Dodaj do ulubionych

7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeżeń

17.06.13, 08:48
Dr. Maciej Lasek twittuje 8 czerwca 2013 godz.9:15 :

7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeżeń, a samolot lądował na tym samym lotnisku.


a to ci ciekawostka. Jak walnęło to wygenerowało.
A komu odpowiada ? Takiemu jednemu, zwanemu mecenasem.
Jak "społeczeństwo" się uaktywniło ! Mecenas stwierdza też, że piloci zrobili wiele błędów.
Niesamowite odkrycie. Czyli jednak helu nie było w mankiecie ?

PS.
Smok Eustachy wyłowił z Twitter'a.
Obserwuj wątek
    • ae911truthorg Doniesienie na Laska....za ujawnienie tajemnic ;) 17.06.13, 09:51
      – Maciej Lasek wykorzystuje w swojej pracy także informacje, z którymi zapoznał się jako członek Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, badającej katastrofę Tu-154M nr 101, tj. np. informacje o „prawdziwej” trajektorii lotu – twierdzi Antoni Macierewicz, który złożył już w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.


      Czy ten Antonii oczadział kompletnie ? To jest najważniejszym problemem w tej chwili ?
    • banana_dog Dziwne, prawda? 17.06.13, 09:52
      ae911truthorg napisał:

      > Dr. Maciej Lasek twittuje 8 czerwca 2013 godz.9:15 :
      >
      > 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeżeń, a samolot lądował na tym
      > samym lotnisku.


      I co w tym dziwnego, że aż na tłusto?


      • ae911truthorg Re: Dziwne, prawda? 17.06.13, 10:26
        "Może to świadczyć, że załogi nie znały zasad prawidłowej eksploatacji urządzenia TAWS. Doprowadziło to do wyrobienia nieprawidłowego nawyku ignorowania generowanych przez system TAWS ostrzeżeń."


        To w końcu jak ? Był nawyk i 7-04 też powinien generować komunikaty, czy TAWS nie wiedzieć czemu generował ostrzeżenia 10-04 ?
        To powyżej to konferencji Millera.
        • absurdello Idiotyzm tych interpretacji bierze się głównie 17.06.13, 13:52
          z tego, że nasza komisja na siłę ukryła zdarzenia z lotu 7 kwietnia, bo one są obciążające dla niektórych osób żyjących (dowódca lotu z 7 kwietnia, pion szkolenia) i dla samego kapitana Protasiuka.

          Analiza tego poprzedniego lotu (patrz wykres 47 w raporcie MAK), że piloci świadomie łamali zasady podejścia na dwie radiolatarnie nakazujące przelot nad nimi na wysokościach podanych w karcie podejścia, tj. 300m (DRL) i 70m (BRL). Z wykresu wynika, że nad DRL też przelatywali na ok. 400m, a prosta analiza pokazuje, że podchodzili ścieżką o nachyleniu (gradiencie) 60m/km (tj. samolot opada 60m na każdym kilometrowym odcinku lotu).

          Ścieżkę (wysokość barometryczna w funkcji odległości od progu) taką opisuje wzór:

          Hbaro(x)=x*60m/km+15m

          x - odległość w kilometrach od progu

          Łatwo policzyć, że taka ścieżka przechodzi nad DRL na wysokości:

          H(6.25k)=6.25k*60m/km+15m = 390m co można zaokrąglić w górę do 400m

          Łatwo też policzyć, że nad jar (granica 2350m) wlecieli na wysokości ciśnieniowej:

          H(2.35km)=2.35km*60m/km+15m =156m ~160m

          Jeżeli dodać do tego ok. 18m obniżenia terenu w tym miejscu względem poziomu lotniska, to radiowysokościomierz powinien tam zmierzyć:

          Hrw=Hbaro+(Hprogu-Hterenu)=156m+18m=174m

          i tyle zanotował rejestrator, co potwierdza lot po ścieżce o gradiencie 60m/km mimo, że ścieżka kartowa, ma gradient 47m/km (dokładna) lub 50m/km (wygodna do kontroli wysokości).

          Druga sprawa, to osoby interpretujące nie potrafią uruchomić wyobraźni, a dodatkowo chyba nie spojrzeli na kabinę pilotów i rozmieszczenie przycisków obsługi TAWS-a oraz gdzie siedział kpt. Protasiuk 7 kwietnia i 10 kwietnia.

          7 kwietnia kpt. Protasiuk leciał jako drugi pilot i przycisk wyłączania alarmów TERRAIN miał w zasięgu ręki (jest to górny przycisk z grupy trzech z PRAWEJ strony ekranu MFD).

          10 kwietnia kpt. Protasiuk leciał jako dowódca, więc musiałby mieć pewnie z półtorametrową rękę by wcisnąć ten przycisk osobiście.

          więc co zrobił ? To co najprostsze, przestawił ciśnienie w WBE SWS, bo ten miał w zasięgu ręki, tak by ten pokazywał o 170m wyżej niż jest samolot, co na jakiś czas wyciszyło by część alarmów.

          Myślę, że zrobił to nawet niejako odruchowo, nie rozpatrując czy dać komendę drugiemu by to zrobił ... a drugi pewnie nie znał dokładnie tego TAWS-a, bo latał głównie na Jaku40, a tu nawet 200h nie wylatał ..

          Poza tym 7 kwietnia lecieli po mniej stromej ścieżce (gradient 60m/km) więc przy prędkości lotu jaką mieli 280km/h opadali z prędkością:

          Vy ~ (60m/km * 280km/h)/3600s ~ 4.7m/s

          więc taką, która nie wywołuje alarmów z trybów GPWS

          Z wykresu 47 w raporcie MAK można odczytać, że z wysokości 400m przy DRL do ok. 15m nad progiem pasa zniżali się ok. 80s czyli Vy liczone z tych wartości

          Vy ~ (400m-15m)/80s=4.81m/a

          czyli bardzo zbliżone (z dokładnością do odczytu z wykresu) do wyliczonej poprzednio wartości dla ścieżki o gradiencie 60m/km i prędkości podejścia 280km/h

          Należy jeszcze uwzględnić, że wariometry w Tu154m mają działki co 1m/s, więc o zbyt dużej precyzji odczytu prędkości pionowej (zakłócanej jeszcze lokalnymi skokami ciśnienia) nie można tu mówić.

          Cóż, chronienie czyichś pleców prowadzi czasami do idiotyzmów interpretacyjnych, a poza tym jestem praktycznie pewny, że osoba pisząca opinię nie obejrzała dokładnie kabiny Tu154m


          I potwierdzenie jakie znalazłem sporej części moich domniemań

          z załącznika nr1 "Wyszkolenie załogi" strona 81

          Ze sposobu, w jaki wykonano tę czynność, można domniemywać, że dowódca znał zasady pracy urządzenia TAWS i wiedział, jak zareagować w celu wyciszenia alarmu. Potwierdzeniem tej hipotezy było użytkowanie TAWS w dniu 7.04. podczas lotu do SMOLEŃSKA zgodnie z instrukcją w trybie pracy TERRAIN INHIBIT. Urządzenie znajduje się na tablicy przyrządów po stronie drugiego pilota i jest przez niego obsługiwane. Funkcję tę pełnił w tym dniu dowódca statku powietrznego z dnia 10.04. Pomimo tej wiedzy zadziałanie systemu TAWS było dla załogi zaskoczeniem, dlatego że drugi pilot (z 10.04.) nie znał dobrze zasad pracy urządzenia TAWS i nie przygotował w odpowiedni sposób urządzenia TAWS do pracy na tym lotnisku.

          PSzLT-73 - „Program szkolenia lotniczego na samolotach transportowych”

          "− PSzLT-73 nie zawierał również żadnych ćwiczeń dotyczących szkolenia pilotów w zakresie
          właściwego wykorzystania takich systemów jak TAWS oraz TCAS, co w połączeniu
          z brakiem szkolenia symulatorowego powodowało brak wytrenowanych zachowań pilotów
          w przypadkach generowania przez te systemy sygnałów ostrzegawczych oraz
          alarmowych;"


          I takie "elitarne" załogi woziły u nas najważniejsze osoby w Państwie, ehhh

          I nie pisz AE, że ci piloci nie wiedzieli o tym wszystkim, o tych lewych zaliczeniach, lewych potwierdzeniach ... oni są tak samo winni jak i ich szkoleniowcy, bo obie strony potwierdzały nieprawdę ...
          • 1normalnyczlo.w.i.e.k A może lepiej pokaż z jaką prędkością"opadał"Ił-76 17.06.13, 14:03
            absurdello napisał: Poza tym 7 kwietnia lecieli po mniej stromej ścieżce (gradient 60m/km) więc przy prędkości lotu jaką mieli 280km/h opadali z prędkością

            ---> ... w poszczególnych fazach lotu ... z naciskiem na ostatnie kilometry!!! Tylko nie zmyślał, lecz podaj wyliczone prędkości, na podstawie także stenogramów!
            Aha! I podaj na jakiej wysokości przelatywał ten ruski Ił-76 nad radiolatarniami! Dobrze?
            No i przy okazji sprawdź sobie, jaką minimalną prędkość ma Ił-76!

            PS. Skąd wiem, że stchórzysz ...? :)
            • ae911truthorg Re: A może lepiej pokaż z jaką prędkością"opadał" 17.06.13, 14:59
              1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:

              > absurdello napisał: Poza tym 7 kwietnia lecieli po mniej stromej ścieżce (grad
              > ient 60m/km) więc przy prędkości lotu jaką mieli 280km/h opadali z prędkością
              >
              > ---> ... w poszczególnych fazach lotu ... z naciskiem na ostatnie kilometry
              > !!! Tylko nie zmyślał, lecz podaj wyliczone prędkości, na podstawie także steno
              > gramów!
              > Aha! I podaj na jakiej wysokości przelatywał ten ruski Ił-76 nad radiolatarniam
              > i! Dobrze?
              > No i przy okazji sprawdź sobie, jaką minimalną prędkość ma Ił-76!
              >
              > PS. Skąd wiem, że stchórzysz ...? :)

              Tym się nie zajmowałem, chociaż miałem ochotę ;)
              Jak możesz, rzuć parę danych, plizzzz ;)

              Ja aktualnie dostaję orgazmu czytając "żyskusję kaczejupy" .
              Ja pierniczę. Poziom ignorancji i krwawa chęć ...już się gubię czego, przeraża mnie.



              Przecież wiadomo, że zeszli za nisko. To po kiego rysować dźwigary jak ta idiota andrzejmat, któremu się wydaje że jest inżynierem.
              OK, sorry, on nie narysował dżwigara, on narysował środnik udający dźwigar.
              Taka błona dziewicza idiotów Putina.
              Do tej błony, ta idiota mocuje mechanizację skrzydła.
              Cieńsze to od stringerów.

              Żebra, sztywność....no tak, tego u ghfpehk Jadasia ze wsi nie łuczyli.
              Tfu..barany bananem robione
              • don_eugenio Re: A może lepiej pokaż z jaką prędkością"opadał" 17.06.13, 19:12
                ae911truthorg napisał:


                > Przecież wiadomo, że zeszli za nisko. To po kiego rysować dźwigary jak ta idiot
                > a andrzejmat, któremu się wydaje że jest inżynierem.
                > OK, sorry, on nie narysował dżwigara, on narysował środnik udający dźwigar.

                jak Bienienda rysował to nie pytałeś " co i po co" tylko orgazmu dostawałeś z zachwytu.
                Teraz coś Ci nie pasuje nagle?
                • ae911truthorg Jak Binienda rysował 17.06.13, 20:50
                  to zakładałem, że robi to po inżyniersku.
                  Od jakiegoś czasu mam wątpliwości co do schematu obciążenia.
                  Nie zmienia to faktu, że bohomaz andrzejamata jest tragiczny pod każdym względem.
                  Jest propagandowym śmieciem.
                  Śmieciem w stylu Artymowicza.
              • banana_dog Żale Maliniaka. 18.06.13, 17:13
                ae911truthorg napisał:

                > Ja aktualnie dostaję orgazmu czytając "żyskusję kaczejupy" .
                > Ja pierniczę. Poziom ignorancji i krwawa chęć ...już się gubię czego, przeraża
                > mnie.
                >
                > Przecież wiadomo, że zeszli za nisko. To po kiego rysować dźwigary jak ta idiot
                > a andrzejmat, któremu się wydaje że jest inżynierem.
                > OK, sorry, on nie narysował dżwigara, on narysował środnik udający dźwigar.
                > Taka błona dziewicza idiotów Putina.
                > Do tej błony, ta idiota mocuje mechanizację skrzydła.
                > Cieńsze to od stringerów.
                >
                > Żebra, sztywność....no tak, tego u ghfpehk Jadasia ze wsi nie łuczyli.
                > Tfu..barany bananem robione

                Facet w gumiakach nie pojmuje, co to takiego "pracujące pokrycie".
                • ae911truthorg Bananowy mózg. 18.06.13, 17:41
                  banana_dog napisał:

                  > ae911truthorg napisał:
                  >
                  > > Ja aktualnie dostaję orgazmu czytając "żyskusję kaczejupy" .
                  > > Ja pierniczę. Poziom ignorancji i krwawa chęć ...już się gubię czego, prz
                  > eraża
                  > > mnie.
                  > >
                  > > Przecież wiadomo, że zeszli za nisko. To po kiego rysować dźwigary jak ta
                  > idiot
                  > > a andrzejmat, któremu się wydaje że jest inżynierem.
                  > > OK, sorry, on nie narysował dżwigara, on narysował środnik udający dźwiga
                  > r.
                  > > Taka błona dziewicza idiotów Putina.
                  > > Do tej błony, ta idiota mocuje mechanizację skrzydła.
                  > > Cieńsze to od stringerów.
                  > >
                  > > Żebra, sztywność....no tak, tego u ghfpehk Jadasia ze wsi nie łuczyli.
                  > > Tfu..barany bananem robione
                  >
                  > Facet w gumiakach nie pojmuje, co to takiego "pracujące pokrycie".

                  Z grubsza rozumie, przeczytaj sobie moje uwagi na temat referatu Błaszczyka.
                  Ostatnia notka, na zielono jest, nawet ślepawy dog powinien zauważyć.
            • don_eugenio Re: A może lepiej pokaż z jaką prędkością"opadał" 17.06.13, 19:07
              1normalnyczlo.w.i.e.k napisał:
              >IŁ76?
              > PS. Skąd wiem, że stchórzysz ...? :)
              >

              ustępowanie głupkom jest oznaką zdrowego rozsądku ,nie tchórzostwem
            • absurdello Mogę podać uśrednione dla drugiego podejścia 18.06.13, 13:41
              Po pierwsze, dane dla prawidłowej ścieżki 2° 40' (2.67°)

              Teoretyczne równanie opisujące ścieżkę:

              Hbaro(x) = x * tg(2.67°) + 15m = x * 46.6m/km + 15m

              x - odległość w km od progu

              Poniżej:

              x - km - odległość w kilometrach od progu pasa
              FMS_Mm - odległość podawana przez FMS-a w milach morskich od poprawnie
              wprowadzonego KTA (punkt referencyjny lotniska leżący w środku
              długości pasa).
              Hbaro - wymagana (idealna) wysokość przelotu (wysokości zaokrąglone w górę do wielokrotności 10m, oprócz wysokości przelotu nad progiem)

              _x___FMS__Hbaro
              10,40_6,3___500m_wejście na ścieżkę wg karty
              10,00_6,1___480m_odczyt 10 radarowy
              _9,00_5,5___430m
              _8,00_5,0___390m_odczyt 8 radarowy
              _7,00_4,5___340m
              _6,25_4,0___310m_DRL wg nowych kart
              _6,10_4,0___300m_DRL wg starych kart
              _5,00_3,4___250m
              _4,50_3,1___230m__odczyt 4 przy pomiarze milowym od KTA
              _4,00_2,8___200m
              _3,50_2,6___180m__odczyt 3 przy pomiarze milowym od KTA
              _3,00_2,3___160m__odczyt 3 przy pomiarze kilometrowym od progu
              _2,50_2,0___130m__Początek strefy decyzyjnej. tu naw. powinien pow
              _2,00_1,8___110m
              _1,80_1,6___100m__Wysokość decyzyjna i punkt odejścia
              _1,20_1,3____70m__Początek dzwonienia markera BRL
              _1,00_1,2____60m
              _0,00_0,7____15m__Próg pasa

              Drugie podejście

              5:38:08 (R) (Osiem - siedemnasty, odległość dziesięć, na kursie, wejście na ścieżkę.)

              5:40:22 (R) (Jeden na kursie, ścieżce.)

              czas przelotu 9km za drugim razem:

              t2 = 52s+60s+22s=134s

              Średnia prędkość przelotu

              Vgs ~ (9km/134s)*3600s=241,8 km/h

              Tu należy zauważyć, że odczyt odległości na radarze ścieżki jest "na oko". Działki odległościowe są co 1km a sama grubość działki na ekranie (z proporcji na zdjęciach) to ok. 200m czyli podawana odległość jest tylko przybliżona a nie typu 10000.0000m czy 1000.0000m
              Poza tym operator radaru wnosi pewne opóźnienie, bo musi zobaczyć obraz na radarze, który jest odświeżany co 1s, ocenić odległość na podstawie położenia echa samolotu (spora plama a nie precyzyjny punkcik) względem znaczników odległości, też niecienkich linijek i wypowiedzieć tę odległość przez radio, a samolot cały czas przecież leci czyli odległość się zmienia, z czego wynika, że by nie zaniżać odległości musi odczytywać z pewnym wyprzedzeniem czyli fizyczne odległości mogą być większe niż podawane liczby (błąd nie do oszacowania ale pewnie nie większy niż 500m).
              Wg norm radar ORL powinien umożliwiać ocenę odległości z błędem nie większym niż:

              30m + 3% odległości samolotu od miejsca przyziemienia (co ma zwykle miejsce na pierwszej 1/4 długości pasa). Przykładowo przy długości pasa 2500m i odległości samolotu 10000m błąd pomiaru odległości wnoszony przez radar może wynieść maksymalnie:

              30m + 0,03 * (10000 + 2500m/4)=348,75m ~ 350m

              Średnia prędkość zniżania:

              5:38:40__Ił - 76 Четыреcтa. (Czterysta.)
              5:40:11 Ił - 76 Стo тридцaть. (Sto trzydzieści.)

              czas przelotu 270m różnicy wysokości

              t_2y = 20s + 60s+11s=91s

              Średnia prędkość opadania

              Vy2=270m/91s=2,97 m/s ~ 3m/s

              Co do prędkości IŁ-a 76 przy lądowaniu na pełnej mechanizacji (wykres)

              Prędkości przy lądowaniu dla IŁ-a 76

              widać, że wyliczone wartości średnie mieszczą się swobodnie w zakresie prędkości dopuszczalnych, dla średnio obciążonego IŁ-a.

              Symulacja lotu IŁ-a (2 podejście) sekunda po sekundzie przy założeniach:

              - teksty i czasy z załącznika nr 8 do Raportu Millera,
              - odległość początkowa = 10km (równo)
              - prędkość zbliżania = 240km/h stała na całym podejściu
              - prędkość opadania 3m/s, stała na całym podejściu

              05:38:08__10000___496__(R) 10km
              05:38:09___9933___493
              05:38:10___9867___490
              05:38:11___9800___487
              05:38:12___9733___484
              05:38:13___9667___481
              05:38:14___9600___478
              05:38:15___9533___475
              05:38:16___9467___472
              05:38:17___9400___469
              05:38:18___9333___466
              05:38:19___9267___463
              05:38:20___9200___460
              05:38:21___9133___457
              05:38:22___9067___454
              05:38:23___9000___451
              05:38:24___8933___448
              05:38:25___8867___445
              05:38:26___8800___442
              05:38:27___8733___439
              05:38:28___8667___436
              05:38:29___8600___433
              05:38:30___8533___430
              05:38:31___8467___427
              05:38:32___8400___424
              05:38:33___8333___421
              05:38:34___8267___418
              05:38:35___8200___415
              05:38:36___8133___412
              05:38:37___8067___409__(R) 8km
              05:38:38___8000___406
              05:38:39___7933___403
              05:38:40___7867___400__IŁ__400m
              05:38:41___7800___397
              05:38:42___7733___394
              05:38:43___7667___391
              05:38:44___7600___388
              05:38:45___7533___385
              05:38:46___7467___382
              05:38:47___7400___379
              05:38:48___7333___376
              05:38:49___7267___373
              05:38:50___7200___370
              05:38:51___7133___367
              05:38:52___7067___364
              05:38:53___7000___361
              05:38:54___6933___358
              05:38:55___6867___355
              05:38:56___6800___352__(R)__7km
              05:38:57___6733___349
              05:38:58___6667___346
              05:38:59___6600___343
              05:39:00___6533___340
              05:39:01___6467___337
              05:39:02___6400___334
              05:39:03___6333___331
              05:39:04___6267___328__Tu wypada gdzieś środek markera DRL
              05:39:05___6200___325
              05:39:06___6133___322
              05:39:07___6067___319
              05:39:08___6000___316
              05:39:09___5933___313
              05:39:10___5867___310__(R)__6km
              05:39:11___5800___307
              05:39:12___5733___304
              05:39:13___5667___301
              05:39:14___5600___298
              05:39:15___5533___295
              05:39:16___5467___292
              05:39:17___5400___289
              05:39:18___5333___286
              05:39:19___5267___283
              05:39:20___5200___280
              05:39:21___5133___277
              05:39:22___5067___274
              05:39:23___5000___271
              05:39:24___4933___268
              05:39:25___4867___265
              05:39:26___4800___262
              05:39:27___4733___259
              05:39:28___4667___256__(R)__5km
              05:39:29___4600___253
              05:39:30___4533___250
              05:39:31___4467___247
              05:39:32___4400___244
              05:39:33___4333___241
              05:39:34___4267___238
              05:39:35___4200___235
              05:39:36___4133___232
              05:39:37___4067___229
              05:39:38___4000___226
              05:39:39___3933___223__(R) 4km
              05:39:40___3867___220
              05:39:41___3800___217
              05:39:42___3733___214
              05:39:43___3667___211
              05:39:44___3600___208
              05:39:45___3533___205
              05:39:46___3467___202
              05:39:47___3400___199
              05:39:48___3333___196
              05:39:49___3267___193
              05:39:50___3200___190
              05:39:51___3133___187
              05:39:52___3067___184
              05:39:53___3000___181__(R) 3km
              05:39:54___2933___178
              05:39:55___2867___175
              05:39:56___2800___172
              05:39:57___2733___169
              05:39:58___2667___166
              05:39:59___2600___163
              05:40:00___2533___160
              05:40:01___2467___157
              05:40:02___2400___154
              05:40:03___2333___151
              05:40:04___2267___148
              05:40:05___2200___145
              05:40:06___2133___142
              05:40:07___2067___139
              05:40:08___2000___136
              05:40:09___1933___133__(R) 2km
              05:40:10___1867___130
              05:40:11___1800___127__IŁ_76__130
              05:40:12___1733___124
              05:40:13___1667___121
              05:40:14___1600___118
              05:40:15___1533___115
              05:40:16___1467___112
              05:40:17___1400___109
              05:40:18___1333___106
              05:40:19___1267___103
              05:40:20___1200___100
              05:40:21___1133____97
              05:40:22___1067____94__(R) 1km
              05:40:23___1000____91
              05:40:24____933____88
              05:40:25____867____85
              05:40:26____800____82
              05:40:27____733____79
              05:40:28____667____76
              05:40:29____600____73
              05:40:30____533____70
              05:40:31____467____67
              05:40:32____400____64
              05:40:33____333____61
              05:40:34____267____58
              05:40:35____200____55
              05:40:36____133____52
              05:40:37_____67____49
              05:40:38______0____46___Próg pasa__(anonim) Wyganiaj go
              05:40:39____-67____43
              05:40:40___-133____ 40
              05:40:41___-200____ 37
              05:40:42___-267____ 34__(P) Wykonujcie odejście na drugi krąg
              05:40:43___-333____31
              05:40:44___-400____ 28__Pierwszy odjazd od pasa (tu gdzieś stał Jak40)

              Oczywiście to tylko przybliżenie uśredniające. Odległość przy komunikacie 10 mogła być np. większa niż DOKŁADNIE 10km, prędkość podejścia mogła się zmieniać, podobnie jak prędkość opadania w końcówce (samolot powinien przelecieć nad progiem na 15m).

              > PS. Skąd wiem, że stchórzysz ...? :)

              Bo jesteś zadufanym w sobie kretynem ???
    • obraza.uczuc.religijnych A przed czym miał ostrzegać? 17.06.13, 09:54

      • 1normalnyczlo.w.i.e.k 7 kwietnia Tusk wylądował na chmurce,więc TAWS... 17.06.13, 11:12
        obraza.uczuc.religijnych napisał: A przed czym miał ostrzegać?

        ---> ... nie miał przed czym ostrzegać - przecież do ziemi się nie zbliżyli! Prawda, kretynie?
        • obraza.uczuc.religijnych Re: 7 kwietnia Tusk wylądował na chmurce,więc TAW 17.06.13, 11:47
          Wylądował na liściach ruskich drzew. Wiadomo że w Rosji drzewna pokrywają się liśćmi już w lutym.
    • maccard.3 Re: 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeże 17.06.13, 14:55
      ae911truthorg napisał:

      > PS.
      > Smok Eustachy wyłowił z Twitter'a.

      Na Twitter'ze było, powiadasz. No to macie już upragniony, bezpośredni dowód zamachu. Szkoda, że nie było jeszcze na Facebook'u - byłoby mocniejsze.
      • ae911truthorg Re: 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeże 17.06.13, 15:58
        maccard.3 napisał:

        > ae911truthorg napisał:
        >
        > > PS.
        > > Smok Eustachy wyłowił z Twitter'a.
        >
        > Na Twitter'ze było, powiadasz. No to macie już upragniony, bezpośredni dowód za
        > machu. Szkoda, że nie było jeszcze na Facebook'u - byłoby mocniejsze.

        A cioci mózg zlasowało całkiem ?
        Laska ma fałszywy profil, czy co imbecyla sugeruje ?
        No niech się imbecyla zdecyduje ?
        Facebook się jej nie podoba ?

        Lewandowski (taki minister rudej kaczki) z właścicielem spotkał się i chłonął rozum. A maccarda jest mądrzejsza ?
        Niech maccarda się zgłosi, udowodni że zapisy CVR są oryginalne.
        Więcej jak 100 000 zł. nie zaryzykuję. Pasuje ?
        To kiedy u notariusza ?
        • maccard.3 Re: 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeże 17.06.13, 18:48
          Użyj chusteczki bo się zaplułeś.
          • ae911truthorg Re: 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeże 17.06.13, 19:46
            maccard.3 napisał:

            > Użyj chusteczki bo się zaplułeś.


            Tak ci kazali napisać ?
            Myślący wyszedł już z biura ?
            Bidoku.
            A jak z pedałami ?
            • absurdello A może ty wykaż, że jest sfałszowany ... 18.06.13, 13:46
              tylko na podstawie obliczeń, dokumentów, instrukcji obsługi samolotu a nie na zasadzie "widziciśię" to podyskutujemy.

              Jak na razie to się miotasz i jeszcze grozisz dzieciom, że je głodno i boso puścisz przegrywając zakład :))
        • kotek.filemon Re: 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeże 18.06.13, 09:18
          ae911truthorg napisał:

          > Facebook się jej nie podoba ?

          W środowisku zdradzonych o świcie śledztwo fejsbukowe ma najmocniejszy ciężar dowodowy.

          > Więcej jak 100 000 zł. nie zaryzykuję. Pasuje ?
          > To kiedy u notariusza ?

          Dzielisz pewne zagrywki z nies.raczem. Może jak skończycie gimnazjum to głupia faza kogucika wam minie. Zwykle mija...
        • obraza.uczuc.religijnych Re: 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeże 18.06.13, 09:26
          Przedstawiłeś już krzysiuniu te dowody na sfałszowanie CVR?
          • ae911truthorg Re: 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeże 18.06.13, 11:15
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > Przedstawiłeś już krzysiuniu te dowody na sfałszowanie CVR?

            Nie, nikt mi nie zapłacił, to co się będę wyrywał ;)
            FSB się zaangażowało, prokuratura ma doniesienie, ZP podjął walkę o prawdę na nowo.
            Ooo ! Nawet pan Gugulski jest ekszpertem od analiz. Wszystko analizuje, nawet gronkowca z W-wy. Nie wie co jest w raporcie IES, ale mówi jakby wiedział ;)
            To na co im moje analizy.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeże 18.06.13, 11:20
              Dla prawdy tego nie zrobisz? Wszystko przeliczasz na kasę jak ci od kręcenia lodów?
              • absurdello Nie ma jak kręcenie lodów ... 18.06.13, 13:50
                na ludzkim nieszczęściu ...

                Tego się po AE nie spodziewałem. Rozumiem obronę swojego punktu widzenia, polemikę, zbijanie argumentów drugiej strony czy podawanie i bronienie własnych ale jeżeli w przypadku śmierci 96 osób, ktoś zaczyna w sporze zaczyna operować pieniędzmi (wygrać-przegrać ogólnie, że ktoś zarobi), to to już jest prawie jak okradanie grobów :((((

                AE OPAMIĘTAJ SIĘ !!!!
                • ae911truthorg Re: Nie ma jak kręcenie lodów ... 18.06.13, 15:13
                  absurdello napisał:

                  > na ludzkim nieszczęściu ...
                  >
                  > Tego się po AE nie spodziewałem. Rozumiem obronę swojego punktu widzenia, polem
                  > ikę, zbijanie argumentów drugiej strony czy podawanie i bronienie własnych ale
                  > jeżeli w przypadku śmierci 96 osób, ktoś zaczyna w sporze zaczyna operować pien
                  > iędzmi (wygrać-przegrać ogólnie, że ktoś zarobi), to to już jest prawie jak okr
                  > adanie grobów :((((
                  >
                  > AE OPAMIĘTAJ SIĘ !!!!

                  Tak, sprzedawanie raportu (g.wartego) za 37 zł, to kręcenie lodów.
                  Proponowanie ekspertyzy za 1,5 mln. zł. ,potrzebnej jak dziura.w ....., to kręcenie lodów.
                  Pisanie tasiemcowych postów udowadniających winę pilotów, to kręcenie lodów.
                  Pisanie bzdur bez konsekwencji finansowych, to kręcenie lodów.

                  Niechęć do przyjęcia zakładu, to przyznanie się do braku pewności co do głoszonych opinii.

                  Wiem, że się nie opamiętasz. Kasa jest dla ciebie ważniejsza
    • ludwik_7125 Re: 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeże 17.06.13, 20:45
      Tak dla przypomnienia, jak reaguje się na stosowne alerty. Najniższe zdania z bloga.
      "Go Around!" Bez komentarza!

      lotnictwo.net.pl/blogs/allover/338-14_maj_2010_g_02_24.html
      • ae911truthorg Re: 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeże 17.06.13, 22:17
        ludwik_7125 napisał:

        > Tak dla przypomnienia, jak reaguje się na stosowne alerty. Najniższe zdania z
        > bloga.
        > "Go Around!" Bez komentarza!
        >
        > lotnictwo.net.pl/blogs/allover/338-14_maj_2010_g_02_24.html

        No i co ona chciała powiedzieć przez podanie zasad postępowania ?
        Te zasady były inne 7 i inne 10 kwietnia 2010 ?
        Niech się laska ogarnie.
        • ludwik_7125 Re: 7 kwietnia system TAWS nie generował ostrzeże 18.06.13, 00:53
          Sprawa jest boleśnie prosta. Jak się słyszy PULL UP - to się wyp... do góry. I wtedy zachowuje
          się życie! Swoje i vip-a!
          • 1normalnyczlo.w.i.e.k Ale ostrzeżenia Pull Up nie było,gdy samolot ... 18.06.13, 01:01
            ludwik_7125 napisał: Jak się słyszy PULL UP - to się wyp... do góry.

            ---> ... był na wysokości 100 metrów i przez ponad 7 sekund leciał poziomo na tej wysokości!!!
            Czyli: Sprawa jest boleśnie prosta. Kapitan Protasiuk podjął zgodne z procedurą działania by odejść na drugi krąg, ale samolot przestał reagować na stery i zaczął gwałtownie opadać z wysokości decyzji.
            • ludwik_7125 Re: Ale ostrzeżenia Pull Up nie było,gdy samolot 18.06.13, 01:21
              Tak, tak i już w hangarze na Okęciu zagazowali Protasiuka :)
              Na jakiej wysokości wydał to rzekome "odejście"?
              I to była komenda, którą miała usłyszeć cała załoga, jak napisał kiedyś obecny tu forumowicz -
              komenda znaleziona elektroniczną lupą? Nie rób z siebie matoła.
              • 1normalnyczlo.w.i.e.k Sto pierwszy raz powtórzę:Na wysokości 100 metrów, 18.06.13, 02:16
                ludwik_7125 napisał: Na jakiej wysokości wydał to rzekome "odejście"?

                ---> ... czyli na wysokości decyzji podanej przez kontrolera z wieży!

                > I to była komenda, którą miała usłyszeć cała załoga,

                ---> Nie ma żadnego znaczenia, czy załoga usłyszała czy też nie, bo procedurę odejścia na drugi krąg wykonuje kapitan Protasiuk osobiście! Masz zastrzeżenia, że słabo usłyszał swoją komendę???

                > jak napisał kiedyś obecny tu forumowicz - komenda znaleziona elektroniczną lupą?

                ---> Po pierwsze, inaczej mogła usłyszeć komendę załoga a inaczej mogła ta komenda zapisać się na urządzeniach rejestrujących.
                A po drugie, zastanów się dlaczego NA NAGRANIU, najpierw ta PIERWSZA komenda o odejściu nie była w ogóle słyszalna a później pojawiła się śladowo???
                Wiesz co: Nie rób z siebie matoła.
                • absurdello Jesteś nieukiem do kwadratu 18.06.13, 14:14
                  - ostatnio podałeś, że odejście robi się lotkami i z powodu ich zablokowania pilotom się nie udało

                  Teraz podajesz BREDNIĘ, że:

                  > ---> Nie ma żadnego znaczenia, czy załoga usłyszała czy też nie, bo procedurę odejścia na
                  > drugi krąg wykonuje kapitan Protasiuk osobiście!

                  Załoga Tu154m jest CZTEROosobowa, a nie jednoosobowa !!

                  Komenda musi być słyszalna dla całej załogi, bo każdy z jej członków ma swój zakres obowiązków przy odejściu, np. mechanik ma kontrolować czy dźwignie ciągu silników przeszły na pozycję startową i zameldować:

                  "SILNIKI NA STARTOWYM. AUTOMAT CIĄGU ODŁĄCZONY"

                  a w przypadku odejścia z przyciskiem UCHOD, ma też dopchnąć te dźwignie ręcznie w przypadku gdyby serwomechanizm je przesuwający zaciął się.

                  Komenda musi też być słyszana przez drugiego pilota, bo jeżeli jej nie usłyszy to na wysokości decyzyjnej (100m) powinien powiedzieć "Odchodzimy" i sam rozpocząć, bez dodatkowych warunków procedurę odejścia.

                  Gdyby natomiast kapitan bąknął pod nosem "Lądujemy" czego nie usłyszał by drugi pilot to ten niezgodnie z instrukcją mógłby rozpocząć odejście czego mu nie wolno po komendzie "Lądujemy" bez dodatkowego polecenia dowódcy.

                  Kolejny debilizm w twoim wykonaniu

                  > ---> Po pierwsze, inaczej mogła usłyszeć komendę załoga a inaczej mogła ta
                  > komenda zapisać się na urządzeniach rejestrujących.

                  Obaj piloci siedzą w tej samej odległości od dwóch mikrofonów umieszczonych nad tablicą przyrządów nawigatora. Nawigator siedzi minimalnie dalej.

                  I teraz mamy cud akustyczny w małej przestrzeni kokpitu:

                  10:40:41,3__2pilot___100 metrów___Wysokość decyzyjna ciśnieniowa_2350m od progu
                  10:40:42,6 __Nawigator__100__Wysokość radiowa_2250m od progu_góra_zbocza
                  10:40:48,7__Nawigator__100__Wysokość radiowa_1760m od progu_dół_zbocza

                  10:40:49,2 __2pilot lub dowódca___Jakiś bełkot

                  10:40:49,6__Nawigator__________90
                  10:40:50,0__Nawigator__________80
                  10:40:50,5__2pilot______________Odchodzimy
                  10:40:53.2__MSRP64__Ny=1.1___początek hamowania opadania na Hrw~47m

                  Te same mikrofony wyłapały CZYSTO i WYRAŹNIE w tym samym okresie czasu:

                  - nawigatora siedzącego dalej od mikrofonów niż piloci
                  - "Odchodzimy" drugiego pilota
                  - komunikaty TAWS-a (usunąłem dla przejrzystości zapisu)

                  a kuźwa, DOWÓDCY mówiącego CZYTELNIE dla całej załogi KOMENDĘ odejście jakoś NIE

                  > A po drugie, zastanów się dlaczego NA NAGRANIU, najpierw ta PIERWSZA komenda o
                  > odejściu nie była w ogóle słyszalna a później pojawiła się śladowo???

                  To spytaj się jak to jest, że jedni słyszą "W normie" a drudzy "Odchodzimy na drugie" choć tam nic takiego nie ma. Ani jedno ani drugie nie jest nawet brzmieniowo ANI DŁUGOŚCIOWO podobne do tego co jest na nagraniu.

                  No ale przecież kapitana "trzeba" było usłyszeć, bo jak to, nie wydał komendy ?????
                  Nie ma jak poprawność polityczna i racja stanu szczególnie gdy jeszcze ktoś mógłby rozszerzyć krąg winnych tej głupocie pilotów na żyjących szkoleniowców czy ówczesnych dowódców ?

                  Ale nikt się nie zastanowił, że kapitan pilnował prędkości pionowej (bo nikt jej przecież nie czytał czytał, a Tu154m sam jej nie stabilizuje) sterując samolotem i tylko słuchał dodatkowych informacji o wysokości czy momencie odejścia od nawigatora i drugiego pilota
                  • 1normalnyczlo.w.i.e.k Skłamałeś już w pierwszym zdaniu! Czyli: Jesteś... 18.06.13, 15:22
                    absurdello napisał: - ostatnio podałeś, że odejście robi się lotkami i z powodu ich zablokowania pilotom się nie udało

                    ---> ... nie tylko nieukiem do kwadratu, ale także kłamcą i manipulantem!
                    Wiesz, że nawet trochę dziwię się takim ludziom jak ty, którzy ślepo wierzą, że nikt nie zauważy ich prymitywnych kłamstw. Ile chcesz ode mnie? Milion złotych jak pokażesz, a w mordę, jak nie pokażesz zdania, w którym według ciebie twierdzę, że "odejście robi się lotkami"???
                    • aw2139 Re: Skłamałeś już w pierwszym zdaniu! Czyli: Jest 18.06.13, 15:34
                      Zachowuje się jak widz102, który w swej paranoi i głęboko zakorzenionej nienawiści do tych, którzy nie akceptują oficjalnych ustaleń ze względu na mnogość nieprawdziwych informacji - atakują nie patrząc, że się ośmieszają:)
                  • ludwik_7125 Re: Jesteś nieukiem do kwadratu 20.06.13, 07:25
                    -No ale przecież kapitana "trzeba" było usłyszeć, bo jak to, nie wydał komendy ?????
                    Nie ma jak poprawność polityczna i racja stanu szczególnie gdy jeszcze ktoś mógłby rozszerzyć krąg winnych tej głupocie pilotów na żyjących szkoleniowców czy ówczesnych dowódców ? "

                    I to jest wszystko w temacie!!!
                • ludwik_7125 Re: Sto pierwszy raz powtórzę:Na wysokości 100 me 18.06.13, 17:11
                  Napiszę wprost -mnie te Macierewisczowe bajki nie wkręcają
                  To po prosyu OSZUST!!!!!
                  Czekam na sąd!!!
                  • aw2139 Oszust, kto to taki? 19.06.13, 12:32
                    Może eksperci komisji Millera, którzy w sposób jednoznaczny potwierdzili obecność osoby postronnej w kokpicie w czasie katastrofy, gdy tym czasem nie potwierdziła tego ani jedna ekspertyza fonoskopijna.
                    Może Ci, którzy nie badając wraku samolotu stwierdzili, że samolot był w 100% sprawny, a część wraku (być może ze szczątkami ludzkimi) do tej pory leży gdzieś na jednej kupie.
                    Albo Ci, którzy w oficjalnym raporcie umieścili informacje, które przekazali rosjanie, a sami nie zrobili nic, aby to sprawdzić, bo po co sprawdzać, przecież rosjanie dwa tygodnie po katastrofie już wszystko wiedzieli.
                    Albo Ci, którzy w raporcie umieścili dokumentację fotograficzną zrobioną 3 dni po katastrofie przez Rosjanina.
                    Albo Ci, którzy zapomnieli o dowodzie w postaci oględzin miejsca katastrofy zrobionego przez Rosjan i który przedstawia inny obraz niż ten oficjalnie przyjęty.
                    Albo Ci, którzy mówią o tym, że piloci nie mieli uprawnień do pilotowania - chociaż szkolenie rozpoczynali w połowie 2008r, a ćwiczenia które musieli wykonać były jednocześnie kontrolami i ważne były przez 2 lata.
                    Albo Ci, którzy powiedzieli że nawigator nie był przygotowany do lotu, skoro wcześniej przygotowywał się do lotu na samolocie Jak.
                    Albo Ci, którzy mówili o nieprawidłowej współpracy w kokpicie, skoro stenogramy przedstawiają inny obraz.
                    Albo Ci, którzy mówili o tym, że załoga wcześniej lądująca złamała prawo co jest sprzeczne z dostępnymi dowodami.
                    Albo Ci, którzy mówili, że źle działo się w jednostce, którą rozwiązano, gdy okazuje się, że rozwiązania które tam były teraz wprowadza się w całym wojskowym lotnictwie.
                    I można tak jeszcze długo wymieniać:)

                    Ale lepiej powiedzieć, że te wątpliwości to nic i naskakuje się na tych co zadają takie pytania. Ciemnogród górą:)
                    • ludwik_7125 Re: Oszust, kto to taki? 20.06.13, 07:02
                      Eh... odpowiem Ci tylko jednym
                      "Załoga gotowa do wykonania zadania"
                      To zameldował nieskalany polski bohater - i co tam jeszcze o nim nie pisać?
                      Teraz nazwisko - kłamca BŁASIK!
                      Oczekuję sądowej sprawy!

                      Pytanie, czy wiesz jak badał zapisy IES?
                      Na życzenie podam Ci link. To śmiech na sali!
                      Czy samolot był sprawny? - świadczy o tym reakcja Protasiuka w ostatnich sekundach!
                      A w ogóle to uzasadnij każdy swój punkt! Przedrukować można wszystko w pięć sekund!
                      Uzasadnij każdy podany punkt? Będzie problem, prawda?:)
                      • aw2139 Re: Oszust, kto to taki? 20.06.13, 07:53
                        ludwik_7125 napisał:

                        > Eh... odpowiem Ci tylko jednym
                        > "Załoga gotowa do wykonania zadania"
                        > To zameldował nieskalany polski bohater - i co tam jeszcze o nim nie pisać?
                        > Teraz nazwisko - kłamca BŁASIK!
                        > Oczekuję sądowej sprawy!

                        To, że zameldował Prezydentowi zamiast pilota - nie jest niczym niezwykle nadzwyczajnym. I wszystko w tym temacie.

                        > Pytanie, czy wiesz jak badał zapisy IES?
                        > Na życzenie podam Ci link. To śmiech na sali!

                        Napewno robił to w lepszych warunkach, niż ci z Moskwy, gdy siedzieli w normalnym, nie wyciszonym pokoju, a metr zaoknem przebiegała ulica po której jeździły samochody.

                        > Czy samolot był sprawny? - świadczy o tym reakcja Protasiuka w ostatnich sekund
                        > ach!

                        Nic o tym nie świadczy, jeżeli doszło do czegoś czego załoga nie mogła zinterpretować przez kilka, albo nawet kilkanaście długich sekund.

                        > A w ogóle to uzasadnij każdy swój punkt! Przedrukować można wszystko w pięć sek
                        > und!
                        > Uzasadnij każdy podany punkt? Będzie problem, prawda?:)

                        Właśnie nie będzie najmniejszego problemu:) Problem ma strona rządowa, która pomimo miażdżących dowodów na poświadczoną nieprawdę cały czas upiera się przy swoim.
                        • ludwik_7125 Re: Oszust, kto to taki? 20.06.13, 12:45
                          > Czy samolot był sprawny? <

                          A co to było - manetki do przodu, wolant na siebie?
                          I zadziałało!!!
                          • 4jajajakberety Tak powinno być! 20.06.13, 12:51
                            ludwik_7125 napisał:

                            > A co to było - manetki do przodu, wolant na siebie?
                            > I zadziałało!!!

                            A było dokładnie odwrotnie wolant na siebie do oporu i manetki gazu do oporu - klasyka przeciągnięcia - brzoza przeszkodziła bo uwaliliby się jakieś 100-200 m dalej! To był manewr rozpaczy a nie działanie zgodne ze sztuką!

                            No ale to jest kłamstwo MAK, Anodiny, Putina, Tuska, Millera, Laska (niepotrzebne skreślić!).

                            • banana_dog Jak być powinno, a jak jest. 20.06.13, 18:51
                              4jajajakberety napisała:

                              > ludwik_7125 napisał:
                              >
                              > > A co to było - manetki do przodu, wolant na siebie?
                              > > I zadziałało!!!
                              >
                              No i zadziałało.

                              > A było dokładnie odwrotnie wolant na siebie do oporu i manetki gazu do oporu -
                              > klasyka przeciągnięcia - brzoza przeszkodziła bo uwaliliby się jakieś 100-200 m
                              > dalej! To był manewr rozpaczy a nie działanie zgodne ze sztuką!

                              Klasyka przeciągnięcia? Wolant na siebie do oporu?
                              Klasyka bełkotu.

                              Zdaje się, że 'towarzysze' stwierdzili najpierw, że gdyby tę rotację kontynuować z tą prędkością kątową przez następne 3 sekundy, to samolot znalazł by się na krytycznych kątach natarcia.
                              Potem dopiero Morozow nie wytrzymał i popisał się tym idiotyzmem, o nieuchronnym jakoby rozbiciu tego samolotu.
                              Gdyby to była prawda, to każda rotacja przy starcie kończyła by się katastrofą.
                              Klasyka motania w tępych łbach, jak widać, nad wyraz skuteczna.
                              Nie zauważyłem, żeby w raporcie Millera powielano takie kretynizmy.
                              • 4jajajakberety Re: Jak być powinno, a jak jest. 20.06.13, 19:59
                                banana_dog napisał:
                                > Klasyka przeciągnięcia? Wolant na siebie do oporu?
                                > Klasyka bełkotu.

                                Zgadzam się z tobą, że w żadnym wypadku nie wolno (szczególnie przy tak dużym i ciężkim samolocie) ściągać wolantu "do oporu" - jednakże to uczynili. Wystarczy przeanalizować zapisy rejestratorów parametrycznych. Nie rozumiem gdzie tu bełkot?

                                > Zdaje się, że 'towarzysze' stwierdzili najpierw, że gdyby tę rotację kontynuowa
                                > ć z tą prędkością kątową przez następne 3 sekundy, to samolot znalazł by się na
                                > krytycznych kątach natarcia.

                                A do tego już nie wystarczy samo położenie wolantu. Warto popatrzeć na wychylenie rudów w zestawieniu z pracą silników i zwrócić uwagę na moment w którym miało to miejsce.

                                > Potem dopiero Morozow nie wytrzymał i popisał się tym idiotyzmem, o nieuchronny
                                > m jakoby rozbiciu tego samolotu.

                                Taka sama spekulacja jak każda inna - gdybanie po prostu...

                                > Gdyby to była prawda, to każda rotacja przy starcie kończyła by się katastrofą.

                                Chyba jednak nieco się zagalopowałeś - przy starcie procedury są mimo wszystko inne. A katastrofy przy starcie zdarzają się nader często - wyjaśniać przyczyn nie ma potrzeby.

                                > Klasyka motania w tępych łbach, jak widać, nad wyraz skuteczna.

                                Jako bardzo doświadczony forumowicz - powinieneś wyjaśniać a nie używać wyłącznie epitetów. To nie fajne jest.

                                > Nie zauważyłem, żeby w raporcie Millera powielano takie kretynizmy.

                                Możliwe, że tego, jak piszesz, kretynizmu nie powielono - zapewne jednak z powodu takiego nasycenia kretynizmami własnymi - o których nawet pisać nie wypada.


                                • aw2139 Re: Jak być powinno, a jak jest. 21.06.13, 08:12
                                  4jajajakberety napisała:
                                  > A do tego już nie wystarczy samo położenie wolantu. Warto popatrzeć na wychylen
                                  > ie rudów w zestawieniu z pracą silników i zwrócić uwagę na moment w którym miał
                                  > o to miejsce.

                                  Samo chwilowe wychylenie wolantu o znaczny kąt nie jest tożsame z jednoczesną zmianą położenia samolotu w przestrzeni, szczególnie tak dużego samolotu jak tupolew i gdzie funkcja czasu w tym wszystkim, przecież ten samolot nie był wysokomanewrowym samolotem przeznaczonym do akrobacji i mam prośbę, nie używaj angielskich spolszczeń - bo to niefajne jest.

                                  > Chyba jednak nieco się zagalopowałeś - przy starcie procedury są mimo wszystko
                                  > inne. A katastrofy przy starcie zdarzają się nader często - wyjaśniać przyczyn
                                  > nie ma potrzeby.

                                  Nie tak do końca - lot przy starcie i lądowaniu odbywa się w tym samym zakresie niebezpiecznie małej prędkości. Dlatego dziwi mnie, gdy sporo osób powiela teorię MAK-u, komisji Millera, czy symulacji YKW, że samolot był w stanie na tym zakresie prędkości wykonać 2/3 beczki kilka metrów nad ziemią w 3 sek.

                                  • absurdello Skoro Tu154b jest w stanie, przy 21.06.13, 09:32
                                    prędkości do lądowania wykonać przechył na skrzydło z -30 do +30 (w sumie 60 stopni) w ciągu 4.5s używając do tego lotek wychylonych na 3/4, to i może przekręcić się w 4 z kawałkiem sekundy o wiele większy kąt w takiej sytuacji jak tam.

                                    Proszę porównać dwie rzeczy.

                                    Powyższy obrót o 60 stopni w 4.5s jest wykonywany przy:

                                    - prędkości do lądowania,

                                    - na stosunkowo małych kątach natarcia, gdzie siła nośna równoważy ciężar samolotu, tj.
                                    Ny~1, Vy ~const

                                    - przy pomocy 2 lotek, każda o powierzchni 1.7m^2 + lotka przerywacz 1.45m^2

                                    - stosunkowo mały opór czołowy

                                    obrót w Smoleńsku był wykonywany

                                    - przy prędkości do lądowania
                                    - na bardzo dużych kątach natarcia, gdzie siła nośna (czyli siły działające na skrzydło) były prawie 40% większe niż ciężar samolotu, tj.

                                    Ny = Fnośna / ciężar_samolotu ~ 1.4

                                    - duży opór czołowy wynikający z dużych kątów natarcia (widać na zapisach jak im
                                    prędkość Vias siadała przy gwałtownym zwiększaniu kąta), a jeszcze silniki dopiero się
                                    rozpędzały do obrotów startowych, co mogło też dawać dodatkowy moment sił, bo
                                    przecież one nie są aż tak idealnie współbieżne, do tego w stanach przejściowych

                                    - różnicy powierzchni obu części skrzydła rzędu 16m^2

                                    Przyjmując równomierny rozkład siły nośnej na skrzydle, to nadmiar tych 16m^2 na prawym skrzydle (nieurwanym) generował:

                                    dFprawe=(16m^2/201.45m^2)*1,4*78000 kg = 8673 kG siły

                                    Tego się nie da zrównoważyć powierzchnią prawej lotki i lotki przerywacza (1.7+1.4=3.1m^2) nawet wychylonymi w górę na maksa.

                                    A jeżeli się zastanowić, to różnica sił była jeszcze większa, bo z urwanym fragmentem skrzydła odleciały także 2 sekcje klap skrzelowych, trzecia była mocno uszkodzona, bo tam poszło uderzenie drzewa i możliwe, że im przestawiło (wyprostowało lub zmniejszyło kąt) zewnętrzną klapę na lewym skrzydle, bo ona była w linii rwania fragmentu skrzydła.

                                    Czyli nie dość, że powstała asymetria powierzchni po obu stronach, to jeszcze powstała asymetria położeń mechanizacji skrzydła. Do tego jeszcze trzeba dodać rozszczelnienie wszystkich trzech obwodów hydraulicznych co powoduje, w miarę spadku ciśnienia malejącą efektywność operowania powierzchniami sterowymi czyli piloci sobie mogli do woli kręcić wolantem, ruszać kolumną sterową czy wciskać pedały a i tak wykonawcze wzmacniacze hydrauliczne już słabły. Alarmy ciśnieniowe są ustawione na 100 kG/cm^2 w obwodach hydrauliki przy nominalnym ciśnieniu zdaje się 210 kG/cm^2 czyli nim one by zadziałały (i rejestrator to zapisał) to dostępne siły sterujące powierzchniami sterowymi spadły by o połowę.

                                    I ostatnia rzecz to czas. Trudno przypuścić, że lecąc we mgle załoga od razu zorientowała się w zakresie uszkodzeń i ich wpływie na sterowność samolotu. Z kokpitu jedynie dowódca mógłby zerknąć za siebie i zobaczyć stan skrzydła ale pewnie na to nie miał czasu, a też małe szanse są na to by coś dokładnie zobaczył, bo urwana część jest ok. 25-27m w linii prostej za nim, a jeszcze lecieli we mgle (musiała być gęsta skoro nie zobaczyli, że lecą w drzewa odpowiednio wcześnie, dopiero usłyszeli je szorujące o kadłub).
                                    Czyli z tych ostatnich 4-5sekund, 1-2 były stracone, a poza tym z zapisu wynika, że samolot zaczął się szybko przechylać i piloci byli zajęci próbami zahamowania tego procesu i próbą ucieczki w górę, co jak teraz wiemy było najgorszym rozwiązaniem, bo zwiększając kąt natarcia pilot jednocześnie zwiększał siły działające na skrzydło i tę różnicę sił, która obracała samolot.
                                    Do tego byli blisko ziemi, zaczepiali kikutem skrzydła o drzewa pogłębiając jego dewastację (chociażby deformacje czy uszkodzenia powłoki, co zmniejszało powierzchnię nośną lewej części, wprowadzało dodatkowe zawirowania komplikujące rozkład sił i stereowanie) co właściwie nie dawało im szans na opanowanie samolotu (raczej nikt nawet na symulatorach nie ćwiczy aż tak katastroficznych scenariuszy, więc mogli tu tylko działać odruchowo, na wyczucie ... tyle, że prawie 80 tonowego rotującego podłużnie kloca raczej trudno wyczuć a co więcej wygasić mu ten już uzyskany obrót w tym czasie jaki oni na to mieli czyli pojedyncze sekundy .... lotu bez praktycznie widoczności.

                                    Oni nie mieli szans przy takim zakresie uszkodzeń na ciężkim samolocie ...
                                    • aw2139 Re: Skoro Tu154b jest w stanie, przy 21.06.13, 09:50
                                      Z resztą co ja będę Tobie tłumaczył. Popytaj się pilotów czy próbowali zrobić beczkę na samolocie pasażerskim będąc na "full flight" symulatorze i jak to wyglądało. Powiem tylko tyle, że z rozmów które osobiście przeprowadziłem dowiedziałęm się, że (będąc w konfiguracji gładkiej, a nie do lądowania) na samolocie szkolno-bojowym przy zachowaniu odpowiedniej prędkości (a dodam, że jest to prędkość znacznie większa od prędkości startu, czy podejścia do lądowania) przy nieprawidłowym jej wykonaniu, samolot jest w stanie stracić wysokość liczoną nawet w setkach metrów, a ludzie, którzy próbowali zrobić coś takiego na samolocie pasażerskim mówili, że próbując zrobić prawidłową beczkę utrzymując prędkość 3 x większą od prędkości podejścia tracili po 500 metrów. Dlatego uważam, że fizycznie jest niemożliwym wykonanie beczki (z tego co pamiętam było powiedziane, że 260 stopni) przy prędkości poniżej 300 km/h, w konfiguracji do lądowania na tak małej wysokości.
                                      • jot-es49 No to wniosek jest prosty! 21.06.13, 10:33
                                        Ruski sfałszowali zapisy parametryczne na bank! Nawet te z rejestratora ATM (zapewne przy ścisłej współpracy z ATM em).

                                        Oj, Wosztyl, Wosztyl...
                                        • aw2139 Re: No to wniosek jest prosty! 21.06.13, 14:51
                                          Bredzisz człowieku!
                                      • ae911truthorg Re: Skoro Tu154b jest w stanie, przy 21.06.13, 15:40
                                        Fajnie, że podałeś przykłady.
                                        Sądzisz, że ta wsza propagandowa absi jest zainteresowana prawdą ?
                                        On tu robi dla kasy, nie wie nawet jaka jest zależność prędkości i pochodnej.
                                        Ktoś mu napisał te wzorki i tak napiernicza setkami copy&paste.
                                        Taka gmina.
                                        • don_eugenio Re: Skoro Tu154b jest w stanie, przy 21.06.13, 22:21
                                          ae911truthorg napisał:


                                          > Sądzisz, że ta wsza propagandowa absi jest zainteresowana prawdą ?

                                          rozumiem to chamstwo i prostactwo np.wobec mnie ,bo też takiego języka używam.Ale wyzwiska wobec "absi" to oznak tylko że brakło argumentów i UB-kom od Kaczyńskiego puszczają zwieracze
                                    • aw2139 Re: Skoro Tu154b jest w stanie, przy 21.06.13, 09:50
                                      Oczywiście nawet przy braku kawałka skrzydła.
                                  • don_eugenio Re: Jak być powinno, a jak jest. 21.06.13, 14:21
                                    > Nie tak do końca - lot przy starcie i lądowaniu odbywa się w tym samym zakresie
                                    > niebezpiecznie małej prędkości. Dlatego dziwi mnie, gdy sporo osób powiela teo
                                    > rię MAK-u, komisji Millera, czy symulacji YKW, że samolot był w stanie na tym z
                                    > akresie prędkości wykonać 2/3 beczki kilka metrów nad ziemią w 3 sek.

                                    kiedy w/w osoby bądź instytucje mówiły(pisały) o 2/3 beczki?
                                    takie głupawki od Macierewicza to możesz glupawemu Kaczyńskiemu wciskać.
                                    • aw2139 Re: Jak być powinno, a jak jest. 21.06.13, 14:54
                                      To przeczytaj sobie co powiedział raport Millera o położeniu samolotu w przestrzeni w momencie zetknięcia z ziemią?
                                      • don_eugenio Re: Jak być powinno, a jak jest. 21.06.13, 22:26
                                        aw2139 napisał:

                                        > To przeczytaj sobie co powiedział raport Millera o położeniu samolotu w przestr
                                        > zeni w momencie zetknięcia z ziemią?

                                        przeczytałem już kilkakrotnie.
                                        Może na początek wyjaśnienie ,chociaż myślałem że mam z kimś inteligentnym do czynienia i taki oczywistości to tylko takim głupkom jak Macierewicz czy Kaczyński trzeba tłumaczyć.

                                        Beczka to 360 stopni.
                                        Teraz już wiesz jakaś "duraczka" :)
                                        • aw2139 Re: Jak być powinno, a jak jest. 24.06.13, 09:35
                                          Zgodnie z informacjami podanymi przez KBWLLP samolot uderzył w ziemię w locie odwróconym (jakieś 240-260 stopni) i nigdzie nie napisałem, że zrobił pełną beczkę, tylko 2/3, ale żeby to zrozumieć i jak napisałeś: "> Może na początek wyjaśnienie ,chociaż myślałem że mam z kimś inteligentnym do c
                                          > zynienia i taki oczywistości to tylko takim głupkom jak Macierewicz czy Kaczyńs
                                          > ki trzeba tłumaczyć. > Beczka to 360 stopni.
                                          > Teraz już wiesz jakaś "duraczka" :)" Zatem vice versa duraczku:)
                                  • 4jajajakberety Re: Jak być powinno, a jak jest. 22.06.13, 14:48
                                    aw2139 napisał:
                                    > Samo chwilowe wychylenie wolantu o znaczny kąt nie jest tożsame z jednoczesną z
                                    > mianą położenia samolotu w przestrzeni, szczególnie tak dużego samolotu jak tup
                                    > olew i gdzie funkcja czasu w tym wszystkim, przecież ten samolot nie był wysoko
                                    > manewrowym samolotem przeznaczonym do akrobacji i mam prośbę, nie używaj angiel
                                    > skich spolszczeń - bo to niefajne jest.

                                    Słusznie zwróciłeś uwagę, że nie był to samolot przeznaczony do akrobacji (przynajmniej tak mi się wydaje). Zwróć jednak łaskawie uwagę, że wychylenie lotek następuje dokładnie w chwili ściągania wolantu natomiast obroty silników rosną nieporównywalnie wolniej. W normalnych warunkach (np startu) pilot przesuwa manetki gazu do oporu i wyczekuje do momentu uzyskania pełnych obrotów (pełnej mocy) i dopiero w tym momencie ściąga (z wyczuciem - dlatego właśnie manualnie) wolant na siebie a po uzyskaniu odpowiedniej szybkości poziomej jak i pionowej kontynuuje procedurę wznoszenia (od tego momentu nie istotne jest czy dotyczy to odejścia czy startu - czynności i procedury są analogiczne).


                                    > Nie tak do końca - lot przy starcie i lądowaniu odbywa się w tym samym zakresie
                                    > niebezpiecznie małej prędkości. Dlatego dziwi mnie, gdy sporo osób powiela teo
                                    > rię MAK-u, komisji Millera, czy symulacji YKW, że samolot był w stanie na tym z
                                    > akresie prędkości wykonać 2/3 beczki kilka metrów nad ziemią w 3 sek.


                                    Zgoda co do części pierwszej!
                                    Komisja techniczna MAK oraz komisja Millera stwierdziły jedynie to co widnieje w zapisach parametrów lotu w obu rejestratorach. Można się dziwić choć dziwnym to nie jest. Po uszkodzeniu lewego skrzydła uszkodzeniu uległy (przynajmniej w jakiejś mierze) również lotki. Pamiętajmy, że ustawione one były na wznoszenie. Tak więc normalną rzeczą jest, że samolot "bardziej" wznosił się prawym niż lewym skrzydłem. W wyniku tego nastąpiło odchylenie się skrzydła prawego ku górze z jednoczesnym skrętem w lewo (im większy kąt przechyłu tym większy skręt w lewo). Lotki poziome zaczęły działać w pewnym momencie jak ster kierunku. No a po minięciu 90 stopni...

                                    Przepraszam, że jaśniej nie mogę tego opisać!
                                    • aw2139 Re: Jak być powinno, a jak jest. 24.06.13, 09:48
                                      4jajajakberety napisała:

                                      > Zwróć jednak łaskawie uwagę, że wychylenie lotek n
                                      > astępuje dokładnie w chwili ściągania wolantu natomiast obroty silników rosną n
                                      > ieporównywalnie wolniej.

                                      Czepiają się mnie, więc i na mnie pora. Wydawać by się mogło, że masz wiedzę, ale mylisz elementarne nazwy. LOTKI NIE WYCHYLAJĄ SIĘ w momencie ściągania wolantu i nie odpowiadają za zmianę położenia samolotu w pionie.

                                      > Zgoda co do części pierwszej!
                                      > Komisja techniczna MAK oraz komisja Millera stwierdziły jedynie to co widnieje
                                      > w zapisach parametrów lotu w obu rejestratorach. Można się dziwić choć dziwnym
                                      > to nie jest. Po uszkodzeniu lewego skrzydła uszkodzeniu uległy (przynajmniej w
                                      > jakiejś mierze) również lotki. Pamiętajmy, że ustawione one były na wznoszenie.

                                      Analogicznie do mojej wypowiedzi, to nie lotki, a uszkodzeniu co najwyżej uległa lewa lotka - prawa jeszcze była i funkcjonowała.

                                      > Tak więc normalną rzeczą jest, że samolot "bardziej" wznosił się prawym niż le
                                      > wym skrzydłem. W wyniku tego nastąpiło odchylenie się skrzydła prawego ku górze
                                      > z jednoczesnym skrętem w lewo (im większy kąt przechyłu tym większy skręt w le
                                      > wo). Lotki poziome zaczęły działać w pewnym momencie jak ster kierunku. No a po
                                      > minięciu 90 stopni...

                                      Pamiętaj, że samolot nie od razu stracił całe 6 m. A po drugie pilot wprowadzając poprawkę na lot (wychylenie organów sterowania) przeciwdziałał zmianie położenia samolotu w przestrzeni, co więcej jak napisałeś - po przekroczeniu 90 stopni nastąpił gwałtowny spadek siły nośnej co musiało spowodować "zwalenie" się na ziemię, ale jakim cudem przekręcił się jeszcze o około 150 stopni? Zwłąszcza, że nie miał zapasu wysokości i prędkości!
                            • ludwik_7125 Re: Tak powinno być! 21.06.13, 11:06
                              Muszę to napisać oficjalnie z pełna sądową świadomością. Jesteś po prostu głąbem i matołem
                              i jeszcze nie ubliżając zwierzęciu Osłem! Ty matole nawet nie wiesz, jak wykonuje
                              procedurę odejścia :)
                              • don_eugenio Re: Tak powinno być! 21.06.13, 14:27
                                > i jeszcze nie ubliżając zwierzęciu Osłem!
                                > Ty matole nawet nie wiesz, jak wykonuje
                                > procedurę odejścia :)

                                a dziwisz się? Przecież nasze debeściaki z TU-154 też nie wiedziały....
                                i mamy 95 zabitych i jednego poległego.
                                • aw2139 Re: Tak powinno być! 21.06.13, 15:50
                                  Zal mi was.
                              • 4jajajakberety Porfirionie Ludwiku! 22.06.13, 13:41
                                Jeśli chcesz znieważać osły - sprawa miedzy nimi a tobą - mnie nic do tego;)
                                Ale czasem warto zastanowić się nieco głębiej nad swoim postem odpowiadając na post interlokutora.
                                Napisałeś bowiem łaskawie:
                                "A co to było - manetki do przodu, wolant na siebie?
                                I zadziałało!!! "


                                Ja zaś odpowiedziałem:
                                "Tak powinno być!" (czyli zgodziłem się z tobą co do zasada działania pilota przy odchodzeniu).
                                Jednakże nasi piloci wykonali coś całkowicie innego - został ściągnięty wolant (bardzo silnie na siebie) a dopiero w następnej kolejności pchnięte manetki gazu (po około 1 sekundzie).
                                Efekt tego był taki, że przez tą właśnie sekundę (a nawet ciut dłużej) nastąpiło hamowanie samolotu z jednoczesnym ostrym wznoszeniem się (krytyczny kąt ataku). Zanim silniki uzyskały obroty pozwalające na procedurę startową.
                                I właśnie to odwrócenie kolejności działania (wolant, gaz) świadczy o desperackiej próbie ucieczki a nie o świadomym i profesjonalnym działaniu w celu odejścia na drugi krąg.
                                Przykre to ale prawdziwe. Dobitnie świadczą o tym zapisy tzw. rzeczowe obu rejestratorów - rosyjskiego i polskiego.

                                I tylko dlatego pozwoliłem sobie nieco sprostować twoją wypowiedź - nic więcej!

                                PS Nie znam żadnej Toli;)
                                • banana_dog Krytyczny kąt ataku. 22.06.13, 15:17
                                  Już samo to identyfikuje zjawisko, które tu się objawiło.
                                  Pewien wytrawny znawca pilotażu też tak pisał.Trzy lata temu.
                                  Od tego czasu przynajmniej wzbogacił swoje słownictwo.
                                  Reszta jest taką bzdurą, że nie nadaje się do komentowania.



                                  • 4jajajakberety Szanowny znawco tematu! 22.06.13, 16:48
                                    Jeśliś tak doskonały w tym temacie to podziel się z innymi swoją wiedzą, przemyśleniami (jeśli takie masz - w co szczerze wątpię).
                                    Dla mnie bowiem określenie "yгoл aтaки критичеcкий" oznacza właśnie krytyczny kąt natarcia - ni mniej ni więcej.
                                    Rozumiem, że oko twoje razić może spoglądanie na wykresy w raporcie MAK czyli wrogim i sfałszowanym - wyjaśnij mi więc na czym opierasz swoje stanowisko.
                                    Skomentuj jak tylko najlepiej to potrafisz.
                                    Nie wiem na jakiego wytrawnego znawcę pilotażu się powołujesz a więc pisz może nieco jaśniej.

                                    Niestety, większość twoich postów jest tylko bełkotem nasyconym złośliwością - nic z nich nie wynika. Naturalnie poza tym twoim samouwielbieniem i wiarą w swoją wyższość.
                                    A szkoda! Może dałoby się znaleźć jakieś wspólne punkty wzajemnego zrozumienia i poszanowania.

                                    Jeśli jednak twierdzisz, że coś jest bzdurą nienadającą się do komentowania - nie komentuj - wolny kraj - przymusu nie ma!
                                    • banana_dog Szanowny językoznawco. 23.06.13, 00:36
                                      Zacytuję:"Możliwe, że tego jak piszesz, kretynizmu nie powielono - zapewne jednak z powodu takiego nasycenia kretynizmami własnymi - o których nawet pisać nie wypada."
                                      Otóż jest szczytem bezczelności takie zdanie, w wykonaniu kogoś, kto pisze coś takiego:
                                      lotki poziome, rudy, kąty ataku, inne procedury przy starcie, itd., co po prostu identyfikuje
                                      osobę jako nie władającą nawet minimalnym aparatem pojęciowym, pozwalającym
                                      zrozumieć cokolwiek w czytanym tekście, a cóż dopiero oceniać cokolwiek.



                                • ludwik_7125 Re: Porfirionie Ludwiku! 22.06.13, 15:42
                                  Całkowicie się z Tobą zgadzam! Chodziło mi tylko o to, że w ostatnich sekundach
                                  wszystko działało.
                                  Czasami mnie też ponosi, bo też dużo jadu wylewa się na moją głowę
                                  i niekiedy z rozpędu mogę się pogubić.
                                  • 4jajajakberety Re: Porfirionie Ludwiku! 22.06.13, 17:02
                                    Przestań przejmować się pomyjami wylewnymi na twoją głowę. Im więcej jadu wypluwają tym silniejszy jest sygnał, że merytorycznych argumentów nie posiadają żadnych!
                                    Wiem, że czasem klawiatura świerzbi aby przylać na odlew w monitor...
                                    Mnie tylko czasem pusty śmiech ogarnia na ich bezsilność w merytorycznej wymianie poglądów. Przecież nikt nie mówi, że nie można mieć swojego oglądu sytuacji, swojego zdania.
                                    Jeślibyśmy się ze sobą we wszystkim zgadzali - nie byłoby tego forum, bo nie było by o czym dyskutować.

                  • calun_torunski powtorzyc mozna raz ... 22.06.13, 15:38
                    powtórzyć pochodzi od "wtory" czyli drugi

                    najstepne wystąpienie można nazwac "potrzecieniem"

                • ludwik_7125 Re: Sto pierwszy raz powtórzę:Na wysokości 100 me 20.06.13, 07:14
                  Ty naprawdę jesteś głąbem! Poczytaj z regulaminu - co to jest Komenda?
                  Jak będziesz miał problem, podam Ci link na życzenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka