Dodaj do ulubionych

Kolumna samochodów dla Prezydenta w Smoleńsku

14.02.12, 23:34
Kto podjął decyzję, że nie będzie potrzebna i na jakiej podstawie?
Bo kolumny nie było.
Czy była?
Obserwuj wątek
    • calun_torunski pojazdy mieli zdobyc na wrogu - jak powstancy w 15.02.12, 07:29
      1944 mieli rozbrajac Niemcow
      • zuzkazuzka111 Ale w Smoleńsku byli tylko przyjaciele radzieccy 15.02.12, 07:55
        to na jakim wrogu?
        Coś kręcisz.

        Ale skoro samolot miał tam lądować to na płycie lotniska powinny czekać ze 2 duże autobusy i samochody dla Prezydenta i BOR.

        Dlaczego ich nie było?
        A może były?
        • zzarda32 Re: Ale w Smoleńsku byli tylko przyjaciele radzie 15.02.12, 08:04
          Spacerkiem?
          • zuzkazuzka111 Re: Ale w Smoleńsku byli tylko przyjaciele radzie 15.02.12, 08:06
            > Spacerkiem?

            Do nieba.
            • zzarda32 Re: Ale w Smoleńsku byli tylko przyjaciele radzie 15.02.12, 09:36
              Za kilka/kilkanaście miesięcy Prokurator umorzy główne śledztwo w sprawie katastrofy - mam nadzieje że będzie to przed wyborami - wobec śmierci sprawcy przestesptwa bezpośredniego sprowadzenia katastrofy lotnocznej w wyniku które śmierć poniosło 96 osób, gdyż innego wyjkscia nie będzie. Bedą jakieś wątki wylączone i tam moga być akty oskarżenia. Wg mnie PIS i Antek a także Ty robicie wszystko aby do umrzenia nie doszło przed wyborami 2015 i to jest ten cały Wasz cel.
        • arceli Re: Ale w Smoleńsku byli tylko przyjaciele radzie 15.02.12, 08:41
          "Ale skoro samolot miał tam lądować"

          Lądować? Jakie lądować, oni tylko schodzili na wysokość decyzji, podobno.
          • rzewuski1 Re: Ale w Smoleńsku byli tylko przyjaciele radzie 16.02.12, 09:40
            arceli napisała:

            > "Ale skoro samolot miał tam lądować"
            >
            > Lądować? Jakie lądować, oni tylko schodzili na wysokość decyzji, podobno.

            i tak schodzili , wypatrywali ziemie we mgle i skończyło się jak skoczyło

    • absurdello Ciekawsze jest pytanie, że skoro IŁ miał przywieźć 15.02.12, 11:08
      samochody dla Prezydenta i dowódca Tu154m wiedział, że IŁ ma tam być (sam pytał czy Rosjanie już wylądowali?), to dlaczego po otrzymaniu informacji, że IŁ gdzieś odleciał po dwóch nieudanych próbach podejścia:

      a) nie przekazał tej informacji decydentom

      b) sam pchał się do lądowania dość podobnej wielkości maszyną na lotnisko, które "znał" właściwie z jednego lądowania i to jeszcze nie wykonanego osobiście, mając na pokładzie załogę, KTÓRA NIGDY NIE BYŁA NA TYM LOTNISKU
      • madameblanka Re: Ciekawsze jest pytanie, że skoro IŁ miał przy 15.02.12, 12:04

        to dlaczego po otrzymaniu informacji, że IŁ gdz
        > ieś odleciał
        > a) nie przekazał tej informacji decydentom

        nie przekazał bo nie zdążył, Błasik się zjawił więc już wiedział co ma bidny czynić.
        Lub też nie przekazał info, celowo. Widok naburmuszonego prezydenta zapie*dalającego prze lasy na impreze - bezcenny.
      • zuzkazuzka111 I tu jest właśnie miejsce na na przykład BOR 15.02.12, 13:19
        Bo to nie jest zadanie dowódcy TU-154 101 by dbać o samochody.

        One tam powinny stać i czekać na pasażerów.
        Autobusy to chyba tym iłem nie latały?
        A zresztą kto wie (może na podstawie jakichś dokumentów) co wiózł ten Ił :)
        Ty tego nie wiesz, a to co tu sobie bazgrzesz to tylko takie debeściarskie bredzenie.

        Więc dlaczego na lotnisku nie było samochodów?
        Czyżby ktoś założył, że ten samolot i tak tam nie wyląduje.
        • madameblanka Re: I tu jest właśnie miejsce na na przykład BOR 15.02.12, 13:49

          > One tam powinny stać i czekać na pasażerów.

          gdzieś czytałam że były jakies busy, stały od paru dni. Po drugie jak to miały stac i czekać? To IŁ miał sie zabić żeby tylko podstawić durny transport?
          • zuzkazuzka111 Re: I tu jest właśnie miejsce na na przykład BOR 15.02.12, 13:53
            > Po drugie jak to miały stac i czekać?

            Normalnie. Wyobraź sobie - stoją i czekają. By zawieźć wszystkich do Smoleńska.

            Ale transportu dla pasażerów tego lotu nie było...
            • fury11 Re: I tu jest właśnie miejsce na na przykład BOR 15.02.12, 20:44
              Na "kraju" masz ten sam wątek. Niejaki Wierzchowski w "Trwam" (człek z kancelarii Kaczyńskiego, był w Smoleńsku) mówi o autokarach, którymi pasażerowie mieli pojechać do Katynia. To nie była wizyta rządowa z limuzynami.
              Poza tym planować taki zamach i nawet nie zadbać o pozory w postaci czekających aut, bo przecież nie będą trupom potrzebne? Nawet ruscy nie są aż tak głupi
              • zuzkazuzka111 Re: I tu jest właśnie miejsce na na przykład BOR 15.02.12, 21:25
                > To nie była wizyta rządowa z limuzynami.

                to ci dopiero "argument".

                To znaczy, że wbrew zwyczajom kancelaria Prezydenta chciała, by limuzyny dla niego nie było? Jest na to jakiś papier? Z kim rosyjska ochrona na lotnisku to uzgodniła, że nie było limuzyny?
        • zaplutykarzelupa Ruski bardak albo prowokacja 16.02.12, 20:51
          Jako zaciekły zwolennik teorii ruskiego bardaku (awaria samolotu też w to wchodzi) jako głownej przyczyny katastrofy, stwierdzam, że ruscy, jakby naprawdę chcieli, toby te samochody w częściach na furmankach z Moskwy przywieźli i potem zmontowali.
          Czyli albo:
          -olali (przykro mówić) wizytę prezydenta i na "odwal się" wysłali samochód w ostatniej chwili
          -bardziej prawdopodobne, że była to ich mała zafajdana prowokacyjka, żeby bezradny polski prezydent błąkał się kilka godzin po tym nieszczęsnym lotnisku, a wyborcze, tvny i inne miecugowy, sikorskie miały potem beczkę śmiechu, że Kaczora nie szanujom za granicom bo mały i niski.
          • madameblanka Re: Ruski bardak albo prowokacja 16.02.12, 20:59

            zaraz, jak to ruscy mieli nam kombinowac transport? Przeciez to robi przybywający gość. Jak do nas przyleciał Obama to ze swoimi samochodami, swoimi ochroniarzami i ze swoim paliwem. Git? My byliśmy od tego jak dupa od srania, tak samo jak od załatwienia lotnisk zapasowych - których to ruskie nam szukali, daliśmy ciała po całości.
            • zaplutykarzelupa kolejny punkt 16.02.12, 21:03
              Kolejny punkt, żeby tuska z komandą postawić pod trybunał stanu:
              -nieprzygotowanie wizyty prezydenta
              Coś chyba za często Niegracz i ja zaczynamy się z wami zgadzać
              • madameblanka Re: kolejny punkt 16.02.12, 21:10

                Oczywiście, jeżeli sa winni to powinni beknąć. Ale wątpię żeby wszystkie przygotowania do lotu prezydenta należały tylko do kancelarii premiera....
          • zuzkazuzka111 Re: Ruski bardak albo prowokacja 16.02.12, 22:33
            > Jako zaciekły zwolennik teorii ruskiego bardaku (awaria samolotu też w to wchod
            > zi) jako głownej przyczyny katastrofy, stwierdzam, że ruscy, jakby naprawdę chc
            > ieli, toby te samochody w częściach na furmankach z Moskwy przywieźli i potem z
            > montowali.

            piękne zdanie, zgadzam się w100%. Gdyby chcieli, to by nawet zamówili ładną pogodę, jak dla Putina na defiladę i żadnej chmurki by nie było, tylko słoneczko.

            > Czyli albo:
            > -olali (przykro mówić) wizytę prezydenta i na "odwal się" wysłali samochód w os
            > tatniej chwili

            po co mieli by to robić? Latał wcześniej i go nie olewali. To polski rząd mi wszystko utrudniał.

            > -bardziej prawdopodobne, że była to ich mała zafajdana prowokacyjka, żeby bezra
            > dny polski prezydent błąkał się kilka godzin po tym nieszczęsnym lotnisku, a wy
            > borcze, tvny i inne miecugowy, sikorskie miały potem beczkę śmiechu, że Kaczora
            > nie szanujom za granicom bo mały i niski.

            :) mnie daaaawno temu przyszła do główki myśl o spotkaniu Tuska i Putina, gdzie panowie rozmawiali sobie o tym, jak "mały mlaskacz" Tuskowi (wielkiemu i poprawną wymową) przeszkadza w sprawowaniu. Może nawet szutnik Putin swojemu "koledze" zaproponował, że zrobi taki dowcip, taki mały złośliwy żart i nie pozwoli Kaczyńskiemu wylądować... Tusk dał się wciągnąć w grę z chęcią.
            Pewnie tę swoją rozmowę z naszym "geniuszem" nagrał...
            A potem zrobił coś więcej... A Donald się boi i w strachu robi co rosyjski "przyjaciel " chce.

            Tak myślałam sobie dawno temu. Ale mi przeszło. Niestety jak zapewne wszystkim na tym forum wiadomo, jestem przekonana o zamachu. O świadomym zabiciu pasażerów i załogi tego samolotu.

            Ruski bardak w tym wypadku jest dla mnie tak samo prawdopodobny, jak nagłe zidiocenie Komorowskiego.
            • absurdello Macie chyba manię wielkości ... 19.02.12, 19:47
              pomijając już, że jakby rzeczywiście ktoś przygotował zamach, to nie robił by go na własnym terenie, bo to usuwa masę problemów pokatastrofiecznych:

              - koszty sprzątania,
              - koszty badania wypadku,
              - podejrzenia co do udziału,
              - smród ogólny w sprawie i jej otoczeniu.

              a także koszty organizacji np. mgły czy jakichś operacji maskujących czy fałszujących sygnalizację, co ze względu na to, że to nie byl teren zamknięty, dawało ryzyko, że ktoś mógł przypadkiem coś zobaczyć i sobie po jakimś czasie skojarzyć, że widział coś nienormalnego w stosunku do tego co widywal na co dzień.

              Może i Rosjanie, to lud prosty ale nie taki durny i liczyć koszty też potrafi.
          • zuzkazuzka111 Re: Ruski bardak albo prowokacja 15.01.13, 07:19
            zaplutykarzelupa napisał:

            > Jako zaciekły zwolennik teorii ruskiego bardaku (awaria samolotu też w to wchod
            > zi) jako głownej przyczyny katastrofy, stwierdzam, że ruscy, jakby naprawdę chc
            > ieli, toby te samochody w częściach na furmankach z Moskwy przywieźli i potem z
            > montowali.
            > Czyli albo:
            > -olali (przykro mówić) wizytę prezydenta i na "odwal się" wysłali samochód w os
            > tatniej chwili
            > -bardziej prawdopodobne, że była to ich mała zafajdana prowokacyjka, żeby bezra
            > dny polski prezydent błąkał się kilka godzin po tym nieszczęsnym lotnisku, a wy
            > borcze, tvny i inne miecugowy, sikorskie miały potem beczkę śmiechu, że Kaczora
            > nie szanujom za granicom bo mały i niski.

            No i ciekawe, czy przez rok coś się zmieniło. Czy polska prokuratura ma jakieś dokumenty na tematy tych przygotowanych dla Prezydenta samochodów. Czy też ich braku.
    • zuzkazuzka111 Czy istnieją, a jeśli tak, to gdzie się znajdują 19.02.12, 11:57
      dokumenty stwierdzające sprawdzenie pojazdów dla Prezydenta.
      O której godzinie i skąd one wyleciały.
      • igor_uk Droga Zuzka. 19.02.12, 14:48
        Takie dokumenty sa. Wystarcze zglosic sie do kancelarii Prezesa Rady Ministrow pod tym adresem internetowym:
        www.premier.gov.pl/
        • fury11 Re: Droga Zuzka. 21.02.12, 17:26
          Tak ogólnie to jakiś pisowiec, który był TOGDA w Smoleńsku, wspominał w wywiadzie (jest na youtube, ale na pewno debilstwu nie będę podawał linku, niech debilstwo uruchomi swoje koło ZAMACHOWE i poszuka samo) opowiadał, że ze Smoleńska do Katynia wszyscy mieli jechać AUTOKARAMI. Jak ze Żnina do Kłapci Gónej nad Pćwią.
          Jakie limuzyny, jakie kolumny rządowe? Kaczyński poleciał tam nieoficjalnie jako zwyczajny Kaczyński, a nie prezydent czegokolwiekt. To, że ruskie włożyły zdefragmentaryzowanego prezydenta do trumny, a nie do worka na śmiec, świadczy tylko o ich uszanowaniu faktu, że nie był to JAKIŚ TAM Kaczyński. Czerwonego dywanu nie było i kompanii honorowej. Podsuwam ten wątek zwolennikom sPISku, bo ciekawy - ruskietuskie z góry wiedziały, że dywan i tromtadracja nie będą potrzebne?
          A jak mi zuzka jeszcze raz napisze "argument" w cudzysłowie, to naprawdę popracuję nad tematem. na początek będzie drążenie pytania, PO JAKĄ CHOLERĘ PILOCI PAKOWALI SIĘ NA ZAPYZIAŁE LOTNISKO WE MGLE, NAWET NIE ZNAJĄC ROSYJSKIEGO, zamiast odlecieć na zapasowe na sam widok tego bajzlu? Na to pytanie żadne zamachowce dotychczas nie odpowiedziały.
          Obejrzyj, Zuzka, na discovery parę programów "Katastrofa w przestworzach". Tam zobaczysz, co zostaje z boeinga, który zderzył się z awionetką, co może rozpieprzyć w samolocie ptaszek, który wpadnie do silnika i co robi z odrzutowcem niespodziewane oberwanie chmury, kiedy ten jest 100 m nad ziemią.
          • state.of.independence Re: Droga Zuzka. 21.02.12, 18:59
            fury11 napisał:

            > na początek będzie drążenie pytania, PO JAKĄ CHOLERĘ PILOCI PA
            > KOWALI SIĘ NA ZAPYZIAŁE LOTNISKO WE MGLE, NAWET NIE ZNAJĄC ROSYJSKIEGO, zamiast
            > odlecieć na zapasowe na sam widok tego bajzlu? Na to pytanie żadne zamachowce
            > dotychczas nie odpowiedziały.

            Eeeee, coś zamachowce mówiły, że był meaconing i że sygnał GPS ktoś zniekształcił. Trochę dziwne, że ten meaconing zniekształcił również sygnały elektryczne w mózgach pilotów, powodując podjęcie samobójczej decyzji, ale może to taka ruskaja technologia? Jakiś przekaz podprogowy na nich podziałał, czy cuś? ;-)

            > Obejrzyj, Zuzka, na discovery parę programów "Katastrofa w przestworzach". Tam
            > zobaczysz, co zostaje z boeinga, który zderzył się z awionetką, co może rozpiep
            > rzyć w samolocie ptaszek, który wpadnie do silnika i co robi z odrzutowcem nies
            > podziewane oberwanie chmury, kiedy ten jest 100 m nad ziemią.

            Kiedy Zuzia powie, że to w Hollywood nakręcali i że to pewnie pic na wodę.
            • fury11 Re: Droga Zuzka. 21.02.12, 20:40
              ja tam jestem czlowiek prosty, na salonach24 nie bywam, blogow nie prowadzę, analizy gdzie wypchnęło śrubkę nr 247/67 z ogona tupolewa nie robię, bo nie bylem i nie widziałem. Jak forumowi eksperci zresztą.
              Wiem, że;
              - Jak się wiezie prezydenta państwa i ma się lądować w totalnej mgle, na zas...nym ruskim nieczynnym lotnisku, nie zna się języka - to się spieprza na zapasowe lotnisko z wysokości paru kilometrów na pół godziny przed lądowaniem.
              - Nie uda się żaden zamach, jeśli pilot zadecyduje, że w takich warunkach NIE LĄDUJEMY. To kwestia odpowiedzialności. Chócby się ruskie sfajdały, nie "obezwładniłyby" (to mówił, zdaje się, ten facio, co uciekł spod Smoleńska na wieść o katastrofie) samolotu, który logicznie i odpowiedzialnie zawróciłby znad zamglonego, niepewnego lotniska na inne.
              - Tak zwana "nawijka" o zawczasu gotowych trumnach z - o Boże! - atlasową wyściółką, braku BOR-u (co by to dało na lotnisku?), braku LIMUZYN (!!! - limuzyn!!!! Autobusami mieli jechać, pisowiec z kancelarii prezydenta na youtube to wyraźnie mówi, szukajcie wypowiedzi, a znajdziecie) - wszystko to ma służyć jednemu - wbijaniu motłochowi do łba, że ZAMACH TO BYŁ, zabili NASZEGO! Babusie uwierzOM we wszystko.
              - Macierowiczowa Zuzka prycha, że programy dokumentalne na National Geographic i Discovery to nie są 'argumenty". Brzozna nie mogła oderwać kawałka skrzydła. Niech sobie wyrób maciopodobny obejrzy choć jeden odcinek. Właśnie leci kawałek o katastrofie w Kanadzie, kiedy to sopel lodu rozwalił skrzydło, co skończyło się śmiercią stu osób. Ale nie, nie obejrzy, bo to nie "argument".
              - Kto robi zamach na własnym terenie w obecności dziesiątków świadków, w biały dzień, przy dziennikarzach BEZ GWARANCJi, że uda się zatrzeć ślady sztucznej mgły, helu, bomby geonanogejotermicznej itd, ryzykując konflikt z NATO?
              - Czemu cały świat wzruszył ino ramionami, a nie podjął drastycznych sankcji wobec zbrodniczego reżimu, co to TAKIEGO męża stanu - plus welu swoich przyjaciół, że b. redaktora Trybuny Ludu wspomnę - ukatrupił bezczelnie?
              Proszę o odpowiedzi na te pytania. w końcu siedzą tu znawcy znakomici, co to po zdjęciach nawet śrubkę nr 3876 zdemaskują, że na zewnątrz wypadła zamiast do środka...
              • state.of.independence Re: Droga Zuzka. 21.02.12, 21:10
                O rety, rety! Ty chcesz, żeby Zuzia Discovery oglądała? Przecież musi ojca Muchomorka na dobranoc w telewizji Trwam obejrzeć, a w międzyczasie odmówić dziesiątkę różańca, używając w tym celu owych śrubek z Tupolewa, przemycanych zresztą do Polski przez zakonnice. No przecież Zuzia to jest forumowy folklor pełną gębą.
                • fury11 Re: Droga Zuzka. 22.02.12, 19:30
                  W życiu nie doczekam się odpowiedzi na najprostsze pytanie na świecie: skoro jest mgła totalna, lotnisko zamknięte do tego stopnia, że trzeba zwoływać kontrolerów, którzy pracowali tam przed laty, nie zna się rosyjskiego, system się wydziera, że terrain ahead - TO PO KIEGO plącze się nad drzewami na stu metrach, zamiast spier...ać na zapasowe lotnisko przy pierwszej myśli, że COŚ JEST NIE TAK .
                  Żaden zamach się nie uda, jeśli pilot MYŚLI i ma WYOBRAŹNIĘ. Wiezie najważniejsze osoby w państwie, powinien jako człowiek inteligentny brać pod uwagę ryzyko zamachu nawet - a mimo to W OGÓLE ryzykuje JAKIEKOLWIEK podejście do tego zas...nego lotniska.
                  Jak się widzi lajno, to się do niego z łapami nie pcha, że a nuż to budń czekoladowy.
                  Ale zamiast normalnej logicznej odpowiedzi zaraz usłyszę, żem ubek putinowiec, mason i cyklista izraelski, bo ważniejsza jest wyściółka trumien i w ogóle trumny zamiast worka. Ciekawe, co by pisały wyroby antkopodobne. gdyby ruskie powrzucały tę mielonkę smoleńską do foliowych worków?
                  A Discovery i National Geografic polecam. przedwczoraj było o boeingu, co to lądował w deszczu i mgle w Dallas i trafił na oberwanie chmury. Leciał jak tutka, niecałe 300 na godzinę i na wysokości 150 m. Niech by sobie zamachowce obejrzały, co z niego zostało po zwykłym dupnięciu o ziemię.
                  Przeżyli tylko palący, bo siedzieli przy ogonie. Antkoidy chyba nie palą, prawdaż?
                  • maccard.3 Re: Droga Zuzka. 22.02.12, 19:40
                    Te trumny są niezwykle ważne. Już "Jojo" Brudziński płakał o nich, że takie ruskie były. Sprawa to więc priorytetowa.
                    • state.of.independence Re: Droga Zuzka. 22.02.12, 19:53
                      Ja bym się tej wyściółce trumien dokładniej przyjrzała: może zaabsorbowała hel z mankietów, albo pozostałości bomby próżniowej?
                      • fury11 Re: Droga Zuzka. 23.02.12, 19:26
                        Milczenie zuzkoidów znamienne jest. Albowiem nie chodzi im o żadne wyjaśnienia. ich (płatnym niewątpliwie) celem jest utrwalenie w mniemaniu narodu przekonania, że zamach to był. Żeby na pokolenia zostało w świadomości to mniemanie. Żeby ich wnuki miały zabezpieczenie finansowe w postaci pracy w IPN w 2050 roku, kiedy to będą kolejne ekshumacje prochów "zdradzonych o świcie" itd. Wnusio też musi mieć etat bądź co bądź kiedyś tam...
                        JAK SIĘ JEST ODPOWIEDZIALNYM PILOTEM, TO SIĘ W RUSKIM ZAMGLONYM G.... NIE LĄDUJE. I CAŁY PLAN ZAMACHU BYŁOBY O KANT D... ROZBIĆ.
                        Ale nie, wyścóołka, kolumna limuzyn i brak czerwonego dywanu ważniejsze.
                        Zresztą, o czym my tu? Czytałem dywagacje, że nikt przecież nie widział, jak prezydent wsiadał do samolotu. może go tam nie było, może tupolewa nie było, może Smoleńst nie istnieje... Bo skąd wiadomo, że istnieje? Był tam ktoś odpowiedzialny? Macierewicz? Binienda?
                        Nie byli. Smoleńska nie ma.
                        Kaczyński żyje gdzieś w ukryciu jak Presley, Lennon, Harrison, Marley i Jackson!
                        • state.of.independence Re: Droga Zuzka. 23.02.12, 21:06
                          fury11 napisał:

                          > . ich (płatnym niewątpliwie) celem jest utrwalenie w mniemaniu narodu przekonan
                          > ia, że zamach to był. Żeby na pokolenia zostało w świadomości to mniemanie. Żeb
                          > y ich wnuki miały zabezpieczenie finansowe w postaci pracy w IPN w 2050 roku, k
                          > iedy to będą kolejne ekshumacje prochów "zdradzonych o świcie" itd. Wnusio też
                          > musi mieć etat bądź co bądź kiedyś tam...

                          Aaaaaa, to o to chodzi. Mam nadzieję, że do tego czasu IPN rozwiążą.


                          > Kaczyński żyje gdzieś w ukryciu jak Presley, Lennon, Harrison, Marley i Jackson

                          No to w takim razie nie było żadnego zamachu, albo to Kaczyński go upozorował, żeby się ukryć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka