Dodaj do ulubionych

Rachunek od lekarza

20.01.11, 05:15
Bylam u lekarza w grudniu'10, dopiero w czoraj dostalam rachunek, na ktorym przy okazji widnieje kwota do zaplacenia za wizyte w listopadzie... 2009 roku. Wtedy nie doczekawszy sie szyko rachunku stwierdzilam ze ubezp. wszystko pokrylo i zapomnialam o nim. Nigdy nie dostalam zadnego pisma, nic z collection ag. itp. Czy to normalne zeby dostac rachunek po 13 m-ach? Poza tym obecna wizyta kosztowala $412 z czego ja (wg rachunku) mam zaplacic $38.58, a wizyta w 2009 wyniosla $325, z czego na mnie wypada az $191.58. Taka sama wizyta, ten sam zakres uslug. Dziwne to, poniewaz moje ubezpieczenie w minionym roku bardzo sie pogorszylo wiec jesli juz to wlasnie w 2009 powinnam miec do zaplacenia mniej. No ale glowne pytanie dotyczy czy to normalne ze wymaga sie ode mnie zaplacenia czegos po ponad roku skoro nikt wczesniej o nic sie nie upominal? Nie wiem, jak mam do tego podejsc, zaplacic, klocic sie ze ktos czegos nie dopatrzyl, czy negocjowac obnizke?

Na rachunku nie ma dat kiedy kontaktowano sie z ubezpieczeniem za to jest duzymi literami wydruk ze za kazdy miesiac nie zaplacania in full by due date doliczaja 1% interest.
Obserwuj wątek
    • go-jab Re: Rachunek od lekarza 20.01.11, 05:40
      skontaktuj sie z ubezpieczeniem i popros o kopie explanation of benefits - bedziesz miala przynajmniej pewnosc ze suma na ktora lekarz wystawil rachunek nie jest zawyzona... co do tego czy po roku mozna dostawac rachunki - pewnie mozna, to sie nie przedawnia... a u wielu lekarzy panuje straszny bajzel jesli chodzi o ksiegowosc...
      • edytais Re: Rachunek od lekarza 20.01.11, 06:36
        Mialam podobnie. Ponad rok pozniej collection agency mnie scigalo za rachunek, o ktorym nie mialam pojecia. Ubezpieczenie nie zaplacilo, listu odmowy nie dostalam, od szpitala tez nic nie przychodzilo! W sumie ja nie zaplacilam, ale to juz byla troche inna sytuacja.... Balagan i przeoczenia sa wszedzie.
    • aniutek Re: Rachunek od lekarza 20.01.11, 14:15
      Nie zaplacilabym bez wyjasnienia.
    • beatamc Re: Rachunek od lekarza 20.01.11, 14:22
      2 tygodnie temu dostalismy list od ubezpieczenia, ze pokrylo dentyste na 3 tys. Tego dentysty na oczy nie widzielismy.
      • jaga_nj Re: Rachunek od lekarza 20.01.11, 14:44
        Ja dostalam rachunek od lekarza po trzech latach. W tym czasie zmienilo sie moje ubezpieczenie, cale szczescie ze mialam jeszcze stare karty. Zajelo mi okolo roku, zeby to wyjasnic. Nie pamietam ile wykonalam tel. i listow napisalam ale bardzo duzo. Slyszalam, ze po jakims czasie rachunki sa przedawnione ale to chyba guzik prawda. To bylo chyba piec lat temu ale do dzisiaj trzymam papiery tak na wszelki wypadek.
        • klaudona Re: Rachunek od lekarza 20.01.11, 14:47
          Z tymi starymi rachunkami to ciekawa sprawa. Szpitale czasami wysylaja je z kilkuletnim opoznieniem, ale jesli ubezpieczony chailby wyslac claim do ubezpieczalni, to ma na to bodajze rok a pozniej juz po "ptokach".
    • klaudona Re: Rachunek od lekarza 20.01.11, 14:45
      Przypadek znajomoego z pracy. Zona poszla do optyka, zrobila badanie, ale nie kupila okularow, bo oprawki jej sie nie podobaly. Pare dni pozniej poszla do innego sklepu, gdzie ja poinformowano, ze ubezpieczenie nie pokryje nowych okularow, bo juz wykorzystala limit. Pierwszy sklep dostal forse za okulary, ktorych nie kupila. Jego syn rowniez chcial zrobic sobie nowe okulary. Nie wiedzac jak system dziala, zaplacil pelna sume, a teraz ubezpieczenie miga sie z zaplaceniem, bo to lekarz powinien byl wyslac claim.
    • vdal Re: Rachunek od lekarza 21.01.11, 04:22
      Edytkus w poniedzialek mam zajecia z gosciem, ktory jest managerem w Northwestern Hospital w dziale wlasnie finansowym.On zajmuje sie wlansie ubezpieczeniami.Wlasnie mielismy ten temat w poniedzialek,ale tak pobieznie, wiec dopytam sie w poniedzialek o szczegoly.
      • edytkus Re: Rachunek od lekarza 21.01.11, 04:35
        Vdal, bylabym Tobie bardzo wdzieczna :)

        Klaudona, moge poprosic o explanation of benefits, ale mysle ze wtedy przysla mi ksiazke na ten rok a problem dotyczy 2009 - wtedy moje benefits mogly byc inne. Zreszta te ksiazki sa napisane tak zeby nie dalo sie ich zrozumiec ;) Nie wiem czy sie jutro wyrobie, ala zamiast dzwonic mam zamiar wybrac sie do gabinetu osobiscie, chce sie dowiedziec kiedy za ta pierwsza wizyte wyslano claim do ubezpieczenia.
        • edytkus Re: Rachunek od lekarza 21.01.11, 05:10
          edytkus napisała:
          > Klaudona, moge poprosic o explanation of benefits

          Sorry, nie Klaudona a Go-jab (fajny nick, troche sadystyczny ;)
          • staua Re: Rachunek od lekarza 21.01.11, 16:01
            Ale ubezpieczenie powinno Ci przysylac szczegolowe explanations of benefits (ile zazadano, ile zaplacili, ile Ty masz zaplacic) po kazdym rozliczeniu sie z providerem, powinno sie je przechowywac na kilka lat do tylu, jak sie dokopiesz, to powinnas znalezc ten claim, jesli juz go kiedys dostali. Jesli to pierwszy raz, albo nie mzesz znalezc, to zadzwon do ubezpieczenia i podaj te date, powiedza Ci, co sie z tym dzialo/dzieje. Przynajmniej u mnie tak to wyglada.
    • inletka Re: Rachunek od lekarza 21.01.11, 18:55
      Mialam podobne zdarzenie i jedynie zadzwonilam do szpitala, tam podziekowano mi za telefon, poinformowano ze odnotowano i stwierdzono ze moje konto ma balans zerowy i good bye.
      To byla jakas pomylka w ich systemie i wyslali takie cos do wielu ludzi. Podobno.
      Czego i tobie zycze.
      • piesfafik Re: Rachunek od lekarza 22.01.11, 00:27
        Edytkus,
        "Explanation of Benefits" to nie jest ksiazka o ogolnych benefitach tylko swistek jaki powinni przysylac ci za kazdym razem jak cos zaplacili, na ktorym jest wyszczegolnione ile zadal lekarz, ile oni zaplacili i ile ty musisz zaplacic.
        Musisz do nich zadzwonic podac date wizyty i poprosic o kopie.
        Jezeli masz PPO to moglo byc tak ze ubezpieczenie nie placi calej sumy jakiej zada lekarz. Jezeli lekarz ma kontrakt z tym ubezpieczeniem to ty nie jestes odpowiedzialna za te roznice ale lekarz moze sie "pomylic" na swoja korzysc i jednak ci to doliczyc. Mnie sie tak zdarzylo.
        • tamsin Re: Rachunek od lekarza 22.01.11, 00:42
          Te "pomylki" sa dosyc nagminne i jak nie przestudiujesz tego swistka z ubezpieczenia to rzeczywiscie lekarz moze cie niezle naciagnac. Moja chiropraktor wysylala rachunek na dodatkowe $50 za wizyte (wizyta byla za $45) bo tak naciagala moje ubezpieczenie, ze wysytawiala rachunki za dwie procedury na raz, jedna za $45 za spinal manipulation o ktorej bylam poinformowana a druga za "physical therapy" za $50 o ktorej nie mialam zielonego pojecia, a czasami do wizyty dodawala konsultance za $100. Wszystko to miescila sie w tych pieciu minutach "office visit". Mimo, ze ubezpieczenie wyslalo jej notke, ze niestety ale tylko zaplaca jej te $45 w/g umowy i nie moze wyslac mi rachunku, to i tak mi go wyslala. Odechciewa sie leczenia :-(
        • edytkus Re: Rachunek od lekarza 22.01.11, 16:17
          piesfafik napisała:

          > Edytkus,
          > "Explanation of Benefits" to nie jest ksiazka o ogolnych benefitach tylko swis
          > tek jaki powinni przysylac ci za kazdym razem jak cos zaplacili,

          ja dostaje te statements od ubezp. ale dopiero po jakims czasie. Przejrzalam wszystkie jakie mam i nie znalazlam nic za listopad 2009. Ten obecny sie zgadza. Przy okazji zerknelam na wyciagi za ortodonte i wg ubezp. powinnam placic co m-ac 44.58 a ortodonta z banku pobiera 55.00
          • miskidomleka Re: Rachunek od lekarza 22.01.11, 17:59
            Czytając ten wątek po raz kolejny dochodzę do wniosku, że USA, a zwłaszcza USiańskiej opiece zdrowotnej, przydałoby się więcej socjalizmu. Dużo więcej.
            • zyta2003 Re: Rachunek od lekarza 22.01.11, 21:46
              Misko, to samo mi przyszlo do glowy juz po pierwszym poscie. gdyby bylo powszechne ubezpieczenie, to nie byloby tego watku i 50% pieniedzy ze skladek ubezpieczeniowych zmarnowanych przez firmy ubezpieczeniowe na wyklocania sie ze sluzba zdrowia i pacjentami.
              Niestety, tak sie sklada, ze ci sami, ktorzy pomstuja (niekoniecznie na tym forum) na tutejsze nieuczciwe i zbiurokratyzowane prywatne firmy ubezpieczniowe rownoczesnie z przerazeniem i obrzydzeniem mowia o socjalistycznej reformie zdrowia, ktora zagraza wolnosci amerykanskich obywateli.
              • edytkus Re: Rachunek od lekarza 23.01.11, 04:10
                zyta2003 napisała:

                > Misko, to samo mi przyszlo do glowy juz po pierwszym poscie. gdyby bylo powsz
                > echne ubezpieczenie, to nie byloby tego watku i 50% pieniedzy ze skladek ubezpi
                > eczeniowych zmarnowanych przez firmy ubezpieczeniowe na wyklocania sie ze sluzb
                > a zdrowia i pacjentami.

                wtedy na taka wizyte musialabym czekac pare miesiecy, drugie tyle na wizyte w laboratorium, i jeszcze na wyniki badan. Nie mowiac juz o tym ze gabinetu pewnie nie byloby stac na nowoczesny sprzet, a ja nie mialabym wyboru co do lekarza. Proponuje przeczytac to:
                torun.gazeta.pl/torun/1,48723,8955633,Po_co_pani_dwie_piersi__Niezwykla_wystawa.html
                Zeby uslugi medyczne w takim systemie byly na wysokim poziomie musza byc na to pieniadze, a kogo dzisiaj stac na 50% income tax przy wysokich podatkach od nieruchomosci?


                > Niestety, tak sie sklada, ze ci sami, ktorzy pomstuja (niekoniecznie na tym
                > forum) na tutejsze nieuczciwe i zbiurokratyzowane prywatne firmy ubezpieczniow
                > e rownoczesnie z przerazeniem i obrzydzeniem mowia o socjalistycznej reformie
                > zdrowia, ktora zagraza wolnosci amerykanskich obywateli.

                ale w moim przypadku wina najwyrazniej nie lezy po stronie ubezpieczyciela
                • vdal Re: Rachunek od lekarza 25.01.11, 03:31
                  Nie mam dobrych wiadomosci.Pytalam sie dzisiaj pana na zajeciach i powiedzial,ze niestety jest to nagminne i w tym wypadku za duzo nie da sie zrobic, poza sprawdzeniem,czy lekaz nie otrzymal juz z ubezpieczenia zaplaty.Inna sytuacja by byla gdybys np dostala to po 4-5 latach to wtedy mozna sie bylo wyklucac i moze by umorzyli zapisaliby to wtedy w tzw koszta.Pan powiedzial,ze nie ma czegos takiego jak przedawnienie , jezeli chodzi o rachunki.:/
                  Sorki edytkus.W sumie jedno mozna sprobowac, co kiedys nam mowil na zajeciach.Otoz mozna ich prosic o obnizenie rachunku, podobno mozna tak przygrywac,ale nie kazdy to wiec,ze zawwsze mozna walczyc o zmniejszenie rachunku:D
                  • edytkus Re: Rachunek od lekarza 25.01.11, 05:42
                    Dzieki Vdal.
                    No dobrze, ale co w wypadku gdy to lekarz nie zlozyl claim do firmy ubezpieczeniowej? Wg zestawienia ja mam na to 180 dni czyli pol roku, wiec po roku ubezpieczenie juz umywa rece, a po to w koncu je mam (przeciez nie darmowe) zeby nie placic wysokich rachunkow.
                    • edytkus Re: Rachunek od lekarza 25.01.11, 19:16
                      Zadzwonilam do ubezp. (chyba do Bombaju) , okazalo sie ze w 2009 nie wydalam $300 deductible i rachunek sie zgadza. Damn it!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka