Dodaj do ulubionych

Bardzo trudny temat: przyjaźń.

12.05.24, 15:18
Miło moi. Proszę Was o pomoc, bo sprawa trudna, sytuacja trochę nietypowa a moje bliższe i dalsze otoczenie nie jest obiektywne…
Temat wygląda tak: jestem w związku, szczęśliwym, z synem mojego partnera biznesowego i do niedawna przyjaciela… gehenna trwa od 4 miesięcy, odkąd mój wspólnik dowiedział się o moim związku. Mimo upływu czasu nie jest lepiej a cążek gorzej. Wspólnik mówi że chce odejść z firmy ale jednocześnie robi wszystko żeby w niej dalej pracować i być blisko… biznesowo nie mam problemu, z którym nie poradziłabym sobie, ale właśnie przez to, że widujemy się codziennie jest mega trudno… ciągle się kłócimy, po spokojnych i rzeczowych rozmowach o sprawach naszej firmy zazwyczaj wychodzi temat mojego związku i kolejne wymysły czy pomysły dlaczego powinnam go zakończyć. Mnie bardzo boli, że straciłam przyjaciela… wiedziałam, że gdy się dowie nie będzie zadowolony, będzie zły, ale nasza przyjaźń była bardzo silna, absolutnie wyjątkowa relacje mieliśmy. Jedyne czego nigdy nie przekroczyliśmy to granicy damsko męskiej, i nie uczestniczyliśmy nawzajem w życiu towarzyskim drugiego… wiedzieliśmy o sobie wszystko. Ufaliśmy sobie i uwaga: nadal ufamy. Biznesowo. Bo prywaty już nie ma…
Bardzo mnie boli, że on cierpi, cierpi niewyobrażalnie choć temu zaprzecza to to widać , słychać i czuć…
Można się łatwo domyślić, że mój partner jest dużo młodszy ode mnie… to czasem podnoszone jest przez wspólnika ale najczęstszym argumentem jest przekroczenie granicy prywaty… ciągle o tym mówi… nie wprost ale sugeruje, że może jakbym odeszła od jego syna to może może byłoby inaczej… może…
Dużo osób z mojego otoczenia (jeśli nie wszystkie) znające sytuację mówią że reakcja nie jest adekwatna do sytuacji. Ale może ja czegoś nie widzę? Jak pomóc wspólnikowi i nadal mojemu przyjacielowi? Kocham bardzo tego człowieka i cierpię razem z nim. Nie umiem cieszyć się związkiem, nie potrafię myśleć o niczym innym, nie mogę skupić się na pracy… co robić? Jak mu pomóc? Dodam, że absolutnie nie zgadza się na moje odejście z firmy albo żebym poszła na pracę zdalną…
Pomóżcie, wyraźcie swoją opinię. Dziękuję 😘
Obserwuj wątek
    • aroden Bardzo trudny problem. 12.05.24, 17:38
      bo nie ma tu (na dzis) dobrego rozwiazania.

      przyjac postawe koncyliacyjna - czyli za wszelka cene unikac konfliktow.

      a z uplywem czasu problem sam sie rozwiaze...
      .
      dobryslownik.pl/slowo/koncyliacyjny/90810/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka