jagodowy.tort
27.05.12, 13:38
Witam. Prawie dwa lata jestem z kimś, kto znów miał być tym jedynym. Ja po rozwodzie z dzieckiem. On bez rozwodu z trójką dzieci. Dzieli nas 300km. Od grudnia "mieszkamy" razem, tzn. on przyjeżdża w sumie na ok 2tyg w miesiącu i stara się tu nawiązać kontakty handlowe. Nie jest łatwo. Tam ma pracę. Tam ma małoletnie dziecko. Nie wiem co dalej. Nt rozwodu wiem tylko tyle, że "to przecież trzeba będzie zrobić". On nie chce rozmawiać na ten temat. Dodam, że ma trudny charakter, łatwo się obraża. Na wiele tematów nie można z nim rozmawiać bez odpowiedniej aury i wyczucia chwili. Nie chcę wychodzić za mąż. Chcę mieć czystą sytuację. Co zrobić?