Dodaj do ulubionych

Hałasy zza ściany

IP: 195.20.110.* 24.01.11, 12:46
Witam,
właściwie nie wiem, czy jest to właściwe forum. Ale... spróbuję.

Tak się składa, że moja sypialnia "przez ścianę" sąsiaduje z sypialnią moich współlokatorów w bloku. Wydawałoby się, że ponad 30 cm mur powinien chłonąć wszystkie dźwięki. Ale...

... moja sąsiadka wydaje niesamowite odgłosy podczas stosunku. Niestety, ale są one na tyle głośne, że notorycznie jesteśmy niewyspani :/ Mało tego, urozmaicenie jest takie, że raz dzieje się to w okolicach północy, a innym razem między 5 a 6 rano.

Z jednej strony gratulacje dla męża, że zawsze staje "na wysokości zadania", z drugiej strony jest to nieco uciążliwe. Nie chcę wychodzić na sflaczałego tetryka, bo sam często z żoną figluję (moja lepsza połowa jest jednakże dużo cichsza :D)

I dochodzę do meritum: czy jest jakiś sposób by subtelnie dać im do zrozumienia by zachowywali się odrobinę ciszej? Jak to się ma do zasad współżycia (nomen-omen) społecznego?

Pozdrawiam,
Tomek
Obserwuj wątek
    • ewa.zeromska Re: Hałasy zza ściany 24.01.11, 13:07
      Witaj,
      To dość śmieszna, ale jednocześnie niezręczna sytuacja.
      Ja proponuję następujące rozwiązanie.
      Przede wszystkim dobrze zlokalizuj skąd te odgłosy dochodzą, bo czasami to może być obok, ale piętro niżej.
      Następnie napisz karteczkę z informacją, że intymność pary, nie jest intymnością, skoro pół domu w tym uczestniczy. Karteczkę włóż w drzwi, albo do skrzynki. Troszkę poczucia humoru nie zaszkodzi, byle bez wulgarności.
      Trzeba mieć nadzieję, że para zreflektuje się i na przykład pomyślą o wyciszeniu sypialni.
      Powodzenia
      • Gość: Tomek Re: Hałasy zza ściany IP: 195.20.110.* 24.01.11, 13:39
        Co do umiejscowienia hałasu - jestem na 100% pewien. Mieszkamy na parterze :)

        Pomysł z "listem miłosnym" godzien rozpatrzenia. Spróbuję i dziękuję za szybką odpowiedź.

        Pozdrawiam,
        Tomek
        • Gość: słuchacz ;) niech używają sobie - a co? IP: *.plock.mm.pl 24.01.11, 22:11
          a ja bym tam przy okazji mijania się na klatce schodowej zaproponował, że przyłaczę się do tak upojnych nocek. Z drugiej strony nie miałbym nic przeciwko takim odgłosom u mnie za ścianą. A niech se używają rozkoszy puki czas. Przy okazji może moją żonę choć troszeczkę pobudziłyby z marazmu w tej kwestii jaki u nas trwa od kilku lat, niestety.
        • Gość: mr Re: Hałasy zza ściany IP: *.retsat1.com.pl 25.01.11, 09:32
          Słuchaj, może to moi starzy sąsiedzi, bo też takich miałam:) Pomysł z liścikiem w ich wypadku się nie sprawdził (a nawet pogratulowałam im udanego pożycia), ale na szczęście już się wyprowadzili. Pani natomiast miała power niezły - było ją słychać dwa piętra wyżej. A ponieważ często spotykamy się z sąsiadami na piwku, panowie "słuchacze" zgodnie stwierdzili, że udaje:)
          • Gość: słuchacz Re: Hałasy zza ściany IP: *.plock.mm.pl 25.01.11, 18:46
            >A ponieważ często spotykamy się z sąsiadami na piwku, panowie "słuchacze" zgodnie stwierdzili, że udaje:)

            a co mieli zazdrośnicy powiedzieć? I to jeszcze w obecności swoich żon. Że sami by chcieli zadać się z takim powerem? ;))
            Gdzie się wyprowadzili? Może ja tam kupię mieszkanie albo dom i sam ocenię czy pani udaje.
            • Gość: mr Re: Hałasy zza ściany IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.01.11, 19:16
              > a co mieli zazdrośnicy powiedzieć? I to jeszcze w obecności swoich żon. Że sami
              > by chcieli zadać się z takim powerem? ;))

              No tak, żony mają wredne;) Nie mam pojęcia gdzie się wyprowadzili - nie byłam z nimi w najlepszych stosunkach. Pewnie przez ten liścik z gratulacjami, he he. Teraz mamy tam studentów i o dziwo jest spokojniej.
              • Gość: słuchacz Re: Hałasy zza ściany IP: *.plock.mm.pl 25.01.11, 22:16
                Skalę wredności to pewnie mężowie oceniają na piwku na sobności bez żon, więc ja tam się nie wypowiadam w tej kwestii :))
                A co do studentów.. hmm.. to jacyś wyjątkowi studenci chyba. Rozumiem, że nie zakłócają ciszy występami natury intymnej, ale że są ciszej? To oni nie balangują czy co?
                • Gość: mr Re: Hałasy zza ściany IP: *.retsat1.com.pl 26.01.11, 10:08
                  No właśnie, dziwne nie? Przez rok była 1 (jedna) impreza. W sylwestra, więc się nie liczy. Może oni filozofię studiują albo co.
                  BTW - dziadka kaszlącego też mam - na dole:)))
                  • Gość: słuchacz Re: Hałasy zza ściany IP: *.plock.mm.pl 26.01.11, 19:51
                    eee tam filozofię. Palikot też jest po filozofii i to na KUL-u a jak rozrabia. Twoi studenci dlatego tak cicho siedzą bo knują. Przygladaj im się uważnie bo nigdy nie wiadomo co taki cichcem zrobi. ;))
                  • zakletawmarmur Re: Hałasy zza ściany 26.01.11, 19:58
                    > No właśnie, dziwne nie? Przez rok była 1 (jedna) impreza. W sylwestra, więc się
                    > nie liczy. Może oni filozofię studiują albo co.

                    Ja obstawiam, że informatykę:-)
                    • Gość: słuchacz Re: Hałasy zza ściany IP: *.plock.mm.pl 26.01.11, 20:31
                      może i tak. Całe dnie i noce bębnią w gry.;)
                    • Gość: mr Re: Hałasy zza ściany IP: *.retsat1.com.pl 26.01.11, 21:39
                      O to, to. Ale zmyliło mnie, że nie chodzą w kraciastych koszulach:) Przynajmniej ten męski student:)
        • lvcas111 Re: Hałasy zza ściany 25.01.11, 16:24
          a ja proponuję na tablicy informacyjnej powiesić karteczkę w stylu: sąsiedzi spod np. 4 proszeni są o cichsze zachowywanie w nocy. Sąsiedzi.
    • henryka.krawiec.123 Re: Hałasy zza ściany 25.01.11, 22:27
      Ja nie wiem czy lepiej mieć za ścianą seks czy kaszlącego całe noce dziadka...
      --------------------
      <a href="http://www.polskiemiasta.tv/rejestruj_mnie.php?ref=1882</a>
      • Gość: słuchacz Re: Hałasy zza ściany IP: *.plock.mm.pl 25.01.11, 22:48
        ciesz się, że dziadek już seksu nie uprawia bo to dopiero byłaby masakra ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka