Na właściwej(wskaźnikowo) wysokości,podjął decyzję 22.01.11, 01:45
            snajper55 napisał: Nie miał prawa schodzić poniżej wysokości decyzji, a pilot Tutki zszedł.

            ---> odejścia na drugi krąg, czyli NIE MIAŁ ZAMIARU SCHODZIĆ poniżej decyzji!

            Dlaczego zachowujesz się jak zwykły komuszek i usiłujesz grą słów coś udowodnić, coś czego NIE BYŁO, coś co się NIE WYDARZYŁO! A nie wydarzyło się to, że pilot CHCIAŁ schodzić niżej! To że jednak samolot opadał powinno być właśnie przedmiotem badań - i to z dużo większą starannością, niż "badanie" meldowania generała Błasika w Warszawie! Niestety tacy jak ty ani nie dostrzegają, ani nie oburzają się tym, że Ruscy niszczą i ukrywają dowody, uniemożliwiając w ten sposób poznanie przyczyn...
    • popedale [...] 21.01.11, 22:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wtopek "twierdzi Wiesław Jedynak" 21.01.11, 22:56
      z polskiej komisji

      A co twierdzi komisja i jaki jest jej raport?

      Póki co wiesiu, zastosuj się do prośby byłego francuskiego prezydenta i skorzystaj z szansy by być cicho.
    • agnostic5 Re: Przeproście Protasiuka !. 21.01.11, 23:19
      W kabinie w trakcie lądowania był generał. Generał, któremu my obywatele powierzyliśmy pieczę nad naszymi Siłami Powietrznymi. I w tym wypadku nie jest ważne, czy i w jakiej formie kazał czy tylko zalecał lądować, czy współdziałał w tej samobójczej drodze do śmierci, czy nie! Ważne jest, że nie zakazał tego lądowania.

      A jak ocenilibyśmy, my, lub prokurator sytuację, w której prezes, dyrektor, czy tylko kierownik idzie przez halę fabryczną czy magazyn i widzi jak jego pracownik, Pan Czesio z palącym papierosem w gębie i być może pod wpływem przelewa sobie z bańki do bańki benzynę. Nasz prezes nie reaguje, wybucha pożar. Są straty, są poszkodowani. Jaka i czyja odpowiedzialność?
      Edward Margański
      • psiogon Re: Przeproście Protasiuka !. 22.01.11, 01:20
        agnostic5 napisał:

        > W kabinie w trakcie lądowania był generał. Generał, któremu my obywatele powier
        > zyliśmy pieczę nad naszymi Siłami Powietrznymi. I w tym wypadku nie jest ważne,
        > czy i w jakiej formie kazał czy tylko zalecał lądować, czy współdziałał w tej
        > samobójczej drodze do śmierci, czy nie! Ważne jest, że nie zakazał tego lądowan
        > ia.
        >
        > A jak ocenilibyśmy, my, lub prokurator sytuację, w której prezes, dyrektor, czy
        > tylko kierownik idzie przez halę fabryczną czy magazyn i widzi jak jego pracow
        > nik, Pan Czesio z palącym papierosem w gębie i być może pod wpływem przelewa so
        > bie z bańki do bańki benzynę. Nasz prezes nie reaguje, wybucha pożar. Są straty
        > , są poszkodowani. Jaka i czyja odpowiedzialność?
        > Edward Margański
        > Nie zagłębiałem się w protokoły z rejestratorów lotu, bo są ciągle uzupełniane, jednak mam nadzieję, że masz jakiś dowód na to, że gen wypowiedział się jakoś na temat lądowania do pilotów. Chetnie przeczytam. Podaj w czas gdy padły te słowa.
        • monia.i Re: Przeproście Protasiuka !. 22.01.11, 01:27
          Arek, przepraszam cię - w przeróżnych dyskusjach dołożyłam swoją cegiełkę - więc po części pewnie to i moja wina. Robiłeś, co mogłeś - nie udało się.
          • 1normalnycz.lowiek Ten hienizm,to u was wrodzony,czy wszczepiony? 22.01.11, 01:47
            monia.i napisała: Arek, przepraszam cię
            • maccard Re: Hienizm? 22.01.11, 07:21
              Hieny się żywią padliną. Przyjrzyj się kto z ciał tych zmarłych wyrywa swoje kęsy polityczne i finansowe i wciąż wrzeszczy, że mu mało!
            • ws21 Myslenie nie jest Twoją najsilniejszą stroną. 22.01.11, 08:28
              Teraz proponuję stawiaj pomnik każdemu pijakowi co na drodze był łaskaw zamordować jakąś rodziną, przy okazji zabijając też siebie.
              No bo o nieżyjącech tylko dobrze.....
              • 1normalnycz.lowiek Nie masz żadnych predyspozycji,by oceniać czyjeś 24.01.11, 00:37
                ws21 napisał: Myslenie nie jest Twoją najsilniejszą stroną.
                Teraz proponuję stawiaj pomnik

                ---> zdolności. Dowiodłeś tego wymyślając idiotyczne propozycje , poparte wyłącznie konfabulacjami.
    • gucio60 Re: Przeproście Protasiuka !. 22.01.11, 09:54
      psiogon napisał:

      mieli prawo podejść do próby
      > lądowania - twierdzi Wiesław Jedynak

      znajdź mi proszę przepis, który kategorycznie zabrania pilotom, w szczególności gdy prezydent na pokładzie "samobójstwa", chcianego czy przypadkowego, więc gdy nie ma "nie zabijaj się" to można się zabić, powiesz, co za głupia logika !!! Nie, bo oprócz przepisów trzeba jeszcze używać jako aneks, własny rozum !!! A tam, w tamtym momecie go zabrakło.
      Mam wielki respekt dla alpinisty wspinającego się po górskich ścianach, podziwiam odwagę ale i igranie z własnym życiem. Jeśli spada to na własne konto, nie mam dla niego żadnego współczucia. Z pilotem jest jeszcze gorzej. Mam olbrzymi repekt dla jego zawodu ale za brawurę, często głupotę płacą najwyższą cenę ludzie, którzy mu zaufali.
      Skoro PiS i zwolennicy oraz ci wszyscy, którzy z taką mocą odrzucają presję i naciski osób trzecich na pilota, muszą się pogodzić, że tylko jego i wyłączna wina.
      • leser.1 Re: Przeproście Protasiuka !. 22.01.11, 16:58
        Zgadzam się z każdym Twoim słowem, ale jest jeszcze jeden czynnik decydujący o zachowaniu pilota.
        Ekspert nazwał go "zarządzanie ryzykiem".
        Czyli jednak pilot może podjąć próbę balansowania na krawędzi w pewnych okolicznościach.

        "Na lotnisku wojskowym w Babich Dołach w Gdyni pod wpływem VIP-ów łamano przepisy. Między innymi naciągano warunki atmosferyczne tak, by spełniały one minimalne wymogi do lądowania - powiedział anonimowo TVN24 były pracownik tamtejszej kontroli lotów. Z lotniska w Babich Dołach często korzystali prezydenci Lech Kaczyński i Aleksander Kwaśniewski, ostatnio Donald Tusk."

        Jeżeli jest to praktykowane w polskim lotnictwie od lat, to nie dziwi zachowanie Protasiuka.
        link :
        got.pl/www.tvn24.pl/qGhUOx
    • stv5h Niech Wosztyl przeprosi 22.01.11, 14:11
      No, nam się udało w ostatniej chwili wylądować. No, natomiast powiem szczerze, że możecie spróbować, jak najbardziej

      psiogon napisał:
      Przeproście Protasiuka !
      > Ze strony tvn 24. 'Zgodnie z obowiązującymi przepisami piloci Tu-154M o nume
      > rze bocznym 101, który rozbił się pod Smoleńskiem, mieli prawo podejść do próby
      > lądowania - twierdzi Wiesław Jedynak z polskiej komisji badającej katastrofę s
      > moleńską.
    • hal9000 Nie miele zezwolenia schodzenia poniżej 100m 22.01.11, 14:26
      jeżeli nie zobaczą ziemi. I to wszystko na ten temat!
    • hanes Re: Przeproście Protasiuka !. 23.01.11, 22:50
      Przecież to sranie we własny ogródek i do tego od frontu. W takim wypadku wina Ruskich ginie we mgle - jak mogli zabronić lądować komuś, kto miał PRAWO?
      hanes
      • vobo7 Re: Sranie we własny ogródek 23.01.11, 23:12
        hanes napisał:

        > Przecież to sranie we własny ogródek i do tego od frontu.
        > W takim wypadku wina Ruskich ginie we mgle

        Wiesz, myślę że nie możemy się kierować apriorycznymi odczuciami co do win tam, gdzie w grę wchodzą jakieś fakty. Trzeba te fakty analizować i wnioski wyciągać, a nie przypisywać winy. Ja np. nie wiem, czy Protasiuk by chciał, żeby Rosjan obwiniać i szczerze, nawet wiedzieć nie chcę.

        > jak mogli zabronić lądować komuś, kto miał PRAWO?

        Należy do sprawy podejść spokojnie.
        Nie jest prawdą, że Protasiuk miał "prawo lądować". Miał prawo wykonać podejście do wysokości nie niższej niż najwyższe minimum. Lądować, ani zejść niżej niż ta wysokość on prawa nie miał i na to są polskie przepisy, których musiał przestrzegać. No i faktem jest, że to nie Rosjanie mu zezwolili na zejście niżej.

        Stwierdzenie "miał prawo" tak czy inaczej należy postrzegać w kategorii przepisów, które kapitana do czegoś uprawniają albo mu czegoś "nie zabraniają". Gdyby bowiem zabraniały, to zauważ, że całe rozważania tego, czy wieża mogła/powinna była coś zrobić byłyby bez sensu: gdyby prawa nie miał, to by go nie miał, niezależnie od działań wieży - i tyle.

        Z kolei to "jego prawo" bynajmniej nie wpływa na to, co mogła/powinna była robić wieża.
        To wymaga oddzielnej analizy w oparciu o odnośne przepisy, które dotyczą działań wieży a nie załogi. Te przepisy trzeba by znać. Raport MAK o nich w ogóle nie wspomina.
        • you-know-who Re: Sranie we własny ogródek 24.01.11, 19:13
          > Te przepisy trzeba by znać. Raport MAK o nich w ogóle nie
          > wspomina.

          a ja mysle, ze wspomina, bardzo namolnie i eksplicte.
          • vobo7 Re: Sranie we własny ogródek 24.01.11, 19:55
            you-know-who napisał:

            > > Te przepisy trzeba by znać. Raport MAK o nich w ogóle nie wspomina.
            > a ja mysle, ze wspomina, bardzo namolnie i eksplicte.


            A ja uwielbiam takie odpowiedzi. Bardzo namolne i bardzo mało eksplicte.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka