tankard
02.12.03, 11:33
Jesteśmy ze sobą od 12 lat, od 10 jesteśmy małżeństwem. Przez pierwsze 3
miesiące naszego związku nie mieliśmy problemów seksualnych. Potem żona
stwierdziła, że to zbyt duże ryzyko "wpadki" więc musimy się ograniczyć do
czasu aż ona założy sobie spiralkę. Ograniczyliśmy się więc i do tej pory żona
zdradza zainteresowanie seksem 4 razy na rok. Do tej pory wszelkie próby
rozmów na ten temat spełzły na niczym, podobno w poprzednich jej związkach
było podobnie. Ostatnio podczas jednej z kolejnych rozmów zamienionej na
koniec w kłótnię dowiedziałem się, że to moja wina, gdyż nie zaspokajam żony
seksualnie.
Wizyta u seksuologa raczej nie wchodzi w grę więc jestem w kropce.