Dodaj do ulubionych

Czy kobieta może pierwsza zainicjować seks?

05.12.10, 18:50
Czy może pierwsza zaproponować seks mężczyźnie którego zna już jakiś czas?
I najlepiej w jakiej formie?
Obserwuj wątek
    • ewa.zeromska Re: Czy kobieta może pierwsza zainicjować seks? 05.12.10, 20:10
      Witam cię,
      Lepiej nie wprost, nie tak kawa na ławę - chcę iść z tobą do łóżka.
      Kobieta może zachęcać, wysyłać jednoznaczne sygnały, kokietować, nie wzbraniać się przed śmielszą pieszczotą, ale chyba lepiej jeśli, przynajmniej na początku, pozostawi ostateczną inicjatywe mężczyźnie.
      Nie odbierajmy mężczyznom ich roli. Poza tym jak to głupio, gdy on powie - dziękuję, nie -!!!
      Porażka!!
      Mężczyźni jakoś radzą sobie, jeśli kobieta powie nie. I tak są przekonani, że jak mówi "nie", to znaczy "tak". Poza tym lubią zdobywać! To ich kręci.

      Co innego, kiedy para już się zawiązała. Wtedy kobieca inicjatywa jest jak najbardziej na miejscu, czemu nie?
      Ja wiem, że jest równouprawnienie, ale po co odbierać sobie przyjemność bycia adorowaną przez męzczyznę.
      Zatem tak zaaranżuj sytuację, żeby on mógł zaproponować, a ty nie będziesz się wzbraniać.
      Tak sądzę. Pozdrawiam

      Niekiedy może zdarzyć się taka sytuacja, że kobieta widzi, że mężczyzna aż kipi, tylko jest nieśmiały, niepewny siebie, trochę się boi, wtedy raczej gestem, niż słowem, może postawić kropkę nad "i". Ale musi być pewna, że on tylko na to czeka.
      • to.niemozliwe Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? 05.12.10, 21:04
        Jak sobie radza, jak kobieta powie nie? Co to jest to "jakos"? Ciekawi mnie Pani wyobrazenie o tym...:)
        • ewa.zeromska Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? 05.12.10, 21:18
          "jakoś" jest umowne.
          Chodzi o to, że to jest osaadzone w kulturze, w obyczaju, że męzczyzna zdobywa kobietę, ona się opiera, mniej lub bardziej, a on atakuje, zdobywa. Zdobycie od pierwszego razu, nie jest żadną zdobyczą - łatwizna!
          A mężczyzna lubi powalczyć, postarać się, ma to w naturze.
          I bardzo dobrze, tak ma być. przynajmniej moim zdaniem.
          Oczywiście nie można przesadzić. Ani w tym zdobywaniu, ani w tej obronie przed "atakiem". Jak nie, to nie!
          Nie wiem, czy jesteś mężczyzną, czy kobietą, ale zakładając, że jesteś mężczyzną. Chciałbyś, żeby kobieta proponowała ci seks, po krótkim czasie znajomości?
          Co byś pomyślał?
          • Gość: usunelamkonto Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 09:45
            ja tu widze ze ciagle panuja stare zasady. trzeba z mezczyzna rozmawiac o takich rzeczach w luznej rozmowie, moze ten mezczyzna jest zacofany ze chce zachowac "czysta" kobiete dla siebie i zwleka z tym?.

            powiem szczerze ze to ja zagadywalam do partnera, ja go podrywalam, ja z moim partnerem, czyli ja go upolowalam, poszlam do lozka w kilka dni od bycia razem. tu nie ma nic zlego ze to ja zaproponowalam. gdyby nie to, on raczej niebylby chetny na zwiazek ze mna, bo nie szukal dziewczyny i dobrze mu bylo z tym. poznal mnie stwierdzil ze mozna sprobowac

            czasami brakuje mi ze mezczyzna nie kupuje drobnych prezencikow, ze nie zabiega o mnie, ale powiedzialam mu o tym i powiedzial ze sie postara :)
            • to.niemozliwe Re: Czy kobieta moĚźe pierwsza zainicjowaĂ?? seks? 06.12.10, 21:14
              I slusznie, bo wybor nalezy do was, gruncie rzeczy.
              • mamakasi3 Re: Czy kobieta moĚźe pierwsza zainicjowaĂ?? se 12.12.10, 08:46
                feministka?
          • piataziuta Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? 06.12.10, 13:53
            Osadzone w kulturze i obyczaju było też do niedawna założenie, że to facet musi utrzymywać rodzinę, a kobieta siedzieć w domu przy garach.
            Także to, że dobrze wychowana kobieta powinna trzymać cnotę do ślubu, a facet przed ślubem może, bo tzn że jest macho.
            Czasy się zmieniają, udzielanie rad przez eksperta, opartych na stereotypach i prywatnej opinii, jest moim zdaniem niewłaściwe.

            Dlaczego dziewczyna miałaby nie wykazać inicjatywy, skoro ma na to ochotę? Powinno się ją chyba tylko ostrzec, czy byłaby przygotowana na ewentualną odmowę, a nie radzić, żeby nie róbiła tego, bo to "męska rola" ?
            • ewa.zeromska Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? 06.12.10, 14:14
              Moja droga,
              Ekspert nie myśli za wszystkich i ma prawo do wypowiedzenia własnej opinii, opartej na wiedzy i doświadczeniu. Naturalnie każdy może postąpić jak chce i wcale nie stosować się do moich rad.
              Ja staram się nie operować stereotypami i schematami i doskonale wiem, jak czasy i obyczaje się zmieniają, niemniej pewne sprawy trzymają się przyjętych konwencji.
              A zatem podtrzymuję to, co napisałam
              Pozdrawiam
              • gunia-natura Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? 06.12.10, 18:28
                Pani Ewo, jestem pełna podziwu dla Pani prostolinijnego i szczerego podejścia do sprawy. Zdecydowanie popieram.
                Przeciez nie chodzi o "cofanie się" do czasów jaskiniowców, ale o prawidła, które rządzą naszą rzeczywistością. Możemy sobie pisać o równouprawnieniu i tak dalej, ale to i tak jak zawracanie kijem Wisły. Bo kobieta mimo wszystko powinna pozostać kobietą, a mężczyzna - mężczyzną. Relacje intymne są jak taniec - to mężczyzna prowadzi, nie na odwrót.
                Facet jest prosty w budowie, on myśli w systemie zerojedynkowym, więc nic dziwnego, że zdarza sie usłyszeć od niego pytanie: "Prześpisz się ze mną?". Kobieta ma cały arsenał sztuczek, sposobów, półsłówek; magazyny pełne zalotnych usmiechów, spojrzeń, gestów, żeby zaproponować to samo. Ludzie, czy Wy chcecie zatracić piękną sztukę uwodzenia? Postęp nie jest wart takich poświęceń :)
            • Gość: saab9600 Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? IP: 46.112.112.* 07.12.10, 08:45
              Piataziuto Ty to jednak jesteś bardzo młodziutka i nie rozbudzona intelektualnie. Czy kobieta może zaproponować facetowi seks w dzisiejszych czasach? Ależ oczywiście, że może! Z mojego punktu widzenia to nawet powinna ;-). Musie mieć tylko świadomość konsekwencji swojego czynu dla siebie i tej drugiej osoby i brać za to pełną odpowiedzialność.

              W jednym z ostatnich numerów Charakterów przeczytałem o badaniu przeprowadzonym na jednej z europejskich lub amerykańskich uczelni. Równolegle, przystojny student i atrakcyjna studentka chodzili po kampusie i pytali napotkane osoby płci przeciwnej czy poszłyby z nimi do łóżka. Wyglądało to mniej więcej tak: "Cześć! Chyba mnie nie pamiętasz ale widziałem/ałam Cię na ostatnim wykładzie i strasznie mi się podobasz. Zakochałem/am się w Tobie. Czy nie poszłabyś/edłbyś ze mną do łóżka?. Może tekst był bardziej intymny ale przekaz był jasny i bezpośredni. Zgadnij jakie były wyniki. Najpierw facet. Ile kobiet udało mu się zaciągnąć do łóżka? Odpowiedź brzmi: ZERO. Teraz kobieta. I tutaj odpowiedź brzmi: prawie 100%. Jaki z tego płynie wniosek. O ile jesteś w miarę atrakcyjną dziewczyną lub inaczej dziewczyną, która nie budzi w facecie obrzydzenia to na taką propozycję przystanie on bez wahania. Zaliczy i teraz są różne możliwości: jak faktycznie mu się podobasz i zależy Ci na nim to fajnie, jesteście do przodu. Jeżeli nie to Cię zaliczy i pochwali się przed kolegami (tak już mamy - o kobietach na których nam nie zależy mówimy różne ciekawe rzeczy - a o tych na których nam zależy milczymy jak grób), bo podniesie to jego samoocenę i ocenę w oczach kolegów. Natomiast jeżeli tylko Tobie zależało na przygodnym seksie to albo faceta zranisz albo będziesz miała zaliczonego gościa i "reputację".
              W wariancie drugim czyli, że mu się nie spodobasz to "spuści Cię na drzewo" i opowie kolegom jak to się musiał bronić przed pasztetem, który na niego leci.
              Przemyśl sobie konsekwencje kroku i podejmij świadomą decyzję. Wtedy będzie ok. Nie krzycz natomiast wszem i wobec, że kobieta ma prawo. Prawo ma tylko konsekwencje są nieprzyjemne. Ja też mam prawo dotknąć gorącego czajnika, ale tego nie robię.
              I jeszcze jedno. Nie powtarzaj stereotypów, które tak zarzucasz innym:
              Także to, że dobrze wychowana kobieta powinna trzymać cnotę do ślubu, a facet przed ślubem może, bo tzn że jest macho.
              Czasy się zmieniają, ale to nie znaczy, że pewne sprawy tracą na znaczeniu. Nikt nie pochwala dziwkarzy. Wyobraź, że facet, który zalicza ileś panienek może cieszyć się podziwem u gimnazjalistów a nie u normalnych facetów. Nikt nie lubi jak mu się pluje do zupy.

              P.S. Może Pani Ewa potwierdzi na bazie swojej wiedzy, że faktycznie takie badania o których pisałem miały miejsce. A na bazie swojego doświadczenia przytoczy przykłady związane z konsekwencjami takich propozycji wysuwanych przez kobiety (gwałty, upokorzenie itp.).
              P.S. II . A może Ty piataziuto przedstawisz kontrargumenty? W końcu ja przedstawiłem tylko jeden, męski punkt widzenia.
              • to.niemozliwe Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? 07.12.10, 08:51
                Tez wydaje mi się, że odrzucanie a'priori możliwości wyjścia z inicjatywą "bo tak nie wypada" jest po prostu błędem taktycznym. Kobiety, które myślą w ten sposób pozbawiają się całkiem solidnego oręża w walce o panowanie nad męską duszą, zupełnie niepotrzebnie z własnej inicjatywy. Zakładam, że nie do każdego taka propozycja pada i jest sformułowana w sposób pozwalający wyjść z twarzą kobiecie. W dodatku kobietom mającym skrupuły proponuję pamiętać, że rywalizują z takimi, które ich nie mają....;)
              • ewa.zeromska Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? 07.12.10, 09:58
                Witaj,
                Wprawdzie nie znam przytoczonych badań, ale znam inne i one potwierdzają jedną sprawę.
                Mężczyzna często skorzysta z propozycji, zwłaszcza ładnej dziewczyny, ale potraktuje dziewczynę trochę jak prostytutkę, lub przynajmniej zabawową łatwą dziewczynę, z którą można się zabawić, ale to wszystko.
                Nie tę dziewczynę wskaże jako kandydatkę na miłość, nie mówiąc o ślubie.
                Tak jak mówisz - dziewczyna może wszystko, ale musi liczyć się z konsekwencjami.
              • piataziuta Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? 07.12.10, 17:52
                > Piataziuto Ty to jednak jesteś bardzo młodziutka i nie rozbudzona intelektualni
                > e.
                :D

                > Przemyśl sobie konsekwencje kroku i podejmij świadomą decyzję.

                Ja? Ale dlaczego?
                Nigdy nie miałam żadnych wątpliwości w tej dziedzinie mojego życia.

                > Nie krzycz natomiast wszem i wobec, że kobieta ma prawo.
                Ma prawo, więc dlaczego mam o tym nie krzyczeć?

                >Prawo ma tylko konsekwencje są nieprzyjemne.

                Czasem są nieprzyjemne czasem nie są.
                Jeżeli kobieta ma ochotę zainicjować seks i jest świadoma tych ewentualnych "nieprzyjemnych konsekwencji", to nie widzę powodu dlaczego miało by się jej odradzać.
                Jeżeli kobieta zaś woli konserwatywne podejście, to jest również jej sprawa.
                Ja w ogóle uważam, że każdy powinien robić to na co ma ochotę, jeżeli nikomu nie robi tym krzywdy.

                > I jeszcze jedno. Nie powtarzaj stereotypów, które tak zarzucasz innym:
                > Także to, że dobrze wychowana kobieta powinna trzymać cnotę do ślubu, a face
                > t przed ślubem może, bo tzn że jest macho.

                ?
                Nie zrozumiałeś ironii, czy ja się nie wyspałam? :)

                > P.S. II . A może Ty piataziuto przedstawisz kontrargumenty? W końcu ja przedsta
                > wiłem tylko jeden, męski punkt widzenia.

                Nie. Nie mam potrzeby kreowania tu jednej absolutnej prawdy życiowej, ( tak jak wydaje mi się, że Ty próbujesz robić), bo uważam, że coś takiego nie istnieje. Każdy przypadek będzie trochę inny, a to jak robię ja i jakie mam na to argumenty , nie ma tu większego znaczenia.

                Napisałam bo zdziwiła mnie stronnicza wypowiedź pani ekspert.
                Ale być może miałam błędne wyobrażenie o roli ekspertów.

                Był tu nawet taki artykuł... Zaraz wkleję jeśli znajdę
                • piataziuta Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? 07.12.10, 17:53
                  > Piataziuto Ty to jednak jesteś bardzo młodziutka i nie rozbudzona intelek
                  > tualni

                  "nierozbudzona" pisze się razem :D
                • Gość: saab9600 Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? IP: *.net-serwis.pl 07.12.10, 22:14
                  Piataziuto przyłapałaś mnie na błędzie ortograficznym, bo nie żeby mi się przez przypadek spacja wcisnęła. Czuję się bankrutem moralnym. ;-). No ale do rzeczy. Odpowiedziałaś jak kobieta, która wie że nie ma racji. Mamy, więc dużo szumu i mało konkretnych odpowiedzi. Ja na szczęście nie jestem Twoim facetem, który przymknie oczy i powie: masz rację kochanie. I w myślach doda: a ja mam spokój.

                  Przemyśl sobie konsekwencje kroku i podejmij świadomą decyzję.
                  Ja? Ale dlaczego? Nigdy nie miałam żadnych wątpliwości w tej dziedzinie mojego życia.

                  Ty może nie ale są na tym świecie inni ludzie, którzy jednak mają wątpliwości. Więc uszanuj ich i nie krzycz, że Ty to już wszystko wiesz i jesteś the best. Nie jesteś ale musi minąć jeszcze trochę czasu, żebyś zrozumiała, że każdy z nas popełnia błędy i ma wątpliwości.

                  Nie krzycz natomiast wszem i wobec, że kobieta ma prawo.
                  Ma prawo, więc dlaczego mam o tym nie krzyczeć?

                  Bzdurna odpowiedź. I myślę, że sama o tym wiesz. Ludzie mają prawo do wielu rzeczy i nie wrzeszczą z tego powodu. To się nazywa kultura. A co zrobisz jak ja Ci powiem, że kobieta nie ma prawa? ;-).

                  Prawo ma tylko konsekwencje są nieprzyjemne.
                  Czasem są nieprzyjemne czasem nie są. Jeżeli kobieta ma ochotę zainicjować seks i jest świadoma tych ewentualnych "nieprzyjemnych konsekwencji", to nie widzę powodu dlaczego miało by się jej odradzać. Jeżeli kobieta zaś woli konserwatywne podejście, to jest również jej sprawa.

                  Jakie to proste. Naiwnie proste. To jest właśnie przykład bicia piany przez kobietę. Napisałaś tutaj coś odkrywczego? Nie. Ale kilka linijek tekstu jest. Łał.

                  Ja w ogóle uważam, że każdy powinien robić to na co ma ochotę, jeżeli nikomu nie robi tym krzywdy.
                  Hm. To bardzo ciekawe ;-). Wyobraź sobie chłopaka, którego kochasz ale nie jesteście razem. I on idzie do łóżka z Twoją najlepszą przyjaciółką. Boli? A przecież robią to na co mają ochotę. To może nie powinni iść ze sobą do łóżka ... Trochę się pogubiłem. Podpowiedz mi co powinni zrobić ;-). A to tylko drobny przykładzik z życia, które jest o wiele bardziej komplikowane ...



                  Nie zrozumiałeś ironii, czy ja się nie wyspałam? :)
                  No nie zrozumiałem. Kurcze ale ze mnie matoł ;-)


                  Nie. Nie mam potrzeby kreowania tu jednej absolutnej prawdy życiowej, (tak jak wydaje mi się, że Ty próbujesz robić), bo uważam, że coś takiego nie istnieje. Każdy przypadek będzie trochę inny, a to jak robię ja i jakie mam na to argumenty , nie ma tu większego znaczenia.
                  I znowu nie na temat. Nie rozmawiamy wyłącznie o Tobie. Znowu kobieca się odzywa. Opowiadasz o sobie i swoich doświadczeniach a temat dotyczy ogółu.

                  Napisałam bo zdziwiła mnie stronnicza wypowiedź pani ekspert.
                  Tak. Ja też uważam, że Pani Ewa jest stronnicza. Bardziej preferuje kobiety na tym forum i krzywdzi mężczyzn :-). Natomiast w tym konkretnym przypadku zachowała zdrowy rozsądek. Wiem, że chłodna analiza to rzecz Ci bliżej nie znana. Liczy się spontan. Tutaj odpowiedź musiała być zero-jedynkowa. Czy lepiej proponować czy też nie. Odpowiedź brzmi nie. Te co uważają, że tak i tak spróbują ale te co się wahają niech lepiej przemyślą dobrze ten krok. Może Ty masz twardy tyłek ale inni nie.

                  Ale być może miałam błędne wyobrażenie o roli ekspertów.
                  Tak. Miałaś błędne wyobrażenie. Doświadczenie to elegancka nazwa nieprzyjemności jakie nas spotkały. Ty chyba masz go jeszcze za mało.
                  • piataziuta Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? 08.12.10, 18:54
                    Martwię się o Ciebie saab.

                    Z uporem maniaka próbujesz sprowokować mnie dyskusji, nie chcąc zauważyć, że nie ma tu o czym dyskutować.
                    Jesteś samotny? Może trzeba Cię zaprosić na piwo?

                    > . Odpowiedziałaś jak kobieta, która wie że nie ma racji. Mamy, więc dużo szumu
                    > i mało konkretnych odpowiedzi.

                    Ty za to odpowiadasz jak mój facet, który dyskusje traktuje jak walkę na śmierć i życie o...piłeczkę do ping ponga :P. Zero wymiany myśli, zero rozmowy samej w sobie, dojścia do jakiegokolwiek wspólnego wniosku, po prostu przepychanki i gra na punkty za wszelką cenę.
                    Jestem tą formą śmiertelnie znudzona. Dorosłam już do tego żeby przestać dawać się w to wciągać. I tym razem zrobię to samo.

                    Ach, i śmiem twierdzić, że szum zrobiłeś Ty, Don Kichocie :P

                    Możemy oficjalnie ustalić, jeżeli chcesz, że jestem młoda, głupia i niedoświadczona, zupełnie mi to nie przeszkadza. ;)

                    >To jest właśnie przykład bicia piany przez kob
                    > ietę.

                    ?? Co znaczy "bicie piany przez kobietę"? Bo jeżeli to coś związanego z bezproduktywną, agresywną dyskusją (tak mi się kojarzy), to gratuluję umiejętności czytania ze zrozumieniem.
                    :]
                    • Gość: saab9600 Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? IP: *.net-serwis.pl 08.12.10, 20:58
                      Jesteś samotny? Może trzeba Cię zaprosić na piwo?

                      Nie jestem samotny. Chciałabyś się ze mną spotkać? ;-) Hm...

                      Możemy oficjalnie ustalić, jeżeli chcesz, że jestem młoda, głupia i niedoświadczona, zupełnie mi to nie przeszkadza. ;)
                      Zgadzam się w 2/3. Jesteś młoda i niedoświadczona. Dodałbym jeszcze, że jesteś przesadnie spontaniczna ale to może być urocze.

                      Masz rację, że nie ma sensu ciągnąć dyskusji. Pstrykamy się już tylko a nie ma żadnej merytoryki.
          • to.niemozliwe Re: Czy kobieta moĹźe pierwsza zainicjowaÄ? seks? 07.12.10, 08:59
            > "jakoś" jest umowne.
            > Chodzi o to, że to jest osaadzone w kulturze, w obyczaju, że męzczyzna zdobywa
            > kobietę, ona się opiera, mniej lub bardziej

            No, to nie tak do końca. Osadzenie w kulturze jest, ale prawdziwą motywacją zdobywania jest popęd. Tzn. mężczyźni nie starają się "bo tak kulturowo wypada", tylko dlatego, że mają o wiele silniejszy popęd seksualny!

            > Zdobycie od pierwszego razu, nie jest żadną zdobyczą - łatwizna!
            > A mężczyzna lubi powalczyć, postarać się, ma to w naturze.

            To postaranie się i powalczenie, które mężczyzna ma "w naturze", to przymus rywalizacji, ale dotyczy on relacji z innymi mężczyznami, nie z kobietami. I znowu - staranie jest w celu osiągnięcia celu - zdobycia względów damy, a nie napawania się walką. Mężczyźni nie rywalizują z kobietami na polu uczuciowym, choć na polu władzy oczywiście już tak.

            > Nie wiem, czy jesteś mężczyzną, czy kobietą, ale zakładając, że jesteś mężczyzn
            > ą.

            Przyjmijmy taka hipotezę :D

            > Chciałbyś, żeby kobieta proponowała ci seks, po krótkim czasie znajomości?
            > Co byś pomyślał?

            Pozwolę sobie na unik od pytania o charakterze projekcyjnym :)

            Nadal mam wrażenie, że nie jest Pani przedmiotem specjalnej troski co czuje odrzucany mężczyzna. Chyba Pani wierzy, że spływa jak po psie? :)
      • Gość: yzek Re: Czy kobieta może pierwsza zainicjować seks? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.10, 14:36
        > Mężczyźni jakoś radzą sobie, jeśli kobieta powie nie. I tak są przekonani, że j
        > ak mówi "nie", to znaczy "tak". Poza tym lubią zdobywać! To ich kręci.

        Dziwne to założenie, że odmowa ze strony kobiety spływa jak woda po kaczce, za to śmielsze zaloty godzą straszliwie w męskie ego "zdobywcy".

        Y.
    • znj2 Re: Czy kobieta może pierwsza zainicjować seks? 10.12.10, 21:27
      Pewnie, że może! Po prostu. Stary mam chęć na Ciebie.
      • jesod Po prostu? 10.12.10, 23:10
        znj2 napisała:
        > Pewnie, że może! Po prostu. Stary mam chęć na Ciebie.

        :-)))))
        A jego wtedy ogarnia niepewność, czy sprosta zadaniu wynikajacemu z jej chęci... Włączają się lampki ostrzegawcze... Co, to będzie i jak... ? Czy ona tak z każdym?
        Następnie wpada w przerażenie.... Bo, co to będzie, jak się nie wykaże w stopniu oczekiwanym i nie zaspokoi jej apetytu???
        Jak wypadnie na tle tych ewentualnie innych?
        Zaczyna się czuć bardzo nieswojo, bardzo nieswojo..... Jak tu wyjść z opresji?
        To przerażenie jest bliskie straceńcowi, którego właśnie dopadła modliszka i jego żywot jest już bliski końca, a więc zaczyna sam sobie stawiać pytanie, czy tak naprawdę on też ma na nią chęć?
        A im dłużej zadaje sobie to pytanie, tym bardziej upewnia się, że chyba jednak nie i to jest to lekarstwo, które zedcydowanie go uspokaja i przywraca poczucie pewności siebie... To nie ta kobieta!
        Oddycha z ulgą... Wraca do równowagi i spostrzega, że świat jest na swoim miejscu, choć przez chwilę wydawału mu się inaczej.

        No... Chyba, że mamy do czynienia ze specyficznym typem Gucia-Bzyczka.


        • piataziuta Re: Po prostu? 11.12.10, 18:45
          Ja jestem zwolenniczką przysuwania z wymownym wzrokiem i "przypadkowych" dotyków.
          Facet ma możliwość się w razie czego odsunąć, a kobieta udać, że to niechcący ;P
          • jesod Re: Po prostu? 11.12.10, 19:44
            piataziuta napisała:
            > Ja jestem zwolenniczką przysuwania z wymownym wzrokiem i "przypadkowych" dotyków.
            > Facet ma możliwość się w razie czego odsunąć, a kobieta udać, że to niechcący ;P

            Taktyka samicy nacierająco- hipnotyzującej ??? :-)))))
          • Gość: saab9600 Re: Po prostu? IP: *.net-serwis.pl 11.12.10, 20:06
            Dobre :-). Ja lubię jeszcze jak się kobieta ociera biustem :-P
            • piataziuta Re: Po prostu? 12.12.10, 00:45
              Napieranie tak od razu?
              O fuj! :P
              • Gość: saab9600 Re: Po prostu? IP: *.net-serwis.pl 12.12.10, 09:41
                A kto powiedział, ze od razu :-). Zazwyczaj były to dziewczyny z którymi się znałem (czasami nawet bardzo długo). No chyba, że na dyskotece to były takie, które widziałem pierwszy raz na oczy (no ale tam zawsze było ciasno i tłumaczyłem sobie, że to przez przypadek nawet jak to było 3 razy pod rząd ;-)).
    • Gość: sdf Re: Czy kobieta może pierwsza zainicjować seks? IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.10, 16:27
      prosze o kliknięcia wizaz.pl/akcje/magiczne_swieta/aniolek-72904
    • mamakasi3 Re: Czy kobieta może pierwsza zainicjować seks? 12.12.10, 08:45
      pewnie że tak!jakaś niedzisiejsza jesteś?
    • 0ffka Re: Czy kobieta może pierwsza zainicjować seks? 16.12.10, 23:33
      Oczyścicie, że może! Też mi pytanie :) Jak tak zdobywam swoich facetów!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka