Dodaj do ulubionych

gps artykulik

03.08.13, 00:21
Około rok temu wykładowca Uniwersytetu w Teksasie Todd Humphrey wraz ze studentami przeprowadził eksperyment na sygnale GPS. Korzystając z prostego sprzętu udało im się poważnie zmienić kurs bezzałogowego drona. Teoretycznie mogło by to pozwolić na rozbicie maszyny, choć oczywiście nie taki był cel badaczy. Luka w systemie GPS, która pozwala zmieniać kurs obiektów do dzisiaj nie została załatana i z każdym dniem staje się coraz groźniejsza.

tech.wp.pl/kat,1009779,title,Uwaga-na-falszywy-sygnal-GPS,wid,15857910,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: gps artykulik 03.08.13, 21:57
      Samoloty pilotowane przez ludzi nie używają GPS.

      S.
      • ae911truthorg Ucz się od Rosjan, lemingu. 04.08.13, 12:28
        Amerykanie doprowadzili do katastrofy Superjeta? Rosja ma podejrzenia

        Rosyjscy eksperci lotniczy uważają, że katastrofa samolotu Superjet, do której doszło 9 maja w Indonezji, mogła nastąpić w skutek sabotażu ze strony Stanów Zjednoczonych - informuje sundaytimes.lk. Rosyjska gazeta "Komsomolskaja Prawda" w artykule zatytułowanym "Czy Amerykanie są zamieszani w katastrofę Superjeta?" cytuje anonimowych funkcjonariuszy. Twierdzą oni, że rywale rosyjskiego lotnictwa zagłuszyli przyrządy pokładowe maszyny.
        Punktem zaczepienia jest baza lotnicza USA, która znajduje się w Dżakarcie. Zdaniem rosyjskich ekspertów, właśnie z tej bazy Amerykanie mogli wysłać jakiś sygnał, który doprowadził do zagłuszenia przyrządów samolotu i tym samym - doprowadził do katastrofy.
        Wojskowy ekspert cytowany przez rosyjską gazetę powiedział, że jego agencja "od dawna śledzi działania Sił Powietrznych USA na lotnisku w Dżakarcie". - Wiemy, że Amerykanie mają specjalne technologie, które potrafią zagłuszyć sygnały i spowodować nieprawidłowy odczyt parametrów - powiedział.
        • banana_dog Tak,tak. 04.08.13, 14:20
          Zagłuszyli ziemskie pole magnetyczne, odwrócili gradient ciśnienia w atmosferze i wymazali papierową mapę. O zatrzymaniu zegarków nie wspomnę.
          Jak się na zbyt małej wysokości odlatuje w kierunku gór, zaznaczonych na mapach jako minimalne wysokości poza trasowe, to żaden maciaroning nie jest potrzebny.
          Jak widać ciemniaków zwalających wszystko na wrogie siły nigdzie nie brakuje.
          • niegracz Re: Tak,tak. 04.08.13, 14:32
            banana_dog napisał:

            > Zagłuszyli ziemskie pole magnetyczne, odwrócili gradient ciśnienia w atmosferze
            > i wymazali papierową mapę.
            > Jak widać ciemniaków zwalających wszystko na wrogie siły nigdzie nie brakuje.
            .
            uprawiasz tu głupkowate kpiarstwo ciemniaku
            tak Ci mózg zlasował MAKioning?
            • don_eugenio Re: Tak,tak. 04.08.13, 15:28
              niegracz napisał:

              > uprawiasz tu głupkowate kpiarstwo ciemniaku
              > tak Ci mózg zlasował MAKioning?

              dobrze że tego waszego szmaciarstwa UBeckiego nie uprawia,w stylu UBeków Kaczyńskiego i Macierewicza.
          • ae911truthorg Międzynarodowy banan - światowy ekspert. 04.08.13, 15:46
            Pochwal się nazwiskiem. Nie ustanę w wysiłkach propagowania na całym świecie twojego brilliant mózgu.
            Chyba, że już jesteś sławny i dobrze opłacany, a tu dorabiasz tylko na polecenie mocodawców.
            Jestem dumny, że mogę czytać twoje posty w języku polskim.

            I od ruskich i od amerykańców, po prostu od wszystkich jesteś mądrzejszy, gratuluję.
        • kotek.filemon Re: Ucz się od Rosjan, lemingu. 05.08.13, 09:04
          A Indonezyjczycy wciąż nie chcą oddać wraku i śledztwa, no!
      • zuzkazuzka111 Re: gps artykulik 04.08.13, 14:13
        snajper55 napisał:

        > Samoloty pilotowane przez ludzi nie używają GPS.

        poważnie??? :-)

        • absurdello Tak, nie używają do podchodzenia końcowego ! 05.08.13, 12:44
          GPS-a jako narzędzia nawigacyjnego można używać tylko w trasie i przy podejściu do samego lotniska ale nie do podchodzenia do lądowania (na ścieżce zniżania).
          Powodów jest kilka:

          - zbyt mała dokładność (no chyba, że na danym terenie działa system EGNOS lub WAAS, a tego w Smoleńsku nie było)

          - możliwość nagłego, BEZ UPRZEDZENIA, pogorszenia jakości sygnału (wprowadzenie zakłócania) przez operatora systemy czyli Departament Obrony USA, z powodu nagłej zmiany
          sytuacji międzynarodowej.

          Dodatkowo certyfikowane przez UASC mapy cyfrowe i dane lotnisk w pamięci FMS-a (pokładowy komputer nawigacyjny) nie zawierały i nie zawierają tego lotniska, więc próba podchodzenia na GPS była dodatkowo obciążona możliwością błędu nawigacyjnego, co i się stało, bo w FMS były wprowadzone współrzędne środka lotniska tyle, że wg innej siatki gedezyjnej (SK42 zamiast WGS84 używanej w systemie GPS) co spowodowało, że samolot przyleciał do docelowego miejsca (tj. tam gdzie piloci wymyślili sobie punkt decyzyjny) ok. 2s za wcześnie (ok. 150-160m w terenie).

          Piloci popełnili tu błąd życiowy (kolejny po decyzji o próbowaniu podchodzenia we mgle na zasadzie A NUŻ SIĘ UDA, jak się udało załodze Jaka40) zamiast po osiągnięciu założonych 50m w odległości 1.6 mili od KTA (normalnie ~1700m od progu, a przez stare współrzędne, te 1.6 mili od KTA przesuniętego wypadło ok. 1860m od progu) rozpocząć odejście polecieli jeszcze ok. 2s w dół opierając się na wskazaniach radiowysokościomierza pokazującego wciąż 100m nad ziemią (bo nie dolecieli na te 50m nad dnem jaru tylko jeszcze nad zboczem opadającym).

          I ZABIŁO ICH TE DODATKOWE 2 SEKUNDY, bo potem wlecieli nad zbocze podnoszące się i za późno się zorientowali, że teren się pod nimi podnosi. Mimo chęci i wyciskania z samolotu możliwości nieprzewidzianych (w normalnej eksploatacji) przez producenta nie udało im się odpowiednio szybko uciec w górę by ominąć drzewa.

          Wysokość decyzyjną ciśnieniową osiągnęli 2350m od progu ("100 metrów" drugiego pilota) o 10:40:41,3 wg czasu pokładowego.


          Pierwsze 100 nawigator czytał z radiowysokościomierza na wysokości ciśnieniowej ok. 90m, 2250m od progu wlatując nad zbocze opadające o 10:40:42,6.

          TAWS37 był w odległości 1930m od progu na wysokości ciśnieniowej ~60m (ale wg radiowysokościomierza było to 98.5m bo lecieli nad obniżającym się terenem) o 10:40:46,6.

          Założoną wysokość ciśnieniową 50m (domniemana dolna granica chmur gdzie spodziewali się złapać widoczność opierając się na przekręconej przez drugiego pilota informacji z Jaka40) osiągnęli ok. 1860m od progu o godzinie ~ 10:40:47,8 (licząc z prędkości zanotowanych w alarmach TAWS)

          Drugie 100 nawigator czytał z radiowysokościomierza ok. 1760m od progu na wysokości ciśnieniowej ok. 43m o 10:40:48,7

          Dno jaru (wg nich zagłębienia terenu) 1700m od progu mijali ~10:40:49,5.

          JEDYNE CZYTELNE "Odchodzimy" (drugiego pilota) padło ~ 1620m od progu czyli już nad zboczem podnoszącym się, na wysokości ciśnieniowej ~33m i jednocześnie wysokości wg radiowysokościomierza (czyli fizycznie nad terenem pod samolotem) ~75m o 10:40:50,5.

          Ster wysokości wychylił się w górę na 12.5 stopnia o godzinie 10:40:52,5 czyli 2s licząc od początku komendy "Odchodzimy" drugiego pilota, było to na wysokości ciśnieniowej ~ 20m i radiowej 50m nad terenem.

          Samolot zaczął hamować z przeciążeniem Ny=1.1 (co odpowiada przyspieszeniu hamującemu ay~ 1m/s^2) o 10:40:53,320 (wg zapisu MSRP64) gdy samolot był na wysokości ciśnieniowej (czyli względem poziomu lotniska) Hbaro=14.5m (wyliczane ze zmian przyspieszeń względem punktu TAWS34) i wysokości radiowej Hradio~44m w odległości ~1400m od progu pasa.

          Z powyższego wynika, że od początku JEDYNEJ CZYTELNEJ komendy "Odchodzimy" drugiego pilota do momentu gdy ustaliło się przeciążenie hamujące minęło niecałe 2.8s co wskazuje, że SAMOLOT BYŁ SPRAWNY tyle, że komenda padła stanowczo za późno !!

          Hamowanie z przeciążeniem 1.1 trwało przez ok. 2s do 10:40:56 kiedy to przeciążenie hamujące zaczęło narastać od ustalonej wartości 1.1 skokami do wartości ok. 1.4 osiągnięte o 10:40:58,945 (uwzględniając zaniżanie pomiaru przez akcelerometr odchylony od pionu gdy pilot mocno zadarł dziób samolotu w górę dla wyciśnięcia maksymalnego kąta natarcia a przez to maksymalnej dostępnej siły nośnej).

          Było to wynikiem działania pilota, który zaczął gwałtownie wychylać ster wysokości - ster osiągnął wychylenie -21 stopni w górę o 10:40:55.5 chwilę potem pilot zaczął przesuwać dźwignie ciągu na pozycję startową odpuszczając chwilowo ster, a potem znów go wychylił już do maksimum (-25 stopni), w której to pozycji pozostał on do okolic brzozy (10:41:00,3 wg czasu MSRP64)

          Samolot przeszedł na wznoszenie ok. 10:40:58.6 w odległości ok. ~1000m od progu czyli ok. 145m przed brzozą będąc na wysokości ciśnieniowej ok. -6m (względem poziomu progu pasa) czyli przelatując ok. 4m nad terenem.

          Niestety na tym odcinku teren wciąż się wznosił i mimo, że samolot nabierał wysokości (względem poziomu pasa) z co raz większą prędkością pionową, to de facto mało oddalał się na tym odcinku od ziemi (bo co się wzniósł to teren też się wzniósł) I DLATEGO ZALICZYŁ BRZOZĘ 855m od progu I INNE DRZEWA.

          Ponieważ już przy brzozie samolot miał sporą prędkość wznoszenia ~5-6m/s, to za brzozą samolot wciąż jeszcze się wznosił. Jednak narastający przechył powodował, że siła unosząca samolot malała przez co malało przyspieszenie pionowe a za tym i prędkość wznoszenia. Po przekroczeniu przechyłu ok. 40 stopni siła nośnia przestała równoważyć cieżar samolotu, pojawiło się przyspieszenie skierowane w dół (ale też nie pełne 9.81m/s^2, bo samolot wciąż jeszcze wytwarzał siłę nośną, więc nie spadła ona do zera) co spowodowało najpierw wygaszenie do zera prędkości wznoszenia a potem samolot samolot co raz szybciej zaczął spadać. Patrząc z boku to tor pionowy samolotu przypominał poziomą literę S - samolot opadał, potem przeszedł na wznoszenie, uderzył w brzozę, zaczął się przechylać a potem znów opadać aż uderzył w ziemię.

          I nie było tu żadnych cudów tylko zwykła fizyka

          A najsmutniejsze jest to, że jakby samolot uderzył kołami w teren gdzieś przy BRL (tj. gdyby pilot nie usiłował uciekać w górę), to pewnie większość a może i wszyscy na pokładzie by przeżyli z większymi lub mniejszymi obrażeniami, bo podwozie, luki bagażowe i same fotele uchroniły by pasażerów (szczególnie, że uderzyli by w ziemię z małą prędkością pionową, bo tam już samolot praktycznie wyhamował opadanie). Tyle, że pilot nie widząc najprawdopodobniej terenu wybrał ucieczkę w górę jako bezpieczniejsze rozwiązanie oczywiście nie wiedząc czym to się skończ, bo i skąd miałby to wiedzieć. Tyle, że w takim przypadku samolot byłby pewnie do kasacji albo przynajmniej generalnego remontu a piloci wylądowali by z wyrokami za złamanie przepisów i narażenie Prezydenta oraz przewożonych osób na szwank i ich kariera lotnicza by się skończyła z hukiem łamanego podwozia czego wizja natchnęła pewnie pilota do próby ucieczki przed zderzeniem z terenem :((

          W każdym razie tak wynika z zapisów urządzeń rejestrujących (które jak wiemy cały Świat tj. Rosja, USA i Polska fałszowały do upadłego ;)))


          • zuzkazuzka111 Re: Tak, nie używają do podchodzenia końcowego ! 06.08.13, 08:48
            > GPS-a jako narzędzia nawigacyjnego można używać tylko w trasie i przy podejściu
            > do samego lotniska

            A weźcie się chłopaki dogadajcie ze swoimi nickami na temat tych możliwości.

            • absurdello A może sama poczytaj ? 06.08.13, 15:02
              Materiały szkoleniowe do FMS-a firmy UASC, strona 219 wg numeracji PDF-a

              PILOT DEFINED APPROACHES

              The FMS is approved for a variety of pilot defined approaches. Many of the approach types are restricted to special mission aircraft. It is strongly recommended that general aviation aircraft use only the VFR pilot defined approach. The approach capabilities of a specific installation depend on the installed sensor suite and the interfaced aircraft flight guidance system. The approved approaches include the following:

              ILS - FMS Defined - ILS Guided – requires NAV to NAV EFIS
              LOC - must be WGS-84 surveyed – TSO 129 EFIS or analog
              LOC - BC must be WGS-84 surveyed – TSO 129 EFIS or analog
              VOR/VOR DME - Requires VHF NAV input to FMS or RRS
              TACAN Requires RRS Sensor or approved TACAN sensor
              RNAV VOR DME Requires VHF NAV input to FMS or RRS
              VFR Pilot Defined, used only in VFR conditions

              The creation of a Pilot defined VFR approach will be discussed is this section. Pilot defined database approaches can be created through the Aircraft’s FMS CDU or the Universal Flight Planning Program 24.1 and later.

              NOTE: The creation of other than VFR approaches is reserved for special mission aircraft and is not covered in this document. Federal Air Regulations prevent the creation of RNP RNAV or GPS approaches other than by an authorized database manufacturer.


              Tłumaczenie:

              PODEJŚCIA DEFINIOWANE PRZEZ PILOTA

              FMS jest zatwierdzony do różnych rodzajów podejść definiowanych przez pilota. Wiele rodzajów podejść jest ograniczona tylko do specjalnych misji lotniczych. Zaleca się, w ogólnym użytkowaniu samolotu, korzystać tylko ze zdefiniowanych przez pilota podejść w warunkach VFR (przepisy dot. lotów z WIDOCZNOŚCIĄ). Możliwości wykonywania podejść dla danej konkretnej instalacji zależą od zestawu zainstalowanych czujników i podłączonego (do FMS) sytemu sterowania samolotu. Zatwierdzone podejścia wymienione są poniżej:

              (Tu powyższa lista z wymaganiami co do wyposażenia)

              Na owej liście nie ma podejść na GPS i NDB.
              Na lotnisku Smoleńsk Północny nie było wymaganych przez powyższe:

              - WIDOCZNOŚCI,
              - systemu ILS
              - wyposażenia do pomiaru odległości od lotniska DME
              - sytemu TACAN

              UWAGA: Tworzenie innych podejść niż VFR jest zarezerwowane dla specjalnych misji lotniczych i nie jest opisane w tym dokumencie. Federalne przepisy ruchu powietrznego zabraniają podejść RNP RNAV lub podejść GPS innych niż autoryzowane przez producenta bazy danych.


              Smoleńska nie było w AUTORYZOWANEJ bazie danych FMS-a.


              Stronę dalej za powyższym tekstem zobaczysz, że do zdefiniowania podejścia FMS-owi potrzeba podać:

              - początek ścieżki (punkt Final Approach FIX na rysunku)
              - pozycję progu ścieżki

              Strona 223 PDF-a

              If the runway entered is not stored in the Navigation or Pilot database, the Define Runway page will be displayed for input of the runway threshold coordinates and elevation.

              A tych danych nie znaleziono w pamięcia FMS-a !!

              - nachylenie ścieżki.

              Z tego co UASC wydobył ze zwłok FMS-a wynika, że jedynymi zdefiniowanymi I TO PRZEZ UŻYTKOWNIKA a nie PRODUCENTA punktami w bazie danych FMS-a były:

              - pozycja DRL ok. 6.25km od progu, a początek ścieżki to 10.4km od progu
              - pozycja środka pasa - punkt KTA, poprawnie 1250m za progiem, a w rzeczywistości 1100m.

              Oba punkty miały współrzędne wg siatki geograficznej SK-42 używanej dopotąd w Rosji, NA TRASACH I LOTNISKACH INNYCH NIŻ CYWILNE (o czym jest w AIP). SK42 wykazuje pewne przesunięcie względem siatki WGS-84 używanej w GPS.

              Z czego by wynikało, że podejście na GPS-a (podającego dane do FMS-a) jest:

              a) niedozwolone przez przepisy i producenta,
              b) nierealizowalne bez wprowadzenia współrzędnych początku i końca ścieżki zniżania.
              • ae911truthorg ILS był w Smoleńsku 10-04-2010 06.08.13, 17:20
                Załącznik nr.4 do raportu PKBWL str.442/695


                Glideslope Deviation

                Glideslope deviation, in dots.

                For this configuration the source for glideslope deviation is the low-speed digital ILS receiver
                (L174).



                Localizer Deviation

                Localizer deviation, in dots.

                For this configuration the source for localizer deviation is the low-speed digital ILS receiver
                (L173).



                Masz jakiś problem ze zrozumieniem tekstu ?
                • absurdello Ae ty szybciej piszesz niż myślisz, zwolnij !! ;)) 08.08.13, 15:53
                  System ILS (system lądowania na przyrządy) składa się z DWÓCH CZĘŚCI:

                  - naziemnej, nadającej wiązki kursu i ścieżki

                  - pokładowej zawierającej dwukanałowy odbiornik sygnałów nadawanych z lotniska,
                  podający do dalszych urządzeń sygnały (oddzielne) proporcjonalne do odchylenia
                  samolotu od kursu i ścieżki.

                  Co ci po odbiorniku pokładowym skoro na lotnisku nie ma nadajnika nadającego sygnał kursu i ścieżki ????

                  Poza tym w tym co podałeś jest skrót myślowy (kolejne "brawa" dla UASC za jasność i klarowność ;(( )

                  the low-speed digital ILS receiver

                  nie oznacza wolnego odbiornika cyfrowego ILS tylko odbiornik ILS (КУРС МП-70-06) z interfejsem Arinc 429 pracującym na małej prędkości (12.5 kilobita na sekundę zamiast 100 kilobitów na sekundę).

                  Tu masz informacje na temat odbiornika ILS Kurs MP70, który był na pokładzie Tu154m

                  Kurs 70 MP

                  niestety po rosyjsku ;))

                  Sam odbiornik jest analogowy, a sygnał z niego wchodzi na takie ustrostwo rbiące z tego sygnał cyfrowy w formacie ARINC 429

                  Uniwersalny blok interfejsowy
                  • ae911truthorg Przyspiesz i otwórz oczy. 08.08.13, 18:09
                    Nie mam czasu taczek załadować ;), a do tego jest.......gorąc.
                    Ty jak Wańka wstańka. Poczytaj hipotezę w wątku "..był ILS..".
                    Przecież piszę o przewoźnym "ILS" rosyjskiego chowu.
                    Nie wymądrzaj się z tą elektroniką i tak nie wiem o co chodzi ;)
                    Lepiej powiedz, czy już umiesz udowodnić sfałszowanie CVR .

                    Jak już rozwiążesz zadanie, to podpowiem ci jak udowodnić sfałszowanie raportu Millera, przestępcze.
                    • absurdello Re: Przyspiesz i otwórz oczy. 08.08.13, 19:58
                      Może poczytaj coś o ILS i problemach jakie stwarza jego strojenie (w Mirosławcu firma Thales przez kilka lat nie była w stanie zestroić własnego produktu) i dopiero pisz o przewoźnych urządzeniach, do których poza tym potrzeba konkretnego odbiornika, który, w ramach "zachodnizacji" naszego samolotu zdemontowano bardzo dawno temu.

                      > Nie wymądrzaj się z tą elektroniką i tak nie wiem o co chodzi ;)

                      To może zacznij jednak czytać i usiłować coś zrozumieć, bo na razie bawisz się w neurochirurga amatora co rwie się do operacji na otwartym mózgu nie opanowawszy podstaw anatomii ;))
                      To co napisałem nie jest aż tak trudne do zrozumienia, nawet niektóre osoby z obsługi samolotu, nie mające wyższego wykształcenia są w stanie to zrozumieć, więc nie powinieneś mieć aż takiego problemu, kwestia tylko chęci. Jak czegoś nie rozumiesz to pytaj, jak nie mnie to zapytaj Wujka Googla on wie wszystko choć ma straszny śmietnik. ;))
                      • ae911truthorg Re: Przyspiesz i otwórz oczy. 09.08.13, 00:09
                        Oj ty sierotko upaprana. Nic do ciebie nie dociera.

                        Ground equipment of PRMG-76U / PRMG-5 instrumental landing system of decimetric range is intended to provide approach and landing for an aircraft, equipped with airborne navigation system RSBN-2S or its modifications, around-the-clock under ICAO CAT I-II / CAT I, respectively, in manual, semiautomatic and automatic mode.

                        MAIN FEATURES:

                        Automatic Redundancy backup
                        Local and remote control of radio beacons
                        Automatic switch to stand-by circuit in a case of main circuit failure
                        Continuous tolerance testing
                        Remote check and control
                        High reliability
                        The systems can be used at a field and temporary airdromes.
                        PRMG-76U is recommended to use at stationary airdrome in remote control mode made from control tower. It provides landing under ICAO CAT II conditions if transmitting antennas and check point masts are installed on the foundation.
                        High mobility, small time of deployment, and universal autonomous power supply make PRMG-5 indispensable when there is the need of frequent moving from one airdrome to another.

                        To tyle na temat wielomiesięcznego strojenia.
                        Ja słabo rozumiem elektronikę, a jak ty ? ;)
                        Może Googla użyj ;)
          • banana_dog Re: Tak, nie używają do podchodzenia końcowego ! 06.08.13, 22:00
            Wybitny Fachowiec obwieścił właśnie światu, że podejść według GPS się nie wykonuje.
            Śmiać się, czy płakać nie wiadomo.
            Jedyne, co pewne, to to, że administracje lotnicze na całym ziemskim globie mają z tym teraz
            wielki problem.
            Szlag trafił jakieś 2/3 tak pracowicie i rzetelnie opracowanych procedur podejścia.
            Na śmietnik poszły te wszystkie "GPS","GLS","RNAV",te wszystkie VOR,NDB,LOC,ILS GS out,
            z zastrzeżeniem FMS GPS required.
            Ponieważ na zrozumienie swojej trudnej sytuacji ze strony Wybitnego Fachowca nie mają co liczyć, w umysłach zatroskanych administratorów rodzi się gorączkowe pytanie o znaczeniu
            podstawowym: jak do diabła mamy teraz latać?
            Oczy całej branży skierowane są teraz na Wybitnego Fachowca.
            Czy raczy udzielić swoich, jakże cennych wskazówek?

            Wybitny Fachowiec jest tak 'wybitny' jak jego zrozumienie tekstu którym się posługuje,
            czyli żadne. Absurdalnie żałosne, można by powiedzieć.
            • absurdello Re: Tak, nie używają do podchodzenia końcowego ! 08.08.13, 19:34
              Podejść końcowych ze zniżaniem na ścieżce ?? Na zwykłym GPS-ie ??

              Ja piszę o podejściu końcowym NA SAMYM GPS-ie bez wsparcia ILS i jeszcze do "lotnisk" takich jak Smoleńsk.
              • zuzkazuzka111 Re: Tak, nie używają do podchodzenia końcowego ! 08.08.13, 19:54
                > Na zwykłym GPS-ie ??

                :))) a co na jakimś pop..lonym???
                Jak niby samolot miałby z niego korzystać jak nie przez odpowiedni sprzęt i soft.

                >NA SAMYM GPS-ie
                co przez to rozumiesz? tomtoma? :) czy, że pilot odbiera i wysyła sygnały do satelity bezpośrednio z głowy?
                • banana_dog Tomtom, laptop i karta SD. 08.08.13, 21:13
                  Zdaje się, że to cały aparat pojęciowy tego speca od awioniki.
                  O mało z krzesła nie spadłem, jak przeczytałem, że ATM "mógł dać większą kartę pamięciową".
                  Jakby QAR był na jakieś SD. JAKBY IM SIĘ NIE CHCIAŁO PÓJŚĆ DO SUPERMARKETU PO WIĘKSZĄ.
                  Tylko, że do k..... nędzy 25 lat temu nie było supermarketów!!!!!!!
              • banana_dog Re: Tak, nie używają do podchodzenia końcowego ! 08.08.13, 20:56
                To co ty piszesz kotuś, to ja dobrze wiem.
                Idiotyzmy piszesz.
                GPS, GLS itd. to nazwy procedur podejścia, ze zniżaniem po ścieżce z "komputera", a nie nazwy urządzeń. Ale, oczywiście wiedzieć tego nie możesz, bo zwyczajnie nic nie wiesz.
                Ot tak sobie, po prostu, brednie wypisujesz.
    • ae911truthorg Jak to z zamachami bywa. 04.08.13, 15:59
      Zeznania Hansa Louwa

      W styczniu 2003, gazeta Sowetan Sunday World doniosła, że zabójca i były agent południowoafrykańskich sił specjalnych, Hans Louw przyznał się do uczestnitwa w zamachu. Wedle jego zeznania do sprowadzenia samolotu z kursu została użyta fałszywa radiolatarnia, a Louw miał zestrzelić samolot w wypadku gdyby ten się nie rozbił[1]. W późniejszym okresie Louw częściowo zmienił szczegóły swojego wyznania i twierdził, że zestrzelił samolot przy użyciu rakiety 9K32 Strieła-2.
      Sowiecka delegacja przy komisji nadzorującej śledztwo wydała raport mniejszości, w którym wypowiedziano teorię o udziale południowoafrykańskich służb bezpieczeństwa w celowym sprowadzeniu samolotu na ziemię poprzez fałszowanie sygnału radiolatarni za pomocą technologii dostarczonej przez agentów wywiadu Izraela (tzw. meaconing). Raport skupiał się na skręcie maszyny o 37 stopni w prawo, który doprowadził do rozbicia się o wzgórza Mbuzini.
      Z drugiej strony, wątpliwości co do poprawności działania radiolatarni w Lebombo już nad ranem po katastrofie wyrazili południowoafrykańscy piloci helikopterów. Podobne uwagi zgłaszał następnego dnia anonimowy oficer Sił Powietrznych RPA telefonujący do agencji UPI.


      Zamachy robi się generalnie w celu, żeby ich nie wykryto.
      Bananem robieni łykają takie dowody przy użyciu mózgu który posiadają, oraz politycznego kodu genetycznego.
      Chociaż jak tak się zastanowić, to przecież wystarczy mapa, tvn, wyborcza i po prostu nie ma wątpliwości.
      W życiu się nie zdarzyło....zamach ? Teorie spiskowe dla głupoli.
      No, ludzie są mądrzy, dobrzy .
      Meaconingu nikt nie robi, fe.
      • zuzkazuzka111 Re: Jak to z zamachami bywa. 05.08.13, 08:44
        > W życiu się nie zdarzyło....zamach ? Teorie spiskowe dla głupoli.
        > No, ludzie są mądrzy, dobrzy .
        > Meaconingu nikt nie robi, fe.

        No właśnie ludzie są dobrzy. A już mądrzy przede wszystkim.
        A tu przykład działania dobrych na mądrych:
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14387399,Wywiad_USA_przechwycil_wiadomosc_Al_Kaidy__To_przyczyna.html#BoxWiadTxt
        By uzasadnić potrzebę istnienia systemu szpiegowskiego pokazanego przez Snowdena robi się zadymę o randze światowej.

        Przechwycona przez wywiad amerykański wiadomość, którą wysocy rangą przywódcy Al-Kaidy wymieniali między sobą, była przyczyną zamknięcia 22 ambasad i konsulatów USA na Bliskim Wschodzie i w Afryce - informuje CNN.
        Telewizja przychyliła się do prośby prezydenta Baracka Obamy do mediów, by nie publikować szczegółów wiadomości. Decydowały względy bezpieczeństwa.


        I już.
        Terroryści są potrzebni producentom broni? Ojej. Mit Osamy juz nie był potrzebny, to go w wielkiej tajemnicy w morzu utopili. Mają teraz prawdziwe wojenki w Afryce.

        A internetowe gupki piszą, że "błąd pilotów" Wszystkich na raz, bez słowa zdziwienia...
        • absurdello Przyjmując nawet wersję zamachu na dole, to 06.08.13, 15:12
          WINĄ I BŁĘDEM PILOTÓW BYŁO WYSTAWIENIE SIĘ TAM NA STRZAŁ mimo ostrzeżeń ze wszystkich stron.

          Gdyby odlecieli na zapasowe albo chociaż polatali te 0.5h nad lotniskiem dla sprawdzenia kierunku zmian pogody, to by dziś żyli i pozostałe osoby na pokładzie też (tak wiem, na pewno by zostali zestrzeleni w innym miejscu ;)

          Miejmy nadzieję, że inni nasi obrończy Ojczyzny są bardziej przewidujący, bo w przeciwnym razie to marny nasz los w razie czego :((
          • zuzkazuzka111 Re: Przyjmując nawet wersję zamachu na dole, to 08.09.13, 09:43
            > WINĄ I BŁĘDEM PILOTÓW BYŁO WYSTAWIENIE SIĘ TAM NA STRZAŁ mimo ostrzeżeń ze wszystkich stron.

            a konkretnie to jakich i z jakich stron?
            >
            > Gdyby odlecieli na zapasowe albo chociaż polatali te 0.5h nad lotniskiem dla sp
            > rawdzenia kierunku zmian pogody, to by dziś żyli i pozostałe osoby na pokładzie
            > też (tak wiem, na pewno by zostali zestrzeleni w innym miejscu ;)

            a nie lecieli? kontroler z budy szympansów stwierdził, że Tupolew odleciał.

            > Miejmy nadzieję, że inni nasi obrończy Ojczyzny są bardziej przewidujący, bo w
            > przeciwnym razie to marny nasz los w razie czego :((

            O jej, jak możesz wątpić w prawdomówność Millera, Prezydenta Bula i innych światłych ludzi.
      • don_eugenio Re: Jak to z zamachami bywa. 05.08.13, 11:26
        ae911truthorg napisał:
        > Zamachy robi się generalnie w celu, żeby ich nie wykryto.

        generalnie to najwięcej ludzi ginie kiedy sie głupoli(czytaj:debeściaków) posadzi za kierownicą bądź za sterami.
        Równie często giną ludzie kiedy niedojdów z przerośniętym ego wybierze się na ważne i odpowiedzialne stanowisko.
        Miał rację noblista Lech Wałęsa gdy stwierdził kogo wybraliśmy na Prezydenta.
        Szkoda że przyznano mu rację dopiero jak 96 osób zginęło.
      • absurdello Chłopie, jak jest zła widoczność 05.08.13, 13:19
        to się zachowuje maksymalną ostrożność a nie robi podejścia w stylu James Bond co nasi odstawili.

        Można sobie wymyślać meaconingi, elektromagnesy czy mgły anodinowe ale gdyby oni zgodnie z przepisami odlecieli na zapasowe (w końcu gdyby się pogoda polepszyła, to mogli ich zawrócić z drogi i mogli wrócić do Smoleńska) albo chociaż ZACHOWALI OSTROŻNOŚĆ zrobiwszy chociaż jedno kółko nad lotniskiem dla rozeznania się w sytuacji, to by tu tej całej rozmowy nie było.


        ; Drugi pilot dostaje informację z Jaka 40 - WARUNKI SĄ PONIŻEJ WSZYSTKICH TRZECH
        ; MINIMÓW
        10:24:49,7__Jak40

        "No witamy Ciebie serdecznie. Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to pi... tutaj jest. Widać jakieś 400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów grubo."

        ; Dowódca dostaje ZNIEKSZTAŁCONĄ RELACJĘ z rozmowy z Jakiem40 - zawyżone podstawy
        ; chmur. W MINUTĘ DRUGI PILOT ZAPOMNIAŁ NAJWAŻNIEJSZE SZCZEGÓŁY ZAGADANY
        ; PRZEZ PILOTA Jaka40.

        10:25:55,1___2pilot___Na ich oko jakieś 400 widać, 50 metrów podstawy

        ; JEDENAŚCIE MINUT PÓŹNIEJ Remigiusz Muś z Jaka40 podaje, że widoczność jeszcze się
        ; POGORSZYŁA

        10:37:01,3 ___Jak40___Arek, teraz widać 200

        Mimo tego pilot rozpoczyna zniżanie ok, 8km od progu pasa ok. 10:39:30,1 gdy kontroler mówi o 8km (to, że rozpoczęli zniżanie czy też ustawianie prędkości zniżania o tej porze widać na zmianach przeciążeń pionowych Ny -> Rys24 w raporcie MAK okolice 10:39:26 widać wyraźny "dół" na wykresie Ny oznaczający, że pojawiło się przyspieszenie pionowe skierowane w dół, dla przypomnienia:

        Ny > 1 samolot hamuje opadanie lub rozpoczyna wznoszenie (z lotu poziomego)
        Ny = 1 samolot leci poziomo lub zniża się/wznosi ze stałą prędkością pionową
        Ny < 1 samolot hamuje wznoszenie lub zaczyna się zniżać (z lotu poziomego)

        ; Cztery minuty po informacji o widoczności 200m samolot rozbija się o ziemię.
        ;
        10:41:05,4___KONIEC ZAPISU GŁOSOWEGO (KATASTROFA)

        I na prawdę próby wmawiania, że BYŁ JAKIKOLWIEK SENS zniżania się po informacji, że na lotnisku jest widoczność 200m gdy minimalna wymagana przy tym systemie lądowania wynosiła 1800m, a do lądowania zostały ~4 minuty, jest czystą stratą czasu i próbą zaklinania smutnej rzeczywistości.

        Niestety katastrofa zaistniała z winy załogi, a głównie samego dowódcy, który nie potrafił (tak jak kpt. Pietruczuk w Gruzji) powiedzieć twardo pasażerom gdzie jest ich miejsce w temacie odpowiedzialności z lot i jego bezpieczeństwo i przynajmniej poczekać nad lotniskiem dla sprawdzenia w jakim kierunku się pogoda zmienia (w końcu sam proponował coś takiego:

        10:26:44,8__Dowódca__Możemy pół godziny powisieć i odlecieć na zapasowe.

        pytaniem otwartym pozostaje kto zmienił to jego powyższe CAŁKOWICIE SŁUSZNE W TEJ SYTUACJI STWIERDZENIE i wymyślił to zniżanie "na szybkiego" (ciekawe, że IES bardzo precyzyjnie określił tekst, podany w transkrypcji jako nie głos z tła ale umył ręce od określenia, kto to powiedział.

        Po prostu kapitan P. był wciąż jeszcze dowódcą z nadania a nie z charakteru i to go oraz pasażerów zgubiło. To on odpowiadał za bezpieczeństwo lotu i on podejmował ostateczne decyzje a nie pasażerowie (patrz obowiązki i prawa dowódcy statku powietrznego w Regulaminie Lotów), a skoro nie potrafił precyzyjnie wyznaczyć granicy kompetencyjnej to cóż :((
        • ae911truthorg Babo, odejdź 4 razy. 05.08.13, 18:14
          Załoga wykonywała podejście kontrolne do wysokości decyzji.
          Tam postanowili zrezygnować z braku widoczności.
          Latanie 0 m nad poziomem pasa, bez sygnału BRL, to może uprawiać elektronik, a nie pilot.
          Robisz się głupszy od Artymowicza.
          Kluczykiem rzuć.
    • zuzkazuzka111 jeszcze to poglądowo. 05.08.13, 07:34
      Chodzi o Charliego Millera i Chrisa Valaska, osoby zawodowo zajmujące się wyszukiwaniem luk w systemach informatycznych. Opowiedzieli oni na konferencji DEF CON w Las Vegas, jak zmusili do hamowania Toyotę Prius jadącą 130 km/godz., a w Fordzie Escape (w Europie - Ford Maverick) w trakcie jazdy całkowicie wyłączyli hamulce.


      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Hakerzy-atakuja-auta-naszpikowane-elektronika,wid,15869145,wiadomosc.html?ticaid=11111f&_ticrsn=3
      • absurdello Poczekajmy aż się przyznają. że 05.08.13, 13:26
        na odległość wyłączyli wątpliwości kapitanowi Protasiukowi, który po dwóch kolejnych informacjach od załogi Jaka, że widoczność się POGARSZA:

        10:25:55,1__2pilot______Na ich oko jakieś 400 widać, 50 metrów podstawy
        10:25:57,6 __Dowódca___Ile?
        10:25:59,0__2pilot______400 metrów widać, 50 metrów podstawy

        i druga jedenaście minut później i 4 minuty przed katastrofą:

        10:37:01,3 __Jak40______Arek, teraz widać 200

        nabrał zupełnej pewności, że zniżanie w tym czasie i przy tej widoczności MA SENS i to zniżanie "NA SZYBKIEGO" czyli 7m/s zamiast jakieś 3.6m/s ;))

        To na pewno oni obeszli mu prywatnego firewalla w umyśle ;)))
        • zuzkazuzka111 Podłą masz ścierwniku robotę. Bt 05.08.13, 14:04
          • absurdello Fakt ... 05.08.13, 14:51
            walka z głupotą jest męcząca, a już tą głupotą na bazie polityki szeczgólnie :((
            • zuzkazuzka111 Re: Fakt ... 06.08.13, 08:45
              absurdello napisał:

              > walka z głupotą jest męcząca, a już tą głupotą na bazie polityki szeczgólnie :((

              No to rozstań się z polityką i bądź wolnym człowiekiem.
              • absurdello Jestem wolnym człowiekiem ... 08.08.13, 19:38
                nie zajmuję się polityką tylko techniką gdzie plus jest plusem a minus minusem, a 2+2=4 niezależnie od aktualnie panującej opcji politycznej.
                • ae911truthorg Re: Jestem wolnym człowiekiem ...czyżby ? 08.08.13, 19:43
                  absurdello napisał:

                  > nie zajmuję się polityką tylko techniką gdzie plus jest plusem a minus minusem,
                  > a 2+2=4 niezależnie od aktualnie panującej opcji politycznej.

                  A sfałszowania zapisu CVR jakoś nie jest dla ciebie sfałszowaniem.
                  Coś widzę, że nie masz zdolności, albo bezstronność cię blokuje ;))))
                  Może jednak zakładzik ?
          • niegracz za mało wiemy 05.08.13, 17:30

            o mozliwosciach zakłoceń elektronicznych i innych
            wojska rosyjskie na pewno w tym zakresie sa na poziomie zblizonym do USA

            ale z duża doza prawdopodobienstwa można założyć.
            że stosowne służby wraz ze stsownym wyposażeniem
            były w Smolensku
            gdyby zaszał potrzeba czy mozliwość skorzystania z tej rozwiniętej techniki
            • absurdello A nasi piloci byli przodującymi obrońcami Ojczyzny 08.08.13, 19:36
              co "przewidująco" ułatwili przetestowanie zakłócaczy ?? :)))
              • aw2139 Re: A nasi piloci byli przodującymi obrońcami Ojc 09.08.13, 12:53
                absurdello napisał:

                > co "przewidująco" ułatwili przetestowanie zakłócaczy ?? :)))

                Ale p..sz bzdury.
    • zuzkazuzka111 i taka ciekawostka 05.08.13, 08:36
      Dwa lata temu Jack zainteresował się urządzeniami medycznymi, w tym sposobami przejmowania kontroli nad pompami insulinowymi. Jego badania w tym obszarze skłoniły jednego z czołowych producentów pomp do ich udoskonalenia.
      Podczas tegorocznej edycji konwencji BlackHat Jack miał przedstawić sposób "włamania się" i przejęcia kontroli nad rozrusznikiem serca. W ubiegłym tygodniu podczas rozmowy z reporterem Reutera przyznał, że ta technika może zabić z odległości dziewięciu metrów.


      www.wykop.pl/ramka/1598077/wlamywal-sie-do-wszystkiego-czego-dotknal-slynny-haker-nie-zyje/
      A dodatkowo miał "trochę" wspólnego z echelonem?
    • kotek.filemon Re: gps artykulik 05.08.13, 09:04
      Czyżby kaczkę upiekli Amerykanie?
      • zuzkazuzka111 Re: gps artykulik 05.08.13, 09:39
        kotek.filemon napisał:

        > Czyżby kaczkę upiekli Amerykanie?

        A konkretnie to o co ci chodzi?
        • kotek.filemon Re: gps artykulik 05.08.13, 11:20
          O to, że z truporgiem przerzucacie się linkami do szpiegowskich działań wywiadu amerykańskiego jedynie, hihi...
          • zuzkazuzka111 Re: gps artykulik 05.08.13, 14:03
            Drogie dziecię gimnazjalne z niezmierzonym poziomem dziedzicznego chamstwa, czytaj ze zrozumieniem nim coś napiszesz.
            Wiem, to prawda, że poziom kształcenia w większości publicznych gimnazjów nie pozwala na to byś cokolwiek mądrego napisał.
            Pokazują to jasno wyniki testów dla debili, które gimnazjaliści, jak ty, rozwiązują na zatrważającym poziomie.
            Ale spróbuj. Czaszka ci od myślenia nie eksploduje, bo to nie jest możliwe. Zresztą twój proces myślowy nie będzie nawet trochę dynamiczny. Bez strachu.

            Papatki.
            • kotek.filemon Re: gps artykulik 05.08.13, 15:43
              Ruskazuzko, ale o co się ciebie rozchodzi? Żebym zaczął wykazywać te same objawy pozytywne, co ty?
    • zuzkazuzka111 gps w telefonie 06.08.13, 08:52
      i tu jest mam wrażenie problem pewien dla prokuratorów.
      Bo na 96 osób pewnie każda miała tel. komórkowy, a i większość tych telefonów miała wbudowany GPS.

      Ciekawe, czy te telefony wszystkie zostały zwrócone i czy ktokolwiek sprawdzał zapisy modułu GPS z tych telefonów.
      Tam jest odpowiedź co do położenia samolotu podczas lotu aż do końca.
      • ae911truthorg Re: gps w telefonie 06.08.13, 09:36
        zuzkazuzka111 napisała:

        > i tu jest mam wrażenie problem pewien dla prokuratorów.
        > Bo na 96 osób pewnie każda miała tel. komórkowy, a i większość tych telefonów m
        > iała wbudowany GPS.
        >
        > Ciekawe, czy te telefony wszystkie zostały zwrócone i czy ktokolwiek sprawdzał
        > zapisy modułu GPS z tych telefonów.
        > Tam jest odpowiedź co do położenia samolotu podczas lotu aż do końca.

        Zuzka.
        Wszyscy o tym wiedzą ;)
        Ci co nie wiedzą i tak nie dadzą się przekonać.
        • zuzkazuzka111 Re: gps w telefonie 06.08.13, 11:53
          > Wszyscy o tym wiedzą ;)
          > Ci co nie wiedzą i tak nie dadzą się przekonać.
          >

          Pisaliśmy o tym jakoś dawno temu.
          Ale nie zauważyłam, by ktoś z rodzin o tym mówił. Może gdzieś coś było?
          Pani Racewicz mówiła, że telefon jej męża ma juz ktoś inny. Nie pozwolono jej nawet zgrać zdjęć. Może osoba, która ma ten telefon coś zrobi?

          Ja nie chcę nikogo przekonywać.
          Ale czyż wyłączenie radiostacji ratowniczej nie miało związku z gps?
          • ae911truthorg Re: gps w telefonie 06.08.13, 13:43
            Pewnie miało.
            Tak jak RSBN miało związek z zakłócaniem GSM.

            Kto się wychyli z fachowców, jak tymczasem cuda się dzieją ?
            - Znalezienie trotylu na fotelu trwa 3,5 roku.
            - Glocki wracają, ale jeszcze PW nie wie po co. -
            - O kamizelkach ani słowa.
            - Taśmy z Jak-a.

            Przy okazji trafiłem na coś takiego:

            Pytany o badania metalurgiczne prok. Kopczyk potwierdza, że eksperci wykonali wymazy metalurgiczne z wraku, które zostaną poddane dokładnej analizie.

            Niestety nie mogę znaleźć czegoś więcej na ten temat.
            O badaniach metalurgicznych słyszałem, ale żeby polegały na mazaniu, to pierwsze słyszę ;)
            • zuzkazuzka111 Re: gps w telefonie 07.08.13, 08:46
              > Niestety nie mogę znaleźć czegoś więcej na ten temat.
              > O badaniach metalurgicznych słyszałem, ale żeby polegały na mazaniu, to pierwsz
              > e słyszę ;)

              Może oni jakichś bakterii teraz szukają. Stąd ten wymaz. :)
            • absurdello Re: gps w telefonie 08.08.13, 19:50
              Które RSBN, to zdemontowane na jesieni 2009 ????

              > Pytany o badania metalurgiczne prok. Kopczyk potwierdza, że eksperci wyk
              > onali wymazy metalurgiczne z wraku
              , które zostaną poddane dokładnej analizi
              > e.


              Może chodzi o pobranie próbek opiłków czy cząsteczek metalu np. z krawędzi rozerwanych elementów ?

              > O badaniach metalurgicznych słyszałem, ale żeby polegały na mazaniu, to pierwsz
              > e słyszę ;)

              Wymaz z nosa też nie polega na mazaniu ;))

              Wymaz metalurgiczny lepiej brzmi, jakoś takoś naukowiej niż jakieś zwykłe pobranie próbek metalu ;)))
      • absurdello Re: gps w telefonie 08.08.13, 19:42
        > Bo na 96 osób pewnie każda miała tel. komórkowy, a i większość tych telefonów miała
        > wbudowany GPS.

        Już widzę tę masę głównie starszych osób mających najnowsze telefony komórkowe z GPS-em i jeszcze ... uruchomioną aplikacją zapisującą kolejne pozycje z modułu GPS ;)))

        Sam telefon z siebie nie notuje takich rzeczy w swojej pamięci w sposób ciągły, bo by naładowanie akumulatora na bardzo krótko starczało.
        • zuzkazuzka111 Re: gps w telefonie 08.08.13, 19:57
          > Już widzę tę masę głównie starszych osób mających najnowsze telefony komórkowe
          > z GPS-em i jeszcze ... uruchomioną aplikacją zapisującą kolejne pozycje z moduł
          > u GPS ;)))

          a po co aplikacja?

          > Sam telefon z siebie nie notuje takich rzeczy w swojej pamięci w sposób ciągły,
          > bo by naładowanie akumulatora na bardzo krótko starczało.

          :))) ty naprawdę nie masz pojęcia jak to działa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka