cmok_wawelski 21.04.04, 20:25 1. Szczaw jedzony "prosto z łąki" 2. Nan jedzony w Kerali 3. Pierogi z osobiście nazbieranych jagód jedzone u babci 4.? . . . . . wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2033428.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
staua Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 00:07 Juz dawno slyszalam, ze slimaki we Francji sa z Polski... a ja je lubie. Lubie tez malze, ostrygi, kawior, watrobki kurze i rybne, glony, z dziwnych rzeczy, ktore mi oferowano, nie tknelam tylko baranich jader ;-) Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 01:25 Moje 3 potrawy dziecinstwa: a) mozdzek cielecy z jajkam. Cos pysznego, ale w dobie CJD i wscieklych krow troche niebezpieczny b) purchawki (te biale, nie te dymiace) z jajkiem. Smakuja tak jak mozdzek, ale sa bezpieczniejsze c) kania (grzyb) a'la schabowy. Niestety kania i muchomor sromotnikowy sa bardzo podobne, choc doswiadczony grzybiarz z latwoscia je rozrozni. Slimaki mi tak sobie smakuja, podobnie jak nogi zabek (kiedys je nie dopieklem i do dzis mi sie niedobrze robi na mysl). Ostrygi - uwielbiam, choc niestety raz przydazyla mi sie reakcja alergiczna (bo po raz pierwszy jadlem te z Pacyfiku, co ciekawe w restauracji w Baltimore) i myslalem ze umre. Na szczescie odpowiednia dawka Samuela Adamsa podzialala znieczulajaco i rozluzniajaco i przezylem. Z tutejszych (amerykanskich) przysmakow lubimy jeszcze zupki u wietnamcow, koreanskie BBQ i standardowy przysmak koreancow - kimchi! Natomiast nie podchodzi mi kuchnia indyjska i tajlandzka. Moja zona dodaje ze jej ulubionym daniem byl przez moment szaszlyk z aligatora - do momentu kiedy myslala ze to zwykly kurczak. Potem zamienil sie w obrzydliwa potrawe... Odpowiedz Link
aniutek Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 02:07 oo tak mozdzek cielecy z jajkiem ( ja jadlam na grzankach ) pyyychaaa, uwielbiam, szwagier tez sie zajadal doputy nie wiedzial co to jest heheheheh. wszelakie morskie stwory tez lubie, miesiacami moglam jesc white clam sauce z linguine, slimaki - bajka- hmmmm dobrze, ze mi przypomnialas, M wczoraj cos wspominal o kolacji u francuza ze slimakami w roli glownej..... bardzo lubie tatara a tutaj wzbudzam zainteresowanie wspolbiesiadnikow w knajpie, zajadam sie tez suchi no ale to juz pod dziwne nie podpada :) Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 02:37 Ja tez uwielbiam tatara, ale nie jadlem go juz wiele lat - w USA trudno kupic wystarczajaco swieza wolowine, a w PL strach bo moze byc wsciekla (ze nie wspomne o bablowcu...). A co dodajesz do tatara? U mnie musi byc obwiazkowo z zoltkiem, posiekana drobno cebulka, Maggi, posiekanym ogoreczkiem konserwowym i chetnie grzybkami marynowanymi. Kiedys samodzielnie wtabilem pol kilo miesa + gore dodatkow. Moi rodzice patrzyli ze zdumieniem ale nic nie mowili. -- 480 KM w 2 kawalkach. Szkoda ze nie w jednym... Odpowiedz Link
cmok_wawelski Tatar... 22.04.04, 02:51 No faktycznie. Z ogóreczkiem itd. Na mięso mamy sposób: organic z Fresh Fields. Drożej - ale lepiej, pewniej. Z mojego własnego repertuaru: placki ziemniaczane z utartą (ale wcześniej obraną, bez pestek) - papryką jalapenio. Trzeba tylko uważać żeby potem nie zatrzeć tymi rękami oka bo będzie piekło nawet i po 5 myciach rąk. (Prócz oka są jeszcze inne niebezpieczne aspekty ale to już całkiem oddzielna bajka..;) Oczywiście wyklucza to jedzenie takich placków z cukrem, ale jak nigdy nie przepadałem za plackami z cukrem. Nie żeby paliło w pysk ale mają wyraźny ostry posmaczek że hej. Odpowiedz Link
jot-23 Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 03:44 marekatlanta71 napisał: > Ja tez uwielbiam tatara, ale nie jadlem go juz wiele lat - w USA trudno kupic > wystarczajaco swieza wolowine, chlopie! nie bylo u was jakiej heat wave? zdradzasz objawy "acute mirkonitis" czy ty byles tutaj kiedykolwiek w butcher shop? yp.bellsouth.com/sites/shieldsmarket/page3.html moze tam sie udaj? sa setki miejsc ktore sprzedaja "never frozen" fresh beef...taki ktorego nigdy nie doswiadczyles w polsce Odpowiedz Link
aniutek Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 03:49 tatara jadlam dzis na lunch :) kupionego u polskiego butchera- pycha byl z razowcem :) i tylko piwa brakowalo ja sie nie boje, od czegos trzeba umrzec hehehehe a tatar cebula, ogorek (kiszony konserwowy albo i jeden i drugi) zoltko, kaparki, czasem dodaje sardynke + troche oliwy Odpowiedz Link
bozena73 Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 03:52 Aniu, Ja tez uwielbiam tatara ale podobno w ciazy nie jest wskazany podobnie jak sushi :-( wczoraj nie wytrzymalam i poszlam na japonskie, zamowilam sobie eel rolls i california, podobno te mozna. Ale o dziwo tak bardzo mi nie smakowaly jak zazwyczaj..no coz..nie ma to co spicy tuna roll :-)))) Odpowiedz Link
aniutek Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 04:03 no nie mozna.....fakt ja juz jedna noga po tamtej stronie brzucha wiec sobie pofolgowalam, jezor by mi chyba uciekl heheheh pozdrawiam Cie Bozenka serdecznie ::))) Odpowiedz Link
edytkus Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 04:48 bozena73 napisała: >.no coz..nie ma to co > spicy tuna roll :-)))) Bozena, spozywanie tunczyka w ciazy nalezy ograniczyc (malym dzieciom tez ) - nadmiar rteci. Zreszta w ciazy przede wszystkim trzeba unikac ryb oceanicznych, surowego miesa, hot dogow i miesa z grilla (to ostatnie moze byc miejscami niedopieczone). Losos jest OK :) www.americanbaby.com/ab/story.jhtml?storyid=/templatedata/ab/story/data/ 3506.xml&catref=cat1880177 Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 17:26 edytkus napisała: > bozena73 napisała: > > >.no coz..nie ma to co > > spicy tuna roll :-)))) > > Bozena, spozywanie tunczyka w ciazy nalezy ograniczyc (malym dzieciom tez ) - n > admiar rteci. To jest niepełna (powierzchowna) wiedza. Ryby dzielą sie na hodowlane "farmed" i "wild". Większość alaskańskich jest "naturalnych". Większość innych (w tym norweskich) niestety nie. Trzeba DOKŁADNIE czytać co jest napisane ("food coloring" itd) i dodatkowo pytać sprzedawców. Ci z renomowanych sklepów wiedzą. Ci z Shoprite czy Pathmarku nie mają na ogół pojęcia o co pytasz. Oczywiście w knajpie (nawet "dobrej") można się spodziewać najtańszego badziewa, które świeci w nocy. Odpowiedz Link
edytkus Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 17:37 cmok_wawelski napisała: > edytkus napisała: > > > To jest niepełna (powierzchowna) wiedza. > Ryby dzielą sie na hodowlane "farmed" i "wild". Większość alaskańskich > jest "naturalnych". > Oczywiscie Cmoku, przeciez o"kategoriach" ryb pisza w linku ktory podalam. Wiecej info mozna znalezc w prasie ciazowej, ostatnio bardzo o rteci glosno. Odpowiedz Link
cmok_wawelski Wiedza 22.04.04, 23:38 edytkus napisała: >blah, blah, blah. Zapytaj jeszcze właściciela mieszkania o C. of O. a w szczególności czy zrobił test na farbę ołowiową. Od ołowiu też się dzieciom nie polepsza a w odróżnieniu od ryb - są na to konkretne LOKALNE - choć dosyć absurdalne przepisy. A co z "window guards"? Też mamy na to w N.J. ustawę. Wiesz jaki jest Twój problem? Odpowiadasz nawet jeśli nie masz KOMPLETNIE NIC do powiedzenia. A może po prostu o tym nie wiesz? Masz jeszcze inny problem: bywasz w błędzie. Czasami grubym a kłapiesz w kółko swoje. N.p. o tym, że ceny w www.shopshorthills.com/ są takie jak w innych sklepach. A nie są. Jest to NAJBARDZIEJ EKSKLUZYWNY MALL W N.J. Ja nie mówię że to źle. Mówię tylko że to MUSI kosztować. Nawet jak ganiasz tam z wyprzedaży do wyprzedaży i z obniżki na obniżkę i taka jest właśnie Twoja wiedza o świecie. Odpowiedz Link
staua Re: Najdziwniejsze (a smaczne?) potrawy... 22.04.04, 17:17 Oj Marek, przypomniales mi kanie, sa super. Probowalam z boczniakiem, ale to zupelnie co innego. Tatara tez kiedys lubilam, ostatnio nie lubie miesa... Cmok, chcialam zapytac, co dziwnego jest w nan (chodzi Ci o naan bread, prawda?) Juz ciekawsze sa idli albo cale thali... Ale moze w Kerali jest inaczej i to jest cala potrawa... Odpowiedz Link
cmok_wawelski Południowe Indie 22.04.04, 17:36 Oczywiście o Keralę (a mniej o sam naan) chodzi. Tzn chodzi głownie o naan prosto z pieca tandoori. A Thali najlepsze jest na południu. (Mnie najbardziej smakowało w Madrasie w hotelowej knajpce na ocienionym podwóreczku ze studnią i fontanną wraz z pobrzękiwaniem tej ich muzyki. Miejsce w którym czas się zatrzymał a w kazdym razie ma niewielkie znaczenie.) To mniej więcej to samo co te pierogi z jagodami u babci w upalne lato lata, lata temu za górami i lasami... www.tandooriden.com.au/content_images/thali_plates.jpg www.dvdream.ch/album/photo/Daily_life/tn/Inde_Repas_Thali.jpg.html Odpowiedz Link
staua Re: Południowe Indie 22.04.04, 18:06 Ja bylam tylko na poludniu, zjechalam caly Tamil Nadu od Chennai do Ooty w jedna strone i do Kanniyakumari w druga. Do Kerali i Goa (ew. Bangalore i okolic) wybieram sie w styczniu. Jak sie zdecyduje na Kerale, to Cie wypytam dokladniej, dobrze? Odpowiedz Link