Dodaj do ulubionych

W Polsce bedzie jak w Ameryce:)

26.01.11, 01:01
czytaliscie?

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9002442,Dietetycy_alarmuja__Polacy_tyja_coraz_bardziej.html
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 03:32
      Nie bedzie, skoro Polacy tyja trzy razy szybciej niz Amerykanie bedzie o wiele gorzej.
    • beatamc Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 04:30
      Znikna supermarkety, zniknie problem otylosci. Wielki sklep, wielkie opakowanie, wielka ilosc chemii....= wielki czlowiek.
      Dopoki ludzie nie beda chodzic na silownie w takich ilosciach co tutaj, tempo puchniecia bedzie szybsze niz tu. Dieta nie pomoze, bo od 1 syfu zwanego parowka tyje sie kilogram.
      Zawsze patrzenie na cene bierze gore.
      • staua Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 16:28
        Dieta nie pomoze, bo od 1 syfu zwanego parowka
        > tyje sie kilogram.
        Hehe, chcialabym, zeby moj syn tak tyl - on blaga o parowki, a jest chudy jak szczapka, ma chroniczna niedowage (obecnie dobija do 10 centyla dla swojego wieku, wzrost ma powyzej 50 centyla). Moze czesciej powinnam sie zgadzac na te parowki (przecietnie ulegam raz w tygodniu)?
        • aniutek Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 17:00
          Zula tak samo sie plasuje w tabelach i nawet lubi parowki :) ale tylko z polskiego sklepu firmy Stanley, wybredna jest.
          • staua Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 18:25
            My tez z polskiego, drobiowe, nie wiem, jakiej firmy. Nie ludze sie, ze maja duzo miesa, ale jak mu smakuja, to co mam zrobic? Jak sie nakreci na parowke, to alternatywa jest parowka albo nic i tantrum ;-)
            • katlia Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 18:31
              bylam straszny niejadek jako dziecko. mialam kiedys taka faze, ze jadlam tylko i wylacznie gruszki. mama do lekarki z rozpacza: "ale ona nic nie je tylko gruszki!" a lekarka do niej, spokojnie "wtedy radze miec duzo gruszek w domu."

              po gruszkach byla faza jajek (dostalam wysypki) i marchewki (zrobilam sie pomaranczowa.)

              jakos wyroslam. chociaz na krasnala, ale to chyba odziedziczone, lol.
              • magdamajewski Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 18:59
                masz pediatra nam powiedzial ze jego dziecko kiedys mialo przez 2 miesiace faze na spagettti i tego sie dopominalo na kazdy posilek. No to mu dawali az mu zbrzydlo bo inaczej nic nie jadl
                • staua Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 19:00
                  Moj generalnie lubi urozmaicone jedzenie i probuje nowych rzeczy (czasem smiesznie i nieufnie), najbardziej lubi jesc to, co my - ale czasem, jak z tymi parowkami, ma fochy.
                  • edytais Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 19:52
                    Wcale mnie to nie dziwi. Dlaczego niby ma byc inaczej w PL niz w USA? W PL pelno chemii i fastfoodow, wiec te same prawa fizyki/biochemii obowiazuja ....

                    A fakt, ze ktos sie swinstwem objada i jest szczuply to nie znaczy, ze jest zdrowy....
                    Zaburzenia hormonow i tarczycy moga powodowac, ze osoba jest szczupla.
                    • staua Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 19:54
                      Wlasnie :-) Moj ojciec byl chudzielcem cale zycie (ledwo dobijal do 60 kg przy wzroscie 176 cm), jadl straszne rzeczy (nie fast food, ale naprawde niezdrowo) i zmarl na zawal w wieku 54 lat...
                    • aneta05 Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 19:58
                      edytais napisała:

                      > Wcale mnie to nie dziwi. Dlaczego niby ma byc inaczej w PL niz w USA? W PL pe
                      > lno chemii i fastfoodow, wiec te same prawa fizyki/biochemii obowiazuja ....

                      jednak uwazam, ze w USA ludzie czesciej jedza w "fast foods" niz w PL chociazby ze wzgledu na koszty, w PL to nie jest takie tanie
                      • klaudona Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 20:05
                        Ale za to kupuja tanie i kiepskie jakosciowo jedzenie w Biedronkach i wiecej jezdza samochodami i mniej sie ruszaja niz 30 lat temu.
                        • fogito Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 20:13
                          Nie kupuję w Biedronce ale wydaje mi się jedzenie stamtąd jest i tak o niebo lepsze od tego co można dostać w Wallmarcie.
                          A póki co na ulicy w Polsce grubasów nie widać i w szkole syna 700 dzieci też żadnego grubasa ni widziałam. Mam nadzieję, że ten stan utrzyma się jednak dłużej.
                          Mimo wszystko ludzie w Europie cały czas jeszcze używają nóg do chodzenia, więc trochę w drodze spalają ;)
                          • jaga_nj Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 20:20
                            Bedac w Polsce ostatnio zauwazylam bardzo duzo otylych dzieci..niestety. Nawet moje corki byly w szoku bo kto do nas nie przyjechal to zawsze mowil ile to u nas grubasow. A wracajac do parowek, moja siostrzenica tygodniami je jadla, chyba nawet codziennie. Do dzis jest chuda jak patyk, ale co zrobic jak nic innego do ust nie chciala wziasc.
                            • fogito Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 20:37
                              jaga_nj napisała:

                              > Bedac w Polsce ostatnio zauwazylam bardzo duzo otylych dzieci..niestety.

                              O! To ciekawa jestem gdzie, bo ja w W-wie otyłych dzieci nie widuję.
                          • edytkus Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 20:38
                            fogito napisała:

                            > Nie kupuję w Biedronce ale wydaje mi się jedzenie stamtąd jest i tak o niebo le
                            > psze od tego co można dostać w Wallmarcie.

                            Nie kupuje w Wallmart (w okolicy dopiero wiosna otworza) ale zaloze sie ze sie mylisz. Jak jest tanio i smacznie to na pewno nie jest zdrowo.


                            > A póki co na ulicy w Polsce grubasów nie widać

                            Ty chyba mieszkasz na innej planecie, gdzie nie ma otylych, niedouczonych, glupich, brzydkich, zle ubranych ani biednych. Girl, you need a therapist.
                            • aneta05 otyle dzieci w PL 26.01.11, 21:00
                              Jestem w Polsce co roku i musze przyznac ze tez nie widuje otylych dzieci na placach zabaw czy wsrod dzieci znajomych (moze nie wychodza z domow?)
                              Na ulicach tez nie ma (jeszcze?) tak chorobliwo otylych ludzi jak tutaj aczkolwiek tacy 'przy kosci" sie zdarzaja.
                              Prawda jest tez to, ze w PL wciaz wiecej sie chodzi np. do szkoly, do sklepu (oprocz wypraw do hipermarketow), do kosciola niz tu.
                            • fogito Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 21:02
                              edytkus napisała:

                              > fogito napisała:

                              > > Nie kupuje w Wallmart (w okolicy dopiero wiosna otworza) ale zaloze sie ze sie
                              > mylisz.

                              Założyć się możesz. Ja będąc u teściów na wsi niestety często musze się posiłkować Wallmartem i wiem jakie tam jedzenie jest sprzedawane. Wędlin, sera ani chleba tam się na pewno kupić nie da.

                              > Ty chyba mieszkasz na innej planecie, gdzie nie ma otylych,

                              A Polsce to minimalny procent.

                              > niedouczonych,

                              tutaj już większy procent zdecydowanie :P

                              glup
                              > ich, brzydkich, zle ubranych ani biednych.

                              tacy też się znajdą w sporych ilościach. Ale tak grubych ludzi jak w Stanach w Polsce na ulicach nie widać.

                              Girl, you need a therapist.
                              >
                              Rozuniem, że polecasz coś co już sprawdziłaś :D
                              • edytkus Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 21:17
                                fogito napisała:

                                > edytkus napisała:

                                > Założyć się możesz. Ja będąc u teściów na wsi niestety często musze się posiłko
                                > wać Wallmartem i wiem jakie tam jedzenie jest sprzedawane. Wędlin, sera ani chl
                                > eba tam się na pewno kupić nie da.



                                walmartstores.com/pressroom/news/10514.aspx a co robi Biedronka?


                                >
                                > > Ty chyba mieszkasz na innej planecie, gdzie nie ma otylych,
                                >
                                > A Polsce to minimalny procent.



                                jak widac nie na dlugo
                                wyborcza.pl/leczyc/1,102641,8772954,Polskie_dziecko_ze_skolioza__nadwaga_i_prochnica.html

                                > tutaj już większy procent zdecydowanie :P

                                deser.pl/deser/1,83453,8436218,Sonda__jak_by_sie_pan_zachowal__gdyby_pana_brat_byl.html
                                maturatobzdura.tv/poprzednie-odcinki/
                                jak sie mozna spodziewac pod kazdym odcinkiem w komentarzach ludzie sie pocieszaja ze Amerykanie, Niemcy i Brytyjczycy sa jeszcze glupsi

                                edukacja.gazeta.pl/edukacja/1,101865,8929935,Probny_sprawdzian_szostoklasisty_z_Gazeta_Wyborcza.html - pytania z poziomu trzeciej klasy amerykanskiej skzoly podstawowej. Przegladajac arkusze bylam pewna ze chodzi o szesciolatki.



                                > Rozuniem, że polecasz coś co już sprawdziłaś :D

                                Nah,* pomyslalam ze opiszesz wlasne wrazenia :)



                                *An expression used when the aforementioned statement sounds incredibly unfeasible/stupid on closer hearing.
                                • fogito Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 22:09
                                  edytkus napisała:
                                  >
                                  >
                                  > walmartstores.com/pressroom/news/10514.aspx a co robi Biedronka?
                                  >
                                  itd itp...

                                  jakąś czułą strunę poruszyłam, że tak się zacietrzewiłaś...? Pisałaś kiedyś, że masz problem z nadwagą więc pewnie tak...
                                  No cóż - ja też zawsze w Stanach tyje około 2 kilogramów w ciągu kilku miesięcy, ale przy mojej kościstej figurze jest to jak najbardziej wskazane. Niestety po powrocie do Polski szybko tracę uzyskane kilogramy :(
                                  • edytkus Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 27.01.11, 00:05
                                    fogito napisała:


                                    > jakąś czułą strunę poruszyłam, że tak się zacietrzewiłaś...? Pisałaś kiedyś, że
                                    > masz problem z nadwagą więc pewnie tak...

                                    to nie przypadkiem twoj maz nazywa cie paranoiczka? nie dziwie sie

                                    > No cóż - ja też zawsze w Stanach tyje około 2 kilogramów w ciągu kilku miesięcy

                                    to pewnie od tego alkoholizmu w ktory wpedza cie rodzina meza, przystopuj z winem, przestan kupowac tanie zarcie i nie bedziesz tyc


                                    > , ale przy mojej kościstej figurze jest to jak najbardziej wskazane. Niestety p
                                    > o powrocie do Polski szybko tracę uzyskane kilogramy :(

                                    Stresujace malzenstwo, problemy zdrowotne dziecka i twoje wlasne, moze jednak zapisz sie na jakas terapie zamiast domniemywac przyczyn w amerykanskiej zywnosci.
                                    • fogito Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 27.01.11, 07:05
                                      edytkus napisała:

                                      >>
                                      > to nie przypadkiem twoj maz nazywa cie paranoiczka? nie dziwie sie

                                      a jednak... ;) Uderz s stół a nożyce się odezwą...

