Dodaj do ulubionych

Zwracanie uwagi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 16:29
Często wyjeżdżamy z koleżanką służbowo do różnych miast, gdzie zazwyczaj stołujemy się w restauracjach. Za każdym razem po skończonym posiłku ma miejsce ta sama sytuacja. Koleżanka odkłada sztućce krzyżując je na talerzu, zamiast po prostu ułożyć równolegle. Robi to zawsze w ten sam sposób więc wygląda na celowe działanie. Kelner sprzątający ze stołu zazwyczaj pomija jej talerz ze względu na ułożenie sztućcow i wówczas rozpoczyna się istny cyrk: koleżanka gania za kelnerem z talerzem w rękach, gimnastykuje się na wszelkie możliwe sposoby, odchylając się, przesuwając krzesło itd. tak żeby zwrócić kelnerowi uwagę na talerz, którego w jej mniemaniu "zapomniał" zabrać, czy też głośno go upomina. Ponieważ zwykle rzecz dzieje się w towarzystwie osób trzecich, nie zwróciłam jej dotąd uwagi. Nie wiem też czy w ogóle powinnam to zrobić, a jeśli tak, to w jaki sposób, aby jej nie urazić. Dodam, że często towarzyszą nam nasi kontrahenci, którzy wyglądali na wprawionych w osłupienie takim zachowaniem. Chciałabym w przyszłości uniknąć takich niezręcznych sytuacji.
Obserwuj wątek
    • ekspert_ewa.sawicka Re: Zwracanie uwagi 23.11.10, 17:06
      Ma Pani dwie możliwości, wybór zależy od stopnia zażyłości i podległości w hierarchii zawodowej.

      Jeśli są Panie zaprzyjaźnione, a w firmie zajmują równorzędne stanowiska, dobrym sposobem jest umówienie się z koleżanką na obiad tylko we dwie. W trakcie niezobowiązującej rozmowy może Pani poruszyć temat odkładania sztućców, np. wspominając, że zauważyła Pani, iż koleżanka odkłada je inaczej niż robi to Pani, co skłoniło Panią do poszukała informacji na ten temat (co przecież jest prawdą). Po takim wstępie może Pani spokojnie, już nie nawiązując do zachowania koleżanki, zreferować jej jak kelner odczytuje ułożenie sztućców. Dobrze jest swoją wypowiedź okrasić jakąś anegdotką o tym, że jakieś zalecenie wydało się Pani dziwne lub zabawne, przyznać się do własnej niewiedzy w jakimś punkcie, to ułatwi koleżance spokojniej przyjąć krytykującą jej zachowanie uwagę.

      Drugie wyjście, bardziej formalne, to zaproponowanie szefowi, by dla wszystkich pracowników odbywających takie służbowe spotkania w restauracjach zorganizował profesjonalne szkolenie dotyczące etykiety stołu (są firmy specjalizujące się w tym). Być może koleżanka nie jest jedyną osobą w zespole, która ma niedokładną wiedzę na temat tego, co swoim zachowaniem sygnalizuje kelnerowi.
    • lena575 Re: Zwracanie uwagi 24.11.10, 13:02
      Przy drugim takim "restauracyjnym" zachowaniu koleżanki powiedziałabym jej wprost (po wyjściu), ze jak ułoży sztućce równolegle to kelner zabierze jej talerz, że to taki "restauracyjny kod", że skończyła jedzenie. Krótko i bez zbędnych komentarzy. Nie czekałabym na następny wyjazd służbowy i nie miałabym problemów smile
      • Gość: x ja bym powiedział jeszcze przy stole. IP: *.unitymediagroup.de 24.11.10, 15:48
        Po kolejnym skrzyżowaniu sztućców zapytałbym, czy jeszcze będzie jadła (nawet z pustego talerza) i wtedy wyjaśniłbym o co chodzi.
        • irex22 Re: ja bym powiedział jeszcze przy stole. 24.11.10, 17:05
          Brawo! A wszystke te pouczenia w obecności kontrahentów. Co tam, niech także się uczą.
          • Gość: x można powiedzieć bez zwracania uwagi pozostałych IP: *.unitymediagroup.de 24.11.10, 22:24
            osób.
            W trakcie kolacji z kontrahentami dopuszczalna jest wymiana uwag półgłosem. Nawet jeżeli jest obecny tłumacz można zwrócić się do niego o nietłumaczenie tej uwagi.
            • irex22 Re: można powiedzieć bez zwracania uwagi pozostał 25.11.10, 11:34
              Nie wypowiadam się co jest dopuszczalne a co nie, wiem jednak, że nie czułabym się komfortowo gdyby w niewielkim gronie uwagi byłyby wypowiadane w taki sposób, by nie docierały do uszu wszystkich obecnych a ja byłabym jedną z tych osób. Jeżeli tak, to nie postąpiłabym w stosunku do innych osób w sposób, który mnie nie odpowiada.
    • nm.buba011 Re: Zwracanie uwagi 24.11.10, 23:38
      Gość portalu: deam napisał(a):

      > Często (...) Dodam, że często towarzyszą nam nasi kontrahenci, którzy
      > wyglądali na wprawionych w osłupienie takim zachowaniem. Chciałabym w przyszłoś
      > ci uniknąć takich niezręcznych sytuacji.

      - nie jesteś jej przyjaciółką ani przełożoną. Sytuacja nie dotyczy bezpośredni Ciebie.
      Zgodnie z s-v nie masz "prawa" zwracać jej uwagi.
      • Gość: deam Re: Zwracanie uwagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.10, 11:11
        nm.buba011 napisał:
        > - nie jesteś jej przyjaciółką ani przełożoną. Sytuacja nie dotyczy bezpośredni
        > Ciebie.
        > Zgodnie z s-v nie masz "prawa" zwracać jej uwagi.

        Rzeczywiście nie jestem jej przyjaciółką, ani przełożoną. Natomiast sytuacja dotyczy bezpośrednio mnie, gdyż działamy jako zespół i koleżanka kompromitując siebie, w pewnym sensie kompromituje również mnie.

        • irex22 Re: Zwracanie uwagi 25.11.10, 11:27
          Nie nazwałabym kompromitacją nieprawidłowo ułożonych sztućców po zakończonym posiłku. To nieznajomość zasad ale żadne uchybienie, chyba że zostanie ono w jakiś sposób podkreslone (domaganiem się zabrania nakrycia czy ! zwracaniem uwagi).
          • Gość: deam Re: Zwracanie uwagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.10, 11:37
            Nie chodzi o nieprawidłowo ułożone sztućce, tylko o ten cały cyrk, który koleżanka uskutecznia w celu sprzątnięcia jej talerza. Przestaje wówczas uczestniczyć w rozmowie, tylko ugania się za klenerem, aby ten zabrał ten jej nieszczęsny talerz.
            Naprawdę dziwię się, że sama nie zauważyła, że coś jest nie tak, skoro kelner zabiera wszystkie talerze z wyjątkiem jej i to tym bardziej, że z tego co zauważyłam, stara się uchodzić za osobę o nienagannych manierach.
            • Gość: irex22 Re: Zwracanie uwagi IP: *.toya.net.pl 25.11.10, 11:41
              Mimo wszystko nie jesteś upowazniona i nie musisz się poczuwać do korygowania jej zachowania. Jeżeli chciałabyś coś zrobić, to możesz spróbować je zatuszować np. odwracając od jej działan, uwagę obecnych.
              • bene_gesserit Re: Zwracanie uwagi 25.11.10, 12:03
                Troche tak, jakbys sie upieral, ze kolega z pracy nie jest upowazniony zwrocic uwage innemu pracownikowi na to, ze paraduje z rozpietym rozporkiem.

                Gdybym ja popelniala gafe (w dodatku w obecnosci klientow firmy, ktora reprezentuję) bylabym wdzieczna, gdyby ktos to jakos taktownie i delikatnie ukrocil. Nikt nie lubi, kiedy mu sie zwraca uwage na niestosowne zachowanie, ale lepiej przezyc krotki moment wstydu niz trwac w błędzie.
                • lena575 Re: Zwracanie uwagi 25.11.10, 16:53
                  Przypomiałaś mi historię "rozporkową" ... kiedys pan (pan "na poziomie"), znajomy ale dość odlegle, w towarzystwie pradował niekompletnie dopięty i jakoś nikt nie zwrócił mu uwagi (kelner w tym przypadku to dobra osoba). Zapytałam go czy mogę mu zdać pytanie z dziedziny etyki i gdy potwierdził, zapytałam, czy, gdy dama widzi sytuację jaką widziałam czy powinna zwrócić mężczyźnie uwagę czy nie. Potwierdził,że tak. Podziękowałam. odwróciłam się i odeszłam.
                  • Gość: x więcej światła! co potwierdził na tak, IP: *.unitymediagroup.de 25.11.10, 18:16
                    że nie powinna zwrócić uwagi? Tak zrozumiałem.
                  • Gość: x prawdziwa dama dobrze wie, co zrobić IP: *.unitymediagroup.de 25.11.10, 18:18
                    z rozpiętym rozporkiem!
                  • nm.buba011 Re: Zwracanie uwagi 26.11.10, 10:39
                    rozpięty rozporek?

                    Kobieta, o ile z tym panem nie przyszła, powinna poprosić o pośrednictwo pana, który wydaje się być dyskretnym i jest z owym panem najbliższej relacji.
        • nm.buba011 Re: Zwracanie uwagi 26.11.10, 10:32
          Gość portalu: deam napisał(a):

          > Natomiast sytuacja do
          > tyczy bezpośrednio mnie, gdyż działamy jako zespół i koleżanka kompromitując si
          > ebie, w pewnym sensie kompromituje również mnie.

          - Pani Ekspert zaleciła Ci powiadomienie przełożonego, co po Twoim wyraźnym oświadczeniu, że nie jesteście przyjaciółmi, jest jedynym wyjściem.
          ____________________________

          Mogłabyś wymienić poglądy z koleżanką, gdyby ona kwestionowała Twój kod sztućców.
          Ona tego nie robi, zachowując się na tym wycinku prawidłowo, mając, co wydaje się logiczne z jej punktu widzenia, słuszność po swojej stronie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka