klaudona 09.10.10, 04:12 Loehmann's zamyka swoj sklep na Rego Park i ma duze obnizki od 20% do 50%. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mka16 Re: do dziewczyn z Queens'u 12.10.10, 23:59 dzieki, zajrze a moze sie spotkamy jakos? Odpowiedz Link
zyta2003 Re: do dziewczyn z Queens'u 13.10.10, 07:25 mka16, zdaje sobie sprawe, ze ciagle jestes zszokowana Ameryka i adaptujesz sie. Jednak jesli mialabys ochote i czas, to moze napisz swoje wrazenia ze spotkania z tym tutaj troche innym swiatem. Jakie najwieksze trudnosci, co najgorsze, jakie pozytywy, jakie dziwnosci....chociazby. Kazdy na tym forum mial swoj poczatek i kazdy inny. Pozdrowienia i glowa do gory. Odpowiedz Link
klaudona Re: do dziewczyn z Queens'u 13.10.10, 15:01 Moze lepiej nie, bo zaraz ktos na nia wskoczy jesli te obserwacje nie zawsze sa pozytywne, i zrobi sie nieprzyjemnie. Odpowiedz Link
mka16 Re: do dziewczyn z Queens'u 20.10.10, 02:06 zaszokowana ameryka nie jestem bo mieszkalam tu 9 lat, w roznych miejscach, ostatnio w Ithace. Jednak mieszkaniem w Nowym Jorku juz tak. Nie chce sie rozpisywac, bo to po prostu kwestia innych dotychczasowych doswiadczen i bardzo subiektywne odczucia. Moze po prostu musze dac sobie wiecej czasu. W kazdym razie poki co to nie ameryka jaka znam i dla jakiej warto mi bylo wyjezdzac z kraju gdzie mam cala rodzine i znajmych Odpowiedz Link
roza2004 Re: do dziewczyn z Queens'u 13.10.10, 21:12 do mka16 a juz nie mieszkasz w Ithaca,NY ?? Mieszkalam pare lat temu w Elmira ,NY do Ithaca czesto przyjezdzalam nad jezioro , na plazowanie , na jogging nad tamten wodospad. Milo wspominam tamten czas.... spokojne sympatyczne pelne uroku miejsce na spokojne zycie. Pozdrawiam ....)) Odpowiedz Link
zyta2003 Re: do dziewczyn z Queens'u 21.10.10, 04:43 m16 , czy chodzi o Ithake, gdzie jest Cornell University? Bo jesli chodzi o to miejsce, to znam jednego chlopaka, ktory tam sie sie dostal na ow Uniwersytet z ligii bluszczowej, i zobaczywszy powiedzial: Nigdy!!. Inna sprawa, ze druga mozliwosc mial Columbia w NY. Drugi natomiast, majac duze szanse na dobra uczelnie, pojechal tam na rekonesans i powiedzial: nigdy nie zloze papierow do tej szkoly.!!. Obydwaj mlodzi ludzie mieszkali w NY i Ithaka wydala im sie tak straszliwie nudnym, prowincjonalnym miastem, gdzie mozna jezdzic na wakacje - ale to wszystko. Nie namawiam cie do pokochania NY, zdaje sobie sprawe z Twojego zagubienia, ale trudno porownywac te dwa swiaty. Dla mnie NY jest fascynujacy ze wzgledu na swoja roznorodnosc i mozliwosci aktywnego zycia dla ludzi w kazdym wieku, niezaleznosc, tolerancje...., Wielce wplywowy magazyn angielski Foreign Policy wlasnie miesiac temu uznal ponownie, w dalszym ciagu NY za najbardziej znaczace miasto na swiecie. Absolutnie zgadzam sie, ze jest tu brudno, byle jak itd., sama o tym pisalam po tegorocznych porownaniach w europie zachodniej, ale jednak to nie wszystko. Zeby bylo czysto, bialo (pod wzgledem etnicznym) z wylacznie dobrze podstrzyzonymi trawnikami moge wyjechac gdziekolwiek za miasto. I wtedy mam ten amerykanski dream: bialy domek dwojka, czy trojka dzieci, pies, dwa samochody i reszta dopisac w zaleznosci od tego jak wygladaja nasze marzenia.... . Nie ma obowiazku lubiec NY, przeciez wiekszosc Amerykanow uwaza to miasto za siedlisko zla, chaosu i upadku Ameryki. Odpowiedz Link