                                      Zdarzyło mu się, ale gorzko tego żałował. Bo skoro już o tym piszesz, to wiesz, ze nie miałam paranoi tylko słusznie podejrzewałam niedosłuch u dziecka, którego żaden polski lekarz nie wykrył. I owa paranoja doprowadziła do słusznej diagnozy w Stanach. A mąż płakał gorzko, że nie uwierzył mi. No, ale wiesz jacy są Amerykanie - zawsze wiedzą lepiej i sa tak obrzydliwie zadufani z w sobie :P

                                      >> to pewnie od tego alkoholizmu w ktory wpedza cie rodzina meza, przystopuj z win
                                      > em, przestan kupowac tanie zarcie i nie bedziesz tyc

                                      Wino ma sporo kalorii, ale w takim razie jak wytłumaczysz chudnięcie w Polsce... Może jednak to polskie żarcie nie jest tak napompowane sztucznymi kaloriami jak amerykańskie...

                                      > Stresujace malzenstwo, problemy zdrowotne dziecka i twoje wlasne, moze jednak
                                      > zapisz sie na jakas terapie zamiast domniemywac przyczyn w amerykanskiej zywnos
                                      > ci.
                                      >

                                      Ale ja nie mam problemów z wagą. Mam figurę Anji Rubik i wielu się to podoba. Mąż woli mnie trochę grubszą, bo wtedy może mniej facetów by się za mną oglądało :P
                                      No i małżeństwo nie jest wcale takie stresujące jak mąż siedzi w pracy po 12 godzin :) No ale ktoś musi zarabiać ;)

                                      Co do dziecka - to może nie powinnaś celować w tym kierunku, bo ja do takiego poziomu nie schodzę.
                                      Syn rozwija się rewelacyjnie i jest wyjątkowym dzieciakiem. Mówi, czyta i pisze w dwóch językach. Trenuje hokej (złoty medal w zawodach w W-wie już ma), piłke nożną, uczy się grać na pianinie, pięknie rysuje (po mamie!) i dodatkowo jest super wychowany i nie ma z nim żadnych problemów.
                                      A zdrowie odpukać od dwóch lat coraz lepiej i tego życzę każdemu, bo z dziećmi to nigdy nic nie wiadomo.

                                      • edytkus Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 27.01.11, 07:18
                                        fogito napisała:


                                        > w takim razie jak wytłumaczysz chudnięcie w Polsce..

                                        przeciez napisalam"
                                        > > Stresujace malzenstwo, problemy zdrowotne dziecka i twoje wlasne,


                                        > Ale ja nie mam problemów z wagą.

                                        sama sobie przeczysz, raz piszesz ze tyjesz, raz ze chudniesz, i ze w ogole chcialabys przytyc (to pisalas juz kilka razy)



                                        > Co do dziecka - to może nie powinnaś celować w tym kierunku, bo ja do takiego p
                                        > oziomu nie schodzę.

                                        naprawde masz paranoje i przywidzenia, przed wypadkiem bylas normalna?
                                        • fogito Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 27.01.11, 13:47
                                          edytkus napisała:

                                          >> naprawde masz paranoje i przywidzenia, przed wypadkiem bylas normalna?
                                          >

                                          Przechodzisz już samą siebie z tej nienawiści. Uważaj, bo cię żółć zaleje.
                                          • edytkus Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 27.01.11, 17:39
                                            fogito napisała:


                                            > Przechodzisz już samą siebie z tej nienawiści. Uważaj, bo cię żółć zaleje.

                                            Stan twojego umyslu nie pozwala mi na kontynuowanie "dyskusji," moze pogadaj do rynny, bedzie wieksze echo.
                                            • fogito Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 27.01.11, 19:26
                                              edytkus napisała:

                                              >>
                                              > Stan twojego umyslu nie pozwala mi na kontynuowanie "dyskusji," moze pogadaj do
                                              > rynny, bedzie wieksze echo.
                                              >

                                              Obrażanie ludzi sprawia ci ogromną przyjemność, więc na koniec obleg nie liczę. Ale może mnie zaskoczysz...
                            • beatamc Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 21:05
                              nie wiem , ajk na ulicach teraz, ale ja grubasow nie spotykalam codziennie. Tutaj tak, a ny nie jest jeszcze taki spasiony. Nawet jak dostaje zdjecia od znajomych , to o zadnej otylosci nie ma mowy. Okraglaki sie zdarzaja, np ciotka z cukrzyca, kuzyn, co lezal ponad rok z powodu zlamanej nogi. Obrzartuchy sie zdarzaja, ale jeszcze nie na taka skale , jak tu.

                              Moze to kwestia skali, zalezy do czego sie odnosili w tych badaniach. Do tego co bylo w Polsce przed era supermarketow , czy np. do przyjetych standardow na swiecie.
                              • beatamc Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 21:19
                                ten opis jest bardzo zblizony, do tego co widzialam kiedys w tv.
                                www.erodzina.pl/printview.php?t=4182&start=0&sid=58df687ebdb365795e39153e399a4083
                              • edytkus Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 26.01.11, 21:32
                                beatamc napisała:

                                > . Obrzartuchy sie zdar
                                > zaja, ale jeszcze nie na taka skale , jak tu.

                                Nie jeszcze ale szybko nadrabiaja! Rzadko wchodze na NK, zazwyczaj dopiero gdy ktos da mi znac ze sa nowe zdjecia rodziny i znajomych alei niestety po przegladaniu moje spostrzezenia sa inne od wspomnianych. Bardzo duzo dzieci jest spasionych, bardzo wielu studentkom spod obcislych bluzek wylewaja sie love handles. Tylko meska populacja pod tym wzgledem sie jakos trzyma.
                                • jaga_nj Nie pisalam o chorobliwie otylych... 27.01.11, 01:34
                                  tylko, ze sporo widzialam dzieci ...jakby to nazwac... pulpetow?(nie mowie tu o niemowletach, bo takie akurat uwielbiam).Wystarczy pojsc w weekend do galerii a tam cale rodziny i kazdy cos zuje. Nie pisze tego zlosliwie, tylko bylo to moje spostrzezenie, a wlasciwie moich dzieci. W W-wie nie bylam to nie wiem, ale Wroclaw i Krakow i pare innych miast zaliczylam. Dwie moje kolezanki sa otyle(obydwie wyksztalcone, zeby nie bylo niedomowien;)), ale stol u nich uginal sie od ciasta. Ja dla odmiany w Polsce przytylam bo ciasto jest tam najlepsze na swiecie:). Kaszalotow moze w Polsce nie ale muffin tops sa na porzadku dziennym. Smieszne jest tez porownywanie malej Polski, ktora tak naprawde dopiero niedawno liznela wielkiego swiata do USA gdzie sa zlepki roznych kultur, roznego zarcia od zarania jej dziejow.
                                  • jerseygirl67 Re: Nie pisalam o chorobliwie otylych... 27.01.11, 06:54
                                    Ja mysle ze w Polsce tez sa ludzi super otyli, tylko siedza w domach, bo przy braku tolerancji w naszym kraju boja sie wyjsc na ulice...
                                    • fogito Re: Nie pisalam o chorobliwie otylych... 27.01.11, 07:07

                                      jerseygirl67 napisała:

                                      > Ja mysle ze w Polsce tez sa ludzi super otyli, tylko siedza w domach, bo przy b
                                      > raku tolerancji w naszym kraju boja sie wyjsc na ulice...

                                      zwłaszcza te dzieci w domach siedzą, bo tu do szkoły chodzić nie trzeba ;)
                                • monhann2 Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 27.01.11, 14:09
                                  Bardzo duzo dzieci jest spas
                                  > ionych, bardzo wielu studentkom spod obcislych bluzek wylewaja sie love handles
                                  > . Tylko meska populacja pod tym wzgledem sie jakos trzyma.


                                  A ja co innego zaobserwowalam jak bylam w Polsce (Wawa i Krakow) latem zeszlego roku. Faceci sa ogolnie malo przystojni, sporo brzuchaci i lysi (co to za moda z tymi lysymi palami?), naprawde nie bylo na kim oka zawiesic. Za to kobitki bardzo zadbane, szczuple, zgrabne i ladnie ubrane. Nie zauwazylam jakiejs wiekszej nadwagi u kobiet niz kiedys. Nie przygladalam sie za to dzieciom. Oczywiscie mowie o ogole a nie o wyjatkach.
                                  • fogito Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 27.01.11, 15:51
                                    monhann2 napisała:

                                    > >
                                    > A ja co innego zaobserwowalam jak bylam w Polsce (Wawa i Krakow) latem zeszlego
                                    > roku. Faceci sa ogolnie malo przystojni, sporo brzuchaci i lysi (co to za moda
                                    > z tymi lysymi palami?), naprawde nie bylo na kim oka zawiesic. Za to kobitki b
                                    > ardzo zadbane, szczuple, zgrabne i ladnie ubrane. Nie zauwazylam jakiejs wieksz
                                    > ej nadwagi u kobiet niz kiedys.

                                    Mam podobne spostrzeżenia. Polscy faceci coraz bardziej zapuszczeni. Poza tymi co pracują w korporacjach. A kobiety coraz lepiej ubrane i zadbane. Może przez ten kontrast faceci tak blado wypadają, bo zapewne trzymają ten sam marny poziom ;/
                                    • zyta2003 Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 28.01.11, 06:33
                                      Ajajaj, z usmiechem przeczytalam powyzsze. Nie da sie zaprzeczyc, ze jak dotad Ameryka ustala trendy w swiecie. W otylosci tez i w tym kierunku ida inne kraje. Chociaz Europa zachodnia sie trzyma. Wspominane przeze mnie na innym watku Indie, gdzie ogromna ilosc ludzi w dalszym ciagu jest glodna,lub niedozywiona i chuda jak szkielety dorobila sie malutkiej klasy sredniej, gdzie procentowo jest wiecej grubasow niz w Ameryce.
                                      Kazdy ma swoja diagnoze, ja winie glownie auta, a nawet transport publiczny, no i taniosc i dostepnosc wszelkich slodyczy, paluszkow, chipsow... i podjadanie tego. Czesto tez jemy jedzenie czesciowo juz przetworzne. To znak czasu to nadmierna tusza. Niezaleznie od diet, jedzenia organicznego, zdrowego - tyjemy.
                                      W Polsce zawsze jadalo sie niezdrowo wobec obecnych standartow, a jednak nikt nie walczyl z otyloscia. Widocznie rasa ludzka wskutek ograniczopnego ruchu, latwoci dostepu do jedzenia sie degeneruje.
                                      Fogito, cos ty taka nerwowa na Ameryke, zawsze. Oprocz otylych ludzi, byle jakich lazienek i niewyksztalconych dzieci mozna znalezc tu cos pozytywnego. Oczywicie, jak sie chce>

                                      • fogito Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 28.01.11, 06:52
                                        zyta2003 napisała:

                                        > > Fogito, cos ty taka nerwowa na Ameryke, zawsze. Oprocz otylych ludzi, byle jak
                                        > ich lazienek i niewyksztalconych dzieci mozna znalezc tu cos pozytywnego. Oczyw
                                        > icie, jak sie chce>

                                        Nie tylko na Amerykę. Cięta jestem na wszelkie przejawy głupoty i chamstwa niezależnie od miejsca występowania. Podobnie wkurzają mnie wszechobecne psie kupy na ulicach w Polsce i bicie dzieci jako "metoda wychowawcza (też Polska).
                                        A co do Ameryki - pozytywy dla mnie to - wspaniałe krajobrazy, rdzenni Amerykanie (rzadkość niestety), musicale, dobry jazz (może trochę mniej teraz), tanie ciuchy i benzyna :)

                                        • zyta2003 Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 28.01.11, 17:13
                                          Zastanawiam sie, dlaczego zawsze bronie McD i wszelkiej i zmasowanegho ataku na tzw. kulture McD. Bo naprawde nie przezywam tak tej walki swiatlej czesci spoleczenstwa z piata kolumna zwana tym razem McD.
                                          Mysle, ze najwazniejszy jest umiar, zwlaszcza w jedzeniu i zazywanie ruchu, wszelakiego. Niestety zyjemy w kraju, gdzie jest nadmiar... jedzenia, srodkow transportu, odleglosci, ofert tv i internetowych i wszelkich innych zachecajacych do nieruchomego trybu zycia. Osobiscie nie jadam hamburgerow ani w McD, ani nigdzie indziej, bo po prostu od wielu lat miesa prawie nie jem. Nie pije nigdy tez coca coli. Nie dlatego, ze niezdrowa, tylko nie lubie. Wedlin nie kupuje wcale, mieso przygotowuje, kiedy zapraszam na obiad, w restauracjach tez celuje na niemiesne potrawy. Nie jestem wyjatkiem, nawet jest juz nazwa na ta wzrastajaca grupe ludzi, ktorzy jedza kilka lub kilkanascie razy do roku mieso, ale sobie zapomnialam.
                                          Do McD mam sentyment, bo byla to pierwsza praca mojego kilkunastoletniego syna. Tam nauczyl sie szacunku do pracy i przestrzegania procedur (zapewne pisalam juz o tym), a ktorych w tej sieci jest mnostwo. Po pol roku jednego dnia wywalono go. Strasznie to przezyl, a powod byl prozaiczny, zebrala sie grupka uczniow polsko-wloskich i zaczela cwaniaczyc do menagera zmianowego. Prawda zapewne lezala posrodku, dwoch dla przestrogi zwolniono. Kiedy rozmawialam nastepnego dnia z wlascicielem wlasciwie przyznalam mu racje, kogo mial zwolnic wyuczonego menagera, czy dzieciaka. To tez byla dobra lekcja, w nastepnynm McD, a potem juz w powazniejszej pracy nigdy nie byl skonfliktowany.
                                          Ponadto bronie McD, bo wlasciciel wraz z zona byli wielkimi filantropami. Na gormym Manhattanie jest np duzy i porzadny hostel dla dzieci (i rodzicow) przewlekle chorych na raka imieniem tego pana. Rodziny z Ameryki i spoza mieszkaja tu miesiacami w czasie kuracji, za symboliczna oplata. Juz dwukrotnie robilam "za transport" dowozac zywnosc na zorganizowanie dla rodzin swiatecznego poczestunku. Zona p. Ronalda McD praktycznie caly swoj majatek zostawila dla radia publicznego.
                                          Tak samo zawsze bronie W-marta, w ktorym nie mam okazji kupowac, bo po prostu do tej pory NY broni sie przed ta 5-kolumna. Teraz znow jest wielka dyskusja lokalna, czy to zabija, czy ozywia gospodarke, bo probuja wejsc. Tym razem wejda, tam gdzie ewentualnie chca sie rozgoscic mieszkancy witaja ich chlebem i sola (8 ty. miejsc pracy, osrodek rekreacji, uporzadkowanie terenu), wiec chyba glos wlascicieli sklepikow na rogu nie przewazy.
                                          Azeby udowodnic, ze nie odbieglam od tematu informuje za mediami, ze ta straszliwa siec prowadzi juz dzialy ze zdrowa, czy ekologiczna, czy organiczna, czy jak ja tam zwal zywnoscia. Ale czy to trendy kupowac taka zywnosc w W-marcie.
                                          • fogito Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 28.01.11, 19:31
                                            zyta2003 napisała:

                                            , ze ta stras
                                            > zliwa siec prowadzi juz dzialy ze zdrowa, czy ekologiczna, czy organiczna, czy
                                            > jak ja tam zwal zywnoscia. Ale czy to trendy kupowac taka zywnosc w W-marcie.

                                            Ja bym tylko chciała, żeby oni lepiej traktowali własnych pracowników i płacili im więcej. Bo nie chodzi o to, że jest ujmą kupowanie tam, tylko o to, że te niskie ceny okupione są czyjąś krzywdą. Podobne pretensje mam do Tesco, Biedronki czy Carrefour'a w Polsce.
                                            Wolę zapłacić więcj i wiedzieć, że pracownicy traktowani są jak ludzie.
    • beatamc Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 02.02.11, 00:43
      wytoczyc sie bedzie ciezko....
      www.hotmoney.pl/artykul/sieci-handlowe-atakuja-niesamowite-plany-na-2011-rok-18036
      • doctorjames Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 03.02.11, 03:46
        Bedac ostatnio w Polsce mialem okazje odwiedzic liceum w Warszawie i z przykroscia musze stwierdzic, ze zauwazylem sporo otylych dzieci.
        • beatamc Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 03.02.11, 03:56
          czy slowo 'zakupoholizm' istnieje dlugo w polskim slowniku?
          Az sie usmiechnelam na mysl o kolejkach za komuny :)
          • beatamc Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 06.02.11, 00:47
            www.youtube.com/watch?v=4IGtDPG4UfI&feature=fvw
            kiedys zrobilam podobny eksperyment z jablkiem.
            • edytkus Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 06.02.11, 06:04
              ee tam, jadalny przeciez nie jest, gdyby w tym hamburgerze byly pomidor i salata, albo jakis sos kanapka splesnialaby a tak wszystko sie zeschlo, za x lat w odpowiednich warunkach obroci sie w skamieline, albo proch ;) Poza tym co to za porownanie: kartofel i frytka, rownie dobrze mogla sprawdzic co szybciej sie zepsuje: swieza wisnia czy dzem wisniowy.
              • edytais Re: W Polsce bedzie jak w Ameryce:) 06.02.11, 07:38
                Ja jestem antyfastfoodowa i takis paskudztw nie tkne, ale zeschly hamburger to rzaden dowod na to jakie to jest niezdrowe.... Ja sama pieke chleb: miele organiczne ziarna na make, dodaje sol morska, wode bez chloru i fluoru i odrobine drozdzy. Pieke w ceramicznym naczyniu i tez znalazlam kromke starego chleba za szafka. Szafki nie odsuwalam przez kilka lat! Chlebek tez wygladal calkiem dobrze, nie bylo plesni, ale i chemii w tym tez nie. Po prostu zasuszyl sie.
                Jesli jedzenie nie jest wilgotne to suszenie jest najlepszym naturalnym sposobem na przechowanie. Mieso hamburgera ma duzo wypelniaczy i skrobii. Na pewno 100% miesny hamburger by mial wiecej wilgotnego i by sie zepsul, ale jesli wymiesza sie mieso mielone z duza iloscia maki i sporo soli to na pewno bedzie mniej wilgotny i szybciej wyschnie.
                Beef jerky to przeciez suszone mieso..
                Bakterie tak latwo nie czepia sie suchego jedzenia.
                Ja powinnam tez zaeksperymentowac: zrobic cienkiego hamburgera z organicznego miesa z domowa buleczka.... Tylko nie wiem czy wywolaloby to taka sensacje. Pewnie nie krazyloby po internecie jak tez z McD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka