Dodaj do ulubionych

Naukowcy z UW przeciw prokuraturze.

26.03.12, 08:31
18 pra­cow­ni­ków z trzech wy­dzia­łów Uni­wer­sy­te­tu War­szaw­skie­go (che­mii, fi­zy­ki oraz ma­te­ma­ty­ki, in­for­ma­ty­ki i me­cha­ni­ki) pod­ję­ło ini­cja­ty­wę, by "zba­dać me­cha­ni­kę ka­ta­stro­fy smo­leń­skiej rze­tel­ny­mi me­to­da­mi fi­zy­ki" – in­for­mu­je "Ga­ze­ta Pol­ska Co­dzien­nie".
Na­ukow­cy w swoim oświad­cze­niu piszą, że w śledz­twie pol­skiej pro­ku­ra­tu­ry "nie wy­ko­na­no oczy­wi­stych pro­ce­dur, nie przed­sta­wio­no wy­ni­ków badań ki­ne­ma­tycz­nych i la­bo­ra­to­ryj­nych". "Unika się jak ognia kon­fron­ta­cji z wy­ni­ka­mi nie­za­leż­nych badań na­uko­wych, za to ogła­sza się do­mnie­ma­nia, nawet bez żad­nych pod­staw, li­cząc na na­iw­ność lub/i brak wie­dzy oby­wa­te­li" - pod­kre­śla­ją. Jak relacjonuje "GPC", uczeni zgłosili się ze swoim artykułem i apelem do innych kolegów oraz do kwartalnika uniwersyteckiego. Tam jednak odmówiono publikacji, twierdząc, że ich tekst nie wpisuje się w tematykę pisma, która jakoby ma dotyczyć rozmaitych aspektów funkcjonowania Uniwersytetu i zmian w szkolnictwie wyższym – stwierdza gazeta.
Obserwuj wątek
    • aw2139 Re: Naukowcy z UW przeciw prokuraturze. 26.03.12, 08:58
      ae911truthorg napisał:

      > Na­ukow­cy w swoim oświad­cze­niu piszą, że w śledz­twie pol­skiej pro­ku­ra­tu
      > ­ry "nie wy­ko­na­no oczy­wi­stych pro­ce­dur, nie przed­sta­wio­no wy­ni­kó
      > w badań ki­ne­ma­tycz­nych i la­bo­ra­to­ryj­nych". "Unika się jak ognia kon­fr
      > on­ta­cji z wy­ni­ka­mi nie­za­leż­nych badań na­uko­wych, za to ogła­sza się d
      > o­mnie­ma­nia, nawet bez żad­nych pod­staw, li­cząc na na­iw­ność lub/i brak wi
      > e­dzy oby­wa­te­li"
      - pod­kre­śla­ją.

      Czyżby wiosenny powiew wieści, że w koalicji rządzącej szykuje się rozłam prowadzący do nowych wyborów tak ośmielił naukowców? Ciekawe gdzie byli jak opracowywano raport Millera?!
    • maccard.3 Gazeta Polska Codziennie? 26.03.12, 09:08
      Jak sam red. Sakiewicz wskazuje, Gazeta Polska Codziennie jest skierowana do tych, dla których tygodnik jest zbyt trudny. Publikowane w niej teksty są tak śmiało demaskatorskie, że muszą być dementowane nawet przez mec. Rogalskiego.
      Czyli jest to gazeta sam raz dla truthorga i zuzki-bieriozki.

      A pracownicy UW, oczywiście anonimowi?
      • ae911truthorg Re: Gazeta Polska Codziennie? 26.03.12, 10:26
        maccard.3 napisał:

        > Jak sam red. Sakiewicz wskazuje, Gazeta Polska Codziennie jest skierowana do ty
        > ch, dla których tygodnik jest zbyt trudny. Publikowane w niej teksty są tak śmi
        > ało demaskatorskie, że muszą być dementowane nawet przez mec. Rogalskiego.
        > Czyli jest to gazeta sam raz dla truthorga i zuzki-bieriozki.
        >
        > A pracownicy UW, oczywiście anonimowi?

        Gdyby sugerować się poziomem gazety, to na tym forum wstyd pisać.
        • maccard.3 Re: Gazeta Polska Codziennie? 26.03.12, 14:23
          ae911truthorg napisał:

          > Gdyby sugerować się poziomem gazety, to na tym forum wstyd pisać.

          Ja się nie wstydzę, ale ty, w takiej sytuacji powinieneś chyba zniknąć.
          • ae911truthorg Towariszczi Codziennie . 26.03.12, 14:57
            maccard.3 napisał:

            > ae911truthorg napisał:
            >
            > > Gdyby sugerować się poziomem gazety, to na tym forum wstyd pisać.
            >
            > Ja się nie wstydzę, ale ty, w takiej sytuacji powinieneś chyba zniknąć.

            Błąd logiczny w rozumowaniu, albo w rozumieniu słowa pisanego.
            A czemu skarbie nie cieszysz się.
            Może w tej grupie z UW jest jakiś astrofizyk, który wygnie brzozę, ośmieszy inżynierów, Antka i inne indywidua.
            Będziesz mógł się cieszyć razem z donaldem, kopaczką i internetowymi sługusami.
            Po raz kolejny okaże się , że Państwo zdało egzamin - urrraaaaaa.
            • calun_torunski naucz sie polskiego, ruski agencie 26.03.12, 19:17
              twoje "lapaj zlodzieja" jest strasznie oklepane
      • nsfast Re: Gazeta Polska Codziennie? 26.03.12, 13:36
        No i dlaczego pracownicy, a nie "pracownicy naukowi"? Może to babcie szatniarki z UW?
    • don_eugenio Re: Naukowcy z UW przeciw prokuraturze. 26.03.12, 09:40
      UBecja ,pod wezwaniem Kaczyńskiego i głupka Antoniego,znowu podnosi łeb.

      > Unika się jak ognia kon­fr
      > on­ta­cji z wy­ni­ka­mi nie­za­leż­nych badań na­uko­wych....

      może zlikwidujemy Prokuraturę a śledztwa będą prowadzić cwaniaki z UW?
      A może te "niezależne" szerloki holmse jeszcze zbadają jak zginęła B.Blida?
    • state.of.independence Znaczy się co? 26.03.12, 11:00
      ae911truthorg napisał:

      > nie wy­ko­na­no oczy­wi­stych pro­ce­dur, nie przed­sta­wio­no wy­ni­ków badań ki­ne­ma­tycz­nych

      Czyżbyśmy mieli chętnych do zapakowania się w drugą Tutkę i rozwalenia się na brzozie? Bo to jest najpewniejsza droga do zebrania wyników badań kinematycznych. Pod warunkiem, że wszystko jest nagrywane na żywo, najlepiej w technologii 3D.

      Mankament jest taki, że drugą tutkę należałoby dla sprawdzenia powtarzalności wyniku tak z tysiąc razy rozpieprzyć w drzazgi (no bodaj sto, bodaj pięćdziesiąt razy) a mamy tylko jeden egzemplarz i jedną ekipę ochotników.
      • absurdello Ciekawe kto zrozumie ich opracowania skoro 26.03.12, 11:09
        większość ludzi ma problem ze zrozumieniem działań na poziomie dodawania, odejmowania, mnożenia, dzielenia, że już o funkcjach trygonometrycznych nie wspomnę. Pominę już niechęć do czytania, czytania ze zrozumieniem i zrozumieniem bez agresji :|

        A jak jeszcze nie daj Boże wyjdzie im to co mnie wyszło, to jeszcze stracą pracę, bo się okaże, że np. rektor ma pogląd zamachowy !!

        ;))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • ae911truthorg Nie zrozumie ich opracowania .. 26.03.12, 11:47
          absurdello napisał:

          > A jak jeszcze nie daj Boże wyjdzie im to co mnie wyszło, to jeszcze stracą prac
          > ę, bo się okaże, że np. rektor ma pogląd zamachowy !!
          >
          > ;))))))))))))))))))))))))))))))))))

          "Mnie" wyszło ? Pozdrawlaju zrusyfikowanych.
          Mam nadzieję, że pękniesz ze śmiechu. To bardzo na miejscu.
          Tak jak obliczenia wytrzymałościowe astrofizyka i elektronika.
          Zgodnie z poglądem, udowodnią propagandową bzdurę w każdej dziedzinie nauki.
          • maccard.3 Re: Nie zrozumie ich opracowania .. 26.03.12, 14:26
            ae911truthorg napisał:

            > Mam nadzieję, że pękniesz ze śmiechu. To bardzo na miejscu.
            > Tak jak obliczenia wytrzymałościowe astrofizyka i elektronika.

            Już pękam ze śmiechu gdy inżynier środowiska peroruje o prawie.
            • ae911truthorg Re: Nie zrozumie ich opracowania .. 26.03.12, 14:50
              maccard.3 napisał:

              > ae911truthorg napisał:
              >
              > > Mam nadzieję, że pękniesz ze śmiechu. To bardzo na miejscu.
              > > Tak jak obliczenia wytrzymałościowe astrofizyka i elektronika.
              >
              > Już pękam ze śmiechu gdy inżynier środowiska peroruje o prawie.

              Osobiście nie znam żadnego inżyniera środowiska.
              Perorowanie tak czy siak może być śmieszne, szczególnie w wydaniu trolla.
              • maccard.3 Re: Nie zrozumie ich opracowania .. 26.03.12, 14:55
                ae911truthorg napisał:

                > Osobiście nie znam żadnego inżyniera środowiska.

                Specjalista od drzew brzmi lepiej?
                • ae911truthorg Re: Nie zrozumie ich opracowania .. 26.03.12, 15:00
                  maccard.3 napisał:

                  > ae911truthorg napisał:
                  >
                  > > Osobiście nie znam żadnego inżyniera środowiska.
                  >
                  > Specjalista od drzew brzmi lepiej?

                  Też nie znam. Chyba , że ykw - on zna się na wszystkim.
              • zuzkazuzka111 Re: Nie zrozumie ich opracowania .. 28.03.12, 23:22
                > Osobiście nie znam żadnego inżyniera środowiska.

                A ja tak z kilkunastu znam :-)
                Jest taki kierunek na przykład na PW. I nie zajmuje się drzewami jak sugeruje mac/absurdzik.
                :)
                to instalacje - woda, CO, klimatyzacja, wentylacja, gaz, ogrzewanie i inne
                Ciekawy kierunek.
            • absurdello Jeżeli wszyscy po "środowisku" mają taki 26.03.12, 14:54
              poziom umiejętności analizy technicznej problemów, to powinno się zakazać na tym kierunku dawać tytuł inżyniera, bo to jest deprecjonujące dla tego tytułu.

              On, NIBY z wyższym wykształceniem, nie rozróżnia, że elektronika to jest specjalizacja, która w żaden sposób nie ogranicza możliwości MYŚLENIA na inne tematy i ANALIZOWANIA problemów różnych od elektronicznych, a nawet je ułatwia, bo podstawami elektroniki są fizyka i matematyka. Dodatkowo w samolocie systemy sterowania są elektroniczne czyli przez przeniesienie wykonane w oparciu o wiedzę z matematyki i fizyki.

              Pomijam już, że piloci latają bez szczegółowej wiedzy z elektroniki czy wytrzymałości materiałów, a niektórzy to nawet bez podstaw tych nauk co widać w niektórych lotach :|

              Poza tym gostek, który używa argumentów ad personam czy usiłuje dyskredytować współrozmówców z braku argumentów merytorycznych czy braku umiejętności wykazania, bez sięgania do inwektyw, gdzie się jego rozmówcy mylą nie jest partnerem do dyskusji, a najwyżej nadaje się jako obiekt żartów albo do ignorowania :|
              • ae911truthorg Myślał elektronik. 26.03.12, 15:14
                Wymyśliłeś już, czy brzoza była zginana ?
                Przecież to proste pytanie, a myślisz już 1 rok.Tak jak i ykw.
                Elektronik i astrofizyk - specjaliści od niewiedzy na poziomie elementarnym z mechaniki.

                Wina pilotów, wina pilotów. "Wyszło" mnie taki cóś : 1314125654908667%*12313-54755546754yzf= psi
                Jestem mundry. Mam nie zdeprecjonowany tytuł.
                Binienda się nie zna, ci z UW się nie znają (chociaż jeszcze nie wiadomo kto to).

                > Poza tym gostek, który używa argumentów ad personam czy usiłuje dyskredytować w
                > spółrozmówców
                z braku argumentów merytorycznych czy braku umiejętności wykazani
                > a, bez sięgania do inwektyw, gdzie się jego rozmówcy mylą nie jest partnerem do
                > dyskusji, a najwyżej nadaje się jako obiekt żartów albo do ignorowania :|



                Zabrania się zabraniać.
                • absurdello Wina pilotów - przypomnę jeszcze raz: 26.03.12, 17:47
                  Instrukcja HEAD:

                  I. Przepisy ogólne.

                  §1. Ogólne zasady organizacji lotów statków powietrznych o statusie HEAD

                  11. Lot statku powietrznego o statusie HEAD nie może być realizowany
                  poniżej warunków minimalnych do startu i lądowania ustalonych dla pilota,
                  statku powietrznego i lotniska."


                  Minimum samolotu: 1200m widoczności na pasie
                  Minimum lotniska: 1000m widoczności
                  Minimum pilota: 1200m widoczności (brak ILS na lotnisku)
                  Wysokość decyzyjna ustalona z lotniskiem: 100m

                  Informacje o pogodzie na lotnisku docelowym:

                  1) Rozmowa nawigatora z ATC Mińsk

                  10:14:06,5___Kontroler_Mińsk

                  Polish 1-0... Polish Air Force 1-0-1, for information at 06:11 {UTC} Smolensk visibility 400 meters fog.

                  10:14:25,4___Nawigator "Roger, Polish Air Force 1-0-1"

                  Rozmowa dowódcy z BSKP w Smoleńsku

                  10:24:22,3 ___Kontroler___ PLF 1-2-0-1, na Korsażu mgła, widzialność 400 metrów
                  10:24:33,1___Dowódca___ Zrozumiałem, proszę podać warunku meteo.

                  10:24:40,0___Kontroler___ Na Korsażu mgła, widzialność 400 metrów, 4-0-0 meters.
                  10:24:49,2 ___Dowódca___ Temperaturę i ciśnienie proszę

                  10:24:51,2___Kontroler__
                  "Temperatura plus 2, ciśnienie 7-45, 7-4-5, warunków do lądowania nie ma"

                  10:25:01,1___Dowódca
                  "Dziękuję, no jeśli można to spróbujemy podejścia, ale jeśli nie będzie pogody, to odejdziemy na drugi krąg."

                  Rozmowa 2 pilota prowadzona z Jakiem40 (równolegle do rozmowy dowódcy z lotniskiem)


                  10:24:48,1__2pilot___Artur, jestem.

                  10:24:49,7__Jak40

                  "No witamy Ciebie serdecznie. Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to 3.14zda tutaj jest. Widać jakieś 400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów grubo.

                  10:37:01,3___Jak40___Arek, teraz widać 200


                  CZY POTRAFISZ POŁĄCZYĆ TE INFORMACJE W CIĄG LOGICZNY, POMIĘDZY ROZWAŻANIAMI NAD WYTRZYMAŁOŚCIĄ PRAKTYCZNIE PUSTEGO W ŚRODKU SKRZYDŁA TU154M, POKRYTEGO BLACHĄ O GRUBOŚCI ok. 2-3mm, NA ZDERZENIE Z PNIEM DRZEWA ???

                  CO SAMOLOT W OGÓLE ROBIŁ WE MGLE I TAK NISKO SKORO INSTRUKCJA HEAD, NIE DOPUSZCZA REALIZOWANIA LOTU PRZY NIESPEŁNIONYCH MINIMACH, A PILOCI BYLI ŚWIADOMI TYCH WARUNKÓW ?

                  Instrukcja HEAD

                  IV. Zakres obowiązków personelu latającego na statku powietrznym o statusie HEAD.
                  §9. Prawa i obowiązki dowódcy statku powietrznego.

                  2. Dowódca statku powietrznego jest zobowiązany odbywać lot zgodnie z przepisami. Ponosi on odpowiedzialność za wykonanie postawionego zadania, a także za bezpieczeństwo statku powietrznego oraz znajdujących się na jego pokładzie osób i rzeczy.

                  (...)

                  5. Dowódca statku powietrznego w zakresie zabezpieczenia meteorologicznego lotu statku powietrznego o statusie HEAD ma obowiązek:

                  1) zapoznać się z prognozowaną sytuacją synoptyczną warunkującą stan pogody na trasie lotu

                  (...)

                  f) z rejonami występowania NZP (niebezpieczne zjawiska pogody) i WA (warunki atmosferyczne) zagrażających bezpieczeństwu lotu

                  g) ze stanem i przewidywaną zmianą WA na lotniskach startu, lądowania i zapasowych oraz lotniskach znajdujących się w pobliżu trasy lotu, zwłaszcza położonych na kierunku adwekcji pogody

                  2) Ocenić na podstawie uzyskanych informacji meteorologicznych wpływ stanu i przewidywanych zmian WA na planowany lot i ustalić warianty działania w razie nagłego pogorszenia się pogody na trasie lotu i w rejonie miesjca lądowania


                  5) określić stan WA po starcie i na podejściu do lądowania oraz na żadanie przekazać krl TWR

                  6) prowadzić obserwację WA w czasie lotu, a informacje o zauważonych NZP lub WA zagrażających bezpieczeństwu lotu niezwłocznie przekazywać na stanowisko kierowania, z którym aktualnie utrrzymuje łączność

                  7) w trakcie lotu analizować wszystkie otrzymane informacje meteorologiczne i oceniać ich wpływ na bezpieczeńswo lotu


                  8) znać zasady postępowania w przypadku wejścia statku powietrznego w strefę NZP lub WA zagrażających bezpieczeństwu lotu



                  Zderzenie z brzozą czy cokolwiek to było, to był SKUTEK błędów pilotów, którzy niezgodnie z obowiązującymi ich przepisami wprowadzili samolot w obszar niebezpiecznych zjawisk pogodowych, do których zalicza się mgłę.

                  Z zeznań p. Wierzchowskiego przed Zespołem Parlamentarnym wynika, że to nie było pierwsze naciąganie instrukcji HEAD w lotach z Prezydentem - lądowano w Astanie stolicy Kazachstanu w tak ciężkiej śnieżycy, że zeznający jako pasażer zobaczył pas praktycznie dopiero jak wylądowali. Śnieżyca to też jest niebezpieczne zjawisko pogodowe i podpada pod punkt 11 (mimo, że w Astanie jest ILS).
                  • ae911truthorg Wina pilotów - bełkot propagandysty. 26.03.12, 18:04
                    Piszesz o analizie, a bełkoczesz to samo.
                    Nie ma dowodów w Polsce - cz.s i inne.
                    Scenariusz ruskich sługusów można obalać tylko w oparciu o przedstawione dane.
                    Jak widać są one fałszywe (udowodnił to Binienda).
                    Wnioski o zachowaniu pilotów są niepewne (choćby tyle).
                    c.b.d.u.
                    • calun_torunski dowod Biniendy=bełkot propagandzisty 26.03.12, 19:11
                      > Piszesz o analizie, a bełkoczesz to samo.
                      > Nie ma dowodów w Polsce - cz.s i inne.
                      > Scenariusz ruskich sługusów można obalać tylko w oparciu o przedstawione dane.
                      > Jak widać są one fałszywe (udowodnił to Binienda).
                      > Wnioski o zachowaniu pilotów są niepewne (choćby tyle).
                      > c.b.d.u.

                      otoz Binienda niczego nie udowodnil, oprocz wlasnej indolencji

                      swoim klamstwem skazal sie na smierc cywilna - i to nalezy jasno i wyraznie podkreslic
                    • absurdello Ekskjuze mła, a na podstawie czego pan Bi 26.03.12, 20:30
                      stwierdził nieprawdziwość danych ? Miał jakieś inne, prawdziwsze ?
                      • ae911truthorg Re: Ekskjuze mła, a na podstawie czego pan Bi 26.03.12, 21:40
                        absurdello napisał:

                        > stwierdził nieprawdziwość danych ? Miał jakieś inne, prawdziwsze ?

                        Sprawdził dane w/g których samolot stracił skrzydło na brzozie.
                        Okazało się to nieprawdą.
                        Reszta to analiza. Podobno jesteś inżynierem ze zdolnościami do analizy, to nie tłumaczę.
                        • absurdello Właśnie dlatego, że jestem inżynierem, to wiem, że 26.03.12, 21:53
                          wyniki wszelkich symulacji zależą od warunków początkowych i użytego modelu, a mnie model pana B. nie przekonuje, ani warunki początkowe, szczególnie, że jak dotąd wciąż są spory jakie parametry ruchu samolot miał w okolicy brzozy (ze względu na niewiarę w zarejestrowane przez urządzenia pokładowe parametry lotu).

                          Tak więc wyniki jakiejkolwiek symulacji (tym bardziej takiej, której autor wzbrania się opublikować model i dane wejściowe do symulacji) są nieweryfikowalne, więc nie ma pewności czy odpowiadają czy nie przebiegowi zdarzeń rzeczywistych.

                          W tej sprawie jest za mało danych pomiarowych, a do tego w samej końcówce (po uszkodzeniu skrzydła) dane są niepewne (pomijam już, to, że nie mamy dostępu do wartości liczbowych uwzględniających nieliniowości torów pomiarowych, a tylko do danych odczytywanych z mocno nieczytelnych wykresów polskich - zakładając nieprawdziwość tych rosyjskich).

                          • ae911truthorg Właśnie dlatego... 27.03.12, 12:00
                            absurdello napisał:

                            > wyniki wszelkich symulacji zależą od warunków początkowych i użytego modelu, a
                            > mnie model pana B. nie przekonuje, ani warunki początkowe, szczególnie, że jak
                            > dotąd wciąż są spory jakie parametry ruchu samolot miał w okolicy brzozy (ze wz
                            > ględu na niewiarę w zarejestrowane przez urządzenia pokładowe parametry lotu).
                            >

                            Nie wiem czego uczą na elektronice.
                            Nie uczą mechaniki, jakiejkolwiek.
                            Niektórych uczą miłości do rosyjskich kontrolerów i pieniącej się złości wobec
                            każdego kto zaprzecza rządowym ustaleniom.
                            Na szczęście elektronicy nie są jeszcze ekspertami KBWL czy NPW w sprawach wytrzymałości materiałów. Ich "przekonanie" o rzetelności symulacji Biniendy, jest warte tyle co tabloidowy artykuł o Dodzie .

                            PS
                            Symulacje były przeprowadzone w zakresach, aż do absurdu astrofizycznego "napompowanej" brzozy, kątów i prędkości.
                            • absurdello Zacznij się leczyć z obsesji ... 27.03.12, 15:17
                              > Niektórych uczą miłości do rosyjskich kontrolerów i pieniącej się złości wobec
                              > każdego kto zaprzecza rządowym ustaleniom.

                              Nie przypominam sobie takich przedmiotów (być może na MEiL-u one występują bo to wydział kierunkowy ;)

                              > Na szczęście elektronicy nie są jeszcze ekspertami KBWL czy NPW w sprawach wytr
                              > zymałości materiałów.

                              Nawet jako ciemny elektronik nigdy nie uwierzę, że w większości puste w środku skrzydło-zbiornik, wykonane, w miejscu uszkodzenia, z blachy grubości ok. 2.5mm, z ożebrowaniem co ok. 35 cm, było w stanie wytrzymać kolizję z litym pniem drzewa. Do tego fragment skrzydła od miejsca urwania był obciążony dodatkowo siłą nośną ok. 7700 kG (przyjmując, że urwany fragment miał ok. 15m2 a skrzydło w momencie kolizji generowało przeciążenie rzędu 1.35).

                              > Symulacje były przeprowadzone w zakresach, aż do absurdu astrofizycznego "napom
                              > powanej" brzozy, kątów i prędkości.

                              tyle, że były zrobione na podstawie domniemać co do konstrukcji skrzydła, bo dostępne dokumentacje, z których korzystał pan B. nie zawierają istotnych szczegółów konstrukcyjnych (dokładne wymiary detali, grubości elementów, sposoby mocowania, wytrzymałości elementów mocujących), a tylko poglądowe ogólniki.

                              Poza tym skrzydło zaprezentowane na filmach z symulacji nie jest skrzydłem lądującego Tu154m - brakuje odchylonych klap na przednich krawędziach skrzydeł, które powodują chociażby to, że zderzenie jest dwustopniowe (najpierw w brzozę uderza klapa slotu, a potem w tę blachę uderza właściwa powłoka skrzydła, do tego wcale nieostra ), a samo skrzydło nie posiada krawędzi tnącej jak to nas usiłuje przekonać film z symulacji.

                              Dlatego też te symulacje, choć ładnie wyglądające, są niewiarygodne -> zbyt daleko idące uproszczenia i nieznane parametry konstrukcyjne -> gdyby pan B. był otwarty i udostępnił innym dane modelu do weryfikacji czy nawet dyskusji, to sprawa była by bardziej jasna a tak, to sam się wystawia na ostrzał zarzutów.

                              • ae911truthorg Zacznij się uczyć ... 27.03.12, 16:44
                                absurdello napisał:

                                > Nawet jako ciemny elektronik nigdy nie uwierzę,

                                Skoro jako elektronik jesteś ciemny, to nie wypowiadaj się na tematy z mechaniki.
                                Twoje pojęcie o mechanice ( podobnie jak pojęcie astrofizyka) jest żałosne.
                                Ja nie wierzę, że kupka krzemu myśli, ale się tym nie chwalę ;)
                                • jot-es49 Re: Zacznij się uczyć ... 27.03.12, 18:21
                                  ae911truthorg napisał:
                                  > Ja nie wierzę, że kupka krzemu myśli, ale się tym nie chwalę ;)

                                  A ja nie wierzę, że myśli inżynier pewien (z dyplomem z Różyckiego zapewne) choć się tym chwali!

                                  Wszystkim czynisz zarzuty manipulacji - mistrzu przekrętów! Sądzę, że manipulację masz we krwi...
                                  Każdym swoim wątkiem dajesz temu wyraz.
                                  Piszesz w tytule wątku "Naukowcy UW przeciw prokuraturze" co brzmi wręcz złowrogo i groźnie (jakby już co najmniej sprawa w sądzie się toczyła...) a z cytatu wynika, że jacyś tam pracownicy (nawet nie zaznaczone, że naukowi, ale za to całkowicie anonimowi) coś tam, coś tam bredzą o jakichś kolejnych symulacjach czy innych naukowych pierdołach...
                                  A ja się pytam komu...?
                                  Komu i po jaką cholerę ten cały naukowy i zapewne kosztowny wysiłek jest potrzebny?
                                  CFIT udowodniono już dawno...
                                  Wnioski jakieś już wyciągnięto i nadal jeszcze są wyciągane...
                                  Tak, że daj se już na luz...
                                  I tak wszystko o kant piłki plażowej można potłuc.
                                  W Polsce, gdzie nawet chodnikami dla pieszych ganiają rowerzyści a ścieżkami dla rowerów łażą tabuny pieszych, gdzie kierowcy zapierniczają pod prąd po autostradach a inni likwidują bramki na tychże, gdzie totalny burdel panuje od piaskownicy do ministerstwa naprawdę nie jest potrzebny żaden spisek ani zamach...

                                  Niechże więc ci szacowni naukowcy zajmą się tym za co odpowiadają (czytaj: biorą kasę), niech każdy przestrzega 1/10 obowiązujących przepisów - od przedszkolaka do ministra i będzie po naszemu!
                                  Jakoś to będzie!
                                  • ae911truthorg Re: Zacznij się uczyć ... 27.03.12, 18:35
                                    jot-es49 napisał:

                                    > ae911truthorg napisał:
                                    > > Ja nie wierzę, że kupka krzemu myśli, ale się tym nie chwalę ;)

                                    > Wszystkim czynisz zarzuty manipulacji - mistrzu przekrętów! Sądzę, że manipulac
                                    > ję masz we krwi...
                                    > Każdym swoim wątkiem dajesz temu wyraz.
                                    > Piszesz w tytule wątku "Naukowcy UW przeciw prokuraturze" co brzmi wręcz złowro
                                    > go i groźnie (jakby już co najmniej sprawa w sądzie się toczyła...) a z cytatu
                                    > wynika, że jacyś tam pracownicy (nawet nie zaznaczone, że naukowi, ale za to ca
                                    > łkowicie anonimowi) coś tam, coś tam bredzą o jakichś kolejnych symulacjach czy
                                    > innych naukowych pierdołach...
                                    > A ja się pytam komu...?
                                    > Komu i po jaką cholerę ten cały naukowy i zapewne kosztowny wysiłek jest potrze
                                    > bny?
                                    > CFIT udowodniono już dawno...

                                    Takim jak ty udowodniono, myślącym nie.
                                    Pisz na swoim blogu te bzdury.
                                    Twoje zdanie na mój temat mam w ...
                                    Przeczytaj wytłuszczony fragment cytatu, weź słownik, może za którymś razem zrozumiesz.
                                    • jot-es49 Jednak zacznij się uczyć ... 27.03.12, 19:01
                                      "Na­ukow­cy w swoim oświad­cze­niu piszą, że w śledz­twie pol­skiej pro­ku­ra­tu­ry "nie wy­ko­na­no oczy­wi­stych pro­ce­dur, nie przed­sta­wio­no wy­ni­ków badań ki­ne­ma­tycz­nych i la­bo­ra­to­ryj­nych". "Unika się jak ognia kon­fron­ta­cji z wy­ni­ka­mi nie­za­leż­nych badań na­uko­wych,...

                                      A skąd wiedza owych naukowców o tym co wykonano a czego nie w śledztwie prokuratury? Skąd owa wiedza pochodzi?

                                      "... za to ogła­sza się do­mnie­ma­nia, nawet bez żad­nych pod­staw, li­cząc na na­iw­ność lub/i brak wie­dzy oby­wa­te­li" ..."

                                      Najprawdziwsza prawda... Nie ogłaszajcie zatem!


                                      "Jak relacjonuje "GPC", uczeni zgłosili się ze swoim artykułem i apelem do innych kolegów oraz do kwartalnika uniwersyteckiego. Tam jednak odmówiono publikacji, twierdząc, że ich tekst nie wpisuje się w tematykę pisma, która jakoby ma dotyczyć rozmaitych aspektów funkcjonowania Uniwersytetu i zmian w szkolnictwie wyższym – stwierdza gazeta."

                                      I tu pełna zgoda. Kwartalnik uniwersytecki ma służyć nauce!
                                      Dla ich artykułów w pełni wystarcza GPC!


                                      A na zakończenie napiszę tylko jedno - nie muszę używać słownika aby zrozumieć słowo pisane - tobie natomiast nawet on nie jest w stanie pomóc!
                                      Nie zrozumiesz nigdy!
                                      • absurdello Nie wiem dlaczego ale widząc, że to GPC poruszyło 27.03.12, 19:29
                                        temat tych naukowców, to mógłbym z dość dużym prawdopodobieństwem obstawiać, zwolennikiem jakiej opcji są owe anonimowe osoby. Ciekawe czy GPC by napisało o naukowcach, którzy potwierdzili by błąd pilotów albo przynajmniej jednoznacznie wykluczyli (na podstawie zebranych danych) zamach ?.
                                        • absurdello A poza tym przecież ... 27.03.12, 19:35
                                          nikt nie broni tym naukowcom badać sprawy, przeprowadzać analizy czy nawet robić eksperymenty, jak widać chociażby na Salonie 24 jest tam kilka osób, które usiłują ugryźć problem od strony matematyczno-fizycznej (nie piszę tu wyłącznie o sobie) poświęcając na to swój wolny czas i nie żądając od nikogo jakichś specjalnych nakładów czy publikacji.

                                          Co im szkodzi założyć sobie własne forum czy blog i tam publikować wyniki prac bez niczyjej łaski ?
                                          • state.of.independence Re: A poza tym przecież ... 27.03.12, 19:44
                                            absurdello napisał:

                                            > nikt nie broni tym naukowcom badać sprawy

                                            Nikt nie powiedział, że to naukowcy. Wiadomo tylko tyle, że pracownicy. Weź pod uwagę, że uniwersytety zatrudniają również na etatach czysto dydaktycznych oraz technicznych.
                                          • jot-es49 Re: A poza tym przecież ... 27.03.12, 19:47
                                            Pawełku! Na jakim świecie ty żyjesz?
                                            Sami! Może jeszcze za swoje?
                                            Żarty się ciebie trzymają chyba!
                                            A ponadto nie za bardzo wierzę w ich dociekliwość naukową...
                                            Jestem wręcz przekonany w 100%, że gdyby im to umożliwiono to okazałoby się, że inne powody natury formalnej, proceduralnej, materialnej czy dowolniej innej - stanęły by temu na przeszkodzie...
                                            • absurdello Noszę różowe okulary 28.03.12, 20:32
                                              i jestem przepełniony wiarą w ludzi ..;))
                                      • ae911truthorg Re: Jednak zacznij się uczyć ... 27.03.12, 19:44
                                        jot-es49 napisał:


                                        > A na zakończenie napiszę tylko jedno - nie muszę używać słownika aby zrozumieć
                                        > słowo pisane - tobie natomiast nawet on nie jest w stanie pomóc!
                                        > Nie zrozumiesz nigdy!
                                        >
        • state.of.independence Re: Ciekawe kto zrozumie ich opracowania skoro 26.03.12, 12:12
          A wiesz, że problem nie jest w potencjalnym czytelniku owych potencjalnych opracowań, bo każdą rzecz można wytłumaczyć prosto i przystępnie dla laika. Rzecz w tym, że tych opracowań nigdy nie będzie.

          Po pierwsze - odniosłam wrażenie, że moi koledzy po fachu sami nie bardzo wiedzą, czego chcą od życia, czepiając się tych badań kinematycznych, które trzeba zrobić na żywo, jeśli tak bardzo im na tym zależy. I tego żadna symulacja nie zastąpi, ale długo byłoby o tym pisać. Powiem tylko, że niewypał symulacji Binędzy polega na tym, że wziął chłop przypadek jednostkowy, dorobił na siłę jakąś teorię i myślał, że świat powali tym na kolana. Nie robi się takich rzeczy na jednym przypadku i tyle. I nawet Don Eugenio, który mi wmawia, że się na fizyce nie zna potrafił wytknąć tej "symulacji" merytoryczne błędy. Więc może nie jest aż tak źle z poziomem publiczności. Może tylko aktorzy są kiepscy.

          Po drugie - kto im to opublikuje? Co najwyżej jakiś brukowiec (a to automatycznie obniża rangę opracowania), skoro gazetka uniwersytecka umywa od tego ręce i nie chce się w to mieszać. Ja przez kilka lat pisałam u siebie do tego samego typu gazetki i nigdy nie odmówiono mi przyjęcia materiału, no ale ja się nie zajmuję politykowaniem i wkładaniem kija w mrowisko.
          • don_eugenio Re: Ciekawe kto zrozumie ich opracowania skoro 26.03.12, 16:30
            state.of.independence napisała:
            >I nawet Don Eugenio, który mi wmawia, że się na fizyce n
            > ie zna potrafił wytknąć tej "symulacji" merytoryczne błędy. Więc może nie jest
            > aż tak źle z poziomem publiczności. Może tylko aktorzy są kiepscy

            dziękuję :-)

            tylko mała dygresja:mój nick to don eugenio :)
            Ja nie mam kompleksów i potrzeby wywyższania ,jak to pewien doktor prawa(doktorat z marksizmu i leninizmu) który łazi co miesiąc pod Pałac i krzyczy że jest zbawicielem.Ja jeszcze jestem normalny,zgodnie z Pismem:
            Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. ;)
            • state.of.independence Re: Ciekawe kto zrozumie ich opracowania skoro 26.03.12, 17:43
              don_eugenio napisał:

              > dziękuję :-)

              A nie dziękuj, bo nie ma za co. Ostatecznie nawet pomoc kuchenna na zmywaku wie, że jak talerz czy szklanka upadnie i rozbije się o podłogę to za każdym razem rozbija się inaczej. Tylko Binieda, jeden jedyny na świecie, zdaje się być tego nieświadomy.



              > Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. ;)

              No, to już krypto-materializm w czystej postaci ;-)
              • absurdello Wybacz mu, może nigdy ... 26.03.12, 20:36
                nie robił nic w kuchni ;))

                • state.of.independence Re: Wybacz mu, może nigdy ... 26.03.12, 20:40
                  No tak... Binieda pewnie po to się ożenił, żeby baba szklanki i talerze myła, bo on się czuje stworzony do celów wyższych (co udowodnił swoją symulacją). Ale to chyba nie ja mu powinnam wybaczać, tylko jego żona???
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Naukowcy z UW przeciw prokuraturze. 26.03.12, 11:36
      Dostali smsem przekaz że mają napisać oświadczenie to i napisali. Co w tym sensacyjnego?
    • madameblanka Re: Naukowcy z UW przeciw prokuraturze. 26.03.12, 12:01

      >z trzech wy­dzia­łów Uni­wer­sy­te­tu War­szaw­skie­go (ch
      > e­mii, fi­zy­ki oraz ma­te­ma­ty­ki, in­for­ma­ty­ki i me­cha­ni­ki....


      wszystko pięknie ładnie, a może by tak kogoś z dziedziny lotnictwa...?
      • calun_torunski nie ma metody na odtworzenie toru lotu samolotu 26.03.12, 19:16
        na podstawie szczatkow na ziemi

        mamy tu do czynienia z zagadnieniem w 3D - a mamy wylacznie bardzo ograniczone warunki brzegowe w 2D - tzn poscinane drzewa i rozrzut szczatkow samolotu

        bardzo mi przykro - ale naukowiec twierdzacy, ze jest w stanie wykonac jakies badania, analizy na tej podstawie powinien zglosic wniosek o emeryture i miejsce w DSP

        to zwykla hucpa i kompromitacja polskiej nauki

        • absurdello Ja się też już gdzieś zastanawiałem jak oni chcą 26.03.12, 20:34
          odtworzyć w tył ruch fragmentów skoro nie ma dokładnych danych co do ruchu tych fragmentów przed defragmentacją samolotu (prędkości, kąty początkowe) ???
          • state.of.independence Nawet się nie zastanawiaj 26.03.12, 20:49
            bo nic nie odtworzą. Nie wiadomo nawet, który fragment kiedy się urwał i na skutek jakiego zdarzenia, a co tu o prędkościach i kątach początkowych wspominać. Na moje oko to nie było tak, że samolot zaczepił o brzozę i się w jednym momencie elegancko rozpadł na kawałki, które leciały sobie jeszcze kawałeczek razem jak stado ptaków, aby równie elegancko wylądować w ruskim błocie.

            Część elementów odpadła na skutek zderzenia z brzozą, potem samolot szorował o krzaki i też coś mogło odpaść. Potem najprawdopodobniej szorował po ziemi i "gubił" kolejne elementy. Masakra, a nie rozważania kinematyczne. Nic nie wiadomo: co odpadło w locie, co przy kontakcie z ziemią; czy coś się od ziemi odbiło i upadło w innym miejscu, czy coś się toczyło, czy spadając ulegało rotacji, itd, itp, etc and so on.

            Mówię serio: niech sobie wsiądą do drugiego Tupolewa i nagrywają na żywo zderzenie z brzozą, bo skrobiąc długopisem po papierze - odpowiedzi na swoje pytania nie znajdą.
          • calun_torunski to proba sprowadzenia nauki do magii 26.03.12, 20:59
            > odtworzyć w tył ruch fragmentów skoro nie ma dokładnych danych co do ruchu tych
            > fragmentów przed defragmentacją samolotu (prędkości, kąty początkowe) ???

            mozna w pewnym przyblizeniu odtworzyc trajektorie lotu na podstawie ksztaltu scinanych wierzcholkow drzew, ale juz bez dokladnego okreslenia predkosci - a potem kazde rozwiazanie jest uprawione, czyli metody numeryczne zawioda po pierwszym kroku obliczeniowym - sa miliardy mozliwych trajektorii, zadnej nie da sie wykluczyc ani obrazeniami ofiar, ani ukladem fragmentow na ziemi (bo tez zmienily polozenie do czasu defragmentacji)

            nawet koszt przeprowadzenia tych "analiz" jest nie oszacowania

            i co ciekawe - nawet odtworzona, wybrana sposrod 10 do 30 (co przekracza mozliwosci obliczeniowe wszystkich komputerow na swiecie) mozliwych najbardziej prawdopodobna trajektoria - nie da odpowiedzi na pytanie o przyczyny

            CFIT i tyle - super geniusz matematyczno-fizyczny nie odwroci skutkow absurdalnej decyzji ladowania we mgle
            • state.of.independence Re: to proba sprowadzenia nauki do magii 26.03.12, 21:33
              calun_torunski napisał:

              > mozna w pewnym przyblizeniu odtworzyc trajektorie lotu na podstawie ksztaltu sc
              > inanych wierzcholkow drzew

              Aj, ale to dotyczy trajektorii samolotu jako całości, jeszcze przed jego rozpadnięciem się na kawałki, bo wtedy ścinał te drzewka. A potem zaczął ulegać destrukcji, nie wiemy tak naprawdę jakie procesy (oprócz kolizji z brzozą) się do tego przyczyniły, ile tych procesów było, które dały decydujący wkład.

              No to trajektorie czego mamy liczyć, jak nie wiadomo które fragmenty leciały w powietrzu, a które orały ziemię? Poza tym, po co mamy liczyć, jeśli tak naprawdę przyczyną katastrofy była decyzja pilotów o zejściu grubo poniżej wysokości decyzyjnej, a cała reszta to tylko konsekwencje tego kroku?
              • calun_torunski to proba sprowadzenia nauki do magii 26.03.12, 21:41
                > Aj, ale to dotyczy trajektorii samolotu jako całości, jeszcze przed jego rozpad
                > nięciem się na kawałki, bo wtedy ścinał te drzewka.

                dokladnie - tak czy inaczej - zbyt malo danych do analizy

                > A potem zaczął ulegać destr
                > ukcji, nie wiemy tak naprawdę jakie procesy (oprócz kolizji z brzozą) się do te
                > go przyczyniły, ile tych procesów było, które dały decydujący wkład.

                tak wlasnie - kazda z miliardow trajektorii jest jednakowo prawdopodobna

                > No to trajektorie czego mamy liczyć, jak nie wiadomo które fragmenty leciały w
                > powietrzu, a które orały ziemię?

                to byla ilustracja skali problemu - jakakolwiek analiza jest po prostu absurdem i wstyd, ze znalazlo sie grono naukowcow, ktore twierdzi cos innego

                > Poza tym, po co mamy liczyć, jeśli tak naprawd
                > ę przyczyną katastrofy była decyzja pilotów o zejściu grubo poniżej wysokości d
                > ecyzyjnej, a cała reszta to tylko konsekwencje tego kroku?

                dokladnie tak napisalem - wyznaczenye trajektorii nic nie zmienia, naal niczego sie nie wyjasnia
                • absurdello Nawet sama trajektoria wedle cięć drzew nie jest 26.03.12, 22:00
                  do końca pewna, bo jak samolot leci, to pcha przed sobą falę ciśnienia i cięcia drzew mogły powstać w momencie gdy je podmuch odginał, a potem one wróciły do pozycji normalnej i kąty cięć mają się nijak do rzeczywistej pozycji korony drzewa w momencie "strzyżenia".


                  • calun_torunski Nawet sama trajektoria wedle cięć drzew nie j 26.03.12, 22:07
                    juz nie dobijaj zespolu zadaniowego nauki GPC ...

                    to jest jedyne co maja

                    to nawet fusy nie sa
                • state.of.independence Re: to proba sprowadzenia nauki do magii 26.03.12, 22:07
                  calun_torunski napisał:

                  > to byla ilustracja skali problemu - jakakolwiek analiza jest po prostu absurdem
                  > i wstyd, ze znalazlo sie grono naukowcow, ktore twierdzi cos innego

                  Niekoniecznie analiza jest absurdem, tylko jak się do tego brać, to rzeczywiście według reguł sztuki, a tu znalazło się paru nawiedzonych, którzy nie mają pojęcia o symulacjach i płodzą cokolwiek, żeby tylko napłodzić.

                  Ja swego czasu brałam udział w badaniach zderzeń ciężkich jonów, gdzie równocześnie badało się to na drodze eksperymentalnej oraz wspierało eksperyment symulacjami. I mogę powiedzieć co mniej więcej siedzi w takiej symulacji. Najpierw generator liczb losowych losuje sobie odległość między środkami zderzających się jonów, potem losuje sobie na ile kawałków mają się roztrzaskać w trakcie zderzenia. Zasadniczo losuje się również kąty pod jakimi będą się poruszać powstałe fragmenty. Prędkości fragmentów można losować, ale też można wstępnie liczyć zakładając, że będą się odpychać elektrostatycznie.

                  Bardzo wiele rzeczy jest tam w pierwszym przybliżeniu losowanych, dlatego komputer pluje dużą ilością bezwartościowej sieczki, którą trzeba odsiać od realnych przypadków. Żeby uzyskać jakieś 100 tysięcy porządnych przypadków to mój kumpel zamęczał komputer przez 2-3 miesiące, a szef pitolił mu za uchem "Co taka kiepska statystyka, nie da się lepiej?".

                  Dlaczego to piszę? Bo oczywiście można podobną metodę zastosować do zderzenia samolotu z drzewem, ale samo wprowadzenie dokładnych danych na temat konstrukcji samolotu, użytych materiałów i ich właściwości - to już miesiące roboty. Można zderzać ten samolot z drzewem, losując odległość między środkiem pnia, a miejscem na skrzydle, które w ten pień uderzy. Można losować, na ile kawałków samolot się rozpadnie. Można to wszystko robić i to kolejne miesiące. Tylko, że potem trzeba nad tym usiąść, zastosować jakieś filtrowanie danych, żeby powyrzucać wszystko, co z jakiejkolwiek przyczyny jest niemożliwe w świecie realnym, a wykluło się w komputerze. A to kolejne miesiące, może lata...

                  Nikt normalny nie poświęci takiej ilości czasu, nie będzie harował jak wół tylko po to, żeby w końcu wyłowić z tego garstkę przypadków podobnych do tego, co stało się w Smoleńsku i powiedzieć jakie były trajektorie poszczególnych elementów. Żaden poważny naukowiec się za to nie zabierze, bo choćby obliczył te trajektorie dla najmniejszej śrubeczki, to co to wnosi w rozwój nauki? Nic nie wnosi. Czy to daje odpowiedź na pytania dotyczące przyczyn katastrofy? Nie daje. Czy to zapobiegnie kolejnym takim przypadkom? Nie zapobiegnie.

                  Więc jeśli ktoś drze japę, że domaga się jakichś badań kinematycznych, to albo nie rozumie co mówi i nie ma bladego pojęcia o symulacjach, albo rozumie co mówi i chce tylko zrobić z siebie celebrytę kosztem naiwnej gawiedzi.
              • niegracz do garów- aluminiowych 26.03.12, 22:29
                state.of.independence napisała:


                > Aj, ale to dotyczy trajektorii samolotu jako całości, jeszcze przed jego rozpad
                > nięciem się na kawałki, bo wtedy ścinał te drzewka. A potem zaczął ulegać destr
                > ukcji, nie wiemy tak naprawdę jakie procesy (oprócz kolizji z brzozą) się do te
                > go przyczyniły, ile tych procesów było, które dały decydujący wkład.
                > No to trajektorie czego mamy liczyć, jak nie wiadomo które fragmenty leciały w
                > powietrzu, a które orały ziemię? Poza tym, po co mamy liczyć, jeśli tak naprawd
                > ę przyczyną katastrofy była decyzja pilotów o zejściu grubo poniżej wysokości d
                > ecyzyjnej, a cała reszta to tylko konsekwencje tego kroku?
                >
                .
                nie martw się kobito
                specjalisci wiedzą co i jak

                do garów,
                aluminiowych
                - tylko ostrożnie!
                pamiętaj- jak mozna przeczytac na blogu dra fizyki Artymowicza-
                garnek aluminiowy jest palny na powietrzu

                grozi pożarem Twobie i twijej Rodzinie
          • maccard.3 Re: Ja się też już gdzieś zastanawiałem jak oni c 26.03.12, 21:03
            Ich zadaniem nie jest cokolwiek ustalić. Mają tylko mącić. Podobnie jak kieszonkowcy robiący sztuczny tłok, żeby odwrócić uwagę od najważniejszych rzeczy. Bo przecież tu o władzę chodzi, a nie o żadną prawdę.
            • state.of.independence Re: Ja się też już gdzieś zastanawiałem jak oni c 26.03.12, 21:34
              A jak nie o władzę to przynajmniej o skupianie uwagi społeczeństwa na własnych osobach.
    • pszb Re: Naukowcy z UW przeciw prokuraturze. 27.03.12, 21:44
      > 18 pra­cow­ni­ków z trzech wy­dzia­łów Uni­wer­sy­te­tu War­szaw­skie­go (ch
      > e­mii, fi­zy­ki oraz ma­te­ma­ty­ki, in­for­ma­ty­ki i me­cha­ni­ki)

      A czemu nie ma nikogo po kierunku lotniczym z PW?
      Co oni mieli do tej pory wspólnego z lotnictwem, może któryś jest chociaż pilotem?
      Pytam, bo oni chcą podobno badać, a nie tylko pogadać.
    • you-know-who w betlejem chyba bylo podobnie 28.03.12, 09:09
      wielu medrcow przyszlo, tylko ze... wszyscy anonimowi. (wiec do tej pory nic nie wiadomo na pewno). kto to sa te osoby (18) i dlaczego sa anonimami?

      mowiac powazniej, to niech robia obliczenia, czemu nie. obliczac to nie grzech, a nawet czasem to ciekawe i sensowne, jesli sie stosuje poprawna metodologie, umie zrozumiec, co sie dostalo, jaki jest zakres niepewnosci wyniku i tak dalej.

      prof. Czachor, nie z UW tylko UG, tez organizuje rozne rzeczy, wlacznie z krajowa konferencja jesienia, jesli mu sie uda.

      jesli wszystko bedzie robione jawnie i publikowane na sieci, to warto bedzie przeczytac i zastanowic sie czy ma sens. bylby to duzy postep w stosunku do prac zespolu scjentystow, ktore zaoowocowaly lotami skrzydla na odleglosc mniejsza niz wysokosc brzozy i innymi rewelacjami fizycznymi, bijacymi na glowe czastki w Cern-ie poruszajace sie szybciej niz swiatlo.

      ale patrzec na rece trzeba zawsze bardzo dokladnie. zwlaszcza, ze sa ludzie, ktorzy braki techniczne przebijaja mysleniem zyczeniowym i jakas misja zaprzeczenia pewnym dosc naturalnym wnioskom z niezaprzeczalnych faktow smolenskich.

      * * *

      PS. nie moge sie powstrzymac od pozdrowien dla niegracza. mimo, ze w sprawie aluminum nigdy sie nie wypowiadalem, napotykam na rozne stwierdzenia i je kolekcjonuje, pod jego wplywem. ta sprawa jest oczywiscie zupelnie nieistotna dla smolenska. ale... jest cos o paleniu sie aluminum w bardzo wciagajacej ksiazce www.lowpass.eu/Ksiazki.html (Ernesta K. Ganna „Fate is the Hunter”). nie po mysli niegracza, i niezgodne z moim wyobrazeniem, ale coz
      • absurdello Sądząc moich doświadczeń z próbami liczenia 28.03.12, 20:47
        (na pewno w jakiś sposób ułomnymi, bo się nie zajmuję zawodowo techniką lotniczą) i próbami prezentacji wyników tych OBRAZOBURCZYCH obliczeń, to raczej czarno widzę ...

        Ci ludzie z założenia będą eliminować wyniki wskazujące na cokolwiek innego niż zamach.

        Jak czytam różne wpisy na Salon 24, to oni już zaczynają podejrzewać spisek wśród gości w Katyniu i wśród ekip dziennikarsko-telewizyjnych, że CELOWO i ROZMYSŁEM podawali fałszywe godziny byle tylko zagmatwać. Już nawet A. Macierewicz zaczyna mieć złą prasę, bo np. przerywa zeznającemu nie w tym momencie, a to znów mu podpowiada, a w ogóle zeznający podważają swoimi słowami większość ukochanych teorii, przez co też stają się PODEJRZANI ;))

        Wystarczy przeczytać uwagi FYM-a i jego wyznawców do zeznań p. Wierzchowskiego, byłego pracownika Kancelarii ś.p. Prezydenta.

        Tajemnice Smoleńska - zeznania p. Marcina Wierzchowskiego

        to są ludzie, którzy nawet nie rozumieją ludzki emocji, których źródłem był widok szczątków samolotu i pokiereszowanych ciał. Oni by pewnie na miejscu Wierzchowskiego natychmiast przystąpili do liczenia gałązek, bicia okolicznych Rosjan, by się przyznali a w ogóle, to natychmiast by zobaczyli wszystko łącznie z jawnymi dowodami winy WIśniewskiego, który z kamerą ukrywał się po drugiej stronie ...

        Pawle, nie licz na cud :(
        • you-know-who Re: Sądząc moich doświadczeń z próbami liczenia 28.03.12, 22:02
          masz racje, Absi. tam jest sporo takich wlasnie ludzi.

          dwie frakcje zamachowe zaatakowaly sie niedawno nawzajem (pierwszy wystapil publicznie chyba macierewicz nazywajac fymowcow agentami wplywu, potem sie posypala kanonada z drugiego skrzydla.) to narobilo wiecej charmidru i poplochu niz jakiekolwiek racjonalne wytykanie im nieznajomosci elektroniki i fizyki. po ang. powiedzielibysmy: they've been blindsided, dostali uderzenie znienacka.

          ja bardziej chce zobaczyc co stworza ludzie dosc mocno anty-rosyjscy i anty-tuskowi, ale tacy ktorzy nie pozwola sobie nieswiadomie lub swiadomie produkowac delikatnie mowiac makulatury, w sensie naukowym.

          dobrze by bylo gdyby nie wchodzili w slepa sciezke przewidywania na jakie fragmenty sie rozpadl samolot po uderzeniu w las (o ktorego konkretnej strukturze nic nie wiedza). ale zobaczymy, obawiam sie ze wejda i bedzie makulatura.
          lepiej byloby gdyby przeliczyli prostsze zadania: lot koncowki skrzydla, lot uszkodzonego samolotu. to nie takie trudne jak dokladne policzenie procesu urywania skrzydla na brzozie (chociaz to jeszcze mysle ze tez da sie rozsadnie policzyc).

          pzdr!
    • ae911truthorg prof. dr. hab. Lucjan Piela 28.03.12, 10:11
      Z prof. dr. hab. Lucjanem Pielą, byłym dziekanem Wydziału Chemii UW, chemikiem kwantowym, członkiem Belgijskiej Królewskiej Akademii Nauk i Europejskiej Akademii Nauk, rozmawia Anna Ambroziak

      Pozwólcie nam naprawić błędy Millera
      • obraza.uczuc.religijnych Niezły odpał pana profesora 28.03.12, 10:41
        wyjaśnianie okoliczności wypadku komunikacyjnego to nie badanie naukowe. To szeregu badań naukowych trudno również zaliczyć rozważania w którym państwie powinno zrobić się sekcje zwłok, dlaczego nie ma w Polsce wraku i oryginałów czarnych skrzynek itp. Po prostu pan profesor wział na warsztat parę sloganów sekty smoleńskiej i próbuje je ubrać w szaty naukowości, na co mają się złapać pelikany czytające Nasz Dziennik.
        • don_eugenio Re: Niezły odpał pana profesora 28.03.12, 10:51
          właśnie mnie uprzedziłeś jak czytałem ten wywiad.To samo wrażenie odniosłem.
          Dodam jeszcze że najlepszy jest początek.
          Jedna trzecia wywiadu o tym że gazetka uniwersytecka nie chce ich opublikować - wiadomo "oni"boją się prawdy.
          Chcą robić badania naukowe które interesują wszystkich Polaków.bo wszyscy Polacy chcą prawdy ,ale bicie piany o artykuł w gazetce.Naprawdę Ci naukowcy nie znają internetu i nie wiedzą jak dotrzeć do większości Polaków?
        • ae911truthorg Obraza rozumu, znacznie mniej. 28.03.12, 10:57
          Niedługo każdy profesor mówiący prawdę okaże się "niekoszerny" dla sekty pancernej brzozy
          i "udowodnionego" CFIT-u.

          Zasłyszane w necie:
          Gdzieś na wykładzie z mechaniki - ta belka ma nośność 15 kN, chyba że spotka się ze smoleńską brzozą, to wtedy znacznie mniej.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Obraza rozumu, znacznie mniej. 28.03.12, 11:19
            ae911truthorg napisał:

            > Niedługo każdy profesor mówiący prawdę okaże się "niekoszerny" dla sekty pancer
            > nej brzozy
            > i "udowodnionego" CFIT-u.

            Przecież ten profesor nie ma nic wspólnego z prawdą. Dostał rozkaz to odpalił w Naszym Dzienniku stertę ogranych sloganów sekty smoleńskiej.

            > Zasłyszane w necie:
            > Gdzieś na wykładzie z mechaniki - ta belka ma nośność 15 kN, chyba że spotka si
            > ę ze smoleńską brzozą, to wtedy znacznie mniej.

            Na WUMLu był ten wykład z mechaniki?
            • you-know-who Re: Obraza rozumu, znacznie mniej. 28.03.12, 18:00
              > Zasłyszane w necie:
              > Gdzieś na wykładzie z mechaniki - ta belka ma nośność 15 kN, chyba że spotka się ze smoleńską brzozą, to wtedy znacznie mniej.


              dobre! tylko w orginale, u scjentystow, bylo "wtedy znacznie wiecej".
              • ae911truthorg Re: Obraza rozumu, znacznie mniej. 28.03.12, 18:09
                you-know-who napisał:

                > > Zasłyszane w necie:
                > > Gdzieś na wykładzie z mechaniki - ta belka ma nośność 15 kN, chyba że spo
                > tka się ze smoleńską brzozą, to wtedy znacznie mniej.
                >
                >
                > dobre! tylko w orginale, u scjentystow, bylo "wtedy znacznie wiecej".

                Już wiesz czym się różni belka od wspornika, czy przekracza to twoje zdolności percepcyjne.
                U scjentologów może tak jest i u astrofizyków.
                Opanuj te informacje, potem spróbuj podstaw mechaniki to zrozumiesz jakie bzdury wypisywałeś.


                Można dostosować klawiaturę do konkretnego języka lub formatu, zmieniając jej układ. Układ klawiatury określa, jakie znaki są wyświetlane na ekranie po naciśnięciu klawiszy na klawiaturze. Niektóre języki mają kilka układów klawiatury, inne tylko jeden. Na przykład można zmienić układ klawiatury z angielskiego formatu QWERTY na Dvoraka. Po zmianie układu znaki pojawiające się na ekranie mogą różnić się do znaków na klawiszach klawiatury.
                Zanim będzie możliwa zmiana układu klawiatury, należy dodać żądany język i układ do systemu Windows. Aby uzyskać więcej informacji, zobacz temat Dodawanie języka.
                • you-know-who Re: Obraza rozumu, znacznie wiecej 28.03.12, 20:23
                  przeczytaj chociaz te pozycje bibliografii ktore podalem w bibliografii bloga, moze wtedy bedziemy mieli wspolny jezyk. "Niektóre języki mają kilka układów klawiatury, inne tylko jeden." uhmm, zgadza sie. jezyk inzynierii i fizyki ma wiele ukladow klawiatur. a ty masz wszystkie klawisze, czy tez ci brakuje niektorych, tak jak zespolowi?
                  • niegracz Re: Obraza rozumu, znacznie wiecej 28.03.12, 21:13
                    you-know-who napisał:

                    > przeczytaj chociaz te pozycje bibliografii ktore podalem w bibliografii bloga,
                    > moze wtedy bedziemy mieli wspolny jezyk.
                    .
                    pyskowac potrafisz
                    i lawirować, kręcić

                    warto było się ujawniać ? :)))
                  • ae911truthorg Nierozumny jemigrant. 28.03.12, 22:06
                    you-know-who napisał:

                    > przeczytaj chociaz te pozycje bibliografii ktore podalem w bibliografii bloga,
                    > moze wtedy bedziemy mieli wspolny jezyk. "Niektóre języki mają kilka układów kl
                    > awiatury, inne tylko jeden." uhmm, zgadza sie. jezyk inzynierii i fizyki ma wie
                    > le ukladow klawiatur. a ty masz wszystkie klawisze, czy tez ci brakuje niektory
                    > ch, tak jak zespolowi?
                    >

                    Czego twoja nie rozumieć ?
                    Twoja nie umieć pisać po polski, bo jest kanadyjczyk ?
                    A takie coś rozumi ?

                    فغ بهعؤهث صشمىهت سهثلا

                    Belka - wspornik.Twoja rozumieć, że to inne schematy obciążenia ?
                    To jak 2x2. Podejrzewam że nie znasz odpowiedzi, to informuję =4 .
      • niegracz Re: prof. dr. hab. Lucjan Piela 28.03.12, 21:17
        ae911truthorg napisał:

        > Z prof. dr. hab. Lucjanem Pielą, byłym dziekanem Wydziału Chemii UW, chemiki
        > em kwantowym, członkiem Belgijskiej Królewskiej Akademii Nauk i Europejskiej Ak
        > ademii Nauk, rozmawia Anna Ambroziak


        - na szczęście przybywa naukowców
        którzy maja cywilną odwagę zakwestionowac kłamstwa smolenskie

        niestety potrzeba tu odwagi cywilnej, ponieważ
        przykro to powiedzieć
        media i trolle internetowi uprawiaja nagonke na osoby sprzeciwiajaće sie kłamstwom MAK
        nagonkę w stylu sowieckim
        • calun_torunski kolejny klamca smolenski ... 28.03.12, 22:15
          co za upadek polskiej nauki - na starosc im sie pieli w glowach

          za grosz odwagi cywilnej - wystarczy ze ich rydzyk postraszy ogniami piekielnymi i klepia to straszne klamstow smolenskie

      • absurdello Nie żebym się czepiał ale ... 28.03.12, 22:16
        narzekasz, że ja (mgr inż. elektronik) i y-k-w (prof. dr astrofizyk) z racji naszych specjalizacji nie mamy się prawa znać, a co więcej wypowiadać, na temat zachowania samolotu w feralnym locie, a z drugiej strony wystawiasz chemika kwantowego, która to dziedzina też nie zajmuje się lotnictwem i zjawiskami z nim związanymi ...

        "- Aby wiedzieć, z jakim przyspieszeniem kątowym samolot się obracał, a więc czy półbeczka była możliwa, musimy znać jeden z jego momentów bezwładności. To na pewno jest w dokumentacji samolotu."

        Jak instrukcja może podawać moment bezwładności samolotu jeżeli jest on zależny od stopnia jego naładowania, ilości paliwa, rozkładu mas ?

        "A nawet jeśli nie, to ocena nie powinna zająć wiele czasu, bo sprawa sprowadza się do tego, jak w bryle samolotu rozmieszczona jest jego masa. Po to m.in. robi się symulacje, by takie hipotezy, jak hipoteza komisji, weryfikować."

        No właśnie czy np. p. Binienda posiadający dostęp do superkomputerów wykonał obliczenia tego momentu bezwładności mając wklepany do kompa model Tu154m ??
        Przecież już to by zweryfikowało sprawę czy samolot był w stanie się wywrócić na grzbiet na odcinku od brzozy do miejsca upadku czy nie ?


        Sądzi Pan jako naukowiec, że wyjaśnienie przyczyn katastrofy po dwóch latach jest możliwe?

        - Tak. Wierzę w możliwości współczesnej nauki.


        Tylko co będzie jak współczesna nauka da niewygodne wyniki ?

        A poza tym jak zajrzeć do głów nieżyjących by dowiedzieć się po co w ogóle rozpoczęli podejście w momencie gdy wiedzieli, że na dole nie ma możliwości lądowania (bo się jeszcze pogorszyło z 400m do 200m) ??
        • state.of.independence Re: Nie żebym się czepiał ale ... 28.03.12, 22:31
          absurdello napisał:

          > "- Aby wiedzieć, z jakim przyspieszeniem kątowym samolot się obracał, a więc
          > czy półbeczka była możliwa, musimy znać jeden z jego momentów bezwładności. To
          > na pewno jest w dokumentacji samolotu."

          >
          > Jak instrukcja może podawać moment bezwładności samolotu jeżeli jest on zależny
          > od stopnia jego naładowania, ilości paliwa, rozkładu mas ?

          Jako dr fizyki (wprawdzie jądrówka, która dokładnie tyle samo ma wspólnego z samolotami co chemia kwantowa) wtrącę swoje trzy grosze. Jeśli część skrzydła została urwana to na skutek różnicy siły nośnej możliwa jest półbeczka, ćwierćbeczka, a nawet cały browar. Dokładny moment bezwładności tyle tylko ma do rzeczy, że rotacja wokół własnej osi może odbywać się z nieco mniejszą lub większą prędkością kątową (w zależności od tego ile ten moment bezwładności wynosi). Ale na dobrą sprawę, na prędkość kątową tej rotacji ma też jakiś wpływ konfiguracja samolotu, ilość paliwa w nieuszkodzonym skrzydle i wiele pomniejszych spraw. Natomiast nie ma fizycznie możliwości, aby samolot nie zaczął rotować. Nie ma i tyle.
        • ae911truthorg Aleś ty durny, ręce opadają.. 28.03.12, 23:12
          absurdello napisał:

          > narzekasz, że ja (mgr inż. elektronik) i y-k-w (prof. dr astrofizyk) z racji na
          > szych specjalizacji nie mamy się prawa znać, a co więcej wypowiadać, na temat z
          > achowania samolotu w feralnym locie
          , a z drugiej strony wystawiasz chemika kwan
          > towego, która to dziedzina też nie zajmuje się lotnictwem i zjawiskami z nim zw
          > iązanymi ...

          Podaj cytat gdzie tak napisałem, dam 1 000 000 000 euro jak podasz taki cytat.
          Nie znam się na elektronice, astrofizyce..jestem z tego głąb. Taki głąb, jak wy z mechaniki.




          > "- Aby wiedzieć, z jakim przyspieszeniem kątowym samolot się obracał, a więc
          > czy półbeczka była możliwa, musimy znać jeden z jego momentów bezwładności. To
          > na pewno jest w dokumentacji samolotu."

          >
          > Jak instrukcja może podawać moment bezwładności samolotu jeżeli jest on zależny
          > od stopnia jego naładowania, ilości paliwa, rozkładu mas ?

          Jak podkreślone to rozumiesz, czy dalej nie ?

          >
          > "A nawet jeśli nie, to ocena nie powinna zająć wiele czasu, bo sprawa sprowa
          > dza się do tego, jak w bryle samolotu rozmieszczona jest jego masa. Po to m.in.
          > robi się symulacje, by takie hipotezy, jak hipoteza komisji, weryfikować."

          >
          > No właśnie czy np. p. Binienda posiadający dostęp do superkomputerów wykonał ob
          > liczenia tego momentu bezwładności mając wklepany do kompa model Tu154m ??
          > Przecież już to by zweryfikowało sprawę czy samolot był w stanie się wywrócić n
          > a grzbiet na odcinku od brzozy do miejsca upadku czy nie ?

          A na ch... Biniendzie moment bezwładności samolotu do obliczeń które wykonał ????
          Nie znał też odległości do Alfa Centauri i długości odwłoka ptasznika białokolanowego.




          > Sądzi Pan jako naukowiec, że wyjaśnienie przyczyn katastrofy po dwóch latach
          > jest możliwe?
          >
          > - Tak. Wierzę w możliwości współczesnej nauki.

          >
          > Tylko co będzie jak współczesna nauka da niewygodne wyniki ?

          Już się martwisz ? Czujesz pismo nosem.
          • zuzkazuzka111 Re: Aleś ty durny, ręce opadają.. 28.03.12, 23:16
            > A na ch... Biniendzie moment bezwładności samolotu do obliczeń które wykonał ??
            > ??
            > Nie znał też odległości do Alfa Centauri i długości odwłoka ptasznika białokolanowego.

            :-) piękne.
            • don_eugenio Re: Aleś ty durny, ręce opadają.. 28.03.12, 23:36
              zuzkazuzka111 napisała:
              > > A na ch... Biniendzie moment bezwładności samolotu do obliczeń które wyko
              > nał ??
              > > ??
              > > Nie znał też odległości do Alfa Centauri i długości odwłoka ptasznika bia
              > łokolanowego.
              >
              > :-) piękne.

              no takich głupawych tekstów na UBeckich kursach go nauczono :)
            • llukiz Re: Aleś ty durny, ręce opadają.. 29.03.12, 00:14
              > :-) piękne.

              Piękna to jest twoja głupota. Dlaczego uważasz że do liczenia wytrzymałości skrzydła potrzebny jest moment bezwładności? Tak przy okazji to oszacowanie momentu bezwładności samolotu to zadanie na poziomie trudności liceum. Wystarczy znać rozmiary samolotu i rozkład masy.
              • state.of.independence Re: Aleś ty durny, ręce opadają.. 29.03.12, 00:26
                llukiz napisał:

                > oszacowanie momentu bezwładności samolotu to zadanie na poziomie trudności liceum. Wystarczy znać
                > rozmiary samolotu i rozkład masy.

                Yyyyyy, teraz w liceum całek nie uczą, więc trudno by im było. Musieliby przyjąć, że samolot jest walcem wydrążonym w środku i wziąć wzór z tablic. Niemniej i tak wydaje mi się, że ten moment bezwładności nie jest w tym wszystkim najistotniejszy i że jest tylko jedną z wielu rzeczy, mających wpływ na zachowanie samolotu.
              • zuzkazuzka111 Re: Aleś ty durny, ręce opadają.. 29.03.12, 00:28
                > Piękna to jest twoja głupota. Dlaczego uważasz że do liczenia wytrzymałości skr
                > zydła potrzebny jest moment bezwładności? Tak przy okazji to oszacowanie moment
                > u bezwładności samolotu to zadanie na poziomie trudności liceum. Wystarczy znać
                > rozmiary samolotu i rozkład masy.

                Mnie się podobało to zdanie:
                "Nie znał też odległości do Alfa Centauri i długości odwłoka ptasznika białokolanowego. "
                Miło jest przeczytać coś zabawnego i mądrego w potoku śmiecia publikowanego przez niedorozwoje na tym forum.

                A czy moja głupota jest piękna? Może. Nie uważam się za kogoś wyjątkowo mądrego.
                • absurdello > Miło jest przeczytać coś zabawnego i mądrego ;)) 29.03.12, 11:38
                  > A czy moja głupota jest piękna? Może. Nie uważam się za kogoś wyjątkowo mądrego

                  Co oczywiście nie przeszkadza ci ferować wyroków, czyje wyniki są bardziej wiarygodne ?

                  Rzucasz monetą jednostronną (wnosząc z wyników losowania) czy kostką o jednakowych opisach na ściankach ?

                  PS A na głupią to sama pozujesz choć pewnie nie jesteś, nie wiem może lubisz ? ;)
    • ae911truthorg dr. Szuladziński, prof. Czachor 29.03.12, 11:20
      dr Kazimierz Nowaczyk z Uniwersytetu w Maryland. Powołał się na opinię inżyniera dr. Gregory´ego Szuladzinskiego z Australii, który analizował zdjęcia wraku. I zwrócił uwagę na specyficzne wygięcia kadłuba maszyny. Żaden z uczonych, z którymi z kolei rozmawiał prof. Marek Czachor z Politechniki Gdańskiej, nie potrafił wyjaśnić, w jaki sposób mogło dojść do tego rodzaju odkształceń. - Gdyby mnie zapytano, co należy zbadać, wskazałbym palcem na tę część kadłuba, którą należałoby przewieźć do Polski i zrobić jej wszelkie testy fizyczne i chemiczne - wskazywał prof. Czachor, wykładowca z Katedry Fizyki Teoretycznej i Informatyki Kwantowej Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Gdańskiej....Profesor Marek Czachor sygnalizował, że środowisko naukowe, nie tylko w Polsce, jest zainteresowane poważnym dochodzeniem w sprawie ustalenia przyczyn katastrofy. Eksperci, zachęceni przykładem kolegów z USA, chcą jak najwierniej zrekonstruować sekwencję zdarzeń na Siewiernym. Z tego względu katastrofie smoleńskiej poświęcona będzie specjalna konferencja naukowa w Warszawie zaplanowana na 22 października. Akces zgłosiły już 24 wyższe uczelnie i instytuty badawcze oraz 52 profesorów. Profesor Czachor zwrócił uwagę na fakt, że prace naukowców utrudnia porzucenie wraku - kluczowego dowodu i materiału badawczego - na terytorium Federacji Rosyjskiej. Wskazał też na konieczność zabezpieczenia do badań i symulacji drugiego tupolewa o numerze bocznym 102.

      Omówienie wysłuchania publicznego


      Zaplują się pieski brzozowe.
      • nsfast Re: dr. Szuladziński, prof. Czachor 29.03.12, 12:36
        Pewnie zjadą się dzierżąc dowody na zamach, a jakiś nie-polski rektor znów nie da kluczy do sali konferencyjnej i z ujawnienia nici...
      • don_eugenio Re: dr. Szuladziński, prof. Czachor 29.03.12, 16:37
        ae911truthorg napisał:
        >Profesor Czachor zwrócił uwagę na fakt , że prace naukowców utrudnia
        >porzucenie wraku ....

        Jeżeli prof.Czachor rzeczywiście tak powiedział ,powtarzam:jeżeli rzeczywiście tak
        powiedział ,to jest "zwykłą szmatą do wycieranie tyłkom politykom"
        Możesz mu to przekazać i jeśli chce to usłyszeć na sali sądowej to znajdzie mnie na PW.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka