Dodaj do ulubionych

CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!!

23.07.02, 09:47
Forumowicze! Trudno jest pewne sprawy rozstrzygać publicznie, ale czasem
potrzeba opinii innych osób aby spojrzeć na samego siebie z innej perspektywy.
Stąd też mój wątek. Mieszkam z mężczyzną od 3 lat, jestem zaangażowana
uczuciowo, facet mi imponuje. Jestem od niego o kilkanaście lat młodsza i
dosyć atrakcyjna, choć to oczywiście rzecz gustu.
Na początku znajomości sex był niesamowity, kochaliśmy się bardzo często,
dbaliśmy o swoje potrzeby - choć on jest dosyć konserwatywny - pewne rzeczy
nie przychodzą mu do głowy ;-)
Teraz zrobiło się strasznie nudno i "skromnie". Na moje próby ożywnienia sexu
odpowiada niechęcia. O niczym nie mówimy wprost, bo on o TYM nie rozmawia,
jak próbuję temat poruszyć to burczy. Nie marudzę, nie zrzędzę, ale sex
zaczął sprowadzać się do tego, że moja inicjatywa jest ignorowana a jeżeli
już do czegoś dojdzie to po 3 minutach sie kończy i widzę jego zgrabny zadek!
Lubię seks, zależy mi na tym gościu, nie chcę zmieniać partnera, ale nie chcę
chodzić niedopieszczona. Żadnej gry wstęnej, żadnej francuszczyzny z jego
strony, żadnych gwałtownych numerów na stole w kuchni. A kiedyś tak było!
Nie jest przepracowany, nie ma kochanki! Jestem żywiołowa, dbam o niego,
trudno się mną znudzić, więc o co chodzi?!
Pzodrawiam
Obserwuj wątek
    • aniats Re: CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!! 23.07.02, 09:58
      Witam,
      Wspolczuje. Ja znajduje sie w nieco odmiennej sytuacji. Jestesmy 5 lat po
      slubie, 10 lat odkad jestesmy razem, a on ma ochote na seks co najmniej taka
      jaka mial 10 lat temu. Obecnie mam 28 lat. Wymysla coraz to nowem wyrafinowane
      pomysly na doprowadzenie mnie do granic rozkoszy. Ostatnio kochalismy sie po
      dwa razy dziennie za kazdym razem szczytowalam dwukrotnie. Cos fantastycznego.
      Wszystkie mozliwe kombinacje seksualne wchodza u niego w gre. Naprawde
      wszystkie. Oczywiscie mowie o kombinacjach z udzialem tylko nas dwojga.
    • jagna_jagna Re: CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!! 23.07.02, 10:08
      perturbacja napisała:


      > Nie jest przepracowany, nie ma kochanki! Jestem żywiołowa, dbam o niego,
      > trudno się mną znudzić, więc o co chodzi?!
      > Pzodrawiam


      Może właśnie tu jest problem, że za bardzo koło niego chodzisz. Może już mu się
      znudziło to co dostaje "za darmo" bez wiekszego wysiłku ze swojej strony.
      A może (co chyba jest bardziej pradwopodobne) jest w takim wieku, że nagle
      dorobił się jakiś "kompleksów" z tym związanych. Może jakieś kłopoty zdrowotne
      o których nie chce mówić.
      • perturbacja Re: CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!! 23.07.02, 10:11
        Kompleksów nie ma, ze zdrowiem też wszystko w porządku, może jednak masz rację
        z tym chodzeniem koło niego. Może ma "za dobrze" ;) i o nic już się nie stara?
        Tak mi brakuje seksu!!
        Pozdrawiam
        • aniats Re: CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!! 23.07.02, 11:44
          Wiem, ze moze to zabrzmiec glupio i prowokacyjnie.
          Mowisz, ze bardzo brakuje ci seksu. Hm.
          Jezeli brakuje ci jego bliskosci, czulosci i uczestnictwa to nie wiem co ci
          poradzic, ale co do sexu....
          Szczerze moge ci polecic wibrator. Mamy w domu taki jeden. Czesto moj maz go
          uzywa kiedy piesci moje "tamte" okolice. Super... . Zawsze mam orgazm zanim
          jeszcze zaczniemy sie kochac tak naprawde.
          On jednak czesto wyjezdza. Pracuje za granica czasem nie ma go od PN do PT lub
          PN do CZ. I wtedy kiedy jest mi bardzo zle.... . Moze nie jest to tak cudowne
          jak w polaczeniu pieszczot jezykiem, ale bywa ze jest super. Mozesz sobie wtedy
          pofantazjowac.

          Nie chce cie obrazic czy zrobic przykrosci ta sugestia. Pewnie ja bym tak
          zrobila. Nie miala bym ochoty na skok w bok.
          • fugazzi Re: CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!! 23.07.02, 11:57
            To co napisałaś nie zabrzmiało głupio, ale jednak trochę prowokacyjnie. Twoje
            rady sprowadzają się do tego jak obudzić siebie. A tutaj chodzi o obudzenie
            partnera. Używanie wibratora w tym przypadku raczej marginalizuje rolę
            mężczyzny. Nie mam nic do wibratorów, mamy taki jeden:), ale wibrator sprawdza
            się raczej z aktywnym i w miarę finezyjnym facetem. Jeżeli tego brakuje, to
            będzie to tylko masturbacja, tyle tylko że bardziej nowoczesna. Ale oczywiście
            jest to tylko moje zdanie.

            Pozdrawiam, Fugazzi...
            • aniats Re: CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!! 23.07.02, 12:08
              Zgadzam sie z toba.
              Brakuje mi jednak propozycji jak pobudzi ozimblego mezczyzne. Jestem
              przyzwyczajona do tego, ze to ja jestem adorowana.
              Dziewczyna jest jak widac bardzo nieszczesliwa i jak mowi bardzo brakuje jej
              seksu. Moze fakt ze gosc znajdzie u niej taka zabaweczke da mu troche do
              myslenia.
              Moze to nim troche wstrzasnie. Bedzie to calkiem ciekawa prowokacja z jej
              strony.
              Moze jej misiu sobie wtedy pomysli, ze cos z nim nie tak. Mysle ze faceci maja
              tzw meska dume, ambicje itd (ty mi powiedz).
              A jak nie, to jakie ma wyjscie. Niech sie troszeczke popiesci i przypomni jak
              to jest szczytowac.
          • smyk1 Re: Bardzo poważne pytanie!!!! 23.07.02, 12:08
            aniats napisała:

            > Wiem, ze moze to zabrzmiec glupio i prowokacyjnie.
            > Mowisz, ze bardzo brakuje ci seksu. Hm.
            > Jezeli brakuje ci jego bliskosci, czulosci i uczestnictwa to nie wiem co ci
            > poradzic, ale co do sexu....
            > Szczerze moge ci polecic wibrator. Mamy w domu taki jeden. Czesto moj maz go
            > uzywa kiedy piesci moje "tamte" okolice. Super... . Zawsze mam orgazm zanim
            > jeszcze zaczniemy sie kochac tak naprawde.
            > On jednak czesto wyjezdza. Pracuje za granica czasem nie ma go od PN do PT
            lub
            > PN do CZ. I wtedy kiedy jest mi bardzo zle.... . Moze nie jest to tak cudowne
            > jak w polaczeniu pieszczot jezykiem, ale bywa ze jest super. Mozesz sobie
            wtedy
            >
            > pofantazjowac.
            >
            > Nie chce cie obrazic czy zrobic przykrosci ta sugestia. Pewnie ja bym tak
            > zrobila. Nie miala bym ochoty na skok w bok.

            Aniats !

            Ile tygodniowo wydajesz na baterie ?
            pozdr.
            smyk
            • aniats Re: Bardzo poważne pytanie!!!! 23.07.02, 12:17
              A dlaczego ciebie to interesuje. To nie jest temat tej dyskusji.
              Rozmawiamy z kobieta ktora ma powazny problem ze swoim facetem. I moze
              ja jakos pocieszyc.
              Twoj sarakzm wskazuje ze mozesz byc kandydatem na takiego partnera (chyba ze
              sie zmienisz).
              Wiec jezeli nie masz nic cikawego do dodania to spierdalaj.

              Pozdrawiam
              Ania
              • smyk1 Re: Bardzo poważne pytanie!!!! 23.07.02, 12:38
                aniats napisała:

                > A dlaczego ciebie to interesuje. To nie jest temat tej dyskusji.
                > Rozmawiamy z kobieta ktora ma powazny problem ze swoim facetem. I moze
                > ja jakos pocieszyc.
                > Twoj sarakzm wskazuje ze mozesz byc kandydatem na takiego partnera (chyba ze
                > sie zmienisz).
                > Wiec jezeli nie masz nic cikawego do dodania to spierdalaj.
                >
                > Pozdrawiam
                > Ania

                Aniu !

                Nie chciałem Ciebie urazić - przepraszam !
                Normalnie zapytałem tylko z ciekawości.
                A tak na marginesie - facet ciężko pracuje za granicą
                a Ty szastasz jego forsą na zakup bateri !

                Pozdr smyk
                • aniats Re: Bardzo poważne pytanie!!!! 23.07.02, 14:18
                  > Aniu !
                  >
                  > Nie chciałem Ciebie urazić - przepraszam !
                  > Normalnie zapytałem tylko z ciekawości.
                  > A tak na marginesie - facet ciężko pracuje za granicą
                  > a Ty szastasz jego forsą na zakup bateri !
                  >
                  > Pozdr smyk

                  Baterie. Nie badz zalosny. Chyba nie myslisz, ze baterie stanowia problem w
                  naszym budzecie. Poza tym sa tez tzw. akumulatorki (rechargables).
                  Maly problem nie sadzisz.

                  Pozdrawiam
                  Ania
    • fugazzi Re: CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!! 23.07.02, 11:50
      Raczej czarno to widzę. To że kiedyś było tak żywiołowo sugeruje raczej
      fizyczne zauroczenie. A fizyczne często się nudzi. Nie piszesz ile on ma lat.
      Jeżeli ma trochę więcej to trzy lata temu mógł być taki gwałtowny zryw, a potem
      powrót do szarej normy. Z tego co piszesz to facet ma najwyraźniej dość seksu.
      A co do konserwatyzmu to chyba też sprawa nie do przeskoczenia. Ale to znowu
      wygląda mi raczej na wiek średni i związane z nim zachowania.

      Pozdrawiam, Fugazzi...
      • perturbacja Re: CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!! 24.07.02, 10:22
        Związek z nim bardzo mnie satysfakcjonuje - jego również. Nie jest mną znudzony
        jako partnerką w życiu, staram się żeby w łóżku też nie był. Jest tuż przed 40,
        ja kilka lat przed 30. Problem - mój - polega na tym, że przestał odpowiadać na
        bodźce seksualne. Czy to typ nudnego kochanka? Na początku się wysilał a teraz
        już nie ma po co, bo jestem obok. Może jest mnie zbyt pewien?
        Pozdrawiam
        • maritsa Re: CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!! 24.07.02, 11:07
          Może spróbowałabyś jakichś afrodyzjaków? Jeżeli twoje starania o urozmaicenie
          seksu nie spotykają się z odpowiednim oddzwiękiem, to może to jest wyjście.
          Proponuję spacerek do sex-shopu, albo powędrowanie po stronkach o afrodyzjakach.
          • tassman klasyczna sytuacja 24.07.02, 11:57
            Dokładnie tak. On zaczyna być juz starym prykiem ok. 40 ty jeszcze młoda d***
            po 20. Nie trzeba byc geniuszem aby wiedziec że ciebie przy nim nie trzyma
            dobry (hahaha w czasie przeszłym) seks tylko jego KAPUSTA. Tak jego szmal. Dla
            szmalu i jego pozycji z nim jesteś. Mówisz, że cie kocha -hahahahaahah bzdura.
            Jakby kochał tobys to Czuła (przez duże C)a nie ciagle ogladała jego d*** ja
            śpi odwrócony nią do Ciebie. Nie jestes jakims wyjatkiem. Jest wiele takich
            panienek twojego pokroju.
            A jakim jeździ samochodem twój "kochany"? Bedę strzelał: BMW, Mercedes albo
            Audi. Wszystko nowe. Wiem ze zgadłem cos z tej trójki.
            Jak mu się juz znudzisz - odwróci swoja piękna kochaną dupkę na łóżku - weźmie
            cie za wsiarz i wio! za drzwiczki......hehehe
            Nie pierwsza jesteś i nie ostatnia.
            Takich jak Ty sie nie żałuje.....Takie jak ty sie d*** kopie ze smiechem na
            ustach

            tassman:)
            • mervyn.lovesey Re: klasyczna sytuacja 24.07.02, 13:51
              Ty tassman jednak żałosny jesteś... Nie masz nic ciekawego do powiedzenia i
              dlatego wypisujesz jakieś wulgarne tekściki. Chłopie, lecz się!
            • perturbacja Re: klasyczna sytuacja 24.07.02, 15:47
              Tradycyjnie Tassman obraża! Dlaczego? Bo nie ma nic ciekwszego do powiedzienia.
              Frajerze!!! 40 latek to nie jest stary pryk. Ciekawe ile ty masz lat? 13? Bo na
              tyle można cię oszacować, czytając twoje "wypowiedzi".
              Jestem bliżej 30 niż tuż po 20 - choć to nie ma żadnego znaczenia. Nie jestem z
              nim dla kasy, bo zarabiam niedużo mniej niż on i jestem w stanie sama się
              samodzielnie utrzymać, autem również jeżdżę własnym, choć nie jest to BMW (komu
              taki samochód imponuje? chyba pajacom pokroju cycmana..... ups... tassmana)
              Jakbym dawała dupy dla kasy to by nie było tego wątku, tylko bzykałabym się
              gdzie popadnie, ale pajacu! - NIE O TO CHODZI. Nie oceniaj innych według
              siebie, bo twoja miarka za krótka.
              Nie pozdrawiam

              • tassman Re: klasyczna sytuacja 25.07.02, 08:39
                perturbacja

                A może jestes rozżalona (stąd ten post) bo twój staruszek kopnał cie w koncu w
                d*** hehehe

                tassman:)
        • fugazzi Re: CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!! 24.07.02, 15:43
          Widzę coraz czarniej. Jeżeli chodzi o potrzeby seksualne to Ty jesteś na
          krzywej wnoszącej. On ma już niestety z górki. A za trzy-cztery lata on
          dostanie raptownego przyśpieszenia, chwilowego niestety, ale to przyśpieszenie
          raczej nie bedzie związane z Tobą. Takie ostatnie podrygi zdychającej ostrygi.
          A potem to już tylko kapcie i ewentualnie coś na boku dla podbudowania własnego
          ego. Smutne, ale niestety prawdziwe.


          Pozdrawiam, Fugazzi...
          • perturbacja Re: CHCĘ GO OBUDZIĆ!!!! 24.07.02, 15:49
            Mimo wszystko wierzę, że warto się po starać. Zycie nie kończy się po 40 a
            facet w sumie jest niezły.
            Pozdrawiam
          • eva07 Ile lat ma Fugazzi 25.07.02, 05:24
            Coście ludzie na łeb poupadali? Zycie męzczyzny sie po czterdziestce kończy?
            Przeciez to dosyc jeszcze młody facet i bez wielkiego trudu może byc do
            sześćdziesiątki w miarę sprawny w te klocki. Fugazzi w twoich (czytałam tez i
            inne) postach maluje się z reguły czarny pesymizm i brak nadzieji, a faceci to
            naprawdę przestraszone seksu, niezbyt "wyzwolone" półjajeczne, podtatusiałe
            typy. Oczywiście , że potrzeby sie "rozjeżdżają" ale nie samo libido kieruje
            człowiekiem.Przede wszystkim facet musi miec poczucie własnej wartości takze
            jako kochanek.
            A do P. jak go obudzić? Też nie miałam nigdy takiego problemu, ale myslę, ze
            spróbowac jednak przelamać pruderie i zahamowania("o tym sie nie mówi to sie
            robi"). Niekiedy można przełamac czynnie - miłość francuska... Raczej cię nie
            wyrzuci tak na serio z łózka... Spróbuj. Nawet, jak z poczatku będzie mówił, że
            go to krepuje czy coś. Nie spotkałam i nie słyszałam o facecie, który by tego
            nie lubił...
            • perturbacja Re: Ile lat ma Fugazzi 25.07.02, 08:13
              A czytałas post tassmana? 40 latek dla niego to stary pryk.............

              Francuszczyznę jak najbardziej lubi - zdrowy jest;) - tylko że w jedną stronę,
              niestety. Jestem aktywną partnerką, dbam o niego i chciałabym żeby czasem on
              dbał również o moje potrzeby. Innej baby nie ma, stresu też większego nie,
              układa nam się nieźle. Tylko CHOLERA olewa mnie w łóżku!
              Przychodzą mi do głowy starobabcine metody - przegłodzić go, wyjechać na trochę
              (na szczęście mam jeszcze trochę urlopu :)), może powinien zatęsknić??
              Pozdrawiam
            • fugazzi Re: Ile lat ma Fugazzi 26.07.02, 23:19
              Nie widzę związku pomiędzy moim wiekiem, a tematem postu. Jestem wystarczająco
              stary żeby coś wiedzieć na ten temat. A jeżeli nie podoba Ci się mój pesymizm
              to po prostu mnie nie czytaj.

              Pozdrawiam, Fugazzi...
              • eva07 Re: Ile lat ma Fugazzi 28.07.02, 04:36
                fugazzi napisał:

                > Nie widzę związku pomiędzy moim wiekiem, a tematem postu. Jestem
                wystarczająco
                > stary żeby coś wiedzieć na ten temat. A jeżeli nie podoba Ci się mój pesymizm
                > to po prostu mnie nie czytaj.
                >
                > Pozdrawiam, Fugazzi...

                Wybacz, ale to że jesteś stary, a przynajmniej sobie tak wyobrażasz, to widać w
                postach. A co do czytania to po to sie posty umieszcza na Forum, a nie w
                pamiętniku, zeby je różni czytali. I ci co im się podobaja i ci co nie. A żebyś
                nie uznał, ze ja w sprawie tych facetów i ich wieku nie wiem co mówię, to i ja
                jestem "wystarczająco stara". Ale czuję sie młodo. Czego i tobie zycze. E.
                • mistress Re: Ile lat ma Fugazzi 28.07.02, 12:01
                  eva07 napisała:

                  Wybacz, ale to że jesteś stary, a przynajmniej sobie tak wyobrażasz, to widać w
                  > postach.

                  Ej…Eva07, chciałabyś być tak młoda i pełna życia jak Fugazzi, chciałabyś mieć
                  jego fantazję, ciekawość życia i polot w seksie.
                  A tak na marginesie to coraz ciekawszy ten wątek o rozbudzaniu. Tylko, kogo my
                  chcemy rozbudzić? Faceta Perturbacji czy Fugazziego? Bo jeśli chodzi o tego
                  drugiego to spokojnie możemy zostawić to jego partnerce.

                  Pozdrawiam ….
            • mistress Re: Ile lat ma Fugazzi 27.07.02, 19:35
              Dlaczego czytając posty, zawsze złoszczą mnie wycieczki personalne
              forumowiczów? Jeśli nie znam odpowiedzi na pytanie to po prostu nie odpisuję.
              Natomiast każdy, stara się odpowiedzieć na post, tylko po to żeby zaistnieć.
              Nie ważne, co napisze, ważne żeby było. A że potem jest niesmacznie - to już
              inna bajka.

              Pozdrawiam…
    • seksuolog Spiacy partner w srednim wieku 25.07.02, 09:00
      Raczej trudno jest podac konkretna przyczyne dlaczego
      partner wpadl w seksualna hibernacje bez szczegolowego
      wywiadu. Jednak wiek partnera wskazuje na kilka typowych
      mozliwosci:

      - oslabienie libido zwiazane z wiekiem gdyz sa to sprawy najzupelniej
      indywidualne, jedni sa mlodymi ogierami jeszcze w wieku lat 70 a inni
      zaczynaja wiednac wlasnie ok. 40.

      - stresy (np. grozace bezrobocie), przepracowanie, chociaz w twoim
      przypadku chyba to nie wystepuje

      - problemy zdrowotne. Oprocz chorob mocno nalezy podkreslic role papierosow i
      alkoholu a nawet takich niewinnych uzywek jak kawa i mocna herbata
      ktore maja perfidny wplyw na czesc mezczyzn (nie "staje"). Niezdrowy tryb
      zycia, brak wysilku fizycznego (ma wplyw na produkcje hormonow!),
      niedotlenienie spowodowane brakiem ruchu i przebywania na lonie natury,
      otylosc, niezdrowe odzywianie (brak witamin i mikroelementow). Te problemy
      zaczynaja ujawniac sie w wieku srednim.

      - i wreszcie JEDNA Z NAJWAZNIEJSZYCH przyczyn: kryzys wieku sredniego.
      Wielu mezczyzn to przezywa jako poczucie niespelnienia czy zmarnowanego
      zycia. Dotyczy to szczegolnie mezczyzn o duzych lub wygorowanych ambicjach,
      nastawionych na osiagi, lubiacych imponowac otoczeniu np. dobrami
      materialnymi, wysoka pozycja, mloda atrakcyjna partnerka. Tych mezczyzn
      wewnetrzny mechanizm napedza do posiadania jeszcze wiecej i stad poczucie
      kryzysu w wieku srednim gdy zbliza sie granica mozliwosci. Charakterystyczne
      jest ze kryzys ten mezczyzni ukrywaja gdyz uderza w podstawy ich poczucia
      wartosci, zamykaja sie w sobie i nawet nie chca rozmawiac na ten temat z
      partnerem. Rzutuje to powaznie na ich aktywnosc zyciowa i seks.

      Jest jeszcze jedna uwaga zwiazana z duza roznica wieku miedzy partnerami.
      Wiazac sie z o wiele starszym partnerem nalezy rzecz jasna zawsze brac pod
      uwage ze wiek partnera zacznie grac swoja role i moze dojsc do powaznych
      dysproporcji. W twoim przypadku jest to bardzo mozliwe, kobieta osiaga zwykle
      pelnie kobiecosci ok. 30 a mezczyna po 40 moze byc juz po rozkwicie.

      W dlugotrwalym zwiazku seks jest oczywiscie tylko jednym z elementow wspolnego
      zycia. Bardzo wazne jest wiec okreslenie jaki jest ogolny stan waszego zwiazku.
      Jakie jest stosunek partnera do ciebie POZA seksem. Jezeli oprocz seksu nie
      budzi on zastrzezen (partner jest uczuciowo zwiazany i nie jest obojetny wobec
      ciebie) to zwiazek jest normalny biorac pod uwage duza roznice wieku. Po prostu
      biologia ma swoje prawa i nic na to sie nie poradzi a dlugotrwaly zwiazek uczy
      tez pogodzenia sie z losem.
      • seksuolog Dodatek 25.07.02, 09:08

        Dodajmy jeszcze jedna obserwacje dotyczaca zwiazkow starszych
        mezczyzn z mlodymi partnerkami. Narzekanie przez partnerki ze
        'na poczatku bylo lepiej a teraz jestem rozczarowana' jest
        BARDZO typowe. Po prostu u mezczyzn duza role gra efekt 'nowosci',
        szczegolnie jesli wyszli w dlugotrwalego 'nudnego' zwiazku np.
        wskutek rozwodu. Mlode atrakcyjne cialo, seks atrakcyjny wizualnie
        i wyrafinowany fizycznie powoduja ze sily witalne mezczyzny jakby
        wzrastaja. Ale niestety po pewnym okresie wszystko wraca do
        biologicznej normy.
        • perturbacja Re: Dodatek 25.07.02, 11:12
          Myślę, że nie do końca masz rację. 40 letni mężczyzna to młody mężczyzna. Znam
          wielu takich - choć nie od strony erotycznej :) - i są sprawni fizycznie,
          intelektualnie często przewyższają swoich młodszych kolegów. Sądzę, że nie ma
          to nic wspólnego z wiekiem. "Mój" mężczyzna również jest w świetnej kondycji,
          oboje żyjemy aktywnie, nie palimy papierochów, etc. Wydaje mi się, że to
          przesyt, a mnie dogonił stereoptyp, że facet chce zawsze i wszędzie. Powinnam
          pewnie po prostu poczekać, bo związek jest generalnie satysfakcjonujący i to
          bardzo.
          Pozdrawiam
          • seksuolog Re: Dodatek 25.07.02, 11:36
            perturbacja napisała:

            > Myślę, że nie do końca masz rację. 40 letni mężczyzna to młody mężczyzna.
            > Znam wielu takich - choć nie od strony erotycznej :) - i są sprawni
            > fizycznie, intelektualnie często przewyższają swoich młodszych kolegów.
            > Sądzę, że nie ma to nic wspólnego z wiekiem.

            Tu jest problem rozbieznosci miedzy twoimi osobistymi obserwacjami a danymi
            statystycznymi z badan na duzych grupach. Pokazuja one wyraznie zroznicowana
            szybkosc procesu starzenia sie. A wiec sa niestety 40 latkowie ktorzy u
            ktorych proces ten zaczyna byc widoczny.

            > "Mój" mężczyzna również jest w świetnej kondycji, oboje żyjemy aktywnie, nie
            > palimy papierochów, etc. Wydaje mi się, że to przesyt, a mnie dogonił
            > stereoptyp, że facet chce zawsze i wszędzie. Powinnam pewnie po prostu
            > poczekać, bo związek jest generalnie satysfakcjonujący i to bardzo.

            Podana lista potencjalnych wyjasnien dotyczy najbardziej typowych przypadkow.
            Jesli tego nie ma w twoim zwiazku to rzeczywiscie twoje nadmierne oczekiwania
            moga byc przyczyna.

            Jednak piszesz o wyraznej zmianie nastawienia partnera i co wazniejsze jego
            niecheci do podjecia komunikacji na ten temat. To jest powod co najmniej do
            zastanowienia, znakow zapytania a byc moze i niepokoju. Jesli twoj partner
            jest absolutnie OK pod wzgledem fizycznym, psychicznym i srodowiska w ktorym
            zyje to nie ma zadnego rozsadnego wytlumaczenia zmiany zachowan seksualnych niz
            sprawy uczuciowe. Jest rzecza oczywista ze mlody 40 latek bedzie preferowal
            bardziej wyrafinowany seks z mloda partnerka niz jakis mlodzian nawet jesli nie
            bylby on tak czesty. Wynika z tego ze absolutnie niezbedne jest otwarcie
            komunikacji miedzy wami w tej sprawie.


            • sol_ ... 25.07.02, 17:54
              nie podoba mi sie, ze nie mozecie o tym porozmawiac... Ty mu zapewne wyraznie
              dajesz do zrozumienia, ze brakuje Ci seksu? A szczera rozmowa moze by
              naswietlila problem, moze powiedzialby dlaczego tak bardzo stroni od spelnienia
              a jesli juz ma na to ochote to jest to niemalze "spelnianie powinnosci" :
              (Nawet kiedy mowisz, czego Ci brakuje, mowisz, ze jest Ci zle, przypominasz mu
              jak bylo-tez burczy (jak napisalas)? Skoro nie mowi glosno o TYCH sprawach to
              wspolna wizyta u specjalisty pewnie tez nie wchodzi w gre? (nie sugeruje, ze
              jest tak krytycznie, ze trzeba gnac do specjalisty ale piszesz, ze sie meczysz).
              Czy on nie ma ochoty na seks z Toba czy na seks w ogole? Nie wiesz czy sie
              onanizuje i jak czesto? Pewnie nie wiesz.. Oczywiscie mozna powiedziec "od dzis
              spimy w oddzielnych lozkach" i poczekac co dalej...ale czy to jest metoda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka