Dodaj do ulubionych

Lekarze.........

31.08.05, 07:27
Witam ciepło. Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej u lekarza(zabieg 13.08 w 10tc).Wynik badań hp nic nie wykazał.Lekarz zbadał mnie, zrobił usg powiedział,ze wszystko wróciło do stanu sprzed ciąży.I tyle.To już moje drugie poronienie w tym roku.Żadnego skierowania na badania,nic.Na moje pytania o badania,powiedział,ze są nie potrzebne,ze w trzeci cyklu można się starac o kolejne dziecko.Wyszłam od niego wściekła,powiedział,że nie ma sensu robić żadnych badań.W pierwszych tygodniach ciaży miałam brązowo-żółte upławy,powiedział ze to normalne.Hmm.wiem,że do kolejnej ciąży chcę się przygotować i psychicznie i zrobić badania,boję się żeby sytuacja się nie powtórzyła.Dziwi mnie postawa lekarza,ordynator,ginekolog,położnik,endokrynolog,60zł-wizyta.I nic.Może taka praktyka jest normalna?Po pierwszym poronieniu tez nie miałam zleconych żadnych badań,bo po co"tak się zdarza". Na własną rękę zrobiłam toxo tydzień temu.Jedna położna powiedziała mi,ze najlepiej kierować się do kliniki w Bytomiu,bo tu nie ma dobrego lekarza od "trudnych przypadków" i chyba ma rację.Ech..brak słów. Miłego dnia.
Obserwuj wątek
    • aga9960 Re: Lekarze......... 31.08.05, 10:54
      Ja też poroniłam dwukrotnie. Miałam zabieg 26.08. Bardzo Ci współczuję, bo wiem
      jak to boli. Myślę, że powinnaś zmienić lekarza. Po drugim poronieniu trzeba
      szukać przyczyn, bo to już nie może być przypadek. Trzymaj się ciepło!!
    • karina66 Re: Lekarze......... 31.08.05, 23:09
      Zdecydowanie powinnas zmienic lekarza.Napewno musisz zrobic badania bo nie roni
      sie dwa razy bez przyczyny.Moj lekarz zaleca w takim przypadku badania
      genetyczne(badanie kariotypu).Moze jest co w Tobie lub Twoim partnerze cos co
      nie pozwala dzidziusiowi zyc.Nawet jesli nie zleci Ci takich to napewno kilka
      innych.

      Karina
    • margonik Re: Lekarze......... 01.09.05, 00:02
      Koniecznie zmień lekarza. Ja przy pierwszej ciaży tez miałam takiego jak Ty.
      Wszystko lekceważył i tylko mnie uspokajał, zaniedbując jednocześnie badania.
      Okazało się, że do 12tc chodziłam z pustym jajem. Potem, gdy zaszłam w II ciążę
      zaczęłam chodzić do innej lekarki. Jej podejście było zupełnie inne. M.in. nie
      kazała mi lekceważyć rzeczy, które ten poprzedni lekarz uważał za całkiem
      normalne, nie będące powodem do obaw.

      Teraz, gdy poroniłam po raz drugi, moja ginka zadzwoniła do mnie
      z "zaproszeniem" na wizytę i sama już przez telefon mnie uprzedziła, że musimy
      zrobić szereg badań, m.in. genetyczne. Jutro do niej idę. Ponadto poszłam do
      internistki. Ona także dała mi skierowania na różne badania - pod kątem zespołu
      antyfospolipidowego, tarczycy, tocznia i kilka innych. Zaciekawiła się nawet
      moimi starymi wynikami morfologi. Zauważyła, że w pierwszej ciązy miałam słabe
      wyniki (co tamten lekarz zupełnie ignorował) i skierowała mnie na badanie
      ferrytyny.

      Zmieniaj lekarza i nie czekaj na trzecie poronienie! Dopiero po trzecim
      przyjmuje się, że są to "poronienia nawykowe". Ale po co czekać na trzecie?
      Jeśli były już dwa, prawdopodobieństwo trzeciego jest duże!
    • aagata4 Re: Lekarze......... 01.09.05, 09:33
      witaj...

      przykro mi ze tak sie stalo... ja tez przeszlam dwa poronienia... po takiej
      bezowocnej wedrowce po lekarzach sama zaczelam sie uczyc i zrobilam szereg badan
      na wlasna reke .... korzystalam z podpowiedzi forum oraz z tego co wyczytalam w
      portalach medycznych .. sporo mi pomogly tez koleznaki z ktorymi utrzymuje
      kontakt e-mail i na gg a takze przez telefon..

      dzieki temu mam szanse donosic juz trzecie malenstwo.. u mne szwankuje
      immunologia, ktora lekarze sprawdzaja dopiero po 4-5 poronieniu !!!!

      wykluczylam wszystkie inne powody i znalazlam lekarza wlasnie od takich jak moje
      przypadki spraw ... jednak najpierw sama musialam sobie postawic djagnoze... to
      dosc kosztowne i w miare mozliwosci staralam sie wytupac badania na nfz -
      niewiele sie udalo ... ale troche tak ....

      w kazdym razie zal mi tej kasy wydanej na prywatnych lekarzy ktorzy oprocz faktu
      ze mam chora glowe nic od nich sie nie dowiedzialam ...

      najgorsze z tego wszystkiego jest fakt ze juz po pierwszym poronieniu znalam
      przyczyny to nie moglam znalezc lekarza ktory by powoaznie potraktowal moje
      wyniki badan i poroilam po raz drugi ... dlatego sie zastanawiam nad senserm
      robienia wszystkich badan ... chyba ze dla wlasnej wiadmosci ... ale ta wiedza
      niekoniecznie uchroni nas od kolejnego poronienia ....

      przy problemach z immunologia to praktyka lekarzy jest taka aby najpierw
      conajmniej dwa razy sprawwdzic czy kobieta poroni (w ten sposob chyba wykluczaja
      genetyczna wade zarodka) a dopiero potem prowadzic ciaze tak jak sie w takich
      przypadkach postepuje sad. jakby nie mozna bylo przynajmniej poinformowac
      pacjentki o mozliwosci przebadania zarodka genetycznie przy zabiegu
      łyzeczkowania (soro kasa chorych nie refunduje takiego badania) ... a jednak
      lekarze wola oszukiwac ze wszyskie mozliwe badanie to wlasnie ta histopatologia
      ... i jak ona jest dobra to wszysko ok ...

      Życze Wam aby kojejna ciaza zakonczyla sie sukcesem i sprobujcie poszukac na
      wlasna reke ... trzeba przy tym pamietac ze o ile mozemy same robic badania to
      leczyc sie same nie mozemy ...

      pozdrawiam

      Agata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka