agunia_mamunia Re: Zima. Święta. Pora żarcia i ślepienia w telew 16.12.04, 15:17 dla mnie osobiscie oprocz "zarcia i slepienia w telwizor"swieta Bozego Narodzenia maja bardziej"duchowy"wymiar.w ten szczegolny dzien przy kolacji wspominamy przyjscie na swiat naszego zbawiciela Jezusa Chrystusa.bardzo lubie wspolnie zgromadzic sie z rodzina przy jednym stole ,czytamy fragment z PIsma Switego i modlitwa wyrazamy nasze wdziecznosc i radosc z faktu przyjsca Jezus na swiat.pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze Radosnych Swiat. Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: Zima. Święta. Pora żarcia i ślepienia w telew 16.12.04, 21:13 agunia_mamunia napisała: > dla mnie osobiscie oprocz "zarcia i slepienia w telwizor"swieta Bozego > Narodzenia maja bardziej"duchowy"wymiar.w ten szczegolny dzien przy kolacji > wspominamy przyjscie na swiat naszego zbawiciela Jezusa Chrystusa... A w Maplewood, NJ, w szkolach publicznych, chórom i radiowęzłom szkolnym zakazano kolend i innych "akcentów religijnych" tudzież dekoracji byby się mogli muzułamanie i inni buddyści (Żydzi?) n.p. obrazić. Jaki z tego wniosek dla nas? N.p. że Stany to taki lekko pomigany kraj, w którym wskazana jest powściągliwość n/t radości z "przyjscie na swiat naszego zbawiciela Jezusa Chrystusa" itp. Odpowiedz Link
ulkaa Re: Zima. Święta. Pora żarcia i ślepienia w telew 16.12.04, 22:15 To jest analogiczne do tego, co kiedys pisales o zwalnianiu z pracy : ze pracodawca woli zwolnic bialego ,zeby nie byc posadzonym o rasizm. Chyba cos za daleko to wszystko u was zaszło:( Cmoku,jak sie wkleja wyrazy, ktore ukazuja sie na czerwono , a pod ktorymi jest jakas strona? Robisz to czesto, mozesz mnie oswiecic (prze swietami sie nie odmawia)? Potrafie tylko wklejac cale adresy. Z gory dzieki:)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
cmok_wawelski HTML 17.12.04, 01:11 ulkaa napisała: > To jest analogiczne do tego, co kiedys pisales o zwalnianiu z pracy : > ze pracodawca woli zwolnic bialego ,zeby nie byc posadzonym o rasizm. > Chyba cos za daleko to wszystko u was zaszło:( > Cmoku,jak sie wkleja wyrazy, ktore ukazuja sie na czerwono , a pod ktorymi jest > > jakas strona? Robisz to czesto, mozesz mnie oswiecic (prze swietami sie nie > odmawia)? > Potrafie tylko wklejac cale adresy. > Z gory dzieki:)))))))))))))))))))) Ja nie mam zamiaru odmawiać. Aż taki tajemniczy czarodziej nie jestem. To zabawne ale nie jest to tak prosto pokazać no ale spróbuję może tak: <-a h-r-e-f="h-t-t-p://www.adres.com">tu to co będzie widać na czerwono<-/-a> a teraz zabierz wszystkie co do sztuki minusiki (-) zostawiając wszystkie inne znaczki, spacje i literki ale zastąp www.... adresem linku a resztę hasłem jakie będzie widać jako "hyperaktywny" wyraz. To jest prosty HTML czyli hypertext markup language. Odpowiedz Link
ulkaa Re: HTML 17.12.04, 10:24 Dziekuje , jakby co - to sie jeszcze odezwe. Wesolych Swiat, cmoku, spelnienia zyczen i gwiazdki z nieba na Nowy Rok! :) Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: HTML-owych Świąt... 17.12.04, 14:59 O, moja droga, winszuję Ci też dobrze, ale tak łatwo się nie wywiniesz. Była lekcja to teraz proszę odrobić ćwiczonko i pokazać, że załapałaś. :) :) :) c-z-e-k-a-m-y.... Odpowiedz Link
ulkaa Re: HTML-owych Świąt... 17.12.04, 17:02 No dobrze , zostalam przylapana :-D Kiedy to przeczytalam ,stwierdzilam, ze to jednak narazie czarna magia i postanowilam zglebic to pozniej, jak znajde troche wiecej czasu. Jestm uparta, wiec bede probowac. Dam znac , albo sie przyznam do porazki, niestety... Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: HTML-owych Świąt... 17.12.04, 19:09 :) P.S. NIE PODDAWAJ SIĘ TAK ŁATWO wystrarczy, że z mojej recepturki zabierzesz wszystkie minusiki i wlepisz jak jest. Adres nie zadziała ale potem popraw adres i gotowe Odpowiedz Link
agunia_mamunia Jezus-moj Pan i Zbawiciel:)) 16.12.04, 23:52 moze jest tak jak piszesz drogi cmoku ale ja nie za bardzo sie przejmuje tym co mysla inni ,ani nie bede tez powsciagliwa z wyrazeniem mojej opinni na temat przezywania swiat Bozego Narodzenia.tak jak napisalam dla mnie i mojej rodziny jest to czas prawdziwej refleksji i przezywania pamiatki przyjscia na swiat Syna Bozego .pozdrawiam:) Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: Jezus-moj Pan i Zbawiciel:)) 17.12.04, 01:02 agunia_mamunia napisała: >.... >.... >.... >.... Odstajesz. Hej a wiesz, że z powodu buddyzmu nigdy nie było żadnych wojen? Odpowiedz Link
macsue Zubrowka 17.12.04, 23:47 Czy wypada dac w prezencie moim szefom, prawnikom? Jeden jest Zydem i zastanwiam sie czy oni pija wodke? Nie chce strzelic gafy ale wiem ze Amerykanom-Kubanczykom w Miami Zubrowka strasznie smakuje.... Odpowiedz Link
brutt Re: Zubrowka 18.12.04, 06:30 To zalezy w jakim zawodzie/pracy pracujesz. Jesli w biurze to dawac wodke raczej nie wypada. Jesli jestescie bliskimi znajomymi to moze i tak. Odpowiedz Link
brutt Przepraszam nie doczytalem o prawnikach 18.12.04, 06:31 Wodka raczej nie. Ale jest to moja opinia. Pozdr. Odpowiedz Link
cmok_wawelski Wódka 18.12.04, 16:08 Właśnie leci do mnie 4 flaszki z polskiego Duty Free, do których przypadkowo doczepiona jest znajoma, po którą jadę dzisiaj do Aeropuerto El Newarko. Flaszka Żubrówki tam $5 a tu $20-30, przy czym niezupełnie o oszczędności chodzi. Chodzi o to właśnie, że to przywiezione zza mórz i lasów jak jakiś "nektar życia" czy cóś... ;) Jest to owszem dobry gift ale uwarunkowany. Butelki z płynami do picia ludzie przekazuja sobie tutaj jak najbardziej n.p. idąc na wspólną imprezę ale podobnie jak dawanie kompletu sexy bielizny trzeba wiedzieć komu i kiedy ;) ;) Na ten cel co ja wymysliłem czyli dla fachowców, którzy instalują to co ja sprzedaję a jest to też Made in Poland - powinien być naprawdę w porządku. ZAPYTAŁEM JEDNAK NAJPIERW czy pijają mocniejsze alk. i dopiero potwierdzenie spowoduje danie. Po prostu nie znając kogoś naprawdę dobrze nie wiesz czy n.p. czasem nie jest n.p. akurat na utrzymywanej w dużej tajemnicy kuracji odwykowej a Ty BOOOM flaszkę mu w prezencie! jest to skrajny przykład ale naprawdę wystarczy zapytać tak jak zapytałaś tutaj. Dobrze to więc o Tobie świadczy i na pewno sobie poradzisz. Odpowiedz Link
macsue Re: Wódka 18.12.04, 17:34 o kurcze, dobrze ze sie zapytalam, tak jakos mnie wypytuja o Polske i rozne polskosci i chcialam im dac cos dobrego i polskiego ale moze w takim razie upieke im makowiec, czy wtedy pomysla ze chce ich otruc tym czyms czarnym? Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: Wódka 18.12.04, 18:38 Hej, nie nas się pytaj tylko ich! Polska wódka jest całkiem dobrym prezentem pod warunkiem, że piją (pijają) wódkę. To samo makowiec (poppy seed cake) czyli ciasteczko heroinowe. Kiedyś na imprezę przedświąteczną przyniosłem barszcz czerwony z uszkami i bigos. Odwróciłem się w rozmowie i o mało co nie zalali BigOza tym Borshtchem. Trzeba pytać co lubią (lub czy chcą spróbować) i... kontrolować sytuację. Żadnych siurpryz czyli niespodzianek. Odpowiedz Link
cmok_wawelski Jedzonko 18.12.04, 18:45 Przygotowanie jedzonka to b. dobry pomysł. Bardzo dużo elementów kuchni żydowskiej jest praktycznie identyczne z polską. Może to wywołać zachwyt. Pod warunkiem oczywiście, że będziu to ustalone że przynosisz żarcie. Polacy mają - jak słusznie wyczuwasz - inne zwyczaje, n.p. w PL nie trzeba do nikogo dzwonić tydzień wcześniej żeby wpaść. Wpada się i już. Tutaj tak nie jest. Odpowiedz Link
macsue Re: Jedzonko 18.12.04, 19:35 dzieki, dzieki Ja tego nigdzie nie przynosze (nie jest to zadna impreza), po prostu chcialam im cos dac w prezencie bo sa fajni a na dodatek zegnamy sie w styczniu wiec prezent ma byc swiateczno-pozegnalny a przy tym oryginalny. Wiec w moim przypadku byloby to upieczenie makowca i danie im po ladnym makowcu opakowanym swiatecznie i przyniesienie tego do biura przed swietami tak zeby sobie mogli zabrac do domu. Czy to nie zbyt intymny prezent-kobieta piecze ciasto dla faceta? Czy mam do tego dolaczyc jakis opis uzycia? Albo z czego to? No bo ta historia z barszczem i bigosem jest pewnie jakas przestroga. A Wy co dajecie swoim bossom? Odpowiedz Link
edytkus Re: Jedzonko 19.12.04, 02:32 W moim domu na Wigilie jedna z tradycyjnych potraw sa kluski z makiem. Moja Mama zrobila je raz dla rodziny mojego meza - nikt nie chcial nawet sprobowac bo "to czarne nie wygladalo apetycznie." Moze upiecz pierniki? Albo podaruj polskie bombki jesli mozesz - tym prezentem amerykanscy znajomi nie gardza, tylko co roku pytaja co jest na nich napisane ;) Odpowiedz Link
macsue nieapetycznosc 20.12.04, 21:03 No wlasnie, a propos tej nieapetycznosci, kluski z makiem byly dla nich nieapetyczne, a te ich slodkie ciacha (birthday cakes) z lukrem slodkim az do bolu ale bez zadnego smaku? One sa apetyczne? Mieszkajac tu juz 3 lata teraz dopiero zdaje sobie sprawe ze kuchnia domowa mojej babci i mamy to jest "gourmet cooking" w porownnaiu do tego co sie tutaj jada. Przeciez taki polski pyszny makowiec, oryginalny nowy smak, cos innego, cos pracochlonnego to jest super gourmet wyrob w porownaniu z tym czym oni sie zajadaja (te obrzydliwe ciacha z chocolate chips skladajce sie jedynie z cukru i masla)I oni makowcem pogardza bo im nieapetycznie wyglada? Ach, o smakach sie pewnie nie duskutuje albo malo tolerancyjna jestem ale ostatnio zaczynam po prostu buntowac sie przeciwko temu jedzeniu, nawet na lunch nie chodze bo mam juz dosyc ciagle tego samego. Pewnie ludzie z NYC albo innego duzego miasta nie maja tego problemu ale ja mieszkam w malym miasteczku studenckim i nie ma tu zbytniego wyboru poza typowymi chain restaurants i "fats" foods. Ze slodyczy jedyne co tu lubie to tiramisu z Beppa Di Bucco i sernik z Cheesecake Factory. Odpowiedz Link
brutt Bombki do dobry pomysl 20.12.04, 23:12 Wlasnie w tym roku tak zrobilem. Tylko to prezent nie dla wszystkich. Wyznawcy mojzeszowi nie swietuja BN i ubierania choinki. Wiec trzeba uwazac. Co to makowca to tez sadze ze to swietny pomysly. Tutaj gdzie mieszkam ludzie przepadaja za oryginalnymi i niecodziennymi daniami. Raz gdy przynioslem bigos na tzw.potluck, Meksykanie jedli go z tortilla. I ja sprobowalem i wiecie co? Bardzo dobre bylo. Tak nastapilo male food fusion. :))) Odpowiedz Link
macsue Re: Bombki do dobry pomysl 20.12.04, 23:54 No wlasnie, w moim przypadku to bombki odpadaja ze wzgledu na wyznanie jednego z obdarowanych. A tak na marginesie to na czym polegaja polskie bombki? Bo z tego co tu widze bombki to sa takie same jak "polskie". Chyba ze u mnie w moim polskim domu zesmy ladnych bombek nie mieli i teraz nie wiem. Czy chodzi Wam o jakies takie recznie malowane? Odpowiedz Link
edytkus Re: Bombki do dobry pomysl 21.12.04, 01:45 macsue napisała: > A tak na marginesie to na czym polegaja polskie bombki? Bo z > tego co tu widze bombki to sa takie same jak "polskie". Czy chodzi Wam o > jakies takie recznie malowane? Noo one sa taaakie... no polskie ;) czyli hand made in Poland, szklane, ladnie malowane. Fakt tutaj sa podobne, ale co polskie to polskie. Wiesz, to moze tradycyjnie podaruj wedlowskie czekoladki w blaszanym pudelku? PS. Rodzina mojego meza nie jada ciast ani slodyczy, nie lubia (pewnie dlatego, ze, jak slusznie zauwazylas, dorastali wsrod sztucznie slodkich amerykanskich "wspanialosci"). Z amerykanskich wyrobow cukierniczych lubie ciasta z kremem canoli, fruit cake i pumpkin pie z miejscowej cukierni, ale prawie nigdy nie kupujemy bo nie ma komu jesc. Odpowiedz Link