Dodaj do ulubionych

ignorowanie ex-przyjaciela

IP: *.xdsl.centertel.pl 03.10.10, 15:24
Witam,
znalazłam się w niekomfortowej sytuacji i chciałabym poradzić się kogoś z zewnątrz, więc to forum wydaje mi się dobrym miejscem smile
Ale do rzeczy: studiuję w jednej grupie z moją byłą przyjaciółką. Historia ta jest dość skomplikowana, w skrócie wygląda tak: przyjaźniłyśmy się kilka lat, ale rok temu przyjaźń została nie tyle zerwana, co anulowana wink Po prostu koleżanka zachowała się według mnie niewiarygodnie podle, tak, że z mojej strony nie tylko ma mowy o przyjaźni, ale nie mam chęci kontynuować tej znajomości. Sytuacja miała miejsce rok temu, więc rany się nieco zagoiły, przez ten rok nie spotykałyśmy się z (dla mnie przynajmniejwink) pozytywnego zbiegu okoliczności - po prostu tak ułożyły nam się wyjazdy, stypendia czy urlopy dziekańskie. Teraz znów będziemy widywać się kilka razy w tygodniu.
Jak już wspomniałam, studiujemy w jednej, małej grupie, nie ma możliwości przeniesienia. Koleżanka zdaje się zapomniała o całej sytuacji i zachowuje się jak gdyby nic - chciałaby kontynuować tę znajomość.
Potrzebuję więc rady kogoś, kto potrafi spojrzeć na tę sytuację "chłodnym okiem". Jak odnosić się do koleżanki, żeby nie było niegrzecznie (nie ma po co robić sobie nawzajem piekiełka), ale równocześnie możliwie jak najbardziej rozluźnić znajomość? W tym momencie każda rozmowa z koleżanką jest dla mnie źródłem ogromnego stresu, chciałabym więc zminimalizować ich ilość.
I jak bez kłótni radzić sobie z ewentualnymi atakami z jej strony o to, że "nie mam prawa się tak zachowywać wobec niej"?
Nie chodzi mi o rady psychologiczne, czasem po prostu człowiek traci wyczucie co jeszcze mieści się w granicach ogólnie pojętej uprzejmej asertywności, a co jest już pyskówką czy złośliwością. Na ile można ignorować drugą, bliską niegdyś osobę, z którą jest się zmuszonym spotykać?
Obserwuj wątek
    • Gość: x przyjaźń się skończyła, ale IP: *.unitymediagroup.de 03.10.10, 20:03
      znajomości nie można zanegować.
      Proponuję normalne zachowanie, bez wracania do przeszłości. Trzeba żyć teraźniejszością.
      Napisałaś, że koleżanka chce kontynuować znajomość. Co to takiego jest? Albo się znamy albo się nie znamy. Koleżanka zachowuje się zupełnie normalnie. Przecież nie narzuca się
      z przyjaźnią.
      • baba67 Re: przyjaźń się skończyła, ale 03.10.10, 20:46
        A jakby Ci na przyklad, chlopa poderwala? Albo pozyczyla spora sume i potem sie tego faktu wyparla?
        Bo to co zrobila musialo byc tego kalibru i z cala pewnoscia nie bylo nieporozumieniem. Bo nie sadze, zeby Autorka watku obrazila sie tak bardzo z powodu zalozebnia identycznej kreacji na impreze.
        • Gość: x no to trzeba zmienić uczelnię, miasto zamieszkania IP: *.unitymediagroup.de 04.10.10, 10:18
          itd.
          P.s. jeżeli chłop dał się poderwać, to i tak nie był godny uwagi.
          • baba67 Re: no to trzeba zmienić uczelnię, miasto zamiesz 04.10.10, 12:05
            Tyz tak mysle ale swinia jest swinia.
            • Gość: x spotyka się dużo bab - świń. IP: *.unitymediagroup.de 04.10.10, 13:50
              Piszę to z pozycji dziada wink
              • baba67 Re: spotyka się dużo bab - świń. 04.10.10, 16:03
                No toz ja o babie pisze-swinia bo wyciagnela,hm...reke po cudze.
    • Gość: MK Re: ignorowanie ex-przyjaciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.10, 23:45
      w takich sytuacjach chlodna uprzejmosc jest jedynym mozliwym wyjsciem. nie inicjujemy kontaktu, a jesli inicjuje go druga strona odpowiadamy grzecznie, ale chlodno, nie okazujac zainteresowania rozwinieciem rozmowy. brak usmiechu nie zacheca do rozmowy, a przeciez nie nie narusza norm towarzyskich. grymas niecheci bylby nieuprzejmy.
      • Gość: x otóż to, tak powinno być! IP: *.unitymediagroup.de 04.10.10, 10:15
        Wykazujemy naszą klasę, trzymamy na dystans, nie dopuszczamy do spoufalania się.
        Demonstracyjne obrażanie się to cecha ludzi małych, vide polska polityka wink
    • ekspert_ewa.sawicka Re: ignorowanie ex-przyjaciela 05.10.10, 17:15
      Sytuacja trudna, bo nakładają się dwie relacje - towarzyska (dawna przyjaźń) i zawodowa (wspólne studiowanie, odbywanie ćwiczeń itp.). Łatwo wyjść na zawziętą, a to niemiłe. Wierzę, że ma Pani poważne powody, by wypowiedzieć przyjaźń. Może Pani grzecznie, w cztery oczy powiedzieć np.: "Nie chcę wracać do tego, co było. Dla mnie to zamknięta sprawa. Proszę nie zachowuj się tak, jakbyśmy dalej były przyjaciółkami. Jesteśmy koleżankami ze studiów i pozwól, że tak właśnie będziemy się traktowały". To drastyczny krok, ale jasno określający dystans, na jaki jest Pani gotowa dopuścić dawną przyjaciółkę, a przy tym nie uchybiający dobrym manierom. Zakładający, że nadal - o ile koleżanka nie obrazi się śmiertelnie, ale na to Pani nie ma wpływu - będą się Panie powściągliwie witały, uczestniczyły w koleżeńskich rozmowach w gronie kolegów podczas przerw, czasami bawiły na tych samych studenckich imprezach. Jednym słowem zachowywały adekwatnie do zaistniałej sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka