Dodaj do ulubionych

Ewa Błasik lepsza niż IES ?

05.04.14, 11:37
Z uporem trzymam się wersji, że IES jest rzetelną i profesjonalną firmą.
Ta wypowiedź E. Błasik może sugerować, że dano jej do odsłuchu inną wersję, jednej z kolejnych "poprawianych" kopii.


Mikrofony zbierały tło. Ja osobiście słyszałam różne szmery, różne wypowiedzi, kiedy przesłuchiwałam w prokuraturze te stenogramy. Słyszałam tam nawet, że ktoś mówi, iż wybiera numer 48, czyli świadczy o tym, że dzwoni do Polski

Wywiad
Obserwuj wątek
    • szwampuch58 Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 05.04.14, 11:52
      oczywista oczywistosc, bezczelnosc nieslychana pytac
    • snajper55 Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 05.04.14, 12:41
      ae911truthorg napisał:

      > [i]Mikrofony zbierały tło. Ja osobiście słyszałam różne szmery, różne wypowiedz
      > i, kiedy przesłuchiwałam w prokuraturze te stenogramy.

      Przesłuchiwała stenogramy?

      S.
      • ae911truthorg Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 05.04.14, 12:54
        snajper55 napisał:

        > ae911truthorg napisał:
        >
        > > [i]Mikrofony zbierały tło. Ja osobiście słyszałam różne szmery, różne wyp
        > owiedz
        > > i, kiedy przesłuchiwałam w prokuraturze te stenogramy.
        >
        > Przesłuchiwała stenogramy?
        >
        > S.

        Istotne, że "nieuzbrojonym uchem" usłyszała więcej niż MAK.
        Ta fraza jest w stenogramie IES 8:17:13, moje przeoczenie, u MAK nie ma jej.
        • snajper55 Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 05.04.14, 20:02
          ae911truthorg napisał:

          > snajper55 napisał:
          >
          > > ae911truthorg napisał:
          > >
          > > > [i]Mikrofony zbierały tło. Ja osobiście słyszałam różne szmery, różne wypowiedz
          > > > i, kiedy przesłuchiwałam w prokuraturze te stenogramy.
          > >
          > > Przesłuchiwała stenogramy?
          >
          > Istotne, że "nieuzbrojonym uchem" usłyszała więcej niż MAK.
          > Ta fraza jest w stenogramie IES 8:17:13, moje przeoczenie, u MAK nie ma jej.

          Ale jak ona tekst przesłuchiwała? Stenogram można jedynie przeczytać.

          S.
      • kotek.filemon Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 05.04.14, 15:05
        Dlatego lepsza, w MAK nie umio...
    • fiu-bzdziu2010 Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 05.04.14, 18:39
      ba, nawet odgłosy z toalety......
      • sclavus Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 05.04.14, 19:03
        ... bo panpRezydent akurat miał dyspepsję???
    • snajper55 Dali jej pierwszy lepszy podsłuch /nt 05.04.14, 20:04
      S.
    • madameblanka Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 05.04.14, 21:44

      no o co chodzi, przecież o tej porze prezydent dzwonił do brata z satelitarnego. To jest w stenogramie IES jak i u Millera. Stenogram MAK jest wstępny, odczytano to co słychać na pewno i wyraźnie. Większość kwestii odczytano po dalszych analizach i tyle.
      • absurdello Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 06.04.14, 01:13
        To nawet w uwagach polskich do raportu MAK było napisane, że "otrzymano wersję roboczą odpisu korespondencji" - ROBOCZĄ , a nie końcową.
      • aw2139 Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 07.04.14, 08:50
        madameblanka napisała:

        > . To jest w stenogramie IES jak i u Millera. Stenogram MAK jest wstępny, odczyt
        > ano to co słychać na pewno i wyraźnie. Większość kwestii odczytano po dalszych
        > analizach i tyle.

        Ileż razy można twierdzić, że MAK i Komisja Millera działali prawidłowo przypisując słowa wypowiedziane przez II pilota Generałowi, skoro wcześniej CLK, a później IES nie potwierdziły tych rewelacji!?
        Więc nie wypisuj, że wszystko to co podaje komisja Millera to wypowiedzi, które "słychać na pewno i wyraźnie !!!!!!!
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 07.04.14, 09:45
          Ile razy można twierdzić że CLK i IES działały prawidłowo?
        • absurdello Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 07.04.14, 15:21
          > Ileż razy można twierdzić, że MAK i Komisja Millera działali prawidłowo przypis
          > ując słowa wypowiedziane przez II pilota Generałowi, skoro wcześniej CLK, a póź
          > niej IES nie potwierdziły tych rewelacji!?

          Po pierwsze nie MAK tylko nasi spece, którzy spisywali pierwszą transkrypcję, którą MAK tylko firmował.

          Po drugie gdy odsłuchiwano nagrania w Moskwie, do tej pierwszej transkrypcji, to nie było jeszcze ani prac IES ani CLK.

          Pytanie gdzie są ekspertyzy CLK (pełna) i IES (pełna), bo ja nie wierzę w streszczenia robione przez osoby trzecie ( w tym także oficjalne ale nie będące specjalistami w danej dziedzinie).

          Po trzecie oprócz odczytów wysokości pozostały jeszcze

          - mechanizacja skrzydła (pierwsza transkrypcja z czerwca 2010)
          - "Nic nie widać" (transkrypcja w załączniku nr 8 do raportu Millera)

          nigdy nie przypisane nikomu z załogi, za to przypisane DSP.

          W ogóle w tej sprawie wkurzające jest to, że nie wypowiadają się fachowcy od danych badań tylko różni rzecznicy, którzy nie potrafią nawet często poprawnie przekazać treści
          wyników badań co potem rodzi różne dziwne interpretacje.
          • aw2139 Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 08.04.14, 09:31
            absurdello napisał:

            > Po pierwsze nie MAK tylko nasi spece, którzy spisywali pierwszą transkrypcję, k
            > tórą MAK tylko firmował.

            I dodaj, że bez żadnych wątpliwości przypisali słowa wypowiedziane przez mjr. Grzywnę Generałowi!

            > Po drugie gdy odsłuchiwano nagrania w Moskwie, do tej pierwszej transkrypcji, t
            > o nie było jeszcze ani prac IES ani CLK.

            Nie zmienia to faktu, że zanim opublikowano raport MAK-u, a tym bardzie Millera - była opinia fonoskopijna CLK, która nie potwierdzała rewelacji komisji, ale ci jednak uparli się, aby to zostawić, ponieważ w innym przypadku legł by w gruzach ich scenariusz dotyczący współpracy, opierania się jedynie na wskazaniach z RW, wywierania nacisków!
            A jak dodać do tego, że samolot TU-154M jest w stanie odejść w automacie na II krąg bez ILS-a na lotnisku, ale komisja pominęła to w raporcie, chociaż doświadczenia na bliźniaczym samolocie pokazały, że AP sam to robi - czego chcieć więcej!!!!!!?
            • absurdello Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 08.04.14, 12:04
              > I dodaj, że bez żadnych wątpliwości przypisali słowa wypowiedziane przez mjr. Grzywnę
              > Generałowi!

              Jak mam dodać jak tam nic takiego nie ma ? Jedyne wskazanie na generała w pierwszej transkrypcji to tekst tłumaczący do czego jest mechanizacja skrzydła.

              "100 metrów" jest nieprzypisane nikomu, podobnie jak " 400 metrów" i "250 metrów".

              Poza tym zważ, że ta pierwsza robocza wersja transkrypcji, którą ktoś puścił do ludu, powstała w bardzo krótkim czasie: wszystkiego 22 dni (zakładając, że zaczęli 11 kwietnia i pracowali także w soboty i niedziele). Czyli ona z założenia nie może być pełna, bo przy takiej "jakości" materiału wyjściowego, to tego nie da się poprawnie oczyścić z zakłóceń i spisać ze wszystkimi niuansami i pełną identyfikacją głosów, bo to są bardzo pracochłonne działania (co widać po czasie jaki potrzebowały inne laboratoria by się przez to przegryźć a też nie zrobiły tego do końca poprawnie ze względu na specyficzność urządzenia nagrywającego).
              Z resztą wkleiłem wywiad z p. Targalskim, który mówił jakie problemy mieli przy odczycie.

              Tym nie mniej głos, który przypisano generałowi musiał być bardzo charakterystyczny skoro go jednoznacznie przypisano, a nie np. napisano "głos w tle czytania karty PRAWDOPODOBNIE gen. Błasik).
              Nie wiemy jakiej obróbce odszumiającej poddano uprzednio to co oni słuchali i jakie to mogło wprowadzać zniekształcenia.

              > Nie zmienia to faktu, że zanim opublikowano raport MAK-u, a tym bardzie Millera była
              > opinia fonoskopijna CLK,

              MAK nie był związany opiniami CLK uznając, że skoro nasi fachowcy rozpoznali generała na ucho, BEZ WĄTPLIWOŚCI, to znaczy, że on tam był, a potem jeszcze za tym świadczyły obrażenia jego ciała, to, że nie siedział przypasany w fotelu w momencie katastrofy (tak jak np. dyr. Kazana, który też odwiedzał wcześniej kokpit) i miejsce jego znalezienia blisko ciała nawigatora (za dużo czynników za i za mało przeciw).


              > która nie potwierdzała rewelacji komisji, ale ci jednak uparli się, aby to zostawić, ponieważ
              > w innym przypadku legł by w gruzach ich scenariusz dotyczący współpracy, opierania się
              > jedynie na wskazaniach z RW, wywierania nacisków!

              Chłopie przestań truć.

              Z prostej logiki wynika, że piloci by czegoś takiego jak robili nie robili bez PLECÓW czyli albo ktoś im dał polecenie spróbowania wylądowania w tych warunkach albo dał zezwolenie na taki manewr (tu jest możliwe, na obronę tej osoby, że np. nie miał pełnego rozeznania w tym co piloci będą robić I W JAKI SPOSÓB).

              Bez pleców, to oznaczało co najmniej dyscyplinarkę, odsunięcie od lotów albo nawet "miłe" spotkanie z prokuratorem za narażanie Prezydenta i pasażerów jakby ktoś "życzliwy" gdzieś lapnął, że usiłowali lądować w gęstej mgle na lotnisku nieprzystosowanym do takich lądowań.
              A wtedy by jeszcze wyszło, że mieli nieważne tego dnia dokumenty i np. różne naciągane zaliczenia.

              Bez pleców, to oni by najwyżej robili normalne podejście do 100m, z normalną prędkością pionową ... tyle, że to wtedy nie miało w ogóle sensu, bo przecież sam kapitan wcześniej mówił dyr. Kazanie, że on w tych warunkach nie da rady posadzić maszyny i co nagle zmienił zdanie, i usiłował ot tak, na duś próbować czy się nie da złapać widoczności ziemi potrzebnej jednak do wylądowania z minimalnym opóźnieniem.

              Pytanie kto i jak zmienił jego mniemanie o niemożliwości lądowania w tym czasie, skoro nawet informacja o POGORSZENIU widoczności z 400m do 200m nie zniechęciła go do wykonywania podejścia w tym czasie I W TAKI SPOSÓB W JAKI TO ROBIŁ (bo przecież parametry tego poedejścia, tj. miejsce rozpoczęcia zniżania, prędkość podejścia i prędkość zniżania musiały być ustalone wcześniej a nie na oko już w trakcie zniżania) ??


              A niestety jedyną osobą na pokładzie, która mogła im dać te plecy, to był generał B. jako przełożony, jako czynny pilot i jeszcze osoba będąca niejako pod parasolem przyjaźni z Prezydentem.

              Spróbowali i im się nie udało, bo przygotowali to "coś" na wariata, nie mając pełnych danych i jeszcze nie byli konsekwentni w realizacji planu, bo jakby precyzyjnie odeszli z 50m, to by się nic oprócz naciągnięcia przepisów nie stało. Ich zabiło te 2s zwłoki między doleceniem do 50m a komendą drugiego pilota "Odchodzimy", przez te 2 sekundy opadli 15m niżej i podlecieli 150m bliżej zbocza, którego nie widzieli i nawet o nim nie wiedzieli (bo przecież nie byli samobójcami, a tylko niewiedza o tym zboczu wyjaśnia taki a nie inny sposób hamowania opadania i brak jakichkolwiek komentarzy na temat konieczności zapewnienia odpowiednio dużego prześwitu pod samolotem).

              Niestety ten kontekst sytuacyjny o jakim piszą w tej sprawie wskazuje na generała, nawet jeżeli wyeliminowano możliwość czytania przez niego wysokości, bo jeszcze pozostają te dwa teksty wskazujące na kogoś spoza załogi i znającego się na pilotażu:

              - głos o mechanizacji - to powiedział ktoś kto wie co to jest mechanizacja i jednocześnie widział
              co robi załoga, bo wypowiedź idzie praktycznie równolegle z tym co mówi nawigator.

              - "Nic nie widać" - nie przypisane nikomu z załogi (nawet bez rozpoznania konkretnej osoby
              jak to miało miejsce przy kilku wypowiedziach, że zaznaczano na niebiesko ale bez
              przypisania mówcy). Do tego to "Nic nie widać" pada na ok. 50m co wskazuje, że nie 100m
              było celem załogi, bo wtedy by to padło co najmniej 50m wyżej.


              > A jak dodać do tego, że samolot TU-154M jest w stanie odejść w automacie na II
              > krąg bez ILS-a na lotnisku, ale komisja pominęła to w raporcie, chociaż doświadczenia
              > na bliźniaczym samolocie pokazały, że AP sam to robi - czego chcieć więcej!!!!!!?

              Tyle, że dokumentacja samolotu nie opisuje takiego odejścia bez ILS czyli producent NIE GWARANTUJE poprawnego odejścia przy takim wykorzystaniu autopilota.
              Pomijając już, że procedura przygotowania AP do zadziałania przycisku UCHOD jest konkretnie zdefiniowana a w rozmowach z kokpitu nic takiego nie ma.
              Poza tym odejście wykonuje się nad PŁASKIM terenem i widząc ziemię, a nie nad nieznanym terenem kierując się tylko wyobrażeniem (do tego wyobrażenie miał tylko kapitan, bo reszta tam leciała pierwszy raz).
              Poza tym to odejście w automacie, to było odejście na samych sterach z włączonym automatem ciągu (to wynika z ich rozmów), a nie planowane użycie UCHOD (pomijając już, że używanie UCHOD, które może nie zadziałać lub działa na sztywnych parametrach, we mgle to raczej była by mocno niepewne).


              Katastrofa: 10 kwietnia 2010
              Transkrypcja: 2 maja 2010 (data w stopce dokumentu)
              • aw2139 Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 08.04.14, 12:55
                absurdello napisał:

                > > I dodaj, że bez żadnych wątpliwości przypisali słowa wypowiedziane przez
                > mjr. Grzywnę
                > > Generałowi!
                >
                > Jak mam dodać jak tam nic takiego nie ma ? Jedyne wskazanie na generała w pierw
                > szej transkrypcji to tekst tłumaczący do czego jest mechanizacja skrzydła.

                I kłamiesz, bo na konferencjach wielokrotnie komisja przytaczała swoją opinię, że to generał odczytywał prawidłową wysokość, ale załoga nie mogła tego słyszeć, ponieważ mieli słuchawki na uszach!

                > "100 metrów" jest nieprzypisane nikomu, podobnie jak " 400 metrów" i "250 metró
                > w".

                Kłamiesz, ponieważ IES przypisał 100 i 250 II pilotowi!

                > Poza tym zważ, że ta pierwsza robocza wersja transkrypcji, którą ktoś puścił do
                > ludu, powstała w bardzo krótkim czasie: wszystkiego 22 dni (zakładając, że zac
                > zęli 11 kwietnia i pracowali także w soboty i niedziele). Czyli ona z założenia
                > nie może być pełna, bo przy takiej "jakości" materiału wyjściowego, to tego ni
                > e da się poprawnie oczyścić z zakłóceń i spisać ze wszystkimi niuansami i pełną
                > identyfikacją głosów, bo to są bardzo pracochłonne działania (co widać po czas
                > ie jaki potrzebowały inne laboratoria by się przez to przegryźć a też nie zrobi
                > ły tego do końca poprawnie ze względu na specyficzność urządzenia nagrywającego
                > ).

                I niby to Twoim zdaniem tłumaczy, że pomimo miażdżących dowodów wskazujących na niekompetencję, naciąganie faktów i kłamstwa komisji Millera, ci dalej powtarzają to samo i nic sobie nie robią z szokujących w tej materii ekspertyz!

                > Tym nie mniej głos, który przypisano generałowi musiał być bardzo charakterysty
                > czny skoro go jednoznacznie przypisano, a nie np. napisano "głos w tle czytania
                > karty PRAWDOPODOBNIE gen. Błasik).
                > Nie wiemy jakiej obróbce odszumiającej poddano uprzednio to co oni słuchali i j
                > akie to mogło wprowadzać zniekształcenia.

                I do tego tłumaczysz członków komisji Millera, którzy dopuścili się tej manipulacji, która miała znaczący wpływ na obraz pilotów i ich współpracy, bo inaczej cały scenariusz katastrofy wygląda zupełnie inaczej.

                > MAK nie był związany opiniami CLK uznając, że skoro nasi fachowcy rozpoznali ge
                > nerała na ucho, BEZ WĄTPLIWOŚCI, to znaczy, że on tam był, a potem jeszcze za t
                > ym świadczyły obrażenia jego ciała, to, że nie siedział przypasany w fotelu w m
                > omencie katastrofy (tak jak np. dyr. Kazana, który też odwiedzał wcześniej kokp
                > it) i miejsce jego znalezienia blisko ciała nawigatora (za dużo czynników za i
                > za mało przeciw).

                Ale skrzętnie pomijasz fakt, że w tym samym miejscu znaleziono 10 innych ciał - w takim razie inni też musieli być w kokpicie, bo inaczej wskazuje to na powtarzane notorycznie kłamstwa!

                > Chłopie przestań truć.

                I wzajemnie !

                > Z prostej logiki wynika, że piloci by czegoś takiego jak robili nie robili b
                > ez PLECÓW
                czyli albo ktoś im dał polecenie spróbowania wylądowania w

                Z prostej logiki wynika, że kłamiesz, ponieważ nie ma mowy o lądowaniu, a załoga zdecydowała się wykonać podejście końcowe, aby postawić pasażerów przed faktem dokonanym - Warszawa, czy Moskwa!?
                Reszta w Twoim wykonaniu to bełkot w stylu komisji Millera, a tym bardziej, gdy wspominasz o kontekstach sytuacyjnych!

                > Tyle, że dokumentacja samolotu nie opisuje takiego odejścia bez ILS czyli produ
                > cent NIE GWARANTUJE poprawnego odejścia przy takim wykorzystaniu autopilota.

                A skąd wiesz? Miałeś dostęp do najnowszych instrukcji w tym po doposażeniu samolotu?

                > Pomijając już, że procedura przygotowania AP do zadziałania przycisku UCHOD jes
                > t konkretnie zdefiniowana a w rozmowach z kokpitu nic takiego nie ma.

                Doświadczenia wykonane na bliźniaczym samolocie nie pozostawiły najmniejszych złudzeń - ODEJŚCIE W AUTOMACIE NAWET BEZ ILS JEST MOŻLIWE I TAKIE LOTY PRÓBNE WYKONYWANO Z KOMISJĄ NA POKŁADZIE!!!!!!!!!!!!!!!!!

                > Poza tym odejście wykonuje się nad PŁASKIM terenem i widząc ziemię, a nie nad n
                > ieznanym terenem kierując się tylko wyobrażeniem (do tego wyobrażenie miał tylk
                > o kapitan, bo reszta tam leciała pierwszy raz).

                Większej bredni nigdy wcześniej w swoim życiu nie słyszałem! Zastanów się o czym Ty piszesz! To tak jakbyś powiedział, że nie można wykonać odejścia dopóki nie zobaczy się ziemi!!! A poza tym, gdzie tam są góry, skoro mówisz, że to nie teren płaski?
                Weź pomyśl następnym razem zanim palniesz kolejną głupotę!

                • absurdello Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 09.04.14, 19:44
                  > ale załoga nie mogła tego słyszeć, ponieważ mieli słuchawki na uszach!

                  To już wiadomo dlaczego się rozbili !! Bo nie słyszeli też siebie na wzajem (gdyby się słyszeli, to co ktoś inny mówi, to to by się nagrało na 1 lub 2 kanale MARS BM, bo tam jest nagrywane wszystko co piloci dostają na słuchawki).

                  Dzięki :))

                  > > "100 metrów" jest nieprzypisane nikomu, podobnie jak " 400 metrów" i "250
                  > metrów".
                  >
                  > Kłamiesz, ponieważ IES przypisał 100 i 250 II pilotowi!

                  Czytaj wolniej, ja pisałem o tej pierwszej transkrypcji, nazywanej tr. MAK, tam nie przypisano osób, do wypowiedzi 400, 250 i 100 metrów, to się dopiero pojawiło w z załączniku nr 8.

                  > I niby to Twoim zdaniem tłumaczy, że pomimo miażdżących dowodów wskazujących na
                  > niekompetencję, naciąganie faktów i kłamstwa komisji Millera, ci dalej powtarz
                  > ają to samo i nic sobie nie robią z szokujących w tej materii ekspertyz!

                  Nie widziałem tych miażdżących dowodów, nie byłem też na naradach komisji, a opinie gazetowe mnie nie interesują. Widać komisja uznała za wystarczające uzasadnienie umieszczenie generała tam gdzie go umieściła na tamtym etapie ustaleń.
                  Poza tym opinie fonoskopijne NIE WYKLUCZYŁY generała, a tylko stwierdziły, że dźwiękowo materiał jest zbyt słaby do jednoznacznej identyfikacji. Miej pretensje do komisji nie do mnie, choć akurat w tym zakresie się z nimi zgadzam, BO TO NIEMOŻLIWE, ŻEBY ZAŁOGA, MAJĄC PREZYDENTA NA POKŁADZIE, ROBIŁA TO CO ROBIŁA, BEZ ŻADNEJ OCHRONY.

                  Za to co robili groziła dyscyplinarka i prokurator, gdyby się coś nie powiodło (np. samolot twardo lądował lub chociaż ktoś rozkolportował informację, że piloci usiłowali lądować w gęstej mgle na tak badziewnym lotnisku).

                  > I do tego tłumaczysz członków komisji Millera, którzy dopuścili się tej manipul
                  > acji, która miała znaczący wpływ na obraz pilotów i ich współpracy, bo inaczej
                  > cały scenariusz katastrofy wygląda zupełnie inaczej.

                  To ty tak twierdzisz, ja nie znam całości materiału na jakim się opierała wtedy komisja, bo w/w komisja nie była łaskawa publikować całości materiałów dotyczących sprawy.
                  Komisja nie zajmowała się obrazem pilotów tylko przyczynami katastrofy, a piloci, nieszczęśliwie dla nich akurat siedzieli za sterami i wyczyniali rzeczy dziwne.

                  > Ale skrzętnie pomijasz fakt, że w tym samym miejscu znaleziono 10 innych ciał -
                  > w takim razie inni też musieli być w kokpicie, bo inaczej wskazuje to na powta
                  > rzane notorycznie kłamstwa!

                  Zapominasz, że tylko JEDNO ciało, wg opisu z sekcji, miało jednocześnie spełnione warunki:

                  - było za życia usłyszane przez POLSKICH specjalistów, znających generała w realu,
                  - miało charakterystyczne obrażenia dla osoby nie przypasanej w chwili katastrofy,
                  - miało obrażenia lewej strony ciała tak jak osoba, która MOGŁA stać w kokpicie za dowódcą
                  samolotu (bo akurat tam jest miejsce w kokpicie)
                  - nieszczęśliwie leżało blisko ciała nawigatora (który normalnie znajduje się w kokpicie)
                  chociaż wg programu uroczystości miało się znajdować na swoim miejscu w Saloniku nr 3
                  przypasane do fotela (zgodnie z tym, że stewardessa zgłosiła pokład gotowy do lądowania,
                  a przy lądowaniu wszyscy pasażerowie powinni siedzieć na swoich miejscach i być zapięci
                  dla własnego bezpieczeństwa).

                  Widać inne ciała nie spełniały tylu parametrów, nawet jeżeli leżały w tym samym sektorze.

                  Zauważ, że dyr. Kazana był dużo wyraźniej słyszalny w kokpicie, rozmawiał o locie i problemach, a nikt go się nie czepia, bo w momencie katastrofy siedział na swoim miejscu i
                  był przypasany. Podobnie nikt nie czepia się innych generałów, a było ich tam jeszcze, zdaje się pięciu, jako reprezentanci Sił Zbrojnych RP.

                  > Z prostej logiki wynika, że kłamiesz, ponieważ nie ma mowy o lądowaniu, a załoga
                  > zdecydowała się wykonać podejście końcowe, aby postawić pasażerów przed faktem
                  > dokonanym - Warszawa, czy Moskwa!?

                  Po jaki ch... wykonywać podejście końcowe jeżeli warunki są DZIEWIĘĆ RAZY PONIŻEJ MINIMÓW i z ostatnich informacji wynikało, że SIĘ JESZCZE POGARSZA ?

                  Od decydowania o bezpieczeństwie lotu jest dowódca samolotu i to on decyduje (patrz Regulamin Lotów), a nie pasażerowie stawiani przed faktem dokonanym !!

                  Uważasz, że to normalne, było takie postępowanie załogi ? Lot bez widoczności, z 2x większą prędkością i decydowaniem 2x niżej niż powinni (przypomnę, że "Odchodzimy" DOWÓDCY wg procedur ma paść ZANIM samolot osiągnie wysokość 100m ciśnieniowe).

                  > A skąd wiesz? Miałeś dostęp do najnowszych instrukcji w tym po doposażeniu samolotu?

                  Tak, miałem. Doposażenie samolotu nie zmieniało autopilota ABSU-154-2, a to on określa ograniczenia różnych manewrów, bo to on realizuje sterowanie, a nie wyposażenie dodatkowe.

                  > Doświadczenia wykonane na bliźniaczym samolocie nie pozostawiły najmniejszych z
                  > łudzeń - ODEJŚCIE W AUTOMACIE NAWET BEZ ILS JEST MOŻLIWE I TAKIE LOTY PRÓBNE
                  > WYKONYWANO Z KOMISJĄ NA POKŁADZIE!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Tyle, że:

                  a) nie ma czegoś takiego w instrukcji samolotu, więc działanie takie jest stwarzaniem zagrożenia, bo nie wiadomo do końca jak się samolot zachowa przy braku sygnału ILS, który jest odniesieniem dla AP, do sterowania samolotem w przestrzeni.

                  A jak coś jest nieopisane i nie zatwierdzone przez producenta, to się może okazać, że akurat na danym egzemplarzu, może zadziałać w sposób nieokreślony i spowodować katastrofę.

                  W Windowsach też masz masę nieudokumentowanych funkcji, które programiści spoza Microsoftu używają ... tyle. że przy jakiejś aktualizacji może się nagle ukazać, że wygodna funkcja coś robiąca nagle znika albo zaczyna niszczyć dane. Rozumiesz aluzję ?

                  b) Odejście w automacie w takim starym modelu ABSU-154-2 (maszyna analogowa działająca na stałych parametrach) nie daje pełnej kontroli nad maszyną i jej użycie w momencie gdy pilot nie może określić oczami położenia samolotu w przestrzeni JEST SKRAJNIE NIEBEZPIECZNE.

                  c) Odejście, wynikające z braku widoczności terenu, zarządza się i rozpoczyna NAJNIŻEJ na
                  wysokości decyzyjnej (drugi pilot), a dowódca to robi ZANIM samolot osiągnie wysokość
                  decyzyjną. Tak więc piloci ani nawigator nie mieli prawa czytać wysokości poniżej 100m
                  Szczególnie, że "Odchodzimy" padło dopiero między 70 a 60m.

                  > Większej bredni nigdy wcześniej w swoim życiu nie słyszałem! Zastanów się o czy
                  > m Ty piszesz! To tak jakbyś powiedział, że nie można wykonać odejścia dopóki ni
                  > e zobaczy się ziemi!!!

                  Odejście wykonuje się z wysokości PONAD wysokością decyzyjną, a ta była ustalona na 100m, a "Odchodzimy" padło pomiędzy 70 a 60m.

                  > A poza tym, gdzie tam są góry, skoro mówisz, że to nie teren płaski?

                  Oni się rozbili na granicy gdzie wklęsłość przechodziła w teren płaski. Przyjmując za odniesienie dno jaru, które minęli, to sobie skrzydło rozwalili o drzewo stojące na górce o wysokości 50m. Z ich punktu widzenia to była górka, w której zbocze nieplanowo o mało się nie wblili.
                  • ae911truthorg Po co sięzapluwasz Pawele. Napisz merytorycznie 10.04.14, 15:19
                    o kablu .
                    Temat zakazany ?
                    • aw2139 Re: Po co sięzapluwasz Pawele. Napisz merytoryczn 11.04.14, 11:59
                      On woli tak jak jest:)
                      Jest jak byli członkowie komisji Millera - to co jest w raporcie = prawda, a inni zadający niewygodne pytania na które członkowie komisji Millera nie są w stanie odpowiedzieć = oszołomstwo!
                      Tak jest już ten kraj podzielony, że po jednej stronie stoją Popaprańcy z grzejącymi się telefonami, a po drugiej stronie wszyscy inni - oszołomy.
    • aw2139 Re: Ewa Błasik lepsza niż IES ? 07.04.14, 08:46
      Dlaczego tak twierdzisz?
    • ae911truthorg Słychać głos z salonki - ewidentnie. 07.04.14, 10:36
      "00 48" wybieranie numeru telefonicznego w Polsce.

      To ucina brednie Laska i innych, że "siadaj.... siadajcie" jest wypowiadane w kokpicie i dotyczy lądowania.
      Przerwa i zmiana formy wynika z wchodzenia kolejnych osób do salonki.

      Tak nie wydaje się rozkazów w wojsku.
      Może - " Wicie, rozumicie byśta siedli ?"
      • religijnych.uczuc.obraza Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 07.04.14, 10:38
        W wojsku rozkazy wydaje się: proszę, lądujcie.
        No i te kolejne osoby wchodzące do salonki na trzy minuty przed przyglebieniem, takie tam zwykłe wycieczki na pokładzie gotowym do lądowania. Nic nadzwyczajnego.
        • absurdello Nie denerwuj się ... 07.04.14, 15:23
          oni po prostu szli spacerkiem do Smoleńska, a po drodze była kabina pilotów ...
      • aw2139 Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 07.04.14, 10:40
        Co więcej, należy wykazać się wyjątkowo złą wolą, aby twierdzić, że wszystkie nagrane informacje dotyczą tylko kokpitu i z nim są związane - a to lasek robi od samego początku!
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 07.04.14, 11:02
          Kiedy parę minut wcześniej Protasiuk mówi o tym, że nie dadzą rady usiąść to mówi to w salonce i w dodatku nie on to mówi.
      • madameblanka Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 07.04.14, 12:58

        jak z salonki? Przecież salonke od kokpitu dzieli pomieszczenie dla stewardes, przygotowywanie posiłków itd.
        00-48 wybierała kobieta, najprawdopodobniej stewardessa.
        • aw2139 Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 07.04.14, 13:03
          madameblanka napisała:

          >
          > jak z salonki? Przecież salonke od kokpitu dzieli pomieszczenie dla stewardes,
          > przygotowywanie posiłków itd.
          > 00-48 wybierała kobieta, najprawdopodobniej stewardessa.

          I jeszcze dodaj, że pomieszczenia były dźwiękochłonne!
          • religijnych.uczuc.obraza Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 07.04.14, 13:05
            Dodam że piloci specjalnie na tę chwilę wyłączyli silniki żeby mogła się nagrać rozmowa z salonki.
            • ae911truthorg Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 07.04.14, 15:05
              religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

              > Dodam że piloci specjalnie na tę chwilę wyłączyli silniki żeby mogła się nagrać
              > rozmowa z salonki.

              Nie wstydź się dzidzi, powiedz że stenogramy sfałszowane, bo nie mogło się nagrać.
              Tylko ruska wersja jest prawdziwa, a Gniezno to rdzennie ruskie ziemie.
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 07.04.14, 15:22
                To stenogramy już nie sfałszowane, ju nie ma przesunięć czasowych? No proszę jak to ruska agentura szybko zmienia zdanie. Nagle stenogramy są super wiarygodne i pewnie Tusek rzetelnie prowadzi śledztwo.
              • absurdello Tylko ruska wersja jest prawdziwa, 07.04.14, 15:28
                czy niżej wymienieni to Rosjanie ?

                Waldemar Targalski
                Jerzy Michalak
                Bartosz Stroiński
                Zbigniew Rzepa

                ????

                Kto rozpoznał głos generała Błasika

                Uczestniczył Pan w odczytywaniu przez Rosjan głosów z rejestratora
                akustycznego?


                - Tak naprawdę Rosjanie tego nie odczytali. Cały materiał, którym
                dysponowali, jeśli chodzi o deszyfrację nagrań z kokpitu, powstał z tego, co my
                odczytaliśmy. Oni na tym polegali. To, co nam udało się odczytać, MAK uznał za
                pełną deszyfrację tego rejestratora CVR. Ich raport mówi, że to oni odczytali.
                Ja to wiem. Ale było inaczej. Jedynie tłumaczenie weryfikował rosyjski tłumacz
                przysięgły. Ja brałem w tym udział od początku, od 11 kwietnia 2010 r., gdy
                tylko się okazało, że zapis jest zachowany. Co mogliśmy, to odczytaliśmy.
                Całe
                dwa tygodnie, które tam spędziłem, i potem następne, pracowaliśmy z ppłk.
                Michalakiem i płk. Rzepą na odsłuchiwaniu. Przy czym, o ile z korespondencją
                radiową nie było większych problemów, o tyle już tzw. głosy tła, czyli to, co
                wychwytują mikrofony umieszczone w kabinie, było bardzo niewyraźne i złej
                jakości. Czasem nad minutą materiału pracowaliśmy godzinę. I każdy słyszał co
                innego. Wtedy robiliśmy przerwę i wracaliśmy do danego fragmentu później.
                Jeszcze dochodziła kwestia identyfikacji odczytanych głosów. Ja sam znałem
                osobiście śp. Roberta Grzywnę i śp. Arka Protasiuka, z pozostałymi mieliśmy
                problemy. Ich rozpoznał inny pilot. Tak to wyglądało. MAK poprzestał na
                wykorzystaniu wyników naszej pracy. Z tym że ja nie jestem specjalistą od
                akustyki. Tacy są np. w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym. Oni się tym
                zajmują zawodowo, mają bardziej wyczulony słuch. Jestem pełen szacunku dla nich
                i ich pracy.
                • ae911truthorg Odpowiedz na pytanie fachowo. 08.04.14, 11:46
                  Pomijam wywody co kto usłyszał i gdzie.

                  Powiedz w jakiej odległości może się znajdować lampa katodowa (zobrazowanie radaru) od samego radaru. A-Tem określił ją dla technologii analogowej na 20-100 m.
                  A jak Elektronik ? Hmmm...
                  Napisz jakiegoś tasiemca,ale na ten temat. Przeczytam całego ;))
                • aw2139 Re: Tylko ruska wersja jest prawdziwa, 08.04.14, 13:41
                  absurdello napisał:

                  > czy niżej wymienieni to Rosjanie ?
                  >
                  > Waldemar Targalski
                  > Jerzy Michalak
                  > Bartosz Stroiński
                  > Zbigniew Rzepa

                  Z tego co powszechnie wiadomo rozpoznania głosu Generała dokonał ktoś z komisji Millera i nie był to ani Stroiński, ani Targalski.
        • ae911truthorg Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 07.04.14, 15:01
          madameblanka napisała:

          >
          > jak z salonki? Przecież salonke od kokpitu dzieli pomieszczenie dla stewardes,
          > przygotowywanie posiłków itd.
          > 00-48 wybierała kobieta, najprawdopodobniej stewardessa.


          Czyli stewardessa siedziała w kokpicie ?
          Zapoznaj się z ekspertyzą zasięgu mikrofonów ogólnych, to oficjalny dokument.
          Sugerujesz że telefon satelitarny, dla wygody Prezydenta był w kanciapce, koło mopa ?
          • madameblanka Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 07.04.14, 15:47

            nie siedziała w kokpicie ale być stała przy kokpicie wybierała numer żeby sie połączyc i nie musiała tego robic nad głową prezydenta. Mogła to też być Izabela Tomaszewska która tez dzwoniła z pokładu.
            • aw2139 Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 08.04.14, 09:34
              To w końcu Twoim zdaniem na VCR nagrane są dźwięki rozmów dochodzące z przestrzeni samolotu znajdujące się za kokpitem, czy nie!?
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 08.04.14, 09:36
                Te super czułe mikrofony nagrały wszystko co było mówione w przestrzeni samolotu, również treść rozmowy L. Kaczyńskiego z bratem. Przecież są super czułe!
              • madameblanka Re: Słychać głos z salonki - ewidentnie. 08.04.14, 12:36

                chyba CVR....

                Wiadomo, że jezeli drzwi kokpitu sa otworzone to głosy słychac ale na pewno nie z salonki...chyba, że popili i sie darli.
                • ae911truthorg Uparta Blanka. 08.04.14, 12:46
                  madameblanka napisała:

                  >
                  > chyba CVR....
                  >
                  > Wiadomo, że jezeli drzwi kokpitu sa otworzone to głosy słychac ale na pewno nie
                  > z salonki...chyba, że popili i sie darli.

                  No i czemu uparta taka ?
                  Na zlecenie prokuratury wykonano ekspertyzę, na rysunku jest zaznaczona strefa - 5 m. od drzwi !! kokpitu

                  Schemat zasięgu mikrofonów ogólnych.
                  • aw2139 Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 12:58
                    Ale to jakiś postęp, bo do niedawna twierdzono, że wszystko co się nagrało na VCR miało miejsce tylko i wyłącznie w kokpicie:)
                    Kolejna teza komisji Millera pada:)
                  • madameblanka Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:08

                    moim zdaniem ściema, zwłaszcza że nigdzie tego nie można znaleźć. Na stronie prokuratury też tego nie ma. Ktoś się pobawił i tyle.

                    Dalej, jeżeli CVR wychwycałby rozmowy z salonki to czy nie uważasz, że stenogram byłby pełny konwersacji, nie mówiąc o konwersacji z braciszkiem którą na pewno wtedy byśmy słyszeli?
                    • aw2139 Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:17
                      madameblanka napisała:

                      > Dalej, jeżeli CVR wychwycałby rozmowy z salonki to czy nie uważasz, że stenogra
                      > m byłby pełny konwersacji, nie mówiąc o konwersacji z braciszkiem którą na pewn
                      > o wtedy byśmy słyszeli?

                      Oczekujesz, że mikrofon przy drzwiach kokpitu (mechanika pokładowego) miał zbierać wszelkie szepty i ciche rozmowy, bo moim zdaniem zbierał jedynie wypowiedzi o odpowiednim "natężeniu dźwięku", a inne w ogóle się nie nagrały, inne były nieczytelne, a niektóre rozmowy są szczątkowo rozpoznawalne!
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:19
                        Sugerujesz że rozmowa prezydenta z bratem nie miała odpowiedniego natężenia dźwięku? Co pozwala snuć ci takie przypuszczenia?
                        • madameblanka Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:44
                          > Sugerujesz że rozmowa prezydenta z bratem nie miała odpowiedniego natężenia dźw
                          > ięku?

                          Może poszedł z nim gadać do kibla.
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:58
                            Do kibla? po to żeby mu powiedzieć że może jeszcze pospać?
                      • madameblanka Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:43

                        sugerujesz że salonka leciała w milczeniu albo całą drogę rozmawiali szeptem?
                        Nie jest możliwy taki zasięg tych mikrofonów, teoretycznie być może tak ale w praktyce czarno to widzę. Jeżeli mikrofony byłyby tak czułe to nie było by żadnych problemów z odczytaniem rozmów w kokpicie a jak wiemy sa pewne "niezrozumienia" i "niezidentyfikowania" i to w samym kokpicie.
                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:44
                          Bo to są super czułe mikrofony o dużym zasięgu odczytu włączające się na słowo "siadaj". Tylko te słowa rejestrują z dużej odległości.
                        • aw2139 Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:50
                          Od samego początku widać w stenogramie, że są nagrywane informacje, które nie miały nic wspólnego z kokpitem i należy wykazywać się wyjątkowo złą wolą, aby tego nie zauważyć. Ale wcale się Tobie nie dziwię, że tak mówisz, bo jak inaczej bronić raport Millera okrzyknięty jedynym dokumentem w pełni wyjaśniającym przyczyny katastrofy w Smoleńsku. Szkoda tylko, że cały czas jest to powtarzane pomimo szokujących doniesień, które podważają oficjalną wersję, a takim osobom jak Ty wcale to nie przeszkadza i bezmyślnie powtarzasz, że tylko strona rządowa ma rację!
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 14:00
                            Ty powtarzasz że strona rządowa ma rację gdy mówisz że rządowi biegli wskazali że Błasik nie pił w tupoleju.
                        • ae911truthorg Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 15:12
                          madameblanka napisała:

                          >
                          > sugerujesz że salonka leciała w milczeniu albo całą drogę rozmawiali szeptem?
                          > Nie jest możliwy taki zasięg tych mikrofonów, teoretycznie być może tak ale w
                          > praktyce czarno to widzę. Jeżeli mikrofony byłyby tak czułe to nie było by żadn
                          > ych problemów z odczytaniem rozmów w kokpicie
                          a jak wiemy sa pewne "niezrozumie
                          > nia" i "niezidentyfikowania" i to w samym kokpicie.

                          Że nie jest możliwy, to nie będę się kłócił. (rozumiem, że jesteś mądrzejsza niż byle jaki ekspert).
                          Mam nadzieję, że zakładasz odsłuch na niższej czułości ?
                          No wiesz, żona mi mówi że muzyka ryczy, a ja nie jestem przekonany, a jeszcze inny niczego nie słyszy.

                          No właśnie, też tak uważam, a jednak są problemy. Najciekawsze, że słyszymy to co powinni słyszeć piloci, bo mieli słuchawki na głowie.
                          A jakimś cudem, ruskim ledwo co słychać.
                          To jak z ludobójstwem w Katyniu.Nie było, a jak nawet to sprawka Niemców.
                          Oj, przepraszam, Niemcy byli dobrzy, naziści byli be.
                    • ae911truthorg Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:20
                      madameblanka napisała:

                      >
                      > moim zdaniem ściema, zwłaszcza że nigdzie tego nie można znaleźć. Na stronie pr
                      > okuratury też tego nie ma. Ktoś się pobawił i tyle.
                      >
                      > Dalej, jeżeli CVR wychwycałby rozmowy z salonki to czy nie uważasz, że stenogra
                      > m byłby pełny konwersacji, nie mówiąc o konwersacji z braciszkiem którą na pewn
                      > o wtedy byśmy słyszeli?

                      Schemat jest pewny , poszukaj sobie omówienia. Z tego co pamiętam zarzutem było przeprowadzanie ekspertyzy na płycie lotniska przy włączonych silnikach, ale bez szumu powietrza, co RZEKOMO miało wpływ na wyniki.

                      - Zależy od miejsca gdzie siedział LK
                      - zależy od głośności fraz, nie każdy ma głos jak dzwon.
                      • aw2139 Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:24
                        Wpływ szumu opływającego powietrza jest praktycznie niesłyszalny, ale mam nadzieję, że włączyli instalację klimatyzacji, bo to nieco daje po uszach:)
                      • madameblanka Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:50

                        > - Zależy od miejsca gdzie siedział LK
                        > - zależy od głośności fraz, nie każdy ma głos jak dzwon.

                        eeeh, a może po prostu te mikrofony tak daleko nie sięgają, hę? Przecież nawet jakby się nagrały niezidentyfikowane głosy (w tle, te głośniejsze, te cichsze itd) to byłoby ich multum, bo w salonce nie leciał tylko prezydent i nie siedział w milczeniu. Dodac do tego rozmowy z kokpitu.
                        • aw2139 Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 13:54
                          madameblanka napisała:

                          > eeeh, a może po prostu te mikrofony tak daleko nie sięgają, hę? Przecież nawet
                          > jakby się nagrały niezidentyfikowane głosy (w tle, te głośniejsze, te cichsze i
                          > td) to byłoby ich multum, bo w salonce nie leciał tylko prezydent i nie siedzia
                          > ł w milczeniu. Dodac do tego rozmowy z kokpitu.

                          I dlatego na nagraniu jest bardzo wiele takich nagranych informacji, w tym rozmowy dotyczące tego, gdzie polecą po informacji o tym, że w Smoleńsku nie ma warunków! Ale zapewne lasek i inni członkowie komisji w tym momencie siedzieli w kiblu i byli zajęci zupełnie czym innym, że ten fakt im umknął!?
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 14:01
                            Jest informacja gdzie polecą? Ładnie zmyślasz na poczekaniu.
                            • aw2139 Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 14:10
                              religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                              > Jest informacja gdzie polecą? Ładnie zmyślasz na poczekaniu.

                              A jak nazwać rozmowę o wypracowywaniu decyzji przez osoby towarzyszące Prezydentowi, gdzie polecą po otrzymaniu informacji o braku warunków w Smoleńsku?
                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 14:17
                                Nie nazwę tego informacją bo takowej nigdzie tam nie ma.
                        • ae911truthorg Re: Uparta Blanka. 08.04.14, 15:17
                          madameblanka napisała:

                          >
                          > > - Zależy od miejsca gdzie siedział LK
                          > > - zależy od głośności fraz, nie każdy ma głos jak dzwon.
                          >
                          > eeeh, a może po prostu te mikrofony tak daleko nie sięgają, hę? Przecież nawet
                          > jakby się nagrały niezidentyfikowane głosy (w tle, te głośniejsze, te cichsze i
                          > td) to byłoby ich multum, bo w salonce nie leciał tylko prezydent i nie siedzia
                          > ł w milczeniu. Dodac do tego rozmowy z kokpitu.
                          >

                          Toć mówię, że uparta.
                          - Po co wykonali ekspertyzę ?
                          - Kto miał "Siadajcie... siadaj" ????
                          Na szczotce mieli usiąść w kanciapie ?
                          "Siadajcie" to liczba mnoga, przynajmniej kiedyś była.
                          • aw2139 Re: Uparta Blanka. 09.04.14, 16:45
                            Bo ona o towarzyszach myśli:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka