Dodaj do ulubionych

propozycja Busha- co myslicie?

07.01.04, 19:31
www.nytimes.com/2004/01/07/politics/07IMMI.html
sprawa skomplikowana ale NARESZCIE!!!!!! jakis krok w strone zalegalizowania pobytu tych co
JUZ tutaj sa.
zupelnie sie tego po Bushu nie spodziewalam mile mnie zaskoczyl choc jego inencje w roku
wyborow sa oczywiste.
Obserwuj wątek
    • marekatlanta71 Re: propozycja Busha- co myslicie? 07.01.04, 20:00
      To nie przejdzie. Szczegolnie przy tak wysokim bezrobociu jakie teraz jest. A mi
      sie to zupelnie nie podoba - ja bedac legalnie myusze placic znacznie wiecej za
      to zeby zostac tu na stale a ktos kto lamie prawo bedzie mial latwiej?!?!?
      • aniutek Re: propozycja Busha- co myslicie? 07.01.04, 20:30
        marekatlanta71 napisał:

        > To nie przejdzie. Szczegolnie przy tak wysokim bezrobociu jakie teraz jest. A m
        > i
        > sie to zupelnie nie podoba - ja bedac legalnie myusze placic znacznie wiecej za
        > to zeby zostac tu na stale a ktos kto lamie prawo bedzie mial latwiej?!?!?

        ???? nie bardzo rozumiem - >musze placic wiecej... etc<
        nie jest powiedziane ile ten"nielegalny" bedzie musial zaplacic wiec skad ta pewnosc?
        natopmiast jest powiedziane ze nie wplynie ta ustawa na czekajacych na zielone karty, ani in + ani
        in -, kazdy sobie bedzie czekal w swojej kolejce.
    • jersey_guy Dobra propozycja 07.01.04, 21:04
      i ja popieram, ale obawiam sie, ze zostanie ona mocno oslabiona w Kongresie
      gdzie wielu Republikanow jest bardzo nieprzychylna imigrantom.
      • ambernyc Re: Dobra propozycja 07.01.04, 21:07
        jersey_guy napisał:
        > i ja popieram, ale obawiam sie, ze zostanie ona mocno oslabiona w Kongresie
        > gdzie wielu Republikanow jest bardzo nieprzychylna imigrantom.

        Zgadzam sie z Twoim postem:)))
    • alex113 Re: propozycja Busha- co myslicie? 07.01.04, 23:35
      aniutek napisała:

      "NARESZCIE!!!!!! jakis krok w strone zalegalizowania pobytu tych co JUZ tutaj
      sa.
      zupelnie sie tego po Bushu nie spodziewalam mile mnie zaskoczyl choc jego
      inencje w roku wyborow sa oczywiste."

      Nie rozumiem tego ostatniego komentarza. Przeciez nawet jesli ich pobyt
      zostanie zalegalizowany to przeciez i tak nie moga glosowac do czasu uzyskania
      obywatelstwa, a obywatele z prawem do glosowania to w wiekszosci albo boja sie
      o wlasna prace, albo maja to raczej gleboko gdzies :-)
      • jaga_nj Re: propozycja Busha- co myslicie? 08.01.04, 00:59
        Gdzies przeczytalam, ze te osoby nie beda mialy mozliwosci uzyskania
        obywatelstwa.
        • mala_nyc Re: propozycja Busha- co myslicie? 11.01.04, 06:25
          pobyt emigrantow nedzie legalny przez 3 lata. po tym czasie maja sznse starac
          sie o vizy pracownicze lub zostac nielegalnie... podobnie jak marekatlanta
          jestem przeciwko...
      • aniutek Re: propozycja Busha- co myslicie? 08.01.04, 01:11
        alex113 napisała:

        > aniutek napisała:
        >
        > "NARESZCIE!!!!!! jakis krok w strone zalegalizowania pobytu tych co JUZ tutaj
        > sa.
        > zupelnie sie tego po Bushu nie spodziewalam mile mnie zaskoczyl choc jego
        > inencje w roku wyborow sa oczywiste."
        >
        > Nie rozumiem tego ostatniego komentarza. Przeciez nawet jesli ich pobyt
        > zostanie zalegalizowany to przeciez i tak nie moga glosowac do czasu uzyskania
        > obywatelstwa, a obywatele z prawem do glosowania to w wiekszosci albo boja sie
        > o wlasna prace, albo maja to raczej gleboko gdzies :-)

        jasne, masz zupelna racje a ja nie ich glosy mialam na mysli a glosy tych hmmm sympatyzujacych
        z emigrantami. w koncu mas nas tutaj :) / choc jak widac z postow wyzej sa i emigranci , ktorzy
        bardzo szybko zapomnieli albo wrecz obca im jest dola wspolbrata/
        • gorzanka Re: propozycja Busha- co myslicie? 08.01.04, 16:11
          tak todosc zastraszjace jak sie zmienia punk widzenia od punktu siedzenia. Na
          szczescie sa ludzie ktorzy tak szybko nie zapominaja o swojej nie dawnej (czy
          troche dawniejszej) sytuacji. maj maz pracuje nielegalnie w pewnej firmie.
          Dzis jego szef powiedzial mu ze jezeli to prawo wejdzie to on z checia go
          zglosi jako swojego pracownika i przedstawi ze nikogo o tych kwalifikacjach
          nie mogl znalezc przez pol roku. od razu jakos milo sie nam zrobilo. ccemy
          wrocic do Polski za jakies 3-4 lata na stale jednak gdyby moc przez ten czas
          choc raz w roku tam latac - chocby na te cudowne polskie swieta - to
          wychwalalabym Busha pod niebiosa.
          Ps. Moja znajoma wynajmuje studio na Manhattanie (UWS przy 64). Ostatnio tak
          sie zlozylo, ze wyjezdzala i musiala podjechac do pracowni architektonicznej
          kt prowadzi wlascicielka. I co milo ja zaskoczylo ze u tej bogatej kobiety na
          scianie wisialy naklejki -os w rodzaju "prawo do pracy dla emigrantow".
          szkoda tylko ze nie wszyscy tak mysla - choc to kraj emigrantow.
        • gorzanka Re: propozycja Busha- co myslicie? 08.01.04, 16:14
          tak todosc zastraszjace jak sie zmienia punk widzenia od punktu siedzenia. Na
          szczescie sa ludzie ktorzy tak szybko nie zapominaja o swojej nie dawnej (czy
          troche dawniejszej) sytuacji. maj maz pracuje nielegalnie w pewnej firmie.
          Dzis jego szef powiedzial mu ze jezeli to prawo wejdzie to on z checia go
          zglosi jako swojego pracownika i przedstawi ze nikogo o tych kwalifikacjach
          nie mogl znalezc przez pol roku. od razu jakos milo sie nam zrobilo. ccemy
          wrocic do Polski za jakies 3-4 lata na stale jednak gdyby moc przez ten czas
          choc raz w roku tam latac i wracac bez obaw ze nie wpuszcza - chocby na te
          cudowne polskie swieta - to wychwalalabym Busha pod niebiosa.
          pozdrawiam i b. licze ze sie uda ta ustawe przeglosowac
          Ps. Ah jeszcze jedno.Moja znajoma wynajmuje studio na Manhattanie (UWS przy
          64). Ostatnio tak sie zlozylo, ze wyjezdzala i musiala podjechac do pracowni
          architektonicznej kt prowadzi wlascicielka. I co milo ja zaskoczylo ze u tej
          bogatej kobiety na scianie wisialy naklejki -os w rodzaju "prawo do pracy dla
          emigrantow". szkoda tylko ze nie wszyscy tak mysla - choc to kraj emigrantow.
    • sawa8 Re: propozycja Busha- co myslicie? 09.01.04, 16:38
      Czy ktos juz policzyl ile USD wplynie do panstwowej kasy z tytulu podatkow
      jakie beda placic zalegalizowani nielegalni?
      • cmok_wawelski Myślę że Busz to tępy chytrus i cwany kłamca 11.01.04, 21:52
        Aniutek, wydaje mi się że dajesz się nabierac na przedwyborczą propagandę.

        Tzn, ktoś z doradców doradził im w tym skorumpowanym Białym Domu, że skoro
        pasowałoby się spotkać wreszczcie z Fox-em. A pzrecież Fox też będzie miał
        wybory i musi wyglądać przede wszystkim o dbającego o swoich ludzi "El
        Norte" - póki co na statusie półniewolników strzygących trawę, dźwigających
        pudła i palety itd...

        Nielegalnych jest tu pewnie z 10 mln.

        W/g mnie NIE MA SZANS żeby ich wszystkich czy nawet w 1/4 zalegalizować.
        Wziąść od nich podatki i policzyć łby - tak. Ale zalegalizować żeby
        sprowadzili tu potem legalnie pół Meksyku, Gwatemalii, Dominikany, Haitii
        itd?
        BEZ SZANS.

        Tak więc jak zwykle: DIABEŁ BĘDZIE SIEDZIAŁ W SZCZEGÓŁACH.
        Po dramatycznych głosowaniach, propozycjach, kontrpropozycjach i ścieraniu się
        inetresów w najlepszym wypadku za dwa-trzy lata powstanie program-kompromis
        podobny do obowiązkowej rejestracji nielegalnych Arabów. Zarejestrować się
        musieli wszyscy (lub won) a zalegalizuje się z tego 2 na 100. 98 uzyska co
        najwyżej przywilej płacenia podatków.
        • aniutek Re: Myślę że Busz to tępy chytrus i cwany kłamca 11.01.04, 22:07
          niestety wszystko wskazuje na to, ze masz racje Smoku :(
          im wiecej czytam na ten temat tym mniej atrakcyjna sie propozycja GWB wydaje, dzis
          przewertowalam gazety i mina mi zrzedla - 3lata i bez mozliwosci starania sie o staly pobyt- to tak
          jakby powiedzial- bierzcie sie za robote, ktorej w hameryce nikt robic nie chce, zarobicie grosze
          odprowadzicie podatki a jak juz bedziecie zmeczeni i zniecheceni bedzie czas wyjezdzac, juz
          czkeaja w kolejce na "guest program" nastepne fujary. coraz bardziej widze na co jest nakierowana
          jego polityka, ze w d... ma legalizacje rzeszy nielegalnych a chcial im dac tylko plaster na dupe i
          wyciagnac podatki. mam nadzieje, ze wszyscy ktorym jest bliska dola emigrantow dobrze sie
          zapoznaja z trescia proponowanej ustawy zanim zaglosuja w tegorocznych wyborach.
          ech polityka
          • mickey.mouse Re: Myślę że Busz to tępy chytrus i cwany kłamca 13.01.04, 21:04
            Chyba niezbyt dokładnie doczytałaś niestety. Wygląda bowiem na to, że
            propozycje Busha nie tyle nie uniemożliwiają starania o pobyt stały i ile nie
            daja innych praw w tym względzie, niż wynikające z innych procedur.
            Skorzystanie z wiz pracowniczych w wersji bushowskiej, nie umniemożliwia
            starania sie o zielona karte inna drogą. A że ta propozycja nie daje sama w
            sobie furtki do uzyskania zielonej karty, to jednak co innego, niz zablokowanie
            możliwości uzyskania prawa stałego pobvytu, co zdaje sie sugerować Twoj post.
    • sondra Re: propozycja Busha- co myslicie? 11.01.04, 23:17
      Pomysł jest bardzo dobry.

      Administracja rzuca bardzo ogólne hasło, pozornie przyjazne nielegalnym imigrantom, nastawione
      przede wszystkim na zjednanie sobie latynoskich wyborców, a dopiero w drugiej kolejności na
      ofiarowanie prezentu Foxowi. Diabeł, jak to słusznie napisał Cmok, siedzi w szczegołach, które
      muszą być dopracowane przez Kongres, który nota bene wcale się do tego nie pali. Jeśli propozycja
      Busha zostanie szybko pogrzebana w Kongresie, to zwali się winę na Kongres, a Bush będzie
      chodził w glorii obrońcy Latynosów. Jeśli zostanie w jakiejkolwiek formie podtrzymana - a to już
      jest trudne, zważywszy opór głównie ze strony konserwatywnych Republikanów - to i tak Bush
      zgarnie polityczne punkty za tę inicjatywę. Dla niego jest to win-win situation.

      I nie ma co specjalnie się zastanawiać kto to wymyślił (przecież nie GW, ktory pewnie nie potrafiłby
      znaleźć Meksyku na mapie). Autorem planu jest Karl Rove, człowiek dzięki któremu Bush
      najprawdopodobniej wygra kolejne wybory.
      • cmok_wawelski No to zgadzamy się, co wśród Polaków... 11.01.04, 23:52
        ...podobno nie jest takie częste :) ~|;-)

        sondra napisała:

        ) Pomysł jest bardzo dobry.
        )
        ) Administracja rzuca bardzo ogólne hasło, pozornie przyjazne nielegalnym
        imigran
        ) tom, nastawione
        ) przede wszystkim na zjednanie sobie latynoskich wyborców, a dopiero w
        drugiej k
        ) olejności na
        ) ofiarowanie prezentu Foxowi. Diabeł, jak to słusznie napisał Cmok, siedzi w
        szc
        ) zegołach, które
        ) muszą być dopracowane przez Kongres, który nota bene wcale się do tego nie
        pali
        ) . Jeśli propozycja
        ) Busha zostanie szybko pogrzebana w Kongresie, to zwali się winę na Kongres,
        a B
        ) ush będzie
        ) chodził w glorii obrońcy Latynosów. Jeśli zostanie w jakiejkolwiek formie
        podtr
        ) zymana - a to już
        ) jest trudne, zważywszy opór głównie ze strony konserwatywnych Republikanów -
        to
        ) i tak Bush
        ) zgarnie polityczne punkty za tę inicjatywę. Dla niego jest to win-win
        situation
        ) .
        )
        ) I nie ma co specjalnie się zastanawiać kto to wymyślił (przecież nie GW,
        ktory
        ) pewnie nie potrafiłby
        ) znaleźć Meksyku na mapie).
        ) Autorem planu jest Karl Rove, człowiek dzięki którem
        ) u Bush najprawdopodobniej wygra kolejne wybory.

        No być może, być może ale nie na moim podwórku gdzie nawet pies Azor, obie
        kury i kogut Leon będą głosowali przeciw (Buszowi-oszustowi).
        A co myslicie o Deanie? Ja jeszcze kurczę pieczone nie mam zdania.

        Temat jest stary jak świat
        http://www.chapman-immig.com/essential.htm

        Bush's Immigration Plan Poses Major Challenges, Experts Say
        Sun Jan 11, Stories: Los Angeles Times.
        http://story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/040108/246/6bbv3.html
        By Ricardo Alonso-Zaldivar, Times Staff Writer
        WASHINGTON — Taking millions of currently undocumented immigrants and routing
        them into bureaucratic channels to make their status legal — as President Bush
        (news - web sites) is proposing — could be like trying to divert a wild river
        into a leaky municipal aqueduct.
        And former immigration officials in Democratic and Republican administrations
        say the task could overwhelm the Homeland Security Department, even if
        Congress allocates enough money to hire and train additional immigration
        officers, add hundreds of new computers and bring in private contractors to
        help process requests.
        Some experts have also expressed concern that the new program would be
        susceptible to fraud and ultimately not succeed in fixing the problems in the
        current system.
        "The scale of this is such that it could swamp any real chance of building an
        effective immigration system," said University of Virginia law professor David
        Martin, who served as general counsel with the Immigration and Naturalization
        Service for three years during the Clinton administration.
        "The logistical challenge here is huge, that is part of why this is such a
        stunning proposal," Martin added. "I wonder about the decision to add this
        additional workload to Homeland Security."
        The duties of what was the INS were inherited by Homeland Security, a new
        department still trying to sort out its broad portfolio, which ranges from
        disaster relief to passenger screening at airports. The immigration services
        branch already handles some 7 million applications a year for everything from
        citizenship to political asylum. It has a backlog of more than 5 million cases
        despite repeated efficiency campaigns.
        Since the final structure of the Bush plan is far from clear, its cost is
        unknown. Homeland Security's immigration budget is about $5 billion a year.
        Fees on employers and migrants could finance much of the new program, but
        there would still be start-up expenses. It would remain a mammoth undertaking.
        Administration officials say it is possible, given adequate resources, to
        carry out immigration reform while meeting current responsibilities. But the
        principal elements of Bush's plan — legal status for illegal immigrant workers
        coupled with an open-ended guest-worker program — would pose unique logistical
        difficulties.
        The plan, proposed Wednesday, needs the approval of Congress.
        In the U.S., the legalization of millions, even if only as temporary workers,
        would require individual background checks and an evaluation of each case to
        prevent fraud and abuse and criminal organizations or terrorist groups from
        taking advantage of the program.
        "It's going to be a real mess just because of the volume of it," said James
        Ziglar, who served as INS commissioner for Bush in 2001-2002. The immigration
        agency has "been struggling under a flood of paper, and if you throw in a few
        million more applications, Congress is going to have to be willing to give
        them a lot more resources."
        Experience suggests that perhaps half of the estimated 8 million to 11 million
        illegal immigrants in the country would apply for legal status. The last major
        legalization took place in the mid-1980s and of an estimated 6 million to 7
        million undocumented immigrants, about 2.7 million were granted legal status.
        Now a larger percentage of the undocumented may come forward.
        "The dynamic today is so different," Ziglar said. "Post-Sept. 11, a lot of
        people who are here illegally have burrowed more and more into the
        underground. If they see this as a way to come out from the shadows, they may
        take it. The number may be enhanced over what it was in 1986."
        The second part of Bush's plan for a massive guest-worker program involves
        workers abroad. It would need a system of go-betweens to connect foreign
        workers with jobs. The president has proposed an online employment database,
        but people in countries where technology lags may not have access. The role of
        intermediaries — labor agents or even foreign government officials — could
        provide an opening for corruption.
        "Migrants had to pay bribes under the bracero program," said Philip Martin, an
        agricultural economist at UC Davis. "The selection mechanisms [for workers] in
        developing countries are often a problem." The bracero program, which brought
        thousands of Mexican farm workers to the United States during World War II and
        into the 1960s, was tainted by exploitation.
        Bush developed his guest-worker plan with the aim of addressing migration from
        Mexico, but it would be open to workers from any country. Among the unanswered
        questions is what would happen if people in a country with an Al Qaeda
        presence developed an interest.
        The president has pledged that tougher enforcement would accompany immigration
        reform, but his administration has not spelled out how that would be done.
        Fraud, corruption, and continued smuggling of illegal immigrants could
        undermine its success.
        Administration officials acknowledge that immigration reform is a big job with
        a significant risk of problems. But they say society should no longer tolerate
        the current situation, in which millions of residents are relegated to
        underground lives, and the government has no information on them.
        Homeland Security can meet the challenges of immigration reform, White House
        officials maintain.
        "We're trying to reduce the [immigration] backlog that has existed over the
        years," said a senior administration official. "The capacity going forward, in
        relation to this particular initiative, will be dealt with when the Congress
        responds to the president's call. What we're going to do in the meanwhile is
        make sure that we bring new technology to the front."
        Still, some experts say they are troubled that Bush seems to have glossed over
        potential problems. They worry that speedy approvals for guest workers could
        open the program to fraud, or in the worst case, penetration by terrorist
        groups.
        "This seems totally out of keeping with what we're doing in other areas of
        immigration," said Martin, the former INS counsel. "We're fingerprinting
        foreigners at airports and we've told most nonimmigrant visitors that they
        can't co
        • cmok_wawelski Re: No to zgadzamy się, co wśród Polaków... 11.01.04, 23:54
          ...The president has pledged that tougher enforcement would accompany
          immigration reform, but his administration has not spelled out how that would
          be done. Fraud, corruption, and continued smuggling of illegal immigrants
          could undermine its success.
          Administration officials acknowledge that immigration reform is a big job with
          a significant risk of problems. But they say society should no longer tolerate
          the current situation, in which millions of residents are relegated to
          underground lives, and the government has no information on them.
          Homeland Security can meet the challenges of immigration reform, White House
          officials maintain.
          "We're trying to reduce the [immigration] backlog that has existed over the
          years," said a senior administration official. "The capacity going forward, in
          relation to this particular initiative, will be dealt with when the Congress
          responds to the president's call. What we're going to do in the meanwhile is
          make sure that we bring new technology to the front."
          Still, some experts say they are troubled that Bush seems to have glossed over
          potential problems. They worry that speedy approvals for guest workers could
          open the program to fraud, or in the worst case, penetration by terrorist
          groups.
          "This seems totally out of keeping with what we're doing in other areas of
          immigration," said Martin, the former INS counsel. "We're fingerprinting
          foreigners at airports and we've told most nonimmigrant visitors that they
          can't come in without a face-to-face interview. I suppose we could have an
          officer just stamp work permits, but do we really want to do that? It could
          invite this being used by bad guys."
          David North, who evaluated the 1980s legalization for the Ford Foundation,
          said fraud will be a problem unless the rules for the program are tightly
          written and enforced. The main component of the previous legalization worked
          fairly well, North said, but a smaller program for agricultural workers was
          riddled with fraud, because there was no way to check whether applicants had
          worked in the fields.
          "Homeland Security will probably rise to the occasion in terms of outreach to
          immigrants, but it would probably not rise to the occasion in terms of
          deterring fraud," North said. "It takes an enormous amount of time and paper
          and energy for the bureaucracy to say no instead of yes. I'm very worried that
          this could be like saying 'Open Sesame.' "
          In the U.S., charitable organizations, religious groups and immigrant
          advocates can assist the government with a legalization program by helping to
          screen immigrants. The infrastructure for guest-worker programs overseas is
          less developed.
          Mexico sends about 160,000 legal guest workers a year to the United States.
          Recruiters from American companies pick the workers and refer them to the U.S.
          Consulate in Monterrey, Mexico, for identity checks and work visas.
          The Mexican government is not currently involved, but there is sentiment for
          local officials to have a say in vetting workers for any future U.S. program.
          That could provide an opportunity for unscrupulous officials to shake down
          prospective workers.
          Ziglar, the former INS commissioner, said another approach would be to create
          private industry co-operatives in the United States, whose agents would find
          and screen workers.
          Under Bush's plan, jobs are not supposed to be offered to foreign workers
          unless American workers cannot be found. But Martin, the UC Davis economist,
          said employers could circumvent such requirements by not looking very hard for
          U.S. workers.
          "Will this plan take illegal workers and make them legal? Yes," Martin
          said. "Will it simultaneously ensure that U.S. workers get first crack at the
          jobs? I don't want to say it can't be made to work, but I do think it is fair
          to say it will be difficult."
    • edytkus Re: propozycja Busha- co myslicie? 13.01.04, 22:09
      Ja jestem przeciw. Liczenie na wiekszy dochod z podatkow to pic na wode,
      przeciez dzisiaj nikt nie powstrzymuje nielegalnych pracwnikow od placenia
      podatkow. Jestem na nie bo wcale nie usmiecha mi sie placenie podatkow m.in. na
      pomoc dla imigrantow. Wezme na ten przyklad Meksykan z ktorych az 35% legalnych
      imigrantow i 15% nielegalnych jest na welfare lub ma inna pomoc od panstwa. A
      przeciez Meksyknie to nie jedyny narod!
      Grzalka, watpie zeby pracodawca Twego meza zechcial go sponsorowac jesli
      propozycje Busha przejda, co go teraz powstrzymuje?
      • edytkus Re: propozycja Busha- co myslicie? 13.01.04, 22:10
        edytkus napisała:

        >
        > Grzalka, watpie zeby pracodawca Twego meza zechcial go sponsorowac jesli
        > propozycje Busha przejda, co go teraz powstrzymuje?
        >
        Przepraszam, ustep jest skierowany do Gorzanki.
    • zyta2003 Re: Do Aniutki (Aniuitka?) 14.01.04, 03:56
      Skad masz te dane statystyczne o ilosci Meksykanow legalnych i nielegalnych
      przebywajacych na welfarze lub korzystajacych z innych (jakich pytam) pomocy
      panstwa amerykanskiego? Wedlug ustawy jaka wprowadził przed laty Kongres,
      kiedy zdobyl przewagę nad demokratami o pomoc socjalna moga wystepowac
      wylacznie obywatele amerykanscy lub posiadacze zielonej karty od 5 lat. Ja nie
      znam tych danych o ktorych mowisz, wiem natomiast za jakie stawki myją naczynia
      Meksykanie w knajpach i za jakie pracuja w amerykanskim rolnictwie. Dzieki nim
      zywnosc w Ameryce praktycznie nie drozeje od wielu lat (wiem, wiem ostatnio
      podrozaly wyroby mleczne, jajka) Jaki procent podrozalo w tym czasie
      jakiekolwiek ubezpieczenie , domy itd.? A tak nawiasem mówiąc nie pomyslalas o
      tych dziesiatkach tysiecy naszych rodakach dla ktorych jakakolwiek ulomna
      ustawa bylaby w wielu przypadkach zbawieniem. Ja tam wole, zeby moje podatki
      szly na biednych niz na podroze na Marsa. Oczywiscie, masz prawo do swoich
      zapatrywan na kwestie nielegalnych w Ameryce. Zapewne zawsze bylas tu legalna,
      chociaz ja tez.
      • aniutek Re: Do Aniutki (Aniuitka?) 14.01.04, 04:03
        pytanie niewlasciwie zaadresowane.
        nie ja pisalam o Mexykach na wefare.
        ja staje w obronie nielegalnych ( w ogole) i zdaje sobie sprawe jak wiele robia oni dla gospodarki
        USA.
        • cmok_wawelski Re: Do Aniutki (Aniuitka?) 14.01.04, 04:35
          Z tym Marsem to ten nasz p. Szanowny Pomigany Prez. faktycznie przywalił jak w
          beton.
          NA CHOLERĘ TAM SŁAĆ LUDZI ZA CENĘ BANKRUCTWA GOSPODARKI siejącej miejscami
          pracy do Chin i Indii? Co myśli o locie na Marsa i Księżyc, ktoś komu właśnie
          zamknęli jedyną fabrykę w okolicy bo przenieśli produkcję do p. Chin i został
          tylko p. Wallmart za $6/godz. ten cały badziew sprzedający najlepiej na kartę
          kredytową pod zastaw domu?

          Na Marsa a 40 mln. Amerykanów jest BEZ ŻADNEGO UBEZPIECZENIA a kolejne 2-gie
          tyle ma symboliczne do czasu aż nie zadarzy się nieszczęście..

          Czy społeczeństwo Niemiec wczesnych lat 40 też było za "support the troops"??
          Chyba tak, bo to przecież byli ich synowie, bracia i mężowie których szalony
          przywódca gdzieś do piekła posłał w celu zaspokojenia własnych chorych ambicji.
          • cmok_wawelski Zapomniałem dodać... 14.01.04, 04:37
            W Wallmarcie jest owszem $6-7/godz. ale godzin aby max. 28 na tydz. żeby nie
            było pełnego wymiaru i ŻADNYCH świadczeń.
            • cmok_wawelski Re: Zapomniałem dodać... 14.01.04, 05:55
              bushspeaks.com/home.asp?did=62&dir=b
              • cmok_wawelski Odzielić ziarno od plew i fakty od fikcji 14.01.04, 16:43
                Wiekszosc nie chce propozycji Busha
                Amerykanie przeciwko imigrantom

                Ponad polowa Amerykanow jest przeciwna imigracyjnej reformie zaproponowanej w
                zeszla srode przez prezydenta Busha ­ wynika z najnowszego sondazu
                przeprowadzonego przez Instytut Gallupa na zamowienie telewizji CNN i
                dziennika "USA Today".

                55% uczestnikow sondazu wypowiedzialo sie przeciwko reformie, 42% bylo "za".
                Dwoch na trzech respondentow uznalo rowniez, ze imigranci szkoda gospodarce,
                poniewaz przyjmuja najnizej platne prace i prowadza w ten sposob do obnizenia
                zarobkow dla rodowitych Amerykanow. W podobnej ankiecie przeprowadzonej cztery
                lata temu zdania w tej sprawie byly podzielone po polowie.

                74% uczestnikow sondazu Gallupa bylo takze przeciwko ulatwieniom w uzyskaniu
                legalnego statusu przez nieudokumentowanych pracownikow. Jest to 7% wiecej niz
                w sierpniu 2001 roku. W przeprowadzonej od piatku do poniedzialku ankiecie
                wziely udzial 1003 osoby, a margines bledu wynosi 3 procent.

                W zeszla srode prezydent Bush zaproponowal wprowadzenie wiz dla
                niewykwalifikowanych pracownikow na okres trzech lat z prawem do jednorazowego
                przedluzenia. Mogliby z nich skorzystac zarowno nielegalni imigranci w USA,
                jak i osoby zglaszajace sie z zagranicy. Posiadacz wizy mialby prawo do
                starania sie uzyskanie stalego pobytu w USA normalna droga, czyli np. poprzez
                sponsorowanie przez pracodawce. Moglby tez w okresie pracy swobodnie
                przekraczac granice.

                Liczba wiz pracowniczych nowego typu bylaby uzalezniona od zapotrzebowania
                amerykanskich farmerow, wlascicieli restauracji, sklepow, hoteli, domow
                starcow i innych biznesow, w ktorych brakuje rak do pracy. Pracodawcy
                umieszczaliby swoje oferty ­ najczesciej platne od 8 do 10 dolarow na godzine ­
                na specjalnej stronie internetowej Departamentu Pracy. Jesli nie zglosilby sie
                zaden Amerykanin, pracodawca moglby przyjac obcokrajowca. Posiadacze wiz
                nowego typu musieliby placic podatki i skladke na emeryture federalna Social
                Security. Przyslugiwalyby im takze pewne przywileje ze strony pracodawcy,
                takie jak ubezpieczenie zdrowotne czy pensja co najmniej w wysokosci placy
                minimalnej. Kazdy z posiadaczy wiz dostalby tez karte identyfikacyjna z danymi
                biometrycznymi, zezwalajaca na wielokrotne przekraczanie granicy. Rzad USA ma
                tez zamiar zawrzec z Meksykiem i innymi krajami umowy, dzieki ktorym czas
                przepracowany przez imigrantow w USA bylby wliczany do emerytury w ich kraju ­
                chyba ze wczesniej zdolaliby wypracowac "amerykanska" emeryture. Rodzina
                posiadacza wizy moglaby takze uzyskac prawo do tymczasowego legalnego pobytu w
                USA.

                Prezydent Bush zapowiedzial ogolnikowo podniesienie pulapu "zielonych kart"
                wydawanych co roku dla niewykwalifikowanych pracownikow, ktory wynosi obecnie
                10 tysiecy rocznie. (Dzialacze organizacji broniacych praw imigrantow
                twierdza, ze w praktyce pula ta jest o polowe mniejsza). Jesli do uplyniecia
                terminu waznosci wizy jej posiadaczowi nie udaloby mu sie zdobyc "zielonej
                karty", musialby wrocic do kraju, ktorego jest obywatelem. W innym przypadku
                grozilaby mu deportacja, tak jak wszystkim innym nielegalnym imigrantom. O
                ostatecznym ksztalcie reformy zadecyduje Kongres, najprawdopodobniej juz po
                listopadowych wyborach.

                zb, (r)

                FAKTY

                · W USA przebywa obecnie od 8 do 14 milionow nielegalnych imigrantow. Oznacza
                to, ze co 30. mieszkaniec USA nie ma waznych "papierow". Co najmniej 44% z
                nich to Meksykanie.
                · Co roku przez zielona granice, glownie na poludniu, przedziera sie kolejne
                400 tysiecy imigrantow. Osiedlaja sie glownie w Kalifornii, Teksasie, Nowym
                Jorku, Illinois, na Florydzie, w Georgii i New Jersey.
                · Po uszczelnieniu granic po 11 wrzesnia imigranci zaczeli sie przedzierac
                przez szczegolnie niebezpieczne odcinki pustyni w Arizonie. W minionym roku z
                wycienczenia i odwodnienia zginelo tam 490 osob, w wiekszosci Meksykanow.
                · Podrabiana karte z numerem Social Security zezwalajacym na prace mozna
                kupic juz za 100 dolarow.
                · W latach 1986-1998 budzet Strazy Granicznej wzrosl szesciokrotnie. W tym
                samym czasie liczba nielegalnych imigrantow w USA podwoila sie z 4 do 8
                milionow.
                · Stanowiska niewymagajace dyplomu wyzszej uczelni sa najszybciej rosnacym
                segmentem amerykanskiego rynku pracy. Statystycy w Departamencie Pracy
                przewiduja, ze w 2010 roku tutejsza gospodarka bedzie wymagala 158 milionow
                pracownikow, aby utrzymac dotychczasowe tempo rozwoju. 70% z nich bedzie
                nalezalo do tej kategorii.

                www.dziennik.com/www/dziennik/wiad/lok.htm#1

                Fikcja (mój dopisek):
                Prezydentowi (czy komukolwiek u władzy) zależy na samopoczuciu nielegalnych
                imigrantów.
                • cmok_wawelski 1,5 buszowego miliarda na promocję małżeństw. 14.01.04, 18:10
                  Ja myślę, że jeśliby połączyć piękne z pożytecznym czyli wydać 1,5 miliarda na
                  promocję małżeństw nielegalna + legalny lub legalna + nielegalny i następnie
                  wszystkich ich wysłać na Marsa i Księżyc (odciski palców przed wejściem do
                  rakiety) to możnaby upiec 3 pieczenie na jednym teksańskim ogniu uczuć za
                  nieco taniej. Dobry pomysł.

                  Bush to Promote Marriage in $1.5 Billion Plan, Report Says
                  Wed Jan 14, 5:27 AM ET U.S. National - Reuters.

                  NEW YORK (Reuters) - Bush administration officials are planning a $1.5 billion
                  election-year initiative to promote marriage, especially among low-income
                  couples, the New York Times reported on Wednesday.
                  Administration officials have worked with conservative groups for months on
                  the proposal, the paper said, and are weighing whether President Bush (news -
                  web sites) should promote the plan next week in his State of the Union
                  address.

                  The plan would provide at least $1.5 billion for training to help couples
                  develop interpersonal skills that sustain "healthy marriages," the paper said.

                  According to the Times, the officials said they believed the measure was
                  timely because they were facing pressure from conservatives eager to see the
                  federal government defend traditional marriage, after the highest court in
                  Massachusetts ruled in November that gay couples had a right to marry.
      • edytkus Re: Do Aniutki (Aniuitka?) 15.01.04, 03:11
        zyta2003 napisała:

        > Skad masz te dane statystyczne o ilosci Meksykanow legalnych i nielegalnych
        > przebywajacych na welfarze lub korzystajacych z innych (jakich pytam) pomocy
        > panstwa amerykanskiego?

        Z prasy moja droga, z prasy. Nawet pare dnio temu w nowojorskim Daily News byl
        wykaz.

        Wedlug ustawy jaka wprowadził przed laty Kongres,
        > kiedy zdobyl przewagę nad demokratami o pomoc socjalna moga wystepowac
        > wylacznie obywatele amerykanscy lub posiadacze zielonej karty od 5 lat.

        Nie zapomnij ze czesto Ci najmlodsi obywatele maja niegalnych rodzicow.
        Sytuacja: moja znajoma jakies dwa lata temu stracila prace. Po studiach (bez
        pomocy finansowej) zarabiala sporo a wiec placila wysokie podatki, chociaz
        miala zielona karte nigdy nie postarala sie o obywatelstwo. Po jakims czasie
        zaczely wyczerpywac sie jej oszczednosci (bezskutecznie wysylala tony resume
        tygodniowo), przestala tez dostawac pieniadze jako bezrobotna. W koncu
        zdecydowala sie pojsc do urzedu welfare. Nie przyznano jej nic bo nie miala
        obywatelstwa, a na pytanie "a oni?" dotyczace meksykanskiej rodziny (nie
        mowiacej po angielsku) z kilkoma dziecmi dostala odpowiedz "ich dzieci sa
        obywatelami."
        Na forum eDziecka bardzo czesto padaja pytania i odpowiedzi jak zalatwic sobie
        darmowy porod i opieke nie bedac tutaj legalnie. Mnie to wnerwia bo nie dosc ze
        odciagaja nam podatki m.in. na cudze porody, musimy placic wcale nie male
        skladki na ubezpieczenie to ja musialam za swoj czesciowo zaplacic, za operacje
        dziecka, leki, szczepienia itp. a tu przychodzi do urzedu taki nielegalny i
        dostaje wszystko bezplatnie. A przeciez czesto Ci ludzie zarabiaja naprawde
        sporo, maja tutaj kupione domy itp. i stac ich na wykupienie ubezpieczenia i
        cala reszte.
        Po trzecie Human Services w kazdym okregu nie pyta o status prawny osoby,
        jedyne co chca to zaswiadczenie o niskich dochodach :(


        > Dzieki nim
        > zywnosc w Ameryce praktycznie nie drozeje od wielu lat (wiem, wiem ostatnio
        > podrozaly wyroby mleczne, jajka)

        Amerkanska zywnosc w duzym stopniu jest genetycznie modyfikowana, to jest takze
        powod dla ktorego jej ceny sa niskie.

        > A tak nawiasem mówiąc nie pomyslalas o
        > tych dziesiatkach tysiecy naszych rodakach dla ktorych jakakolwiek ulomna
        > ustawa bylaby w wielu przypadkach zbawieniem.
        Tak sie sklada, ze rodacy bedacy tu nielegalnie (z ktorymi ja sie tutaj
        spotkalam), bardzo nie lubia tego kraju, ciagle narzekaja a mimo to staraja sie
        jak najwiecej kasy wyciagnac robiac przerozne przekrety. Ja po prostu nie
        wierze ze ta ustawa zmieni cos na lepsze, tak jak pisalam wyzej kto chce ten
        moze placic podatki (znam osoby ktorym to pomoglo w uzyskaniu zielonej karty).

        Ja tam wole, zeby moje podatki
        > szly na biednych niz na podroze na Marsa.

        I slusznie, pod warunkiem ze podatki rzeczywiscie ida na najbardziej
        potrzebujacych a nie naciagaczy i darmozjadow.

        Oczywiscie, masz prawo do swoich
        > zapatrywan na kwestie nielegalnych w Ameryce. Zapewne zawsze bylas tu
        legalna,
        > chociaz ja tez.

        Zgadza sie, ZAWSZE bylam tu legalnie (moja rodzina mieszka tu juz od wielu
        pokolen).
        • edytkus Re: Do Aniutki (Aniuitka?) 15.01.04, 03:17
          Wlasnie trafilam:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=10165908&v=2&s=0
          Jak myslisz, skad pochodza pieniadze na pokrycie takiego ubezpieczenia? Zdajesz
          sobie sprawe ile dzieci przychodzi tutaj dziennie na swiat? W samym NYC ponad
          tysiac!
          • cmok_wawelski Re: Do Aniutki (Aniuitka?) 15.01.04, 05:35
            Edytkus,
            to wszystko prawda, tylko jest jeszcze kilka ubocznych zjawisk, których w
            Twoim obrazku brakuje:
            1.Na p. Irak idzie MILIARD $$$ tygodniowo. Do tego jest jeszcze Afganistan i
            parę innych kosztownych zjawisk.
            2.Miliony miejsc pracy odjeżdżają do Indii i Chin.
            www.fuckedcompany.com

            Wobec tych dwóch punkcików wszystkim obywatelom Meksyku w USA i wszędzie na
            świecie możnaby płacić zasiłki, ubezpieczenia i jeszczeby zostało. Okładasz z
            pewną złością złego (niewinnego) konia.

            • zyta2003 Re: Do Aniutki (Aniuitka?) 16.01.04, 16:22
              Mila Aniutko, serdecznie Cie przepraszam, ze Tobie przypisalam niezyczliwosc
              do nielegalnych Meksykanow i bardzo sie ciesze, ze duzo ludzi widzi tak jak ja
              los nielegalnych. Na swoje usprawiedliwienie ( wiem, ze to nie
              usprawiedliwienie, trzeba 2x czytac) dodam, ze noz mi sie otwiera w kieszeni a
              oczy zachodza mgla, kiedy czytam, ze te Meksykany ( i inni nielegalni)
              wyzyskuja Ameryke.
              • zyta2003 Re: Do Aniutki (Aniuitka?) 16.01.04, 16:26
                Rozwiazaniem problemu nedzy jest nie dawanie zasilkow Meksykanom w ich kraju,
                czy tez slanie zywnosci do Afryki, bo to wszystko demoralizuje (syndrom
                wyuczonej bezradnosci - patrz Polska w bylych PGR-ach) ale stworzenie miejsc
                pracy i nauczenie odpowiedzialnosci za siebie.
                • cmok_wawelski rżnięcie imigrantów za to że nimi są... 16.01.04, 17:04
                  ...dodam od siebie, że sprawę uratowałby w wielu wypadkach tzw system
                  "microlending" - IDEALNY sposób na rozwój drobnej działalności, niestety
                  bardzo słabo dostępny (czyt. niedostępny) bo kogo obchodzi jakiś meksykański
                  hodowca strusi.
                  Czasami, żeby naprawdę rozwinąć jakąkolwiek działaność nie trzeba dużo. W
                  biednych krajach wystarczy i kilka tys. $.

                  Ja n.p. stoję teraz przed dylematem jak duże stoisko na targach wynająć:
                  najmniejsze za $3000 czy trochę większe ale za $6000. O średnich już nawet nie
                  wspomnę.
                  Szacuję, że na udział w tych targach powinienem wyłożyć ok. 10 tys.
                  W sytuacji kiedy płacę jeszcze za amerykański certyfikat polskiego produktu
                  (ok. 15 tys.$) i trochę przydałoby się na reklamę i inne koszty to na dzień
                  dobry trzeba mieć ze 20-30 tys. na "drobne wydatki", jeśli się chce jeszcze
                  zapłacić za wstępną partię towaru.
                  • roza2004 Re: rżnięcie imigrantów za to że nimi są... 20.01.04, 05:20
                    Cmoku wawelski! You are something else!!!
                    I adore you!!!for your great answers!!!
              • edytkus Re: Do Aniutki (Aniuitka?) 17.01.04, 03:59
                zyta2003 napisała:

                > Na swoje usprawiedliwienie ( wiem, ze to nie
                > usprawiedliwienie, trzeba 2x czytac) dodam, ze noz mi sie otwiera w kieszeni
                a
                > oczy zachodza mgla, kiedy czytam, ze te Meksykany ( i inni nielegalni)
                > wyzyskuja Ameryke.

                To o mnie, nieprawdaz? Zmienisz zdanie gdy Twoje dziecko zachoruje i przyjdzie
                Ci pokryc czesc kosztow operacji (juz po oplaceniu prawie calosci przez
                ubezpieczenie) w wys. paru ladnych tysiecy z ograniczona mozliwoscia splacania
                na raty i dowiesz sie ze Twoja sasiadka, bedaca tutaj nielegalnie, zyjaca tylko
                i wylacznie z zasilku, z dzieckiem po takiej samej operacji nigdy nawet nie
                zobaczyla rachunku na oczy.
            • edytkus Re: Do Aniutki (Aniuitka?) 17.01.04, 03:50
              cmok_wawelski napisała:

              > Edytkus,
              > to wszystko prawda, tylko jest jeszcze kilka ubocznych zjawisk, których w
              > Twoim obrazku brakuje:
              > 1.Na p. Irak idzie MILIARD $$$ tygodniowo. Do tego jest jeszcze Afganistan i
              > parę innych kosztownych zjawisk.
              > 2.Miliony miejsc pracy odjeżdżają do Indii i Chin.
              > www.fuckedcompany.com
              >
              > Wobec tych dwóch punkcików wszystkim obywatelom Meksyku w USA i wszędzie na
              > świecie możnaby płacić zasiłki, ubezpieczenia i jeszczeby zostało. Okładasz z
              > pewną złością złego (niewinnego) konia.

              Ne moge sie rozpisywac poniewaz nie pisze z domu wiec krotko: ww punkty maja
              sie do imigrantow tak samo jak choroba szalonych krow ;)
              >
            • xjkw Re: Do Aniutki (Aniuitka?) 19.01.04, 20:19
              cmok_wawelski napisała:

              > Edytkus,
              > to wszystko prawda, tylko jest jeszcze kilka ubocznych zjawisk, których w
              > Twoim obrazku brakuje:
              > 1.Na p. Irak idzie MILIARD $$$ tygodniowo. Do tego jest jeszcze Afganistan i
              > parę innych kosztownych zjawisk.
              > 2.Miliony miejsc pracy odjeżdżają do Indii i Chin.
              > www.fuckedcompany.com
              >
              > Wobec tych dwóch punkcików wszystkim obywatelom Meksyku w USA i wszędzie na
              ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
              > świecie możnaby płacić zasiłki, ubezpieczenia i jeszczeby zostało. Okładasz z
              > pewną złością złego (niewinnego) konia.
              >

              Ad 1:
              Liczba ludnosci (www.infoplease.com/ipa/A0004391.html):
              USA - 290 mln
              Meksyk - 105 mln

              Wychodzi wiec $2.53 na tydzien na osobe lub $131 na rok.
              Raczej nie starczy na "zasilki i ubezpieczenia" :(

              Ad 2:
              Nie widze tu zadnego zwiazku ani z tematem watku ani Twoimi wnioskami.
              Tym niemniej temat jest wart przedyskutowania (a moze juz byl?)

              Pamietam, z okazji roku 2000 bylo wiele artykulow w prasie jak swiat bedzie
              wygladal za 50 - 100 lat. W/g jednej z przepowiedni, roznice w poziome zycia
              miedzy najbogatszymi i najbiedniejszymi krajami drastycznie sie zmniejsza i ok
              2050 roku ludzie n.p. w Nepalu beda zyli tak jak w USA.
              Nie wiem jak z Nepalem, ale Chiny i Indie maja szanse osiagnac to znacznie
              wczesniej.

              Od czasu wstapienia Busha na tron, zniknelo ok. 2 mln miejsc pracy w przemysle
              USA. Ocenia sie ze ok. 40% z powodu przeniesienia produkcji za granice. Tzn.
              lekko ponad 3 mln ludzi ucierpialo z tego powodu. Ale za to pozostale 287 mln
              moze kupic np. odtwarzacz DVD za $29.99

              W czasie boomu internetowego, firmy hi-tech (Microsoft, IBM, Apple) bily na
              alarm, ze w USA brakuje 300 tys. programistow. Obsolwenci Computer Science
              dostawali na poczatek $60 tys (i to wcale nie po MIT czy Stanford, ale CalPoly
              San Luis Obispo). No i znalazlo sie rozwiasanie. Programisci w Indiach pracuja
              za 1/3 tego co Amerykanie. Czy naprawde programisci sa warci co najmniej 2 razy
              wiecej niz np. civil engineer?

              Pozdrawiam

              P.S.
              Jestem tu pierwszy raz. Podoba mi sie to formu. Nie jestem, co prawda Polka, ale
              za to w Stanach :)
              • cmok_wawelski Edytkus i ta druga "niepolka" jakjejtam xyz... 19.01.04, 22:57
                Albo same jesteście jakieś krowy albo faktycznie choroba rzuciła wam się na
                wątłe mózgi.

                8-10 mln nielegalnych, 45 mln legalnych ale bez żadnego ubezpieczenia, 10 mln
                bez pracy i Wam szkoda paru tys. na operację dla dziecka czy jaktam to ten
                przykład leciał, bo mamusia ma czy nie ma papierka?
                LUDZIE KOCHANE, możni tego kraju przep... miliard $ tygodniowo społecznych
                pieniędzy na jakiś Arak czy inną obszczaną pustynię a Wy o NIELEGALNYCH, że
                Wam przeszkadzają??? O czym Wy tu bredzicie?

                Taki n.p. pajac, szef jednej z najstarszych amerykańskich firm WYPOWIADA SIĘ
                PUBLICZNIE, że Czajniki i inne Dotheady są po prostu INTELIGENTNIEJSZE niż
                tutejsi, stąd tutejszym g.. się należy.

                I taki jest właśnie związek nielegalnych z chorobą niektórych szalonych
                polskich krów.

                Do diabła, znudziło mi się. Dobranoc.
                • cmok_wawelski Re: Edytkus i ta druga "niepolka" jakjejtam xyz.. 19.01.04, 22:59
                  www.oocenter.com/t221.html
                • edytkus Re: Edytkus i ta druga "niepolka" jakjejtam xyz.. 20.01.04, 03:09
                  cmok_wawelski napisała:

                  >
                  > 8-10 mln nielegalnych, 45 mln legalnych ale bez żadnego ubezpieczenia, 10 mln
                  > bez pracy i Wam szkoda paru tys. na operację dla dziecka czy jaktam to ten
                  > przykład leciał, bo mamusia ma czy nie ma papierka?

                  Mnie nie szkoda na operacje wlasnego dziecka, razi mnie niesprawiedliwosc.
                  Ubezpieczenie nie lezy na ulicy, pewnie ze najlepiej zeby wszystko bylo za
                  darmo, ale nie jest i wiekszosc posiadaczy MUSI oplacac skladki. Jesli ktos nie
                  chce jego wybor ale nie powinien oczekiwac ze mu sie poda na dloni.

                  > LUDZIE KOCHANE, możni tego kraju przep... miliard $ tygodniowo społecznych
                  > pieniędzy na jakiś Arak czy inną obszczaną pustynię a Wy o NIELEGALNYCH, że
                  > Wam przeszkadzają??? O czym Wy tu bredzicie?

                  Kto tu pisze ze mu nielegalni przeszkadzaja? Jestem przeciw propozycji Busha i
                  tyle. Zreszta hipokryto, skoro taka z Ciebie bratnia dusza to moze zamiast
                  wykupowac wieksze stoisko na targach moze wplac trzy tysiace na jakis cel
                  charytatywny, zaplac komus za operacje albo kup komus bilet do USA?
                  >
                  >> Do diabła, znudziło mi się. Dobranoc.

                  Wiesz Cmoku, Ty sie chyba powinienes leczyc na syndrom Jekyll'a i Hyde'a?!
                  Latwo sie irytujesz, wystarczy ze ktos ma inne zdanie niz Ty a zaraz od krow i
                  innych wyzywasz. Czasem mam wrazenie ze nad "c" w Twoim nick'u powinna byc
                  kreseczka :(
                  • cmok_wawelski Re: Edytkus i ta druga "niepolka" jakjejtam xyz.. 20.01.04, 18:13
                    > Zreszta hipokryto, skoro taka z Ciebie bratnia dusza to moze zamiast
                    > wykupowac wieksze stoisko na targach moze wplac trzy tysiace na jakis cel
                    > charytatywny, zaplac komus za operacje albo kup komus bilet do USA?

                    Na targach na których jest ~1000 wystawców jestem JEDYNĄ f-mą reprezentującą
                    POLSKĄ FIRMĘ i POLSKI PRODUKT. Jak dobrze pójdzie może wyjdzie z tego nieco
                    więcej niż 1 bilet z Polski. Może będą tam musieli przyjąć ludzi na 3-cią
                    zmianę. O kilku mniej będzie wtedy może kombinowało w tym Krakowie jak tu
                    oszukać Konsula i przyjechać na dachy Czikago i potem na Twój koszt leczyc
                    połamane gnaty.

                    Tu dodam jeszcze, że taki sam produkt mógłbym kupować taniej z Chin i w ogóle
                    nie szarpać się z niekorzystnym dla mnie kursem Euro, humorami polskich Panów
                    Celników i firm przewozowych typu "Doma Services/International"
                    której "właściwie nie opłaca się" wysyłka skromych 6-ciu 2 m. palet do
                    Stanów. "No wie Pan, gdyby Pan kontener miał to co innego... "itd.

                    Żegnam się, to mój ostatni post bo po prostu nie mam już czasu na jałowe
                    dyskusje n/t wściekłych krów itd.
                • roza2004 Re: Edytkus i ta druga "niepolka" jakjejtam xyz.. 20.01.04, 05:30
                  Cmok Wawelski!! dzieki Ci za tak wspaniale wypowiedzi na tym forum.
                  Czytam je z wielkim zainteresowaniem.Zawsze trafiasz w dziesiatke!!
                  Trzymaj tak dalej!! Pozdrawiam!
                  • zyta2003 Re: Brawo cmoku wawelski 21.01.04, 04:32
                    Szkoda, ze jestesmy tak jakos dziwnie zazdrosni o to co zdarza sie innym. To
                    chyba nazywa sie zawisc. Jesli patrzymy na sprawe z naszego osobistego punktu
                    widzenia to nalezaloby porownac warunki wyjsciowe wiec np. w wypadku
                    zaplaconej, niezaplaconej lub doplaconej operacji dziecka. Czy ja jestem tak
                    samo bogata, czy biedna jak tamta matka z operacja na medicaid. Jesli tak samo
                    to mam prawo czuc sie skrzywdzona, jesli natomiast los potraktowal mnie
                    laskawiej, bo mialam tu rodzine od pokolen, bozia stworzyla mnie zdolniejsza,
                    udalo mi sie lepiej wyjsc za maz to zapewne za te dobra nalezy czasem zaplacic
                    chociazby w postaci doplaty do operacji wlasnego dziecka. Tak sie sklada ze
                    nawet ubezpieczenie ubezpieczeniu nierowne, czy nalezy miec za zle komus, ze za
                    $40 ma wszytko bez koopeymentu, a drugi za $360 placi za kazde lekarstwo i
                    wizyte $20. Jestem zaskoczona, ze sa szpitale w N Y, ktore nie godza sie na
                    rozlozenie na raty naleznosci, praktycznie zawsze sie na to godza, ale trudno,
                    zeby od razu przysylali rachunek w rozbiciu na raty. Nalezalo sie w tej sprawie
                    zwrocic do organizacji zajmujacych sie prawami pacjenta.
    • takietam1 Ta propozycja to IDIOTYZM 21.01.04, 04:07
      Zapytalas to sie dopisuje, mam nadzieje, ze nikogo nie urazilem.
      UZASADNIENIE:

      Nikt przy zdrowych zmyslach nie da sie zaobraczkowac na 3 lata na warunkach
      opodatkowania i braku szans na obywatelstwo oraz trudna sytuacje wyjazdu po
      ukonczeniu tych 3 lat.

      Natomiast ktos powyzej wkleil to:

      "Dwoch na trzech respondentow uznalo rowniez, ze imigranci szkoda gospodarce,
      poniewaz przyjmuja najnizej platne prace i prowadza w ten sposob do obnizenia
      zarobkow dla rodowitych Amerykanow."


      I musze powiedziec, ze swiadczy to o postepujacym debilizmie tutejszych, bowiem
      mechanizm dostosowania placowego do otoczenia polega wlasnie na tym, ze
      producenci przenosza produkcje za granice, likwidujac tym samym miejsca pracy,
      to powoduje wzrost bezrobocia i dostosowanie placowe w tym obnizke plac
      tubylcom.

      Problem w tym, ze rownoczesnie znika z rynku wiele firm i platnikow podatkow. W
      ten sposob debile uwazajacy, ze imigranci szkodza, placa w efekcie WIECEJ
      podatkow na utrzymanie panstwa, ktore przeciez swoja wielkoscia pozostaje TAKIE
      SAMO.

      Sorry za dosadne okreslenie tego pogladu. Niestety taka jest prawda, ze nie
      byloby takiego wzrostu gospodarczego tutaj w ubieglych latach gdyby nie
      imigranci. Nawet FED wydal na ten temat raport miesiac temu.
      Martwi mnie, ze 2/3 wyborcow tak mysli, poniewaz znajac amerykanow, zmienia
      swoja polityke i sposob myslenia dopiero wtedy jak im rzeczywistosc dobierze
      sie do tylkow. Inaczej nie obleci. Do tego czasu wszyscy bedziemy cierpiec.


      A co do pana, ktory rozpoczyna swoj biznes od importu artykulow z Polski, to
      jest to swietny pomysl, bardzo patriotyczny, majac male doswiadczenie w tej
      dziedzinie (import ciuchow) pozwole sobie na gratulacje i wyrazy szacunku, bo
      to jest paskudna sprawa uzeranie sie ze wszystkimi naokolo.

      Mialem kiedys marzenie na otwarcie hurtowni materialami budowlanymi z Polski,
      lecz jak na razie po prostu sie tego boje. Myslalem o armaturze i oknach PCV.
      Pozdrawiam serdecznie.


      • zyta2003 Re: do cmoka 21.01.04, 04:38
        oczywiscie, ze powinienes zaryzykowac i wynajac wieksze stoisko. Trzymam
        kciuki a tez czekam kto zacznie sprowadzac pieknie zaprojektowane meble z
        Polski jak np. Wyszkow. Bo te, ktore mozna dostac obecnie sa naogol bardzo
        nieciekawe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka